Skocz do zawartości

Recommended Posts

Napisano

-Ja też nie. Po prostu...nieważne. Nie wiem co się stało. Jesteś...zła? - Zack był wściekły. Na siebie. "Moron. Imbecyl. Naucz się w końcu myśleć ośle." - nie ooszczędzał siebie chłopak. Najchętniej by gdzieś wyszedł i przywalił banią w coś twardego.

Napisano

- Jestem... zagubiona - powiedziała opuszczając głowę. - Jesteś dla mnie.. ważny, ale nie wiem czy w ten sposób co trzeba. My... po prostu za mało się znamy - dodała robiąc kolejny krok do tyłu. Spojrzała na niego niepewnie.

Napisano

-Wiem. Wiem to aż za dobrze Thero. -"Chryste Panie, Zack. Jesteś tak tępy." - Zapomnijmy o tym, okej? Ja...chyba nie idę na lekcję. Przynajmniej nie na całą. Powiesz pani że zapomniałem wziąć czegoś z pokoju? - Nie czekając na odpowiedź odwrócił się i zaczął iść w drugą stronę. Na chwilę stanął i się obrócił. - Przepraszam. Nawet nie wyobrażasz sobie jak bardzo nie wiem co się właśnie stało...więc jeszcze raz...przepraszam. O ile to cokolwiek znaczy.

Napisano

Thera usiadła powoli na ławce, bo zrobiło jej się słabo. Nie wiedziała, co myśleć. Czuła coś do Zacka, ale bała się ryzyka. Nie chciała zawieść się, przez to, że za mało go zna.

Napisano

Felix wyszedł na korytarz i zobaczył Therę na ławce, wydawała się jakaś nie w sosie ale mało go to obchodziło, nie widział za to Zacka. - Hej, wiesz gdzie wywiało naszego boskiego surfera?

Napisano

- Poszedł do pokoju - powiedziała słabo. Czuła, że zrobiła błąd i zakręciło jej się w głowie. Złapała się za nią i upadła ciężko na ziemię.

((Zasłabła [emoji14] ))

Napisano

-Cholera. - Felix zamiast zostać przy niej rzucił się szukać Zacka. Gdy go znalazł, to o mało mu nie przywalił.

-Mogę wiedzieć co się tam stało?

-Daj mi spokój.

-Ona tam zasłabła, jakby To Cię obchodziło. Coś Ty jej zrobił?

Zack zaklął na głos, kazał Felixowi kupić wodę i zaczął biec w stronę z której przyszedł. Zobaczył Therę na korytarzu i podbiegł do niej. Podniósł ją usiadł na ławce z nią w ramionach. Przytulił ją i zacząl do niej mówić.

-Przepraszam...obudź się, proszę. Thero...- głos mu się zaczął załamywać i na jej powieki spłynęła jego pierwsza od trzech lat łza.

Napisano

Po chwili przybiegł Felix. Widząc co się dzieje wziął się pod boki. - No nieźle. Co teraz?

-Jak to co? - zdjął bluzę i koszulkę rzucając mu to drugie. - Zrób z tego okład.

-A gdzie "proszę"?

-A chcesz w zęby?

Po chwili okład był gotowy. Zack położył go na czole Thery i ułożył ją poziomo na ławce. Kucnął przy niej trzymając ją za rękę, wciąż do niej mówiąc

Napisano

((A może po prostu wezmą, no wiecie, higienistkę?)) 

Dave przysłuchiwał się wszystkiemu spokojnie ale nawet nie drgnął, był w obecnej chwili jak posąg, bez emocji na twarzy, bez ruchu głową, bez ruchu oczami, a jednak, miał świadomość co się dzieje. 

Napisano (edytowany)

Dziewczyna po dłuższej chwili otworzyła oczy. Usiadła powoli i wzięła w ręce okład. Rozejrzała się po korytarzu, aż jej wzrok nie trafił na Zacka trzymającego ją za rękę.

- Co.. się stało? - spytała. - Ty nie miałeś być w pokoju? - dodała słabo. - Aał.. - mruknęła dotykając bolącego miejsca na głowie.

Edytowano przez Shine Star
Napisano

-Podziękuj Felixowi. Wyprzedziłem własny cień żeby Ci pomóc. Przepraszam to moja wina. - uśmiechnął się i otarł łzę - Jak bardzo mam u Ciebie przechlapane?

Napisano

- To wszystko mnie przytłoczyło. Nagle zabrakło mi powietrza i zakręciło mi się w głowie - mruknęła masując bolące miejsce na głowie. - Dziękuję Felix - uśmiechnęła się do niego słabo, po czym spojrzała na Zacka. - Ty... płaczesz? - spytała cicho.

Napisano

-Zobaczyłem Ciebie bezwładnie leżącą na ziemi, niereagującą na żadne słowa, w dodatku wszystko prze ze mnie. To były moje pierwsze łzy od 3 lat. Po prostu nie wytrzymałem wiedząc że to przez moją głupotę. - chłopak zacisnął zęby i pogłaskał dłoń Thery. - Martwiłem się o Ciebie.

Napisano

Dziewczyna usiadła na ziemi obok Zacka. Niewiele myśląc przytuliła się do niego i westchnęła cicho.

- To nie przez ciebie... nie możesz się zadręczać - powiedziała cicho i zamknęła oczy.

Napisano

Zack objął ją jednym ramieniem i oparł głowę o ścianę. - I tak wiem że można było tego uniknąć. Nie chciałem Cię stracić.

Felix spojrzał na Zacka zażenowany. "Gdzie się podział ten wredny palacz?"

-Chyba powinieneś się ubrać. - mruknął do Zacka którego mokra koszulka leżała na podłodze, a bluza gdzieś obok. Od pasa w górę był on więc kompletnie nagi.

×
×
  • Utwórz nowe...