Lyokoheros

Kod Equestria[NZ][Multiwersum][Przygodowy][Przemoc][Sci-Fi][Fantasy][Ludzie][Alternatywne Uniwersum][Kod Lyoko][Equestria Girls]

Recommended Posts

Dotychczas powierniczki Elementów Harmonii potrafiły obronić Equestrię przed każdym, nawet największym zagrożeniem... co jednak będzie, jeśli to one okażą się zagrożeniem?

Tak właśnie się stanie, gdy pod postacią alikorna pojawi się program sztucznej inteligencji z innego świata. Skryty w cieniu obserwował i knuł. Do czasu...

Razem ze starymi wrogami III Królestwa Equestrii rzuci całą krainę na kolana i tylko garstka pozostanie by stawić mu opór… ale jak wygrać z tak potężnym wrogiem?

Jest jednak iskierka nadziei – tajemnicza przepowiednia od Zecory:

Spoiler

Ostrzec przed groźbą wielką was chciałam.

We śnie wizję straszną ujrzałam:

Przybył nieprzyjaciel ze świata innego

I dla Equestrii szykuje coś potwornego.

Chaos wielki i zniszczenie,

Celestii z tronu strącenie.

Ale jeśli Klejnotów Harmonii użyjecie,

prosto w szpony wroga wpadniecie.

A wróg stary znów przyćmi słońce,

Lecz nie musi to wcale być waszym końcem.

Jest bowiem światełko w tunelu.

Znaleźć trzeba inną drogę, prowadzącą do celu.

Rozwiązanie może być ze świata innego.

Może niekoniecznie nam znanego.

 

Equestria jeszcze nigdy nie stanęła przed takim zagrożeniem, taka wielka tragedia nie dotknęła jej od czasów Wojny Tysiącletniej, ponad 10 000 lat temu… ale czy i tym razem przetrwa?

 

Tego dowiecie się oczywiście czytając opowiadanie „Kod Equestria” (lub też stosując pełniejszą nazwą: „Kod Equestria – Moje Małe Lyoko”), historię multiwersową, w której z kucykami połączyłem serię „Kod Lyoko”, nie jest to jednak w żadnym wypadku po prostu sponifikowanie innego uniwersum, o nie. Obydwa światy istniały kompletnie niezależnie od siebie… do czasu aż działania Xany doprowadziły do ich spotkania i zmieniły ich losy na zawsze.

 

Jest to mój debiut w fandomie MLP, choć w fandomie Kod Lyoko „nieco” już pisałem(„Kod Lyoko Powrót Xany”, „Ten dom skrywał Tajemnicę” oraz 2 edycje literackiej gry forumowej „Morderca i Medium”).

 

Opowiadanie to posiada swoją własną, obszerną interpretacje historii Equestrii jak i equestriańskiej magii, do której pojawią się liczne odniesienia, pojawi się też zarówno wiele nowych postaci(w tym cała rodzinka kucykoperzy;)) jak i takich, które mogliśmy poznać w serialu. No i znajdzie się też sporo nawiązań do innych dzieł fanowskich… jakich? Tego nie powiem, zobaczymy czy sami je wszystkie wypatrzycie... ;)

 

Opowiadanie to rozgrywa się po 6 sezonie i „Legendzie Everfree”(choć mogą się też pojawić pewne odniesienia do późniejszych materiałów, jednak opowiadanie to jest pisane według kanonu wyznaczonego właśnie do tych momentów - i z tego właśnie powodu otrzymało tag alternatywnego uniwersum).

 

Część "Lyokoverse".

 

W spoilerach pod każdym rozdziałem krótki opis/zapowiedź oraz lista postaci jakie się pojawiają w rozdziale(a nie pojawiły w poprzednich, uwzględniane są nawet krótkie wystąpienia w tle(zaznaczone pochyłą czcionką, takie "prawdziwe" wystąpienie później też zostanie zaznaczone), postacie na liście ułożone chronologicznie, gwiazdką oznaczone nowe postacie(wymyślone przeze mnie), postacie pochodzące z uniwersum Kod Lyoko - pogrubione). Opowiadanie publikowane jest również na stronie KLPX

Prolog: Nowy Alikorn (wersja na stronie) [UWAGA! Prolog zawiera pewne (znaczne) spoilery z fabuły Kod Lyoko, jako że jedynie zapowiada wydarzenia można go praktycznie rzecz biorąc pominąć i przejść od razu do pierwszego rozdziału, jeśli chce się ich uniknąć. Można też - co jest najbardziej zalecaną opcją ;) - obejrzeć Kod Lyoko, przynajmniej minimalną listę istotnych fabularnie odcinków, którą znajdziecie na samym dole posta(razem z listą tych, do których pojawiają się nawiązania, byście mogli wyłapać przynajmniej większość smaczków). Wątki ściśle Kod Lyokowe - w tym wszystko to o czym pisze w prologu - rzecz jasna będą miały swoje wyjaśnienie, ale dopiero w późniejszych rozdziałach]

Spoiler

Xana ucieka ze swojego świata, by skryć się przed programem wieloczynnikowym, który miał go zniszczyć, nie ma jednak pojęcia gdzie trafi, a tak się składa, że trafia do Equestrii, w dzień powrotu Nightmare Moon...

 

Nowe postacie: Aelita, Jeremie, Waldo(wspomniani), Xana, Twilight Sparkle, Spike, Księżniczka Luna(wspomniana)

Rozdział 1: Zburzona Harmonia (wersja na stronie)

Spoiler

Minęło już około 3 lat od powrotu Księżniczki Luny, w Ponyville Pinkie urządza przyjęci z okazji rocznicy nawrócenia Discorda, a w tym czasie Xana kończy swoje przygotowania. Następnego dnia rano Twilight otrzymuje od Zecory tajemniczą przepowiednie, a miasto atakuje król Sombra…

 

Nowe postacie: Pinikie Pie, Discord, Fluttershy, Rainbow Dash, Dzielna Do(wzmianka), Twilight Sparkle, Spike, Applejack, Sweetie Belle, Apple Bloom,  Scootaloo, Rarity, Księżniczka Celestia, Księżniczka Luna, Lyra, Bon Bon, Zecora, Vinyl Scratch, Sombra, Cadance(wzmianka), Sunset(wzmianka), Chrysalis

Rozdział 2: Detronizacja Celestii (wersja na stronie)

Spoiler

Powierniczki Elementów Harmonii zostały opętane przez Xanę i razem z nim, Sombrą oraz Chrysalis i jej armią podmieńców ruszają na podbój Canterlotu. W międzyczasie Spike alarmuje księżniczki i wpada na pomysł by wezwać na pomoc Sunset i jej ludzkie przyjaciółki… ale księżniczki nie są nawet obecne w pałacu, a w wymiarze Discorda… w dodatku jak mają obronić się przed Xaną, gdy nie mają po swojej stronie Elementów Harmonii?

Nowe postacie: Starlight, Trixie(wzmianka), Thorax(wzmianka), Winged Hussar*, Honor Shield*, Wall Calm*, Spitfire, Fleetfoot, Surprise, Soarin, Nightmare Moon, Flash Sentry, Flurry Heart, Shining Armor, Sunburst, Diamond Sword*(wzmianka), Maud Pie

Rozdział 3: Dusze Bliźniacze (wersja na stronie)

Spoiler

Przed Liceum Canterlot pojawia się postać, która okazuje się być ludzką odpowiedniczką Sunset. W tym samym czasie do tej equestriańskiej dociera wiadomość od Spike’a i muszą znaleźć sposób by dostać się do Equestrii… rozwiązaniem może być pomoc drugiej Sunset, ale ona jest niestety bardzo podobna do starej Sunset z Equestrii…

Nowe postacie: Fluttershy(człowiek), Pinkie Pie(człowiek), Sunset Shimmer(człowiek)*, Rainbow Dash(człowiek), Applejack(człowiek), Rarity(człowiek), Twilight Sparkle(człowiek), Sunset Shimmer(kucyk), Spike(pies), Dyrektor Grzyb(wspomniana)

Rozdział 4: Migotliwy Zachód Słońca (wersja na stronie)

Spoiler

Twiligh i Sunset udają się do domu Sunset z tego świata, by z jej pomocą otworzyć portal do Equestrii, muszą najpierw jednak rozwikłać pewien poważny problem – jak go zasilić? No i czy aby na pewno mogą zaufać jej bliźniaczce z tego świata?

Nowe postacie: Proper Etiquette*, Dyrektor Celestia

Rozdział 5: Ostatni Bastion (wersja na stronie)

Spoiler

Główne bohaterki przenoszą się wreszcie do Equestrii, ale czeka je długa droga do Kryształowego Królestwa. Na szczęście znajdzie się ktoś kto poda im pomocne kopytko

Nowe postacie: Timber(wspomniany)

Rozdział 6: Cisza Przed Burzą [wersja na stronie KLPX]

Spoiler

Sunset i jej przyjaciółki są wprowadzane w struktury ruchu oporu, każda znajdzie swoje miejsce w jednej z licznych sekcji by użyć swoich umiejętności dla dobra Equestrii... 

Wszyscy jednak wiedzą, że zbliża się armia Xany i konieczne jest przygotowanie obrony oraz ewakuacja cywili w bezpieczne miejsce... o ile jeszcze takie istnieje...

Rozdział 7: Oblężenie [wersja na stronie KLPX]

Spoiler

Zaczęło się. Armia Xany przybyła do Kryształowego Królestwa co gorsza stworzył on ogromnego potwora, który zdaje się być niezniszczalny... tej bitwy siły ruchu oporu nie są wstanie wygrać, ale czy uda im się wywalczyć dość czasu? 

W międzyczasie mała niepozorna grupka zostaje wysłana na niebezpieczną wyprawę, by zdobyć informacje o tajemniczym wrogu Equestrii...

Rozdział 8: Kryształowa Wieża [wersja na stronie KLPX]

Spoiler

Bitwa o Kryształowe Królestwo się zakończyła, ostatni punkt oporu został stracony. Ale mimo to mieszkańcom Eqwuestrii udało się zbiec w góry z Kryształowym Sercem. Teraz Shining Armor będzie musiał spotkać się z nieoczekiwanymi sojusznikami, którzy przybyli podczas bitwy, a także odbudować słabnącego ducha kucyków... 
W tym samym czasie Znaczkowa Liga i Button są na swojej niezwykle ważnej misji w Canterlocie, podczas której mają odnaleźć umiłowaną księżniczkę Celestię i innych jeńców oraz dowiedzieć się jak najwięcej o tajemniczym wrogu Equestrii... ale na miejscu odkryją jeszcze jedną zaskakującą tajemnicę...

Rozdział 9: Pojedynek [wersja na stronie KLPX]

Spoiler

Button i Znaczkowa Liga z pomocą Dzielnej Do wymykają się z przejętego przez Xanę Canterlotu, niosąc cenne znalezisko dla ruchu oporu - fragment kryształowej wieży Xany. Po drodze jednak spotkają kogoś jeszcze... 

A w tym samym czasie Xana wraca do swojej siedziby, gdzie Pinkie i Discord doprowadzają go do szału... a później jeszcze jedna klacz wystawi jego cierpliwość na próbę...

Rozdział 10: Ku Innemu Światu [wersja na stronie KLPX]

Spoiler

Po śmiałej akcji Znaczkowej Ligii i Buttona ruch oporu przechwycił fragment Kryształowej Wieży, który natychmiast trafił w kopyta sekcji naukowej, dzięki czemu będą mogli dowiedzieć się wiele o Xanie, a nawet namierzyć świat z którego pochodzi... choć niestety nastroje kucyków są coraz gorsze... 

...no i kucyki wreszcie załapały, że Xana "ma coś wspólnego" z programem

Rozdział 11: Spotkanie Dwóch Światów [wersja na stronie KLPX]

Spoiler

Sunset i jej przyjaciółki przybyły wreszcie do świata, z którego pochodzi Xana. Nie znajdą tam jednak poszukiwanych odpowiedzi, a raczej jego starych wrogów... którzy myśleli, że już go zniszczyli, przypłaciwszy to straszliwą ceną...

Rozdział 12: Niespodziewany Gość [wersja na stronie KLPX]

Spoiler

Podczas Wojownicy Lyoko zastanawiają się czy mogą na pewno zaufać Equestriankom, Pinkie szykuje dla nich małą niespodziankę... pojawi się też nowa, niespodziewana osoba...

Rozdział 13: Wojownicy Equestrii [wersja na stronie KLPX]

 

Rozdział 14: Zaraza [wersja na stronie KLPX]

Spoiler

Ruch oporu rozpoczyna opracowanie śmiałego planu wyzwolenia Celestii - "Operacji Canterlot". Przybysze z nowego świata zostają odesłani do zbrojowni i na trening bojowy, a w tym samym czasie między WInged Hussarem i Herbal Treat wybucha kolejna kłótnia... a na domiar złego wybucha jeszcze tajemnicza magiczna zaraza...

Rozdział 15: Droga do Wieży [wersja na stronie KLPX]

Spoiler

W podziemiach equestriańskiego ruchu oporu szaleje epidemia zombie i wkrótce może objąć cały ruch oporu... nikt jednak nie zna tej tajemniczej magii i nie wie jak sie przed nią bronić, więc jedynym rozwiązaniem może być odnalezienie jej źródła, a ostatnią nadzieją na przerwanie czaru - Aelita.

Rozdział 16: Chrzest Bojowy [wersja na stronie KLPX]

Spoiler

Wojownicy Lyoko, wraz z Sunset i innymi kucykami trafiają do Kryształowego Królestwe, pokrytego teraz grubą warstwą śniegu... będą musieli przedrzeć się przez niego i przez czychające w nim niebezpieczeństwa, aby dotrzeć do kryształowej wieży i jakoś ją unieszkodliwić zanim będzie za późno...

Rozdział 17: Antropologia [wersja na stronie KLPX]

Spoiler

Aelicie udało się zniszczyć kryształową wieżę i kucyki zostały uratowane, ale i tak będą potrzebowały czasu by dojść do siebie po ostatnich wydarzeniach. w dodatku opóźni to Operacją Canterlot i wysłanie wsparcia dla Ember...
W dodatku Shining i Cadance odnajdą wstrząsającą tajemnicę z przeszłości...

Rozdział 18: Narada [wersja na stronie KLPX]

Spoiler

Plan Operacji Canterlot jest już gotowy, następnego ranka rozpocznie się wielka akcja, która ma odwrócić losy tej wojny... ale jeszcze tego samego dnia zaczynają piętrzyć się problemy...

Rozdzial 19: Kłótliwy poranek [wersja na stronie KLPX]

Spoiler

W poranek przed Operacją Canterlot wybuchają kolejne, jeszcze gwałtowniejsze kłótnie, niektórzy wręcz rzucają się sobie do gardeł... jak więc w takich warunkach ma zostać przeprowadzona tak ważna operacja?

Rozdzial 20: Operacja Canterlot [wersja na stronie KLPX]

Spoiler

Po wielu perypetiach wreszcie zaczęła się "Operacja Canterlot", czas by zadać Xanie pierwszy poważny cios w tej wojnie. Ale nawet staranne przygotowania i posiadanie w swoich szeregach alikorna nie oznacza, że będzie to łatwe zadanie...

W rozdziale oczywiście epicka walka Sunset z Nightmare Moon, w której płomiennogrzywa udowodni, że nie bez przyczyny została ochrzczona przez czytelników "Wunderwaffe ruchu oporu"!

 

 

Lista kluczowych fabularnie odcinków Kod Lyoko, które warto obejrzeć przed przeczytaniem opowiadania:

Spoiler

0(pilotażowe), 25, 26, 27, 28, 30, 31,  37, 50, 51, 52, 53, 54, 57, 58, 61, 64, 65, 66, 70, 71, 72, 73, 75, 79, 82, 87, 90, 92, 93, 94 (łącznie 32 odcinki - odcinek pilotażowy ma dwie części, odcinek 95 można pominąć, gdyż prolog KE zaczyna się pod koniec odcinka 94)

...i tych, które nie są kluczowe fabularnie, ale do których będą nawiązania(w pewnym sensie ta lista może spoilerować co się będzie dziać w Kod Equestria... dlatego jest w dodatkowym spoilerze)

Spoiler

10, 11, 15, 23, 32, 40, 55

Wszystkie odcinki łatwo znajdziecie w internecie. 

 

Edytowano przez Lyokoheros
dodanie 19 rozdziału
  • +1 1
  • Lubię to! 1
  • Mistrzostwo 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tak szczerze, to czytałem jedynie Prolog, który jest króciutki, i to nie w całości. Ale Autor mnie zaciekawił. Fik ląduje w obserwowanych :)

Swego czasu trafiłem tez na wersje angielską serialu... A dosyć niedawno obwerzałem kilka odcinków z polskim dubbem i uważam, że ten cross powinien być nawet dobry :) A na pewno jeszcze na taki nie trafiłem, więc tym bardziej będę obserwował.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Angielski Dubbing do Kod Lyoko:fluttershy: masakra... lepiej oglądać po polsku. 

Choć w sumie pomimo, że na taki nie trafiłeś to o ile się nie mylę istnieje chyba już kilka takich opowiadań po angielsku(i nawet nieco grafik)... choć jestem praktycznie pewien, że są zupełnie inne niż to co ja tu zrobiłem. No dobra, tak właściwie to zgaduję, bo ich akurat nie czytałem.

 

No i teoretycznie najlepiej obejrzeć najpierw całe Kod Lyoko(a z MLP mieć obejrzone całe 6 sezonów i wszystkie filmy Equestria Girls), bo w prologu są w sumie spoilery z ostatniego odcinka(i to takie ostre na dobrą sprawę)... w sumie jakby ktoś chciał to w spoilerze małą lista tego które odcinki są "obowiązkowe"  przed Kod Equestria(czyli - odcinki ważne fabularnie oraz te, do których pojawią się nawiązania):

Spoiler

Odcinki kluczowe fabularnie(34 odcinki): 
0(pilotażowe), 25, 26, 27, 28, 30, 31,  37, 50, 51, 52, 53, 54, 57, 58, 61, 64, 65, 66, 70, 71, 72, 73, 75, 79, 82, 83, 87, 90, 92, 93, 94, 95

Nawiązania w KE(8 odcinków):
10, 11, 15, 23, 32, 40, 55, 65

+Inne szczególnie ciekawe i warte obejrzenia(17 odcinków):
9, 10, 13, 22, 23, 24, 32, 36, 39, 41, 42, 43, 49, 55, 63, 81, 89

Aha i dla łatwości tu playlista ze wszystkimi odcinkami(znaczy na razie nie jest pełna, ale jeszcze dziś ją uzupełnię). 

 

Edytowano przez Lyokoheros

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu Lyokoheros napisał:

Aha i dla łatwości tu playlista ze wszystkimi odcinkami(znaczy na razie nie jest pełna, ale jeszcze dziś ją uzupełnię).

W sumie offtopujemy, ale to TWÓJ temat :) I już myślałem, ze dałeś playliste z odcinkami, gdzie można je pobierać. A to tutaj zabronione jest, uważaj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Czy mówienie gdzie można poznać przeszłość opowiadania multiwersowego(i jaka jej część jest najistotniejsza) to schodzenie z tematu? Nie wydaje mi się o ile nie zacznie się nad tym nadmiernie rozwodzić... no i to po prostu link do playlisty na Youtubie... nie do końca wiem jak to mogłoby być zabronione... 

Ale fakt - lepiej zostać przy głównej historii... a na razie nikt jeszcze swoich wrażeń tu nie opisał :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Z racji tego, że autor ma prawo znać odczucia czytelnika (i sam muszę nauczyć się pisać komentarze. Najgorszy powód ever) zostawiam swój komentarz.

 

1. Strona techniczna. (najłatwiejsza do ocenienia)

Ja nie mam się do czego przyczepić (prawie). Literówek i innych potknięć nie wyłapałem (ale polonistą nie jestem). Boli mnie tylko brak odstępów między akapitami (w docsie ich nie ma, a stronie Lyoko są). Ewentualnie można pomarudzić na brak tabulatora przed myślnikami, ale to już preferencje autora.

 

2. Strona fabularna.

Prolog zapowiadał się świetnie i interesująco, lecz potem mamy pierwszy rozdział i wykorzystanie motywu ,,powrotu jak najwięcej złych charakterów i zwalenie ich na bohaterów" (że tak to nazwę), co zalatuje lekko... chyba sztampą? (To chyba dobre określenie, ale uważam, że bardziej by pasowało jakieś lżejsze.) Ogólnie jednak najlepiej poczekać na dalsze rozdziały i ich rozwinięcie. W tym wypadku to chyba najlepsze rozwiązanie. Mam wrażenie, że może ci się udać wyjść z tego obronną ręką.

 

3. Bohaterowie (odniosę się chyba tylko do dwóch złych charakterów)

Discord - obawiałem się co z tego wyjdzie ale jak dla mnie udało ci w oddać jego charakter i odpowiednio go wykluczyć, by od razu nie uratował całej sytuacji niszcząc całkowicie historię.

Sombra - Akurat tu mam pewne obiekcje. Jak dla mnie wyszedł trochę zbyt wyszczekany.

 

Ogólnie - czekam na kolejne rozdziały i jestem ciekaw jak to poprowadzisz.

 

Wybaczcie ten krótki i skromny komentarz, jednak godzina średnio mi w aktualnej chwili sprzyja (i nie umiem pisać komentarzy, ale to już temat na inną rozmowę).

  • +1 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Waść cóż uczyniłeś? W myślach ludziom czytasz? A może inne czary odprawiasz? Albo jak kto woli, wielkie umysły myślą tak samo, chociaż ja chciałem odwrócić sytuację, że to M6 do świata Lyoko wpadają i przez jakiś czas (nieumyślnie) pomagają Xanie :D Ale zobaczę z wielką chęcią, co wyjdzie spod twojego pióra :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja...? Panie, ja katolik, ja się w takie okultyzmy nie bawię... ;) 

 

I powierniczki nieumyślnie pomagają Xanie? Zastanawiam się jak to możliwe... (ta a moi czytelnicy pewnie tego jak możliwe było to co stało się pod koniec 1 rozdziału... spokojnie dowiecie się, ale nieco to zajmie, choć najtęższe umysły Equestrii będą się nad tym głowić...) no i w jakiej postaci by tam trafiły. 

I - ty pytanie nawet niekoniecznie tylko do Ciebie w zasadzie - jak sądzisz co byłoby z kucykami w Lyoko powinny mieć tam postać(wirtualne wcielenie) ludzką czy kuczą? I co ważniejsze - dlaczego.

 

Wracając zaś do Kodu Equestria... cóż a czemu Xana miał się ograniczać? Miał trzy lata na przygotowania, to oczywiste, że musiał przez ten czas przygotować coś wielkiego... czy to sztampowe? No może trochę, ale to też z jego strony najlogiczniejsze posunięcie. A to obchodzi go bardziej niż to czy jest oryginalny czy nie;) Dla niego liczy się skuteczność... a tu... cóż każdy z jego sług był potrzebny do realizacji plany.

W kwestii postaci:

-Discord - cieszę się, że udało mi się to zrobić, to nie takie proste zadanie, zwłaszcza dla takiego ścisłowca jak ja(no dobra poszelać też umiem... inaczej nie zrobiłbym takiej(pierwszy post od góry) wstawki w niekończącej się historii u mnie na stronie). Generalnie... Discord będzie miał jeszcze swoje momenty. Starałem się by pod kontrolą Xany nadal pozostał sobą. Zresztą powierniczki w dużej mierze też zostaną sobą. 

-Sombra - zbyt wyszczekany? Mógłbyś może to rozwinąć? Preferuję rozbudowane uwagi, najbardziej pomagają w ulepszeniu opowiadania. 

Edytowano przez Lyokoheros
  • +1 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu Lyokoheros napisał:

I powierniczki nieumyślnie pomagają Xanie? Zastanawiam się jak to możliwe... (ta a moi czytelnicy pewnie tego jak możliwe było to co stało się pod koniec 1 rozdziału... spokojnie dowiecie, się, ale nieco to zajmie choć najtęższe umysły Equestrii będą się nad tym głowić...) no i w jakiej postaci by tam trafiły. 

Wiesz, Xana to niezły szachraj jest więc coś by wymyślił :) Poza tym to on się przyczynił (w około 33,3% :D) do przeniesienia M6 do Kodu, czyli tradycyjnie przez niego coś się spaprało w strukturze świata :) A co do tego w jakiej postaci by trafiły do kodu, to przez właśnie ten aspekt miałem problem z dokończeniem zarysu i teraz biedny leży gdzieś w odmętach dysku google :( 

 

12 godziny temu Lyokoheros napisał:

jak sądzisz co byłoby z kucykami w Lyoko powinny mieć tam postać(wirtualne wcielenie) ludzką czy kuczą? I co ważniejsze - dlaczego.

Jak dobrze wiesz, Kod miał ciekawe właściwości jeśli chodzi o tworzenie awatarów :) Więc póki by nie wyszły to kucza, po pobraniu (patrz co Jeremy zrobił z  Aelitą) raczej by się w człowieków zmieniły,  a po powrocie do Kodu... i tutaj miałem problem, czy zostawiać kucze postaci, zmieniać w ludzi z odpowiednim boostem, czy przerabiać na anthro. Właśnie przez to zatrzymałem się w rozwoju, bo się zdecydować nie mogłem ;(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Athro? Serio? 

Moim zdaniem nie ma żadnego powodu by kucyki miały zmienić się w takie abominacje... znaczy generalnie dobrze wykonane anthro bez fan serwisu nie jest takie złe... ale koncepcja generalnie jest raczej do bani. 

Jak humanizacje to albo kanoniczne - czyli w takich ludzi jak w Equestria Girls, albo w takim stylu jak to zrobił np Mauroz w "La Magia de la Amistad".

I fakt, Superkomputer odczytuje podświadome pragnienia i na ich podstawie tworzy wirtualne wcielenia. Ale robi to raz. No, a kucyki, które(poza Twilight i Sunset) nawet człowieka na oczy nie widziały to raczej nie mogą marzyć o byciu człowiekiem(no może poza Lyra:D)... a potem nawet jakby zmaterializowały się jako ludzie... to czemu miałoby im się nagle zmienić wirtualne wcielenie? Serial nijak nie wskazuje by było to możliwe samoistnie. 

No, ale stworzenie wirtualnego wcielenia kucyka mogłoby być... kłopotliwe... w sumie możnaby nawet do tych rozważań założyć nowy temat... ale nie wiem do końca gdzie. 

Aha i "do Lyoko", a nie "do Kodu", to "Lyoko" jest nazwą wirtualnego świata, a nie "Kod".

Ale tak czy siak - mam nadzieję, że twój projekt doczeka się realizacji, jak chcesz mogę też spróbować trochę pomóc. Jedną z rzeczy, którą zajmuje się i siebie na stronie jest poprawianie nadsyłanych mi opowiadań, pomagam też jednemu gościowi w jego opowiadaniu. Zresztą sam też nie piszę Kodu Equestria - bardzo pomaga mi Night Sky. 

 

Wracając jednak do opowiadania, to zapomniałem poprzednio odnieść się do kwestii technicznej. 

Cóż dla mnie naturalniejszy jest właśnie brak tabulatora w dialogach... trochę dlatego, że generalnie przy publikacji na stronie tabulatory znikają i trzeba ręcznie wszelkie wcięcia robić... 

Co się tyczy odstępów... cóż mi właśnie te odstępy robiące się u mnie na stronie przy przejściu do nowej linii(nie każde przejście do nowej lini to od razu nowy akapit, te są zaznaczane wcięciem) irytują, bo tak sztucznie rozbijają tekst i nie wygląda to moim zdaniem dobrze. Ich brak w docsach wydaje mi się właśnie lepszy(zresztą za każdym razem zostawiać linijkę odstępu? - bo w docsach inaczej się nie da, choć w sumie na stronie też jest taki efekt i dlatego te odstępy tak przeszkadzają: bo są za duże - nie, to nie wyglądałoby dobrze). 

Niemniej jednak jeśli ktoś preferuje by jednak odstępy były to zawsze może po prostu czytać u mnie na stronie.

 

I @Krystal Arrow powodzenia życzę:P

Akurat Kod Lyoko mam bardzo dokładnie obcykane i znam je kilka razy dłużej niż kucyki... i bardzo staram się o zgodność z kanonem. No wiadomo, możliwość przeniesienia się do innego wymiaru była pewnym odstępstwem, ale niezbędnym dla tego opowiadania. 

No i tak po prawdzie to w swojej wypowiedzi masz błąd: "code lyoko" zamiast "Kod Lyoko"(używanie niepolskiej formy tytułu jest dla mnie szalenie irytujące... no i jeszcze z małej litery to napisać).

 

 

No i najważniejsza kwestia - dodałem 2 rozdział. Pojawiają się pierwsze nowe postacie! Choć na razie to tylko paru wojskowych, którym nadałem imiona... 

Uchylę też rąbka tajemnicy i powiem(zresztą u siebie na stronie i tak to zrobiłem, no i jest na końcu rozdziału), że 3 rozdział będzie nosił tytuł "Dusze Bliźniacze"...

Co to oznacza? Cóż możecie próbować zgadywać.

A najwcześniej w środę się dowiecie, bo jutro na pewno nie dodam nowego rozdziału, cały dzień praktycznie będę poza domem.

Edytowano przez Lyokoheros

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

I ty chciałeś u mnie wyłapywać błędy z fabuły Kod Lyoko O.o

Ojciec Aelity i zarazem twórca Lyoko oraz Xany, uczestnik(najprawdopobniej kluczowy naukowiec) projektu Kartagina nazywa się Waldo Schaeffer, ale długi czas był znany pod swoją fałszywą tożsamością, czyli jako Franz Hopper. Przy czym Franz to po prostu jego drugie imię(tak więc nazywa się Waldo Franz Schaeffer), zaś Hopper to panieńskie nazwisko matki(jego - jak wynikało z kontekstu). 

Edytowano przez Lyokoheros

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

(Z racji tego, że jakoś nikt z osób bardziej kompetentnych w komentowaniu ode mnie nie chce tego skomentować to ja próbuję. Z racji tego, że do najbystrzejszych nie należę (ktoś mnie w końcu chyba trzepnie za to marudzenie :rainderp:) i ogólnie komentować jeszcze nie umiem, ten komentarz nie będzie najwyższych lotów. Czuj się ostrzeżony.) (Serio, za robienie sobie z jakiegoś tematu z opowiadaniem poligonu doświadczalnego, bo się czegoś nie umie, powinno się lądować w najgłębszych kręgach chaosu (chociaż z drugiej strony może by mi się tam spodobało).

 

1. Formatowanie. (Tutaj jest tylko i wyłącznie trucie dupy.)

Czemu czepiam się braku odstępów między akapitami? Otóż temu, iż dla mnie tekst zbyt mocno ściśnięty, co utrudnia czytanie, bardziej męczy oczy i inne takie duperele. Czytam trochę i zdecydowanie przyjemniej mi się czyta gdy tekst nie jest tak ściśnięty. W książkach tego problemu nie odczuwam ale na urządzeniach elektronicznych już tak. Szczególnie jak czytam na komórce. Tak, wiem, na stronie Lyoko odstępy są, ale... jedynie w wersji komputerowej. Gdy odpalam te strony komórką, wtedy... No cóż tekst nie jest tak ściśnięty ale to nadal nie jest tak komfortowe jak to, do czego przyzwyczaiłem się w docsie (przynajmniej na moim zabytku) . Oczywiście czytałem niegdyś wypowiedzi innych na ten temat i rozumiem, że niektórzy odstępy mogą traktować jako sztuczne pompowanie tekstu. Dlatego na temat tych odstępów wspominam już ostatni raz. Przedstawiłem swój punkt widzenie. (Truć dupę skończyłem. Chyba.)

 

2. Fabuła (że to tak określę).

10.04.2017 at 00:51 Lyokoheros napisał:

Wracając zaś do Kodu Equestria... cóż a czemu Xana miał się ograniczać? Miał trzy lata na przygotowania, to oczywiste, że musiał przez ten czas przygotować coś wielkiego... czy to sztampowe? No może trochę, ale to też z jego strony najlogiczniejsze posunięcie. A to obchodzi go bardziej niż to czy jest oryginalny czy nie;) Dla niego liczy się skuteczność... a tu... cóż każdy z jego sług był potrzebny do realizacji plany.

Trafny strzał, nie przeczę milordzie. Tak, dostałem tu pewnego odczucia sztampy (tym bardziej po bardzo dobrym (według mnie) prologu), lecz możliwe, że wynikły one bardziej z innego powodu niż napchanie serialowych złych charakterów (Sombra, ale o tym później). Przypominam sobie, że niegdyś czytałem fanfik, w którym autor potrafił do rąbać znacznie bardziej sztampowymi scenami, jednak potrafił niedługo potem wrócić do ciekawej fabuły. U ciebie wygląda to trochę inaczej (w moim odczuciu). Traktujesz to naturalniej. Nie zagłębiasz się w to zbyt mocno i prowadzisz fabułę dalej. Oswajasz z tym czytelnika (co ja, do czarta, właśnie napisałem?!). Grunt, że ostatecznie czytelnik nie odczuwa po tym zniesmaczenia. (Przynajmniej tak to wyglądało w moim wypadku.)

 

3. Postacie.

Znów odniosę się niestety do tylko dwóch postaci (na aktualną chwilą tylko na temat ich jestem w stanie mieć jakieś głębsze przemyślenia).

Discord - stabilnie, bez zmian. Nadal kreujesz go tak, że po prostu nie mam nic do zarzucenia. W zadowalający (przynajmniej mnie) sposób wyeliminowałeś go z bycia zagrożeniem dla prowadzenia fabuły (taaa, już to mówiłem). No i poza tym nadal działa wbrew schematom (a dokładniej na odwrót pewnych schematów), jest po prostu sobą. Mi podszedł (innym może niekoniecznie, kwestia gustu i wymagań).

Sombra - Czyli coś czego nie wyjaśniłem wcześniej. Jest za bardzo wygadany (cytując moją wcześniejszą wypowiedź - ,,wyszczekany"). A teraz rozwinięcie - serial nie wykreował go na kolejnego wygadanego złego, który rzuca ciągła nawijką. On był mrocznym i tajemniczym jednorożcem. Cichym, tajemniczym zagrożeniem, który rzucił parę złowieszczych kwestii głosem pana Klimeka (uwaga, załączył się fanatyzm polskiego dubbingu, strzelać, żeby zabić autora tego posta:rainderp:). A tutaj? Tutaj ciągle nawija o tym, że go się nie pokona i tak dalej. W moim mniemaniu to zepsuło tę postać. Całą mroczność i tajemniczość po prostu szlag trafił. Tyle. Tylko tyle i aż tyle.

 

W ostatecznym rozrachunku czekam na dalsze rozdziały. Choćby z powodu samego Discorda (marudny, powtarzalny i nudny jestem). Ale bardziej dlatego, że nie jest źle i jestem ciekaw, jak to dalej poprowadzisz.

 

Sprawa ostatnia - zdaję sobie sprawę, że niektórych kwestiach mogłem zostać niezrozumiany (albo i zostałem w pełni zrozumiany. To byłoby zaskoczenie), więc w razie jakiś wątpliwości co do mojej wypowiedzi proszę walić jak w dym (wskazać moje błędy też można, a nawet trzeba), postaram się wyjaśnić co miałem na myśli (spokojnie, marudzić o mojej głupocie, żałosności itp. nie będę, bo to się zaczyna robić nuudnee).

Edytowano przez Ravik
Nie ma to jak sprawdzić tekst dwa razy przed opublikowaniem, a dopiero następnego dnia zobaczyć rażące oczy błędy.
  • +1 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No to niestety trochę cię rozczaruje - w najnowszym rozdziale nie będzie Discorda. I w 4 też... 

Bo teraz z akcją przenosimy się do świata ludzi! Sunset otrzymała od reszty wiadomość, a co się w związku z tym będzie dziać? Cóż... sami zobaczycie w 3 rozdziale noszącym tytuł "Dusze Bliźniacze". A ponadto - uwaga mały spoiler

Spoiler

Pojawi się też ludzka wersja Sunset!

A kolejny rozdział to "Migotliwy Zachód Słońca". Mam nadzieję opublikować go do świąt, 5 będzie dopiero po świętach. 

 

Co do tego o fabule... 

6 godzin temu Ravik napisał:

U ciebie wygląda to trochę inaczej (w moim odczuciu). Traktujesz to naturalniej. Nie zagłębiasz się w to zbyt mocno i prowadzisz fabułę dalej.

Chyba nie do końca rozumiem co masz na myśli. Zwłaszcza z tym niezagłębianiem się. 

 

Co się zaś tyczy Sombry... hm... pomyślę nad tym, może faktycznie to nieco pozmieniam...

Edytowano przez Lyokoheros
  • +1 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
15 godzin temu Lyokoheros napisał:

No to niestety trochę cię rozczaruje - w najnowszym rozdziale nie będzie Discorda. I w 4 też...

Czy to takie straszne rozczarowanie? Lepiej podawać go w nieczęstych ale za to dobrych dawkach (nadal uparcie twierdzę, że dobrze ci wychodzi).

 

15 godzin temu Lyokoheros napisał:

Co do tego o fabule... 

21 godzin temu Ravik napisał:

U ciebie wygląda to trochę inaczej (w moim odczuciu). Traktujesz to naturalniej. Nie zagłębiasz się w to zbyt mocno i prowadzisz fabułę dalej.

Chyba nie do końca rozumiem co masz na myśli. Zwłaszcza z tym niezagłębianiem się. 

Zdawałem sobie sprawę, iż jest to najbardziej bezsensowna i najmniej zrozumiała część wypowiedzi. Teraz będziemy się bawić w próbę jej rozwijania.

Nie schodzisz poniżej poziomu sztampy, kiedy to scena jest tak źle dopasowana do ogólnego charakteru tekstu, że ma się ochotę rzucić opowiadanie w kąt. Wrzuciłeś tu pewien oklepany motyw, jednak poprowadziłeś to dalej na tyle dobrze, że dość szybko przestaje się to odczuwać. (Muszę poszerzyć swój słownik, bo inaczej do rzyci z taką robotą.)

(Tak w ogóle, to tamta wypowiedź miała być pochwałą, ale wyszło jak zwykle :dunno:)

 

Dobra, rozdział trzeci.

Przegadany, polegający na przypomnieniu wydarzeń ze wszystkich EG (bardzo przydatny dla tych, którzy fabuły filmów nie znają). Czy to źle, że jest tak przegadany? Nie. Z prostego powodu - oprócz przypomnienia co działo się w EG mamy wprowadzenie nowej postaci. Ba, nawet więcej - rozrysowanie charakteru. Wyszła nieźle. (Mam tylko nadzieję, że jej podejście nie zmieni się od razu po wejściu do świata kolorowych koników, bo jednak to by było... Sam sobie chyba zdajesz sprawę.) Podoba mi się. Taki fajny miks Twi (ludzkiej) i Sunset.

 

Ps. Zauważyłem, że @karlik zajęła się pomocą przy korekcie (chciałoby się rzec, że nie wiem jakim cudem nie zauważyłem tych błędów, ale byłaby to próba udawania mądrzejszego niż jestem). Ze swojej strony chciałbym Ci podziękować. Jak wiadomo, korektorzy nie zawsze wszystko wyłapią, a tekst w pełni poprawny czyta się przyjemniej, więc ci, którzy trafią na to opowiadanie później będą mogli czerpać z niego większą przyjemność. Jeszcze raz wielkie wyrazy szacunku (sam się do takich rzecz nie dotykam z powodu strachu, że coś spieprzę).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Przeczytane, więc komentarz się należy.

Niestety muszę zacząć od tego, co pierwsze rzuca się w oczy - tekst wygląda po prostu źle. Prolog i drugi rozdział nie są wyjustowane (co ciekawe, pierwszy i trzeci rozdział już są). Prolog to prawie jedna wielka ściana tekstu z zaledwie kilkoma akapitami. Wcięcia raz są, raz ich nie ma, ale jednak głównie ich nie ma. A każdy akapit musi mieć wcięcie. Najłatwiej chyba używać tabulatora.

Zwrócę też uwagę na niepoprawny zapis dialogów. Wypowiedź również powinno się zaczynać od wcięcia i używa się do tego półpauzy (–), a nie dywizy (-). Wiem, że to upierdliwe, bo nie ma jej na klawiaturze, ale tylko tak jest poprawnie.

Generalnie w opowiadaniu jest za dużo dialogów, a za mało opisów, co widać szczególnie w trzecim rozdziale, który jest praktycznie jednym wielkim dialogiem. Niektórzy tak robią, bo nie potrafią pisać opisów, ale tobie wychodzi to całkiem nieźle, więc powinieneś spróbować zwiększyć ich ilość. Poza tym nadużywasz w dialogach słów typu powiedziała, odparła, dodała, wykrzyknęła itd. albo w ogóle nie dajesz po wypowiedzi opisu. A on nie zawsze musi odnosić się do sposobu mówienia. Najlepiej pokażę to na przykładzie z twojego tekstu:

- Serio? Jesteś ludzką mną? – spytała, po czym wyciągnęła rękę do swojego alter ego w przyjaznym geście.

 – Serio? Jesteś ludzką mną? – Wyciągnęła rękę do swojego alter ego w przyjaznym geście.

Najlepiej przeczytaj sobie jakiś poradnik, np. ten - może to ci bardziej pomoże.

Błędów ortograficznych czy językowych raczej nie było, natomiast interpunkcyjnych znalazłam całkiem sporo - ale odnoszę wrażenie, że to wina pośpiechu, a nie braku wiedzy, bo raz robisz jakiś błąd, a potem w podobnym zdaniu już go nie robisz.

Teraz chyba mogę wreszcie przejść do fabuły. Oczywiście ostrzegam przed spoilerami.

Zacznę od tego, że dla mnie - osoby, która kojarzy "Kod Lyoko" dość mgliście, delikatnie mówiąc - początek prologu jest niezbyt zrozumiały. Rozumiem, że może piszesz ten fanfik głównie dla fanów (choć jest to raczej wąska grupa odbiorców), ale mimo wszystko mógłbyś wyjaśnić to w bardziej jasny sposób.

Następnie bohater przemienia się w biało-czarno-czerwonego OP alicorna... powiało sztampą. I trafia do Equestrii akurat w tym momencie. Hmm.

W I rozdziale mamy nagły skok w czasie i szkoda, bo mógłbyś opisać, co działo się w międzyczasie. Moim zdaniem za bardzo rozciągnąłeś to przyjęcie Discorda, które w pewnym momencie robi się nudne. Potem za to akcja przyspiesza i pędzi na łeb na szyję, i tak już przez cały fanfik.

Postaci momentami są troszkę... tępe. Nie da się tego inaczej powiedzieć. Twilight dostała wyraźne ostrzeżenie, ale, oczywiście, się do niego nie zastosowała, bo przecież nic się nie stanie! Discord najpierw jest potulnym barankiem, a potem znowu daje się przekabacić. A potem z kolei Celestia i Luna dają się nabrać. W trzecim rozdziale wydaje się już być lepiej - dziewczyny są podejrzliwe wobec drugiej Sunset - ale potem też jej bardzo szybko ufają. A ona przyjmuje ich rewelacje bez zastanowienia. Do Chrysalis i Sombry nie mam większych zarzutów. Ten drugi co prawda jest zuy i tyle, ale w serialu jest identycznie.

Podsumowując - popracuj szczególnie nad dialogami i tempem fabuły. Pisz trochę wolniej i zastanów się, czy nie robisz z postaci idiotów. Pozdrawiam i liczę, że moje uwagi będą pomocne.

@Ravik, dzięki, ja już mam taki nawyk, że jak coś czytam, to od razu poprawiam i wkurzam się, jak nie ma opcji sugerowania. Taka moja mała obsesja na punkcie przecinków. :crazytwi:

  • +1 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Powiem tak - generalnie są pomocne. Ale lepiej przejdę od razu do konkretów. 
Zacznę od tego justowania... po prostu przed upublicznieniem zostawiałem wyrównanie do lewej, z prostego względu - wtedy łatwiej się poprawia(przynajmniej mi), choćby dlatego, że bardziej widać podwójne spacje i raczej nie powstanie ich iluzja(kilka razy tak miałem, że w justowanym tekście mi się zdawało, że była, a wcale jej nie ma). W wypadku prologu i 2 rozdziału po prostu zapomniałem by zmienić na justowanie przed publikacją. 

W kwestii akapitów... może jestem dziwny, może to jakaś moja fanaberia, ale... dla mnie nie każde rozpoczęcie od nowej linijki to nowy akapit. Dla mnie jest on właśnie wtedy, gdy jest obecne wcięcie. Gdy następuje przeskok perspektywy, czasowy(np wcześniej jest mowa, że coś robią, a potem już skończyli) itp. Natomiast gdy jest to bardziej płynne przejście to nie jest to dla mnie nowy akapit, a dodanie nowej linii jest jedynie po to by rozbić tekst i nie robić z niego takiej ściany. 

W kwestii zapisu... cóż tu pewnie zawiniły po części moje nawyki z publikowania na stronie, gdzie niestety generalnie znak półpauzy(podobnie jak normalny cudzysłów i znak wielokropka) nie był normalnie odczytywany, dlatego wyrobiłem sobie nawyk używania zawsze dywizy no i przepuszczania przez funkcję automatycznego zamieniania znaków przed publikacją. Podobnie też w artykułach praktycznie nie rozpoznawany jest znak tabulacji, a ewentualne wcięcia zawsze trzeba robić ręcznie, stąd wyrobiłem sobie nawyk nie robienia wcięcia przy wypowiedziach dialogowych. Co więcej wydają mi się one wręcz... sztuczne. Ale postaram się to jednak poprawić(choć na tamtej stronie nic nie mówią o wcięciach w dialogach...)

 

Kwestia proporcji ilości dialogó i opisów... cóż cieszy mnie twoja opinia o moich opisach, jednak prawdę powiedziawszy opisy pisze mi się generalnie ciężej i właściwie trochę nawet "boję się" z nimi przesadzić. Prawdę powiedziawszy w pierwotnych wersjach wielu rozdziałów(zwłaszcza 1) było więcej opisów, bo opisywałem chociażby każdego pojawiającego się kucyka, a historia Discorda i Fluttershy była opowiedziana nie przez rozmowę(którą to zmianę polecił mi jeden z moich pomocników), a w opisie. Opisy usunięte z rozdziałów 1-3 mają łącznie nieco ponad 5 stron(tak jakoś mimo iż może faktycznie niepotrzebne, wolałem je sobie zachować i przy okazji zobaczyć ile miejsca w ten sposób ubędzie), przykładowo opis dotyczący Fluttershy i Discorda oraz ich historii wyglądał tak: 

Spoiler

Zaraz potem wrócił ze swoją przyjaciółką, jasnożółtą pegazicą z różową grzywą, mającą w znaczku trzy motylki. Była jednym z najbardziej wyrozumiałych i miłych kucyków. To właśnie dzięki niej Discord zrozumiał, czym jest przyjaźń i choć zawsze lubił wiecznie uśmiechniętą i momentami nieco szaloną Pinkie, to jednak właśnie Fluttershy była mu najbliższa. Żadna inna z jej przyjaciółek nie pomyślałaby, że on, władca chaosu, może się zmienić. Kiedyś nieomal doprowadził całą Equestrię do pogrążenia się w chaosie, a Twilight i jej przyjaciółki odmienił tak, że stały się zaprzeczeniem posiadanych przez siebie Elementów Harmonii: reprezentująca element lojalności Rainbow zdradziła swoje przyjaciółki i odwróciła się od nich, uczciwa AppleJack zmieniła się w kłamczuchę, radość Pinkie zastąpił gniew, zawsze hojna Rarity stała się chciwa, a dobroć Fluttershy została zastąpiona złośliwością i okrucieństwem. Wtedy on władał Equestrią, co skończyło się dopiero gdy przyjaciółki przełamały jego czar i ponownie zamieniły go w kamień, tak jak kiedyś Celestia i Luna. Był uosobieniem chaosu – nawet jego ciało to odzwierciedlało: wszystkie kończyny były inne. Prawa łapa była lwia, a lewa wyglądała niczym orli szpon, prawa noga należała do smoka, podczas gdy lewa zdawała się być kozia, jedno ze skrzydeł błoniaste, a drugie pierzaste, wężowe ciało niczym u azjatyckiego smoka, po części pokryte łuskami a po części sierścią, a każdy z rogów na głowie inny – jeleni i kozi – krótka końska grzywa i wystający z paszczy kieł tylko po jednej stronie. A jednak Celestia dostrzegła, że Fluttershy będzie mogła go odmienić. Kiedyś popełnił błąd i zdradził kucyki, by dołączyć do Tireka, ale ten jedynie go wykorzystał. Jednak po tym wszystkim Discord jeszcze lepiej rozumiał jak cenna i ważna jest przyjaźń. Choć nadal był duchem chaosu, to teraz już nie wyrządzał nim nikomu szkody. A przynajmniej nie umyślnie.

Właściwie jeżeli chcesz mogę Ci wysłać link do pliku z resztą tych usuniętych opisów. 

Postaram się jednak pomyśłeć jak to zrobić by zwiększyć ich ilość... no a trzeci... siłą rzeczy musiał być mocno przegadany. Znaczy teoretycznie to co mówiła Sunset możnaby straścić czymś w stylu "opowiedziała o swoich doświadczeniach", ale... wydaje mi się, że byłoby to naprawdę kiepskie rozegranie tego. Szczególnie, że - jak Rawik zauważył - pozwoliło mi to już nieco rozrysować charakter tej drugiej Sunset. Faktycznie tworząc nią inspirowałem się głównie starą Sunset i Sci-Twi. No i mogę wszystkich uspokoić - nie będzie ona skora do zmiany swojego podejścia. 

Co do tych słówek w dialogach... hm... no faktycznie, trochę dlatego, że jednak ciężko mi zwykle znaleźć sensowne zastępstwo, a nierzadko wypada zasygnalizować kto to powiedział. Oczywiśćie w podanym przez ciebie przykładzie faktycznie samo słówko dotyczące mówienia było zbędne. Poradnik faktycznie przydatny... myślę, że zamieszczę też do niego link w jednym temacie na mojej stronie, przyda się innym autorom. 

Co do błędów interpunkcyjnych... cóż pierwsze wersje tych rozdziałów powstały już dawno - opowiadanie to zacząłem tworzyć na długo przed publikacją i większość rozdziałów nie raz sprawdzałem. Po prostu chyba nie do końca czuję interpunkcję i nie zauważę, że w danym miejscu też jest ta zasada, która wymaga przecinka.

 

Teraz co do fabuły... cóż w tej kwestii powiem jedno - nic nie dzieje się bez przyczyny i niektóre kwestie - jak choćby to co się działo w prologu - zostawiam takie trochę niejasne(dla osób nieznających dobrze Kod Lyoko), by potem to wyjaśnić, a jednocześnie dać Xanie trochę więcej tajemniczości. 

Co się tyczy kolorystyki Xany to może i wydaje się ona mocno sztampowa, ale jak to kiedyś powiedział Dolar "dobrze napisana sztampa może być lepsza niż kulawa oryginalność i zwykle jest". Generalnie też ta kolorystyka nie bez powodu taka właśnie jest, gdyż nawiązuje ona bezpośrednio do kolorów wież - tak więc taka a nie inna kolorystyka ma bardzo konkretny powód. Nawet w samym jego opicie były do nich odniesienia. No i Xana jakby nie patrzeć miał w serialu wielkie możliwości, trudno więc by stał się kimś kompletnie przeciętnym po przybyciu do Equestrii. Alikorn - i to o potężnych mocach oddziaływania na cudze umysły - to w zasadzie najlogiczniejsza forma jaką można było dla niego wybrać. 

A że trafia w tym momencie... cóż moment jak każdy inny. Co się tyczy skoku w czasie... gdybym go nie zrobił nie byłoby przy jego ataku żadnych niespodzianek. Niemniej jednak po głowie chodzi mi pomysł, by później zabrać się może za opowiadanie "Oczami Xany, czyli Kod Equestria - Preludium", w których to opisywane byłoby to jak Xana obserwował główne bohaterki, jak uczył się życia w tym świecie oraz jak zdobył swoich sojuszników. A właściwie swoje sługi.

A przyjęcie Discorda cóż... uznałem, że potrzeba pewnego wprowadzenia i jakichś wydarzeń z życia codziennego, by nie zaczynać tak od razu od inwazji Xany, rozrysować najpierw jakieś tło, a przy okazji nieco wprowadzić nieznających uniwersum w equestriańskie postacie.

A że potem akcja przyśpiesza... cóż ciężko by było, gdyby nie przyśpieszyła w tym momencie, skoro jednym z kluczowych elementów planu Xany było to by działać szybko i jednym potężnym ciosem zdławić cały opór... generalnie jednak po wykonaniu pierwszego "blitzkriegu" w stolicy akcja już tak galopować nie będzie. Zresztą dokładniej to zobaczycie w 5 rozdziale. 

Kwestia tępoty... chodzi tylko o Twilight, czy o coś jeszcze?

Cóż owszem dostała ostrzeżenie, ale... były też inne czynniki, które skłoniły ją do tego by jednak użyć Elementów. Prosiła ją o to sama Celestia, Sombra próbował ją przed tym powstrzymać, w dodatku przecież zniszczył Kryształowe Serce i pokonał królewskie siostry... sytuacja była beznadziejna i Elementy zdawały się - mimo tej przepowieni - być ich ostatnią nadzieją. Czy Twilight miała specjalnie jakiś inny wybór? Patrząc na to z jej perspektywy - nie bardzo. Jej moc jest bez porównania mniejsza niż Luny czy Celestii, a tym razem one razem nie dały Sombrze rady, więc mogła albo zaryzykować użycia Elementów, albo pozwolić Sombrze by zniszczył ją, jej przyjaciółki i podbił Equestrię. W dodatku akurat po tiku po prostu pojawił się Sombra... więc nie miała dużo czasu do namysłu. Przy jej ówczesnym stanie wiedzy była to raczej najlepsza możliwa decyzja. Xana celowo to wszystko właśnie tak rozegrał. 

I czy Discord tak po prostu daje się przekabacić? No nie do końca. Pozwól, że przywołam tekst pierwszego rozdziału: 

Spoiler

- Co z tego? Twilight opowiadała kiedyś o innym dziwnym świecie... Zresztą kucyki pozwalają mi na zabawę, a ta najlepsza jest z przyjaciółmi.

- Pozwalają? Jeden dzień w roku w drodze wyjątku, a i tak wciąż masz ograniczenia. I nie mów mi, że nie patrzyli na ciebie krzywo. To mają być przyjaciele? Po za tym nie mówiłem, że miałbyś krzywdzić kucyki.

- Nie? - spytał podejrzliwie Discord.

- Czyż nie byłoby cudownie, gdybyś mógł siać chaos razem z nimi? Bez żadnych ograniczeń.

- Razem z nimi? – rozszerzył oczy ze zdumienia i nie był nawet w stanie zrobić niczego, czym zaprzeczyłby prawom fizyki czy logiki.

Był w zbyt dużym szoku. Nigdy nie brał takiej ewentualności pod uwagę. Zawsze myślał, że przyjaźń z kucykami oznacza pewne powstrzymanie się od siania zamętu... ale robienie tego razem z nimi…to wydawało się dla niego takie kuszące.

Nie… musiał odrzucić tą myśl! Przecież nie mógłby tego zrobić Fluttershy!

Ale było już za późno, Xana osiągnął to czego chciał. Wiedział, że nie łatwo będzie opętać taką istotę jak Discord, ale teraz, kiedy tak się wahał miał ku temu idealną okazję. Wieże rozświetlił czerwony blask, a w oczach Discorda pojawił się na chwilę znaczek ogiera.

Discord, choć owszem pojawia się u niego myśl, że sianie chaosu razem z kucykami byłoby może i czymś fajnym szybko zaczyna tą myśl odganiać, nie chce czegoś takiego zrobić, bo nigdy, przenigdy nie skrzywdziłby Fluttershy, którą kocha znacznie bardziej niż chaos. Ale to wahanie było dla Xany wystarczające, by przejąć nad nim kontrolę. Umysł, który się waha łatwiej kontrolować. Xana wiedział, że Discord dobrowolnie nie zdradzi kucyków po raz drugi, dlatego nie chodziło mu tak naprawdę o przekonanie go, a o zasianie w nim niepewności, która pozwoliła mu na przejęcie częściowej konrtoli nad umysłęm Discorda i nagięcie go do swojej woli. 

Zaś Celestia i Luna... czy miały jakieś powody by podejrzewać Discorda o nieczyste intencje? No raczej nie bardzo, owszem jego zachowanie zrobiło się w pewnym momencie nieco podejrzane, ale sprytnie to zamaskował o odciągnął ich uwagę od tego. No fakt, że nieraz sam wkurzałem się na autorów jaką idiotkę robią z Celestii(to jak dała się wodzić Bluebloodowi za nos w "Si Deus nobiscum")... ale jednak tu wydaje mi się, że wcale nie jest głupia, tylko po prostu nie miała jak się zorientować co się naprawdę dzieje. 

A w ludzkim świecie... czy tak do końca jej ufają? Nie do końca. Owszem mówią jej jaka jest sytuacja, ale praktycznie rzecz biorąc sama wykryła to co działo się wcześniej i nie zdołałyby tego na dłuższą metę ukrywać. Dziennik podają jej tylko w swojej obecności i nie puszczają jej samej z nim, tylko idą razem z nią. No i średnio mają inny wybór niż współpraca z nią, więc musiały nieco zaryzykować. 

Choć na ich szczęście ludzka Sunset nie jest raczej oszustką i jest skłonna do współpracy, gdy widzi w niej jakieś korzyści. No, ale trochę już zaczynam wyprzedzać fakty. Dodam jeszcze tylko, że Sunset wciąż nie będzie do końca przekonana, czy dobrze zrobiła, że trochę zaufała drugiej sobie. Tak czy inaczej wciąż nie obdarzyły jej tak do końca zaufaniem, co będzie można zobaczyć w kolejnym rozdziale. 

A czemu ona tak łatwo przyjmuje ich rewelacje? To proste. Bo one potwierdzają wszystkie jej badania, otrzymuje naoczne dowody swoich teorii. Tudzież widzi coś nowego na własne oczy(gadający pies). Choć i tak do pewnych elementów jest mocno nieprzekonana(kucyki, magia przyjaźni, uwięzienie na księżycu). 

W kwestii Sombry... powiem tyle, że w późniejszych rozdziałach nieco rozwinę jego wątek i opowiem nieco o jego przeszłości - niekoniecznie tylko z jego perspektywy.

 

Wydarzenia pierwszych rozdziałów celowo miały mieć dużą dynamikę, później tempo fabuły będzie bardziej zrównoważone. Dialogi postaram się poprawić... myślę, że do soboty powinienem też skończyć poprawki do 4 rozdziału(właściwie to większość już wprowadziłem)... i w sumie co byś powiedział, bym wysyłał ci przed czasem linki do rozdziałów, byś je przejrzał przed publikacją? Naturalnie dopiszę cię wtedy do listy korektorów. 

 

No i @Ravik cieszy mnie, że to nie bedzie takie rozczarowanie. Oczywiście Discord jeszcze nie raz będzie miał swoje momenty... ale jeszcze nie teraz. 

I zrozumiałem, że tamta wypowiedź była pochwałą, tylko tak nie byłem do końca pewien czy dobrze zrozumiałem za co konkretnie mnie chwalisz... i naprawdę scena pojawienia się Sombry była niedopasowana do charakteru tekstu?

Do kwestii ludzkiej Sunset już się odniosłem przy okazji odnoszenia się do wypowiedzi Karlika. I cieszę się, że ta postać tak się podoba. 

Edytowano przez Lyokoheros
  • +1 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Na wstępie chcę podziękować za prowadzenie dyskusji. (Dla mnie idzie to na duży plus, bo gadając sam do siebie nie nauczę się argumentacji :rainderp:)

 

Przytaczając cytat Dolara wyjaśniłeś zarazem to, co miałem na myśli. Dobrze napisana sztampa. (Chociaż chyba sobie odpuszczę rozwijanie tej wypowiedzi, bo zacznę się powtarzać.)

 

Wracając do trucia dupy o naszego mrocznego króla:

51 minut temu Lyokoheros napisał:

i naprawdę scena pojawienia się Sombry była niedopasowana do charakteru tekstu?

Niet. Nie o to mi się rozchodziło. Jak mówiłem o tej sztampie miałem na myśli, że nie spadłeś do tego poziomu, a użyłeś lekko sztampowego (zużytego, czy dobierz sobie inny synonim) motywu. U Sombry jest problem wygadania, a nie tego, że się akurat tam pojawił. Psuje mi to jego wyobrażenie (wzięte tylko z serialu, bo fików komediowych nie liczę :rainderp:). Oczywiście rozumiem, że dla innych może to iść na plus, dla niektórych może to być wetknięcie w niego życia. Dla mnie niestety nie jest (ot, wieczny problem - wszystkim nie da się dogodzić. Prosta prawda.)

 

(No, jeszcze paręnaście lat i może się nauczę jak pisać, żeby być zrozumianym;))

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie spodziewałam się tak rozbudowanej odpowiedzi, ale doceniam.

4 godziny temu Lyokoheros napisał:

W kwestii akapitów... może jestem dziwny, może to jakaś moja fanaberia, ale... dla mnie nie każde rozpoczęcie od nowej linijki to nowy akapit. Dla mnie jest on właśnie wtedy, gdy jest obecne wcięcie. Gdy następuje przeskok perspektywy, czasowy(np wcześniej jest mowa, że coś robią, a potem już skończyli) itp. Natomiast gdy jest to bardziej płynne przejście to nie jest to dla mnie nowy akapit, a dodanie nowej linii jest jedynie po to by rozbić tekst i nie robić z niego takiej ściany.

Szczerze to tak, jest to fanaberia, bo takiej zasady po prostu nie ma. Czytelnik i tak nie widzi różnicy, bo nie wie, co miałeś przez to na myśli.

 

4 godziny temu Lyokoheros napisał:

Podobnie też w artykułach praktycznie nie rozpoznawany jest znak tabulacji, a ewentualne wcięcia zawsze trzeba robić ręcznie, stąd wyrobiłem sobie nawyk nie robienia wcięcia przy wypowiedziach dialogowych. Co więcej wydają mi się one wręcz... sztuczne. Ale postaram się to jednak poprawić(choć na tamtej stronie nic nie mówią o wcięciach w dialogach...)

Może i na tamtej stronie nic o tym nie ma, ale otwórz sobie dowolną książkę - zapewniam cię, że będą wcięcia.

 

4 godziny temu Lyokoheros napisał:

przykładowo opis dotyczący Fluttershy i Discorda oraz ich historii wyglądał tak: 

Powiem ci, że jak dla mnie to brzmi lepiej niż ich dialog. Co prawda ciut przydługi i można by to rozbić na 2-3 akapity, ale jest niezły.

 

4 godziny temu Lyokoheros napisał:

Co się tyczy kolorystyki Xany to może i wydaje się ona mocno sztampowa, ale jak to kiedyś powiedział Dolar "dobrze napisana sztampa może być lepsza niż kulawa oryginalność i zwykle jest". Generalnie też ta kolorystyka nie bez powodu taka właśnie jest, gdyż nawiązuje ona bezpośrednio do kolorów wież - tak więc taka a nie inna kolorystyka ma bardzo konkretny powód. Nawet w samym jego opicie były do nich odniesienia. No i Xana jakby nie patrzeć miał w serialu wielkie możliwości, trudno więc by stał się kimś kompletnie przeciętnym po przybyciu do Equestrii. Alikorn - i to o potężnych mocach oddziaływania na cudze umysły - to w zasadzie najlogiczniejsza forma jaką można było dla niego wybrać. 

Rozumiem, że to może coś znaczyć, ale jednak w tym fandomie czarno-czerwony alicorn to taka sztampa nad sztampami. Tego się praktycznie nie da napisać dobrze, chyba że w parodii.

Osobiście uważam, że mógłby być po prostu zwykłym jednorożcem z ogromną mocą. Teraz już nie poprawisz, ale tak na przyszłość - to był zły pomysł. Bardzo zły.

 

4 godziny temu Lyokoheros napisał:

Kwestia tępoty... chodzi tylko o Twilight, czy o coś jeszcze?

Może i był to jedyny wybór, ale jednak została bardzo wyraźnie ostrzeżona, więc tak, utrzymuję, że to tępota. Mógłbyś tego uniknąć, gdyby Zecora nie widziała tego w tej swojej wizji.

 

4 godziny temu Lyokoheros napisał:

I czy Discord tak po prostu daje się przekabacić? No nie do końca. Pozwól, że przywołam tekst pierwszego rozdziału:

Tak, daje się przekabacić. Wystarczyło mu powiedzieć, że będzie siał chaos razem z innymi - i już przeszedł na inną stronę. Sam by na to wcześniej nie wpadł?Discord jest bóstwem, a zachowuje się jak sześciolatek.

W kwestii Celestii i Luny... mogę się jeszcze zgodzić, ewentualnie, choć to dość naciągane. Ceśka żyje tysiące lat i myślę, że tak szybko nie zaufała by Discordowi - to, że dała mu drugą szansę nie oznacza, że go nie podejrzewa. W końcu już raz zdradził.

Co do Sunset Shimmer, zobaczymy, jak to się dalej potoczy, ale uważam, że za szybko jej zaufały, a ona im. Może i prowadziła badania, ale wyniki były przecież tak fantastyczne, że mogła w nie nie do końca wierzyć. Spotkała swojego sobowtóra? Zdarzają się ludzie bardzo do siebie podobni. Prędzej chyba by stwierdziła, że to jakaś zaginiona bliźniaczka, a nie "bliźniacza dusza" z innego świata.

 

5 godzin temu Lyokoheros napisał:

i w sumie co byś powiedział, bym wysyłał ci przed czasem linki do rozdziałów, byś je przejrzał przed publikacją? Naturalnie dopiszę cię wtedy do listy korektorów.

*powiedziała

Szczerze mówiąc, to kolejne rozdziały pewnie przeczytam, ale niekoniecznie będę na bieżąco, także lepiej publikuj, a ja najwyżej poprawię, jak już przeczytam.

No i czekam na te dalsze części, mam nadzieję, że faktycznie będzie tak , jak mówisz.

 

  • +1 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wybacz. 

No i w sumie jednak z paroma rzeczami się muszę nie zgodzić:

4 godziny temu karlik napisał:

Czytelnik i tak nie widzi różnicy, bo nie wie, co miałeś przez to na myśli.

Nie wydaje mi się, gdyż zasada o której wspomniałem - choć może i nienajelepiej wyjaśniona sama w sobie jest raczej bardzo intuicyjna i oczywista. 

 

4 godziny temu karlik napisał:

Osobiście uważam, że mógłby być po prostu zwykłym jednorożcem z ogromną mocą. Teraz już nie poprawisz, ale tak na przyszłość - to był zły pomysł. Bardzo zły.

Po pierwsze ocenienia jakiegoś rozwiązania(jak choćby kolorystyki) przez pryzmat tego jak to było w innych działach uważam osobiście za po prostu głupie. Dzieło należy oceniać z perspektywy wyłącznie tego działa, a nie innych. Dlatego też tak naprawdę nigdy nie lubiłem takich określeń jak "sztampa". 

Dla Xany nie ma lepszej kolorystyki niż biało-czarno-czerwona. Przy czym w zasadzie tej czerni nie ma tu specjalnie wiele. 

No i zdecydowanie nie mógłby być jednorożcem

Jednorożec nie mógłby mieć szans w starciu z alikoren, między alikornami a jednorożcami istnieje ogromna przepaść jeśli chodzi o moc magiczną i fabułą opowiadania z Xaną jako jednorożcem byłaby w dużej mierze niemożliwa. Ponadto tak potężny program wieloczynnikowy stający się po prostu jednorożcem? Nie... to byłoby średnie. 

Takie unikanie "sztampy" na siłę jest gorsze od słabo zrealizowanej sztampy. A tym by było nie zrobienie z Xany alikorna. 

 

4 godziny temu karlik napisał:

Discord jest bóstwem, a zachowuje się jak sześciolatek.

Discord absolutnie NIE JEST bóstwem. Ma wielką moc, ale nie ma w sobie nic z boskości. To nawet nijak nie było w serialu sugerowane. 

 

A czy Celestia by nie zaufała Discordowi? Myślę, że po tym paradoksalnie bardziej by ufała, sądziłaby, że już ich więcej nie zdradzi... i w tym rzecz, że tak naprawdę nie dął się przekabacić. Gdyby nie moc Xany do przejmowania władzy nad cudzym umysłem, to Discord nigdy nie dałby się przekonać. Chwila słabości, pojawienie się pewnej pokusy... bo przecież sienie chaosu było zawsze tym co najbardziej kochał, do czasu aż poznał Fluttershy, dla której zrezygnował z tego pierwszego, a tu ktoś podsuwa mu możliwość pogodzenia tego i tego... nawet jeśli to było w rzeczywistości nie do pogodzenia, w czym szybko się zorientował o odgonił tę myśl... ale to już dało Xanie punkt zaczepienia. 

 

Co do zaś badań Sunset... ona ich nie prowadziła od wczoraj - to były całe lata badań, które układały się w spójną całość, jednoznacznie prowadzącą do wniosków, do których doszła. Oczywiście, że te wyniki były czymś w co z początku nie dowierzała... ale jak przez parę lat wszystko się potwierdzał, a potem nawet doszło do intensyfikacji? Czemu miała nie wierzyć. No i jednak przy takiej różnorodności wyglądu jak mają ludzie w tamtym świecie to o sobowtóra jednak znacznie trudniej. A tamta jeszcze miała na imię jak ona... no i wiedziała, że tam jest od paru lat osoba z innego świata. Nie mówiąc o tym, że na punkcie nauki i swojej teorii ma kompletnego bzika. 

Zaś nasze bohaterki - cóż to o czym mówiła po pierwsze doskonale zgadzało się z tym co mówiła(no i wice wersa, zgodność była tak duża a opowiadane przez nie historie tak niesamowite, że trudno by było o takie kłamstwo wymyślone na poczekaniu), po za tym była też dla nich szansą by dostać się do świata Twilight. 

 

I przy okazji - wprowadziłem poprawki w formatowaniu, a opowiadanie pojawiło się już na FGE(choć zapomniałem im wysłać aktualizacji o 3 rozdziale) i na wiki. 

 

Edytowano przez Lyokoheros
  • +1 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
14 godziny temu Lyokoheros napisał:

Nie wydaje mi się, gdyż zasada o której wspomniałem - choć może i nienajelepiej wyjaśniona sama w sobie jest raczej bardzo intuicyjna i oczywista

Jak dla mnie nie było to oczywiste i wyglądało po prostu na błąd.Nie ma znaczenia, czy uznajesz to za nowy akapit czy "płynne przejście" - wcięcie musi być. W takich kwestiach lepiej trzymać się ogólno przyjętych zasad.

 

14 godziny temu Lyokoheros napisał:

Po pierwsze ocenienia jakiegoś rozwiązania(jak choćby kolorystyki) przez pryzmat tego jak to było w innych działach uważam osobiście za po prostu głupie. Dzieło należy oceniać z perspektywy wyłącznie tego działa, a nie innych. Dlatego też tak naprawdę nigdy nie lubiłem takich określeń jak "sztampa". 

Możesz sobie uważać to za głupie, ale cóż, tak już jest. Czarno-czerwony alicorn jest w tym fandomie kojarzony dość jednoznacznie, na pewno zdajesz sobie z tego sprawę. Większości czytelników po prostu trudno jest traktować taką postać poważnie.

 

14 godziny temu Lyokoheros napisał:

Dla Xany nie ma lepszej kolorystyki niż biało-czarno-czerwona. Przy czym w zasadzie tej czerni nie ma tu specjalnie wiele. 

No i zdecydowanie nie mógłby być jednorożcem

Jednorożec nie mógłby mieć szans w starciu z alikoren, między alikornami a jednorożcami istnieje ogromna przepaść jeśli chodzi o moc magiczną i fabułą opowiadania z Xaną jako jednorożcem byłaby w dużej mierze niemożliwa. Ponadto tak potężny program wieloczynnikowy stający się po prostu jednorożcem? Nie... to byłoby średnie. 

Takie unikanie "sztampy" na siłę jest gorsze od słabo zrealizowanej sztampy. A tym by było nie zrobienie z Xany alikorna. 

Ale z kolei Celestia i Luna, Elementy Harmonii i co tam jeszcze on pokonał nie miały najmniejszych szans w starciu z nim... Pokonał z palcem w nosie największe potęgi w Equestrii. Czy to nie lekka przesasa?
I nie mogę się zgodzić, że jednorożce nie mają szans w starciu z alicornami. Co ze Starlight Glimmer? Miała wyraźnie większą moc od Twilight. Udało się ją powstrzymać dopiero wtedy, kiedy sama tego zechciała. W przeciwnym razie zniszczyłaby Equestrią.

 

14 godziny temu Lyokoheros napisał:

Discord absolutnie NIE JEST bóstwem. Ma wielką moc, ale nie ma w sobie nic z boskości. To nawet nijak nie było w serialu sugerowane. 

 

A czy Celestia by nie zaufała Discordowi? Myślę, że po tym paradoksalnie bardziej by ufała, sądziłaby, że już ich więcej nie zdradzi... i w tym rzecz, że tak naprawdę nie dął się przekabacić. Gdyby nie moc Xany do przejmowania władzy nad cudzym umysłem, to Discord nigdy nie dałby się przekonać. Chwila słabości, pojawienie się pewnej pokusy... bo przecież sienie chaosu było zawsze tym co najbardziej kochał, do czasu aż poznał Fluttershy, dla której zrezygnował z tego pierwszego, a tu ktoś podsuwa mu możliwość pogodzenia tego i tego... nawet jeśli to było w rzeczywistości nie do pogodzenia, w czym szybko się zorientował o odgonił tę myśl... ale to już dało Xanie punkt zaczepienia.

Discord jest nieśmiertelny, ma zdecydowanie największą moc w serialu, podróżuje pomiędzy wymiarami... Nazewnictwo jest nieistotne. Chodzi mi o to, że jak na tak potężną istotę, za łatwo dał się przekonać.
Był już na dobrej drodze przez rok i zdradził. Z  tego, co pamiętam, z tekstu wynika, że potem był dobry tylko przez kolejny rok. Nie sądzę, by był to wystarczający czas na zaufanie mu.

 

14 godziny temu Lyokoheros napisał:

Co do zaś badań Sunset... ona ich nie prowadziła od wczoraj - to były całe lata badań, które układały się w spójną całość, jednoznacznie prowadzącą do wniosków, do których doszła. Oczywiście, że te wyniki były czymś w co z początku nie dowierzała... ale jak przez parę lat wszystko się potwierdzał, a potem nawet doszło do intensyfikacji? Czemu miała nie wierzyć. No i jednak przy takiej różnorodności wyglądu jak mają ludzie w tamtym świecie to o sobowtóra jednak znacznie trudniej. A tamta jeszcze miała na imię jak ona... no i wiedziała, że tam jest od paru lat osoba z innego świata. Nie mówiąc o tym, że na punkcie nauki i swojej teorii ma kompletnego bzika. 

Ale ja wciąż odnoszę wrażenie, że ona nie mogła wyciągnąć aż tyle wniosków z tych swoich badań.

  • +1 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Cóż...eqestriańska Sunset była w świecie ludzi - jak wyliczyłem - już 40 miesięcy przed akcją pierwszego filmu, tak więc jej ziemska bliźniaczka miała naprawdę sporo czasu na swoje badania. 
Tu moje wyliczenia:

Spoiler
13.04.2017 at 00:23 Lyokoheros napisał:

Jak pokazałem w temacie o lini czasowej dylatacja czasu między Equestrią a światem ludzi wynosi 2,4-3, dla wygody obliczeń przyjąłem górną wartość(czyli 3 minuty w Equestrii to minuta w świecie ludzi), oznacza to, że portal otworzył się na przełomie października i listopada, zaś obóz Everfree był pod koniec czerwca - raczej dość wiarygodne założenia. 

 

To teraz podsumujmy co wiemy(pooznaczam liczbowo, by łatwiej było się odnosić):

1. Sunset sprawiła, że po pierwszej klasie coś się zepsuło między główną piątką(raczej nie parę lat po tylko już w kolejnej klasie)

2. główna piątka wiedziała o Igrzyskach Przyjaźni, a Sunset nie, sposób w jaki o tym mówili brzmiał jakby to było ich osobiste doświadczenie(byli podczas poprzednich igrzysk w szkole)

3. Igrzyska przyjaźni odbywają się raz na 4 lata

4. Znaczkowa Liga jest wyraźnie młodsza od głównych bohaterek(stawiałbym na 4-5 lat różnicy, może więcej), a też chodzi już do Canterlot.

5. Sunset zdobyła uprzednio 3 tytuły ksieżniczki balu, w tym raz wiosennego.

6. cykl portalu to 30 księżyców(w Equestrii) - czyli zepewne 30 miesięcy

 

...I połączmy to z tymi założeniami, a otrzymamy:

1 -> Sunset zaczęła chodzić do Canterlot gdy główne bohaterki były w drugiej klasie, albo pod koniec pierwszej.

2. -> Gdy Sunset przybyła do Canterlot było już po Igrzyskach przyjaźni, ale były one jeszcze za czasów głównej piątki - w ich pierwszej klasie, raze z 3 prowadzi to do następującego wniosku: w filmach główne bohaterki są w 5 roku nauki(co współgra też z 4 i wyjaśnia, że są w tej samej szkole mimo raczej dużej różnicy wieku)

5 ->Sunset pewnie zdobywała tytuły ciągiem, a więc w ubiegłym roku szkolnym(będąc w 4 klasie jak wynika z poprzedniego wniosku) zdobyła jesienny i wiosenny, a w ubiegłym roku(w klasie 3) tylko wiosenny(i pewnie wtedy miało miejsce to nieszczęście jakie spotkało jej konkurentkę, o którym mówi Fluttershy). Skoro doszłaby w 2 klasie, to miałaby spokojnie czas, by zaadaptować się do szkoły, poznać innych, skłócić i (zgodnie z zasadą dziel i rządź) zdobyć dominację w szkole... wszystko pasuje

6 -> skoro współczynnik dylatacji wynosi 3, to cykl portalu trwa w świecie ludzi 10 miesięcy w takim razie przyjrzyjmy się jakie są możliwe punkty czasowe, w których Sunset mogła dostać się do świata ludzi(dla ułatwienia rok w którym kończy się 1 klasa głównych bohaterek przyjmijmy jako rok 1, ten w którym druga, rok 2 itd., wtedy kacja filmu to przełom października i listopada roku 4):

-Grudzień roku 3/styczeń roku 4 - odpada, zdążyłaby zdobyć tylko 1 tytuł i miałaby na przywykniecie do świata zdobycie pozycji itd. mniej niż pół roku.

-luty/marzec roku 3 - tu byłoby dość czasu na zdobycie tytułów, ale by zdobyć pierwszy miałaby jeszcze mniej czasu niż w poprzednim na zdobycie 1... więc też raczej odpada...

-kwiecień/maj roku 2 - no tu już lepiej: 2 klasa, miałaby czas na zdobycie pozycji i zdobycie tytułów, ale... czy w ledwie dwa miesiące zdążyłaby przyzwyczaić się do tego świata, zapisać do Canterlot i jeszcze ze sobą skłócić główną piątkę? Trochę wątpliwe

-czerwiec/lipiec roku 1 - idealnie. Tuż przed wakacjami(po roku w którym były Igrzyska Przyjaźni), podczas których zdążyłaby się przyzwyczaić do tego świata, w 2 klasie dochodzi jako nowa uczennica, zyskuje popularność, skłóca wszystkich ze sobą i dochodzi do "władzy" w szkole... Wszystko pasuje jak ulał. 

Czyli Sunset była na Ziemi 4 cykle przed 1 filmem, czyli 40 miesięcy - 3 lata i 4 miesiące. 

 

Przy okazji oznacza to, że do świata ludzi uciekła 9 lat przed 1 filmem... zaraz czy to aby nie za dużo? W końcu Celestia powiedziała, że Sunset byłą jej uczennicą niedługo przed Twilight. 

Moim zdaniem nie - w pierwszym odcinku Twilight mogła być już uczennicą Celestii od tych powiedzmy około 9 lat...  

 

 

14.04.2017 at 14:01 karlik napisał:

Czarno-czerwony alicorn jest w tym fandomie kojarzony dość jednoznacznie, na pewno zdajesz sobie z tego sprawę. Większości czytelników po prostu trudno jest traktować taką postać poważnie.

Jak ostatni raz czytałem prolog to Xana był biały, z czarnymi i czerwonymi elementami(odpowiednieo skrzydła, róg i dolna część nóg oraz znaczek, aura magiczne i oczy). To po pierwsze. Po drugie jak mówiłem unikanie jakiegoś rozwiązania - szczególnie gdy jest najlepszym i najlogiczniejszym wyborem - tylko dla tego, że może dla niektórych wydawać się sztampowy(szczególnie, że w mojej opinii to na dobrą sprawę po prostu jedno ze słów-wytrychów dla wszelkiej maści malkontentów, na wypadek gdyby nie mieli tak naprawdę na co narzekać) to czysta głupota i sposób co najwyżej na zmarnowanie opowiadania. Po trzecie jeśli jakiś czytelnik nie będzie traktować postaci poważnie przez jego kolor... to ciężko traktować takiego czytelnika poważnie. 

 

 

14.04.2017 at 14:01 karlik napisał:
13.04.2017 at 23:53 Lyokoheros napisał:

Dla Xany nie ma lepszej kolorystyki niż biało-czarno-czerwona. Przy czym w zasadzie tej czerni nie ma tu specjalnie wiele. 

No i zdecydowanie nie mógłby być jednorożcem

Jednorożec nie mógłby mieć szans w starciu z alikoren, między alikornami a jednorożcami istnieje ogromna przepaść jeśli chodzi o moc magiczną i fabułą opowiadania z Xaną jako jednorożcem byłaby w dużej mierze niemożliwa. Ponadto tak potężny program wieloczynnikowy stający się po prostu jednorożcem? Nie... to byłoby średnie. 

Takie unikanie "sztampy" na siłę jest gorsze od słabo zrealizowanej sztampy. A tym by było nie zrobienie z Xany alikorna. 

Ale z kolei Celestia i Luna, Elementy Harmonii i co tam jeszcze on pokonał nie miały najmniejszych szans w starciu z nim... Pokonał z palcem w nosie największe potęgi w Equestrii. Czy to nie lekka przesasa?

Zacznijmy od tego, że Xana nie działał wyłącznie własną mocą. Tworzył te kryształowe wieże, węzły mocy magicznej, które pozwalaja mu znacznie zwiększać swoją moc magiczną. W kwestii pokonania...  
1. Starcie z Celestią i Luną - chyba zapomniałaś o dwóch szczegółach. Po pierwsze mimo wzmocnienia wieżami Celestia i Luna wygrywały z nim w starciu na moc magiczną... do czasu aż uaktywniła się pułapka Discorda i ich siły gwałtownie zmalały.
2. Elementy Harmonii - no to faktycznie wygląda na błąd fabularny, ale nim nie jest. Ta tajemnica jeszcze się rozwiąże.
Gdyby nie staranne przygotowania nie miałby szans. Ale długi czas uważnie obserwował i stworzył perfekcyjny plan. 

 

14.04.2017 at 14:01 karlik napisał:

I nie mogę się zgodzić, że jednorożce nie mają szans w starciu z alicornami. Co ze Starlight Glimmer? Miała wyraźnie większą moc od Twilight. Udało się ją powstrzymać dopiero wtedy, kiedy sama tego zechciała. W przeciwnym razie zniszczyłaby Equestrią.

W kwestii Starlight... błąd(po za tym słowo alikorn pisze się w języku polskim przez k). Faktycznie, na pierwszy rzut oka wydaje się, że mamy taką narrację, ale jak przyjrzeć się bliżej to kompletna bzdura. 

Zacznijmy od samego obrazowania alikornów, były one istotami dalece przewyższającymi jednorożce swoją magią(widać to na wielu przykładach: Luna i Celestia podnoszące księżyc i słońce, Cadance broniąca Kryształoweg Królestwa przed Sombra...), w dodatku ostatecznie udowadnia to tak zwane przeze mnie "równanie magii". W walce z Tirekiem Twilight miała moc wszystkich(oczywiście w czasie odcinka i właśnie z perspektywy tego momentu będę używał określenia "wszystkie alikorny" w tym wyliczeniu) 4 alikornów, zaś Tirek Discorda i wszystkich kucyków(a narracja odcinka wyraźnie mówiła, że była to faktycznie moc WSZYSTKICH kucyków, tak więc logicznym jest, że wśród nich znajdować się musiała również Starlight Glimmer) i walczyli jak równy z równym, czyli:

[moc 4 alikornów] = [moc wszystkich kucyków]+[moc Discorda] (oczywiście jest to pewne przybliżenie, bo nie da się stwierdzić, czy moce te były idealnie równe, ale były na pewno porównywalne, więc z pomijalnie małym błędem można przyjąć, że były równe, dla uproszczenia rachunków pozwoliłęm też sobie uśrednić moc wszystkich alikornó, choć zdaję sobie sprawę, że nie jest ona równa)

 

Jak wiemy Discord był silniejszy niż własna moc Luny i Celestii. A one też są najpotężniejszymi alikornami(generalnie jest wiele przesłanek sugerujących, że siła alikorna rośnie wraz z wiekiem). 

Tak więc jeśli odejmiemy od prawej strony równania Discorda, to spokojnie można odjąć 2 alikorny(czyli tak właściwie mniej niż połączona moc Luny i Celestii, bo uśredniłem moc alikornów), tylko, że wtedy otrzymamy już nie równanie a nierówność postaci

[moc 2 alikornów]>[moc wszytkich kucyków] (po prawej stronie na pewno odjęliśmy DUŻO więcej niż po lewej)

Choć nie da się wykluczyć, że prawdziwa byłaby również równość

[moc 1 alikorna]=[moc wszytkich kucyków](czyli moc Discorda to 3/4 uśrednionej mocy wszystkich alikornów Equestrii  )

[moc 1 alikorna]>[moc wszytkich kucyków](czyli powiedzmy Luna i Celestia razem są 3 razy silniejsze od Cadance i Twilight razem... ale skoro Discord ma większą moc to wciąż od prawej strony odjęliśmy więcej)

 

Przyjmijmy jedna wariant "najbezpieczniejszy": [moc 2 alikornów]>[moc wszytkich kucyków]. Wtedy po podzieleniu przez 2 mamy oczywiście:

[moc 1 alikorna]>[moc wszytkich kucyków]/2

Oznaczałoby, to, że ponad połowa całej mocy magicznej kucyków(nie będących alikornami, no a przynajmniej tych z Equestrii) musiałaby należeć do Starlight!

Nawet jeśli przyjąć, że moc Starlight nie została pochłonięta przez Tireka, to wciąż musiałaby mieć moc większą niż połowa kucyków w Equestrii. Albo - w najpesymistyczniejszym dla niej wypadku - więcej niż wszystkie inne kucyki w Equestrii. 

Chyba ciężko się nie zgodzić, że to byłby absurd, prawda? Szczególnie, że bez wątpienia istnieją też w Equestrii inne utalentowane magicznie kucyki(wiemy, że np Sunset też była bardzo utalentowana magicznie, jej oczywiście nie było wtedy w Equestrii, ale mogłby być inne kucyki z talentem może nieco mniejszym, ale wciąż dalece wybijającym się ponad przeciętność - w zasadzie Shining Armor też był opisywany jako potężny mag).

 

No, to co w takim razie ze starciami między Twilight i Starlight? Cóż mieliśmy właściwie 4 takie, więc przyjrzyjmy się po kolei:

1. "Znaczkowa Mapa część 1" - Starlight odbiera Twilight znaczek i praktycznie rzecz biorąc jej zdolność do korzystania z magii(czy właściwie bardziej blokuje znaczkiem równości). Pokonała ją, ale... po jej stronie był element zaskoczenia i Twilight nie znała tego czaru, nie wiedziała jak się przed tym obronić, po za tym spanikowała. A jak czas zaczął działać było już za późno na obronę. Tak więc tu jest sukces Starlight, ale tylko dzięki elementowi zaskoczenia, bo...

2. "Znaczkowa Mapa część 2" - Starlight próbuje ponownie odebrać Twilight znaczek, czy też po prostu zniszczyć ją strumieniem mocy magicznej. W każdym razie, tym razem gdy po stronie Starlight zniknął element zaskoczenia Twilight bez problemu się obroniła.

3. "Znaczki raz jeszcze" - tu faktycznie, wydaje się jakby Starlight miała większą moc magiczną niż Twilight, ale... cóż w największym skrócie moim zdaniem tak naprawdę do żadnej podróży w czasie nigdy nie doszło(jak chcesz to więcej o tym możesz przeczytać tu), zaś to co się działo było jedynie symulacją stworzoną przez znaczkową mapę. Stworzoną w celu by Twilight mogła pokazać Starlight, że druga, którą kroczy nie jest właściwa. Ale jeśli Twilight by ją powstrzymała to nic by z tego nie wyszło. Twilight musiała ją przekonać, bo inaczej Starlight nic by nie zrozumiała i nic by to nie dało. Normalnie to mogłaby ją powstrzymać... ale wtedy nic by to wszystko nie dało, dlatego w tej symulacji moc magiczna Twilight została radykalnie zmniejszona, a Starlight zawyżona, tak aby Twilight nie mogła jej pokonać metodą siłową. 

A skoro mapa może z taką precyzją dobierać idealne kucyki do misji przyjaźni to i tu bez wątpienia mogło przewicieć, że odniesie to zamierzony skutek. Tak naprawdę Starlight zrobiła mniej niż się zdawało i to mapa wykonała większość roboty. Zresztą i tak podróże w czasie często prowadzą do logicznych sprzeczności i gdyby ta podróż odbyła się naprawdę to ten odcinek byłby jednym wielkim błędem logicznym(tak jak odcinek "Pora na czas", którego jednak nie da się w ten sposób obronić). Więc nie, w rzeczywistości nie miała szans zniszczyć Equestrii.

4. "Trochę więcej magii" - tu nie było to może typowo bitewne starcie, ale mogliśmy obserwować jak rywalizowały na magię... i zdawały się walczyć właściwie jak równa z równą... tak jakby ich moce były porównywalne, ale... No właśnie - jest jedno "ale". Z początku tego nie dostrzegałem, ale czy przyjrzałeś się może ich rogom? Róg Starlight wyraźnie się "przegrzał" pod koniec, tak jakby w tamtym momencie sięgnęła dosłownie limitu swoich magicznych możliwości, działała na najwyższych magicznych obrotach i zasadniczo więcej już z siebie wykrzesać nie mogła. Zaś Twilight nie miała takiego efektu. Tak jakby nie używała pełni swoich magicznych zdolności, a jedynie tyle ile było potrzebne by wyciągnąć maksimum możliwości z jej uczennicy. 

Ponadto o ile pamiętam to efekt przegrzanego rogu występował wcześniej u Twilight(przynajmniej jeden raz, ale nie pamiętam niestety dokładnie sytuacji ani odcinka), zanim stała się alikornem, co tylko dowodzi tezy, że po przemianie jej moc radykalnie się zwiększyła.

 

Poza tym - nawet jeśli to kogoś nie przekonuje to taka interpretacja jest kanonem Kodu Equestria. 

 

 

14.04.2017 at 14:01 karlik napisał:

Discord jest nieśmiertelny, ma zdecydowanie największą moc w serialu, podróżuje pomiędzy wymiarami... Nazewnictwo jest nieistotne. Chodzi mi o to, że jak na tak potężną istotę, za łatwo dał się przekonać.

Co do tego pierwszego to wielce prawdopodobne(i w Kod Equestria akurat faktycznie tak jest), ale jednoznacznie nie było to nigdy powiedziane. Podobnie jak o alikornach(które wedle interpretacji z Kodu Equestria żyją ok 3-4 tys. lat) wiemy na pewno tylko to, że jest bardzo długowieczny. Reszta - bycie najpotężniejszą istotą, podróże miedzy wymiarami - zasadniczo się zgadza, Discord owszem jest istotą naprawdę wyjątkową... ale w nie ma wiele wspólnego z boskością. 

A to jest akurat istotne, bo prawdziwa boskość postaci ma dalece idące konsekwencje dotyczące jej samej, jej cech i możliwości... Discordowi wiele do tego "poziomu" brakuje. 

Po za tym faktem jest, że Discord jest istotą raczej kapryśną i niezrównoważoną. Choć oczywiście Fluttershy wiele w nim zmieniła na lepsze. 

 

14.04.2017 at 14:01 karlik napisał:

Był już na dobrej drodze przez rok i zdradził. Z  tego, co pamiętam, z tekstu wynika, że potem był dobry tylko przez kolejny rok. Nie sądzę, by był to wystarczający czas na zaufanie mu.

Nie wiem jak to wyliczyłaś. 

Sezony 1-3 to rok. Pod koniec 3 serii Discord się nawraca, jest to niedługo przed letnim świętem słońca, czyli przesileniem letnim(które mamy na początku 4 serii).

Zdradził w "Królestwie Twilight", na końcu serii 4. 

W 5 sezonie mamy odcinek "Wspólne święta", czyli drugą w serialu Wigilię Serdeczności. A więc grudzień, czyli do tego czasu minęło około pół roku od nawrócenia Discorda. Tak więc zdradził po mniej niż połowie roku od swego nawrócenia. Nie zapominajmy, że Celestia też na pewno widziała jakie postępy później robił i jak zacieśniał więzy przyjaźni z główną szóstką("Żartowniś Discord"). 

W 6 sezonie mamy kolejny odcinek świąteczny("Opowieść o serdeczności"), czyli pierwsza rocznica nawrócenia wypada gdzieś pomiędzy tym odcinkiem, a "Wspólnymi świętami", po 6 sezonie - niedługo po jego finale - na początku lata mamy drugą rocznicę. Od jego pierwszej zdrady minęło więcej niż 1,5 roku. Tak więc od tamtej zdrady minęło znacznie więcej czasu niż ten jaki upłynął gdy zdradził. 

Był czas by mu zaufać. I gdyby nie moc Xany do naginania woli innych to by nie zdradził.

Edytowano przez Lyokoheros
  • +1 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się