Jump to content

Jak zmieniło się życie podmieńców po przemianie?


Szonszczyk
 Share

Recommended Posts

Zastawialiście się kiedyś co by się stało jeśli stracilibyście sens waszego istnienia? Na przykład ktoś by zakazał oglądania mlp, mówienia o mlp, a nawet myślenia o mlp? Nie?

Dobra, ale nie chodzi mi o to by was wprowadzić w jakiś depresyjny nastrój, czy coś, ale tak się właśnie stało z podmieńcami. Czarne podmieńce miały tylko straszyć i pożerać miłość. Teraz, jak są tęczowe i już nie muszą tego robić... To co robią? Dużo nam o tym powiedział jeden z odcinków sezonu 7 kiedy to brat Thoraxa nie chce się zmienić...

Podmieńce nawet wymyśliły sobie kółko dyskusyjne o swoich uczuciach i zamiast walczyć między sobą, jak na prawdziwe podmieńce przystało, to dyskutują na tematy np. ich własnych konfliktów bądź sprzeczek.

Co jeszcze się zmieniło w ich życiu?

Czy jakaś rzecz po przemianie nie ma już racji bytu i co ją zastąpiło?

Co zostało jakie jest?

Piszcie! Wiem, że jest to trudny temat, ale może RAZEM (i nie chodzi mi tu o partię) coś wymyślimy! :yay:

Uznajcie to za BURZĘ MÓZGÓW, tutaj żadna odpowiedź nie jest zła.

Edited by Szonszczyk
Link to comment
Share on other sites

Kiedyś nie robiły nic innego oprócz atakowania, w sumie po tej "reformie" ich życie nabrało sensu, a więc zmieniło się wg mnie na lepsze. A to że był sobie jeden podmieniec który dalej był "czarny i podziurawiony" XD i wierzył w tą propagandę to co innego.

Link to comment
Share on other sites

Kiedyś żołnierze. Bezlitośni wojownicy gotowi skoczyć w ogień dla królowej. Dzisiaj hipisi...

Poza tym mi się wydaje czy już w 7 sezonie ich populacja zmiejszyła się o 90% pamiętamy z sezonu 2 że rój był w stanie pokryć powierzchnię Canterlotu. W 7 ledwo pokrył tego kreta... nieco to niepokojące. 

  • Upvote 1
Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, Nocny napisał:

Nie ma już kto składać jaj odkąd nie ma tam Chrysalis. no bo Thorax tego nie potrafi, no chyba że po przemianie dostał taką że tak powiem umiejętność.

Paaaanie, konia z rzędem temu, kto mi wskaże samca składającego jaja. :v

 

Aczkolwiek wiemy, że istnieją żeńskie tęczlingi oraz pewna liczba larw. Nawet jeśli z dorosłych samic żadna nie ma zdolności rozrodczych, to można zastosować strategię pszczół i wychować kilka małych na zastępstwo Kryśki.

Link to comment
Share on other sites

5 minut temu, Midday Shine napisał:

Aczkolwiek wiemy, że istnieją żeńskie tęczlingi oraz pewna liczba larw. Nawet jeśli z dorosłych samic żadna nie ma zdolności rozrodczych, to można zastosować strategię pszczół i wychować kilka małych na zastępstwo Kryśki.

Tylko że Kryśka była królową podmieńców. W przypadku gdyby wychowali kilka na jej zastępstwo wtedy Jedna z nich powinna zostać Królową podmieńców. I co by było w tedy z Thoraxem?

Link to comment
Share on other sites

7 minut temu, Nocny napisał:

Tylko że Kryśka była królową podmieńców. W przypadku gdyby wychowali kilka na jej zastępstwo wtedy Jedna z nich powinna zostać Królową podmieńców. I co by było w tedy z Thoraxem?

Proste. Byłby drugą połową pary królewskiej. ;)

Link to comment
Share on other sites

Ja wiem że związki i rozmnażanie podmieńców to zajmujące tematy. Ale chyba nie to jest głównym tematem tej dyskusji. 

Wracając do pierwotnej myśli powiem że sporo rzeczy uległo zmianie ale tak jak @Szonszczyk zauważył cel ich dotychczasowego życia został zrealizowany. Co teraz? 

Wieczna impreza?

Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, Niklas napisał:

Może nie jaja, ale z samców wydających potomstwo... koniki morskie :wow: 

Tylko dlatego, że robią za przechowalnię jaj złożonych przez samice. ;)

 

3 godziny temu, Arceus napisał:

Ja wiem że związki i rozmnażanie podmieńców to zajmujące tematy. Ale chyba nie to jest głównym tematem tej dyskusji. 

Wracając do pierwotnej myśli powiem że sporo rzeczy uległo zmianie ale tak jak @Szonszczyk zauważył cel ich dotychczasowego życia został zrealizowany. Co teraz? 

Wieczna impreza?

Ja proponuję, żeby tęczlingi zajęły się aktorstwem. Thorax wykazał, że w tej postaci nadal da się zmieniać kształt, więc jego pobratymcy mogliby bez trudu dostać każdą rolę. A kto wie, może i na kostiumach by się zaoszczędziło? :pinkiehappy:

Link to comment
Share on other sites

13 minut temu, Midday Shine napisał:

Ja proponuję, żeby tęczlingi zajęły się aktorstwem.

Mnie tam się to nie podoba, ale niektórzy twierdzą, że dobre miejsce dla nich to dom publiczny...

Tęczowe podmieńce mogą brać udział w misjach szpiegowskich, albo myć szyby w wieżowcach, albo jeszcze być modelkami na wystawach mody...

Link to comment
Share on other sites

Właśnie, ciekawe jak to teraz z tym rozmnażaniem. Te tęczowe jelonki są skazane na wyginięcie? JAK TEN GATUNEK PRZETRWA? Stracili Chryśkę, która swoją drogą zawsze kojarzyła mi się z tą królową obcych z Aliens vs Predator (ta, która składała jaja) 
Meh, ciężkie czasy nastały. 
Co mogą robić? Szpiegować dla Księżniczek i Thoraxa, wyjechać z gniazda i robić co tylko zapragną. Tak to chyba działa. Mogą sobie przybrać dowolny kształt, wybiorą jakiegoś słabego OCka z innego miasta i mogą zacząć nowe życie na lewych papierach. 
A te, które zostaną w gnieździe mogą robić co w ich stanie żeby rozwinąć jak najładniej to królestwo. Mają trochę rzeczy do nadrobienia, jeśli do tej pory byli głównie tępymi pachołkami Chryśki, głodującymi na pustkowiu. 

Link to comment
Share on other sites

9 godzin temu, Kruczek napisał:

Te tęczowe jelonki są skazane na wyginięcie?

Zdaje mi się, że przetrwanie tego gatunku to dobry pomysł na następny temat :)

Za 4-5 dni takowy utworzę i wtedy sobie o tym pogadamy.

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share

×
×
  • Create New...