Cava Herondale Posted January 4, 2015 Share Posted January 4, 2015 Kto powiedział, że w kuchni nie ma miejsca na eksperymenty? Sama czasami lubię tworzyć coś zaskakującego. Jeśli macie jakieś przepisy na dania Waszej roboty, podzielcie się swoją twóczością. Mogą to być też przepisy Waszej rodziny, czy też znajomych (albo znalezione w w Internecie przepisy na sprawdzone dania, desery itp.). Link to comment Share on other sites More sharing options...
OttonandPooky Posted January 4, 2015 Share Posted January 4, 2015 Osobiście nie umiem gotować, ale zawsze gdy jadę do mojej kumpeli ...zawsze mam okazje spróbować jej eksperymentów które w 100% zawsze są smaczne i nietypowe. Polecam ten oto przepis na omlet, ostatnio ona przygotowała mi to na śniadanie (wersja bez papryki i ziół), palce lizać! Mniam http://moniczkawkuchni.blogspot.com/2013/03/omlet-z-daktylami-i-feta-na-wyjatkowe.html Link to comment Share on other sites More sharing options...
Spike Spiegel Posted January 6, 2015 Share Posted January 6, 2015 To ja się postanowię podzielić czymś co sam ukleciłem. Nazywa się to potocznie "Żarcie z Metra", a dlaczego "z Metra"? Ponieważ zostało stworzone według założeń uniwersum postapokaliptycznego Metro 2033. W tymże świecie ludzie, by przetrwa katastrofę schowali się w moskiewskim metrze i po wielu latach żyją tylko dzięki diecie opartej na mięsie świń (notabene ślepych), oraz grzybach (przezroczystych, bo skąd mają nabrać pigmentu jak nie mają naturalnego światła?). Towary takie jak przyprawy, ryż, makaron, czy nawet warzywa stały się czymś wręcz luksusowym. Wróćmy do tematu - Jest to danie mięsne, z wieprzowiny, do tego tłuste, także na pohybel cholesterolowi i zaczynamy: Potrzeba: 500g mięsa wieprzowego (polecam szynkę, nie polecam mielonego) 1000g Pieczarek Kostkę smalcu wieprzowego. Sól Pieprz Opcjonalnie: Cebula Musztarda francuska Pieczywo (Sam używam bułeczek typ Ciabata) Mięso kroimy jak kto woli, ja osobiście preferuję cienkie paski, bądź kostkę Pieczarki myjemy pod zimną wodą, i kroimy w plastry (jak ktoś chce niech obiera, ja osobiście nie obieram, tak jestem świadomy, że zarazki i w czym te grzyby rosną - don't care if it tastes good) Dużą i najlepiej głęboką patelnię podgrzewamy,a następnie aplikujemy na nią około 1/4 kostki smalcu. Moja rada - zawszę lepiej dać mniej niż więcej, w razie czego można dołożyć, a zlewanie nadmiaru gorącego tłuszczu to straszna bolączka. Na rozgrzany tłuszcz wrzucamy mięso i smażymy je na wolnym ogniu, często przewracając, aby dobrze się obsmażyło. Tuż po wrzuceniu na patelnię sypiemy pieprzu do smaku (nigdy soli! Nie wolno niczego solić w trakcie smażenia!) W tym momencie możemy dodać (jeśli chcemy) pokrojoną w kostkę cebulę (wystarczy spokojnie jedna średniego rozmiaru) Gdy mięso jest gotowe, przykręcamy ogień i dodajemy pokrojone pieczarki, mieszamy i dusimy pod przykryciem na wolnym ogniu, pamiętając by co jakiś czas mieszać intensywnie potrawę. Solić należy dopiero gdy pieczarki zaczną brązowieć, a całe danie zacznie powoli przypominać sos. Na koniec jeśli chcemy możemy dodać musztardę francuską (mały słoiczek wystarczy, polecam musztardę firmy Develey), po raz kolejny mieszamy i voila! Pozostaje jedynie nałożyć do menażki (albo nafaszerować tak stworzonym farszem pieczywo - gorąco polecam), zasiąść nad kagankiem, na którym radośnie grzeje się herbata i wsłuchać się w tajemnicze odgłosy tuneli 1 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Guest ChrisEggII Posted January 7, 2015 Share Posted January 7, 2015 Może niekoniecznie danie, ale dosyć oryginalnie. Polecam do kawy dodawać pół łyżeczki kakao (czystego, nie takiego do mleka ) Wraz z cukrem, opcjonalnie z mlekiem, smakuje bardzo dobrze. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Zegarmistrz Posted January 7, 2015 Share Posted January 7, 2015 (edited) Dobra, dodam coś od siebie. Jest z tym trochę roboty, ale koniec końców dobrze wychodzi. Co następuje, będzie nam potrzebne to i owo, ja zwykle lubię duże porcje, wiec składniki trzeba będzie dostosować po swojemu. Gotowi? 1-2 woreczki ryżu białego długoziarnistego. 1-2 piersi z kurczaka 1 papryka czerwona 1 papryka zółta 1 papryka zielona 1 czerwona cebula 100-200g pieczarek(lub kurek, kwestia gustu) Olej 1 słoik sosu słodko kwaśnego wujaszka Bena(lub własnej produkcji, jak kto wili, mnie wujek Ben nie zawiódł jeszcze ) Sól Pieprz Szczypta ziół prowansalskich Ryż gotujemy, dodając do niego 2 stołowe łyżki oleju. Myjemy warzywa, drylujemy z pestek. Paprykę kroimy w długie paski, następnie każdy pasek kroimy na 3 równe części(a przynajmniej staramy się), cebulę kroimy w krążki. Wrzucamy na rozgrzaną patelnię trochę oleju, następnie paprykę czerwoną, cebulę, trzymamy na małym ogniu żeby się delikatnie poddusiła. Po 3-4 minutach dodajemy paprykę żółtą, i po kolejnych 3 minutach zieloną. Całość posypujemy solą i pieprzem(wedle uznania i smaku). Podduszamy delikatnie, ja na przykład wolę kiedy papryka jest jeszcze trochę twarda, ale co kto lubi. Teraz pora na kurę. Mam swój sposób robienia mięsa, więc można to zrobić po swojemu, albo po mojemu. Po mojemu to idzie tak: na desce do krojenia ułóż piersi pionowo do siebie węższą stroną. Rozetnij je na pół, tnąc od góry w kierunku swojej osoby. Następnie, od góry(szerokiej części) kroimy mięso poziomo w paski grubości 2-3 cm(wedle uznania). Powtarzamy z drugą piersią. Piersi nie ubijamy, potrzebna nam jest kura a nie kotlet z kury ;> Na osobnej patelni podsmażamy piersi. Podsmażamy do uzyskania ładnego, nie surowego koloru, następnie zakrywamy do podduszenia dodając wcześniej szczyptę ziół prowansalskich dla aromatu. Pieczarki myjemy, kroimy drobno i dodajemy do mięsa. Ryż odsączamy, zostawiamy żeby osechł z wody, wracamy do patelni z warzywami. Wlewamy na patelnię sos, delikatnie mieszając całość. Pora na finisz. Nakładamy ryż do miseczek(czy w czym wy lubicie jeść, używam do tego miski na zupkę chińską, około 500ml pojemności, może troszkę więcej), głęboką chochlą naciskamy na sam środek ryżu żeby zrobić "gniazdo". Do gniazda nakładamy wcześniej upichconego kurczaka, całość zalewamy przygotowanym sosem z warzywami. Gotowe, smacznego. To danie główne, wypadało by też dać coś na zagryzkę. Czyli danie na szybko. Składniki: 2-3 bagietki 200g pieczarek 200-300g kostka sera(dobry jest gouda choć mazdamer też robi swoje ) 1 piekarnik(można też zrobić na patelni ale wtedy jest trochę więcej roboty). Piekarnik nastawiamy na 200 i grzejemy skubańca przez co najmniej 10 minut. Bagietki kroimy na pół, drylujemy starając się nie uszkodzić ścianek. Nie wyrzucamy ani nie wyjadamy wydłubanego pieczywa - przyda się. Bierzemy pieczarki, myjemy i szatkujemy(dobry do tego jest robot kuchenny, ale jak nie ma to nożem). Ścieramy ser na średnich bądź małych oczkach tarki, dodajemy 3/4 do pieczarek. Resztę sera mieszamy z wydziobanym pieczywem. Napychamy bagietki farszem grzybowym, wejście zalepiamy mieszanką pieczywa z serem. Powtarzamy na pozostałych bagietkach. Bagietki(najlepiej w rękawicach) układamy na ruszcie w piekarniku, zostawiamy na kilka minut(mi zwykle wystarcza 4-5 minut), do rozpuszczenia sera. Po wyciągnięciu można podawać jako danie ze sztućcami, albo jako przekąski(trzymta i nie upuśtta). Tylko uwaga, zawartość w środku może być bardzo gorąca, nawet kiedy już na zewnątrz ostygnie! Żeby się kto głupio nie poparzył. Edited January 7, 2015 by Zegarmistrz 2 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Alekseł Posted January 17, 2015 Share Posted January 17, 2015 No dobra, to może i ja coś wrzucę :-) 1 cukinia 2 pomidory (no chyba, że ktoś nie lubi jak jest bardzo pomidorowo, wtedy jeden) 1 kulka mozzarelli. sól, pieprz i inne przyprawy do smaku. - cukinię myjemy i kroimy w plastry, a następnie wrzucamy na patelnię z rozgrzanym masłem/oliwą z oliwek - pomidory i mozzarellę również kroimy w plastry - gdy cukinia będzie miękka (trzeba pamiętać by się nie przypaliła) dorzucamy do niej pomidory i przyprawiamy według uznania. - gdy wszystko ładnie się wymiesza, a pomidory się rozciapciają dorzucamy mozzarellę i czekamy aż się rozpuści. - po rozpuszczeniu mozzarelli danie jest gotowe ^w^ Link to comment Share on other sites More sharing options...
Lordek Posted January 22, 2015 Share Posted January 22, 2015 (edited) To ja się podzielę czymś, czym wykarmiłem batalion broniaczów nocujących w naszej bazie podczas VII Wrocławskiego. Jest to biedacka, studencka wersja chili con carne. Chociaż przy zamianie jednego składnika ma do tegoż bliżej, ale to potem Polecam z racji łopatologiczności, jednogarnkowości i ceny. Ilość podana poniżej to w zależności od ceny poszczególnych składników około 15 złotych. Składniki (na 4 porcje dla dwóch wściekle głodnych osób lubiących dużo zjeść): -500g mięsa mielonego, tutaj polecam wieprzowo-wołowe -1 duża cebula -1 puszka (bodajże około 380g) kukurydzy konserwowej -1 puszka (pewnie podobna wagowo) czerwonej fasoli -1 kartonik (500ml) przecieru pomidorowego, można to znaleźć pod włoską nazwą passata/1 puszka krojonych pomidorów (o tym co daje taka zamiana przy efekcie końcowym, za chwilę) -1 słoiczek (~190g) koncentratu pomidorowego -4/5 łyżek stołowych oleju -Przyprawy: sól, pieprz, chili, opcjonalnie kmin rzymski (broń Boże nie mylić ze zwykłym kminkiem, bo wyjdzie wam syf) Tak więc wlewamy olej do garnka, po czym rozgrzewamy go. Cebulę kroimy w kostkę lub piórka (wedle uznania), po czym musimy ją zeszklić. Po osiągnięciu tego celu dodajemy mięso i kontynuujemy smażenie (średni ogień, mieszając od czasu do czasu), aż nabierze ładnego koloru. Poznacie bez problemu, pewnie każdy z was widział kolor kotleta mielonego w środku. Kiedy będzie już ładnie przysmażone, zaczynamy dodawać puszkowane ingredienty - fasolę i kukurydzę. Razem z wodą, nie odlewamy jej. Od razu po tym dodajemy przecier i calutki koncentrat. Należy cały czas pamiętać o mieszaniu. Po dodaniu tych dwóch ostatnich składników winno się zmniejszyć ogień na najmniejszy i powoli gotować. Na tym etapie możemy dodawać wszystkie przyprawy oprócz soli. Ta wędruje do garnka pod sam koniec gotowania - nie chcecie jeść słonego syfu przez wcześniejsze posolenie, zanim wasz sos się zredukuje. Przyprawy oczywiście według uznania. Danie jest gotowe po zagotowaniu. Bardzo fajnie smakuje z torebką ryżu w roli dodatkowego zapychacza. Wersja z puszką krojonych pomidorów - tę opcję polecam, kiedy planujecie robić coś w rodzaju buritto. Z racji mniejszej ilości wody (puszka pomidorów zamiast 500ml przecieru) i w dalszym ciągu tej samej ilości koncentratu, otrzymujemy bardzo fajny efekt końcowy - swoisty farsz, którym świetnie można napełniać tortille. My preferujemy wersję z przecierem, ponieważ więcej sosu = fajnie wymieszany z nim ryż na talerzu Zamiast przyprawy chilli można także używać ostrych papryczek. Czas przygotowania to, w zależności od tego jaką ilość przygotowujecie, 30 minut (przy powyższej ilości składników) do około 50 minut (wielki gar z Wrocławskiego dla 6 osób na dwa posiłki dla każdego) Lista najedzonych aprobujących : Lordek Cygnus Miskof Amol Żyźwił Niklas Edited January 22, 2015 by Lordek 3 Link to comment Share on other sites More sharing options...
Guest Posted January 25, 2015 Share Posted January 25, 2015 Polecam bardzo mocno. kiedyś wrzucę jakiś mój przepis jak sobie przypomne proporcje bo nie pamiętam nigdy xD Link to comment Share on other sites More sharing options...
Gray Picture Posted January 27, 2015 Share Posted January 27, 2015 (edited) Dobrze, to ja dodam dzieło moich eksperymentów smakowo-kolorowych. Muffinki Suche składniki: 2 szklanki mąki 3/4 szklanki cukru pudru 2 łyżeczki proszku do pieczenia cukier waniliowy Mokre składniki: 1 szklanka mleka 1 jajo 1/2 szklanki oleju roślinnego 1 łyżeczka aromatu (tutaj mamy całkowitą dowolność, choć ja preferuje smak mango lub kiwi, ale takie zwyczajne jak śmietankowy czy pomarańczowy, też mogą być) Inne składniki: dżem / marmolada / powidła barwnik ewentualnie posypka Pieczenie: około 20-25 minut temp. ok. 180oC Przygotowanie: No... ee... W jednej misce mieszamy składniki suche, a w drugiej mokre. Następnie mieszamy zawartość tych misek i na koniec dodajemy barwnik. Mieszamy do uzyskania jednolitej masy. Bierzemy blachę do muffinek i wykładamy ją papilotkami. Potem nakładamy trochę ciasta do papilotek, następnie dżem i znowu ciasto. Sypiemy posypkę na wierzch i pieczemy. Smacznego Gotowe wyglądają tak: https://drive.google.com/file/d/0B92l5T3m98nJRDBPRWs5RWx6OTQ/view?usp=sharing https://drive.google.com/file/d/0B92l5T3m98nJbWEtY1VReEZWMmc/view?usp=sharing P.S.: Barwniki, aromaty do ciasta i ty podobne zamawiam z tej strony, ale można też użyć tych dostępnych w zwykłych sklepach, lub nie używać barwnika wcale. Edited January 27, 2015 by Gray Picture Link to comment Share on other sites More sharing options...
WhiteHood Posted June 2, 2015 Share Posted June 2, 2015 (edited) To może i ja coś dodam. Nie będzie to nic wyjątkowego czysta klasyka. Ludzie często to nazywają spaghetti alla boloñesa. Spaghetti alla boloñesa coś takiego nie istnieje.Powinienem podać przepis na Tagliatelle al ragù, ale niech będzie Spaghetti al ragù (troszkę zmodyfikowany) Na początku rady dotyczące gotowania pasty -Woda ma być bollente (Musi mocno wrzeć) -1 litr wody na 100g pasty (niekoniecznie) - Nigdy nie przykrywaj gotującej się pasty - Mieszaj co 2 minuty - Nie dolewaj oleju czy tam oliwy - To ty masz czekać na paste, nie pasta na ciebie - Dobrze jest żeby pasta była ugotowana al dente chyba, że robimy risotto - Zawsze sólcie wodę - Nigdy nie nakładaj sosy na paste. Zawsze obtaczaj paste w sosie - Paste mieszaj drewnianą łyżką. Składniki: Oliwa z oliwek( nie olej rzepakowy, nie oliwa z wytłoczyn) 2 cebule 4 ząbki czosnku 2 łodygi selera 500 g mięsa mielonego wieprzowego łopatka (może być inne, koszty trzeba ciąć) 500 ml passata lub pomidory z puszki krojone 2 łyżki koncentratu pomidorowego 200 ml wody z gotowania pasty ( mniej więcej, sos to nie zupa) pieprz czarny( może być inny) drobno młotkowany , sól, zioła według uznania ja preferuje szałwie i bazylie, ale to wszystko zależy od gustu. Pominę obróbkę wstępną brudną Cebule i łodygi selera kroimy w brunoise, ale jeśli ktoś chce może w jardinière. Marchew można zetrzeć na tarce na grubych oczkach nie polecam kroić w julienne. Rozgrzewamy oliwe i wrzucamy pokrojone warzywa. Podsmażamy na średnim ogniu około 5 min. Warzywa się zaszklą. Dodajemy mięso i całość podsmażamy. Teraz dodajemy passate, koncentrat, wodę, przetarty czosnek, zmniejszamy ogień i gotujemy jakieś 2 godziny bez przykrycia, oczywiście mieszamy co jakiś czas. Na koniec dodajemy przyprawy. Za to co teraz powiem to Italjeńce by mnie powiesili. Można dodać odrobinę masła na koniec. Podajemy z pastą spaghetti albo raczej podajemy spaghetti z ragu Edited June 2, 2015 by White Hood Link to comment Share on other sites More sharing options...
Guest Ziemowit Posted June 24, 2016 Share Posted June 24, 2016 Łopata w ruch 2 opakowania ciasta francuskiego Parówki (Najlepiej Berlinki, Sokołów są za grube) 20 dag żółtego sera 1 szt. jajko 1 opakowanie ketchupu bądź jakiegoś pasującego sosu Sposób przygotowania 1. Ścieramy ser na tarce 2. Rozwijamy ciasto francuskie i dzielimy je na kawałki. Na dwie parówki potrzebny jest jeden kawałek ciasta francuskiego 3. Układamy parówki na blaszce 4. Wstawić do piekarnika, piec 20 minut w temperaturze 180 stopni 5. Smacznego ZDJĘCIA Link to comment Share on other sites More sharing options...
Bronek Posted July 19, 2016 Share Posted July 19, 2016 (edited) 55 minut temu SPHRAX napisał: A najlepsze, że mi to smakuje... Ciekawy masz gust Mój brat jadł kiedyś kanapki z kiełbasą i dżemem porzeczkowym. NAZWA: COŚ Składniki: -pomidory -jakiś ser (np.żółty) -jakieś przyprawy Przygotowanie: Pokroić pomidory w plastry i ułożyć na talerzu. Na każdy plaster pomidora ułożyć plaster sera. Posypać jakimiś przyprawami i wsadzić do mikrofalówki, żeby roztopić ser. Edited July 19, 2016 by Bronek Link to comment Share on other sites More sharing options...
Guest Posted November 20, 2016 Share Posted November 20, 2016 No niestety miałem mało kaszanki, ale co tam zrobie pomyślałem, więc zrobiłem.. mnożenie kaszanki i tak powstała "jajecznica z kaszanką" (nazwa robocza). Ilość tyle ile mamy i uznamy za potrzebne, bo to raczej potrawa z tego co jest w lodówce pod koniec tygodnia. LISTA: kaszanka ile masz, ile chcesz mieć - jajka - cebula - szynka, boczek, krakowska nie ważne byle by było mięso No to na patelni masło bądź olej, dodajemy mięso leciutko podpiekamy na patelni z cebulką i kaszanką, jak już wszystko ładnie zapachnie to wbijamy jajka dodajemy przyprawy (jakaś sól, pieprz i co jeszcze uznajemy) jak uznamy że gotowe to na talerz z chlebem. A na popicie zamiast herbaty... Sok z kiszonych ogórków. Dosyć specyficzny smak więc zapewne nikt nie zje do końca, ale polecam A i wygląda strasznie ale za to smak dobry, bo czuć kaszankę. Link to comment Share on other sites More sharing options...
fallout152 Posted November 2, 2018 Share Posted November 2, 2018 Ostatnio dobrą zupę odkryłem. Prostą, szybką w przygotowaniu (tylko 3 składniki), naturalną, bez żadnych kostek, nawet nie trzeba solić. Przy czym jest bardzo gęsta (powstaje kożuch) i sytna. Na mały garnek 4 litrowy (chyba, że to nie są 4 litry, muszę się upewnić): -4 ziemianki pokrojone w kostkę (ugotować najpierw). -2 małe łyżki sosu chili. -2 puszki fasoli podsmażonej (przez chwilę) na patelni. -Woda, lub na bogato sok pomidorowy, ale przy samej wodzie i tak będzie gęstość i smak. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts
Create an account or sign in to comment
You need to be a member in order to leave a comment
Create an account
Sign up for a new account in our community. It's easy!
Register a new accountSign in
Already have an account? Sign in here.
Sign In Now