Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
Quuezy

[Gra]Middle-earth.

Recommended Posts

Wybaczcie za spóźnienie, miałem coś do załatwienia.

 

Znajdujecie się w Arnor, dokładniej w The Shire, w Bree (przypadkowo, nawet nie patrzałem dokładnie na miejscowości więc poprostu już z tego skorzystałem), musieliście wypocząć po ciężkiej podróży. Noc przebiegła bezstresowo i wszyscy jesteście w miarę wyspani. Pogoda nie zbyt sprzyja podróżom, wszędzie jest śnieg, lecz jasno świeci słońce ze strony południowej. Idziecie na dół w stronę karczmy i rozsiadacie się przy swoim stole, jak wczoraj. Blanry prosi karczmarza do siebie i zamawiacie swoje pierwsze śniadanie. Podczas gdy wasza czwórka objada się, Frelith Neithan (Frey) znajduje się dokładniej w domu Elronda - Rivendell. Czuje się tam bezpieczna, zwiedzając tutejszy rynek, nie ma możliwości aby coś jej tam zaszkodziło.
 
I tutaj zaczyna się cała akcja, możecie robić co chcecie, et cetera, na początku pozwole sobie skupić się bardziej na Frey, ponieważ jest tam sama i wymaga specjalnej uwagi, wy będziecie mogli prowadzić dialogi i mówić dokąd się udajecie itd. itp. 
 
Niżej daje mape Śródziemia, aby łatwiej buło się wam rozpoznać gdzie jesteście, co i jak. (jest interaktywna :D)
 
Nie gramy w RP 1:1 z powieścią Tolkiena, więc można nawet całkowicie nie nawiązywać do LoTR i Hobbita, lecz do historii Śródziemia i ważnych jej zakątków owszem.
 
 
p.s nie zrozumcie mnie źle, na wszystkich poświęcę uwagę, ale głównie wpierw na Frey bo mam taki kaprys.
Edited by Quuezy

Share this post


Link to post
Share on other sites

Thrain siedział w kącie karczmu z kapturem na głowie. W zębach miał fajkę a w lewej ręce kufel zimnego piwa. Prawa wciąż spoczywała na mieczu. Czasem tylko się ruszył żeby wziąść fajkę, gdy druga wędrowała z piwem do ust Strażnika. Thrain obserwował wszystkich. Był czujny.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Blanry bawił się grotem jednej ze strzał, którą wcześniej wyjął z kołczanu, jego kufel był wciąż pełny, po prostu stał na blacie przed nim. Łucznik nie zwracał uwagi na nic innego niż na strzałę, którą właśnie się bawił

 

[Heh, też używam mapy lotrproject :D]

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zatem podchodzi do was duży krasnolud, z długą siwą brodą, hełmem z rogami, ogromną zbroją i mieczem przy pasie, wygląda na ok. 50. 

Wyciąga z kieszeni potargany świstek, rozwija go i pokazuje.

- Widzieliście go? -pyta

Na zdjęciu widnieje młody mężczyzna w wieku ok. 30 z krótkim zarostem i długimi włosami z mieczem w dłoni.

Co robicie?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Milka zdawała się pogrążona w myślach. Co chwila jednak zerkała w stronę swoich towarzyszy. No, może "towarzyszy" to było trochę za duże słowo: przebyli z nią tylko kawałek drogi ze Starego Lasu. Nie wzbudzali zaufania, ale zimą, kiedy śnieg zasypywał wszystkie drogi, podróżowanie z kim kolwiek było o wiele bezpieczniejsze niż samotnie.

Spojrzała z ukosa na zdjęcie. Wydawało się jej, że kiedyś już widziała podobnego typa. Hm. Na tym można było coś ugrać... a nawet jeśli nie, warto yło się dowiedzieć, o co chodzi.

- Może tak, może nie... - rzekła cicho, po czym przeciągnęła się wygodnie na krześle.

Edited by Battlebird

Share this post


Link to post
Share on other sites

[battle, nie możesz opisywać tego, co widzisz na obrazku, Queezy tylko to opisuje, zedytuj jakoś post, a z resztą nie ma między naszymi postaciami nikogo kto ma 30 lat :P Wytłumaczę ci: Queezy jest Mistrzem Gry w tej sesji, więc on opisuje co widzisz na rysunkach, co się dzieje, co znajdujesz w skrzyniach etc. ty tylko opisujesz to co robi twoja postać, możesz pisać cokolwiek co nie wpłynie na świat zewnętrzny :P Rozumiesz? ^^]

 

Blanry spojrzał na krasnoluda spod łba. - Nie widzieliśmy nikogo takiego, możesz iść popytać innych - Mruknął, po czym znowu skupił się na grocie strzały

Share this post


Link to post
Share on other sites

Krasnolud jeszcze raz pyta,

- Na pewno?

Wyciąga swój miecz z pochwy i wbija go w panele karczmy.

*skupił uwagę ludzi dookoła*

Share this post


Link to post
Share on other sites

Blanry spokojnie sięgnął po kufel i wziął łyka zimnego piwa. - Czekaj... Pomyślę... - Łucznik spojrzał w sufit, udając, że się zamyśla. - Nie - Odpowiedział równie spokojnie

Edited by Coolgat3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Thrain spojrzał na zdjęcie.- Nie widziałem go.- odpowiedział. Gdy krasnolud wbił miecz w ziemię mruknął.- Brawo. Właśnie uśmierciłeś kamień- i wziął łyk piwa.

Edited by Lucypher

Share this post


Link to post
Share on other sites

- I tak, i nie. - Milka wzruszyła ramionami, nic sobie nie robiąc z otoczenia ani sytuacji. - Na przyszłość: nie traktuj takiego porządnego miecza jak siekiery. - zwróciła się do krasnoluda, dotytkając delikatnie ostrza. - Jak ci jakaś potrzebna, to ja mam, możesz kupić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Blanry wyjął łuk zza pleców, schował strzałę do kołczanu i udawał, że bawi się ostrzami na ramionach jego broni, ale tak naprawdę po prostu chciał być gotowy na wszystko. Jeżeli jego głupi towarzysze zaczęli prowokować krasnoluda to było to niemal oczywiste, że takowy zaraz się wkurzy i zaatakuje. Tak. Blanry myślał o nich jak o głupich towarzyszach, tak ich przynajmniej postrzegał

Share this post


Link to post
Share on other sites

(nie zapytaliście się nawet jak ten gościu wygląda do czego mogliście nawiązać jakiś osobny wątek, na co liczyłem ale już za późno :P)

 

Krasnolud chowa miecz do pochwy, bierze pierwszy lepszy kufel z waszego "stolika" i rozkoszuje się wyśmienitym trunkiem, chowa pognieciony świstek  do kieszeni i odchodzi głośno tupiąc (like chłodny skurwiel, wyobraźcie sobie i tyle). Usiadł przy barze.

Share this post


Link to post
Share on other sites

(jednego ziomka brakuje, z/w zawołam go)


(nie ma go na mlpp, so narazie gramy bez niego aż dołączy.)


(reksiu potworku rycerzyku, masz zamiar dołączyć? czekam i czekam.. :P)

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Mogłby chociaż odpowiedzieć. - warknęła Milka, siadając przy stole. No jasne, w dodatku musiał wziąc jej kufel... - Jeśli on z takim podejściem szuka pomocy, to prędko jej nie znajdzie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Blanry westchnął i założył łuk na plecy, wstał i podszedł do baru, usiadł koło krasnoluda. - Jedno piwo - Powiedział Blanry do barmana, nie zwracał uwagi na krasnoluda

Share this post


Link to post
Share on other sites

Krasnolud spojrzał na Blanrego i spytał

- Czego tutaj szukasz, szczęścia? Heh.

Wziął kolejnego łyka wybornego trunku.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...