Jump to content

Projekt: Lazarus [Z][TCB][Violence][Dramat][Crossover][Shipping]


Ghatorr
 Share

Recommended Posts

1qmjt.jpg

 

Pewnego pięknego dnia na Oceanie Spokojnym pojawia się bajkowa, sielska wyspa, znana jako Equestria. Wyspa, otoczona barierą, nieprzepuszczającą ludzi... I ciągle się rozszerzającą. W tym świecie człowiek ma wybór - umrzeć czy przejść ponifikację, pozostawiając za sobą wszystko. Niektórzy jednak mają inne plany...

Mam nadzieję, że nic nie zawaliłem z tagami. Fic TCB, czyli w świecie podobnym do tego z "Biur adaptacyjnych: pracy wspólnej".

Prolog - Hamartia
Rozdział I - Nowy, lepszy świat
Rozdział II - Więc zrzucam płaszcz Konrada...
Rozdział III - Radośnie płynie czas
Rozdział IV - Kolory sztandarów
Rozdział V - Bądź odważny gdy rozum zawodzi
Rozdział VI - Ludzkości różnorodnej (...) jeden kształt
Rozdział VII - Pierwsza zasada strategii
Rozdział VIII - Dzień gniewu

Rozdział IX - Apokalipsa według pana Tarasowa

Rozdział X - Rozmowy ze zdrajcą

Rozdział XI - Ryba psuje się od głowy

Rozdział XII - Nowy Brutus
Rozdział XIII - Zaprawdę, Bóg nie miłuje najeźdźców

Rozdział XIV - Wszystkie dzieci Ziemi

Epilog - Koniec dzieciństwa

Edited by Ghatorr
  • Upvote 5
Link to comment
Share on other sites

Disturbed, a nie Disurbed to tak na samym początku rzuciło mi się w oczy ^^

Prolog wzbudza ciekawość i chwała mu za to, bo to połowa sukcesu, wiadomo jak prolog jest niezbyt fajny to zazwyczaj się dalej nie czyta, a tutaj proszę, aż się chce czytać dalej. Pierwszy rozdział też jest epicki, podoba mi się przedstawienie zarówno POZu jak i FOLu, nikt nie jest do końca w porządku więc po przeczytaniu pierwszego rozdziału nie potrafię stwierdzić za którą stroną jestem i raczej póki co zachowam neutralność :] Cóż drugi rozdział przeczytałam mniej więcej do połowy, resztę przeczytam jutro bo szkoła i te sprawy, ale ten fragment z tym snem mi się podoba.

I pytanko na koniec, skąd Ty wytrzasnąłeś to Apokalipsę św. Dawida? Epicka jest.

Link to comment
Share on other sites

StarBright, może później, może wcześniej, kto wie? ^^ Dzięki, Cuddly doggy za poprawkę. Bardzo też dziękuję za opinię, długo się zastanawiałem, czy ten prolog ma być czy wydarzenia z niego mają być w dalszych rozdziałach ale z tego co widzę, to się opłaciło ^^. Apokalipsa św. Dawida to mój wynalazek, trochę o niej potem będzie, to element fabuły.

Link to comment
Share on other sites

Najpierw był 1 rozdział i było zajebiście, ale jak sie pojawił prolog to mnie zmiotło z fotela, troche niepewności nakręciło, do tego postacie są dziwnie tajemnicze i widać, że skrywają wiele sekretów;p o ile nie będzie z tego grimdarka to będzie super;p

Link to comment
Share on other sites

Mi się podoba... Scena ubicia jednoroga robi swoje.(nie żebym lubił jak ktoś zabija kuce) Choć schemat TCB jest już ździebko oklepany ,to ten fik mnie zainteresował... Czekam na więcej . Ps:Mam nadzieje ze dotrzymujesz obietnicy i siedzisz nad następnymi rozdziałami.

Link to comment
Share on other sites

Haha, początek bardzo mi się podoba. Ale zauważyłam jeden malutki błąd. Na stronie czwartej jest słowo "Kamerzyści" w odniesieniu do tych z TVP. Mój ulubiony błąd wielu osób. :fluttershy4: Jak to mówię: "Kamerzyści mogą być na weselach, aby kamerować, ale w telewizji są operatorzy kamer, aby mogli operować kamerą". Więc to tylko taki malutki dodatek z mojej strony. :cGfSS:

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Ach kolejne TCB ;3 I kolejny banan na moim pysku. Akurat tutaj, panie autorze się popisałeś. Verard Nightmare Aprobuje Pańską Twórczość. Liczę na szybki i dramatyczny rozwój akcji. Trochę gorzkiego smaku dobrze zrobi ;3 Chociaż tak... scena mordu jednorożca jest ciekawa, lecz ja także nie jestem zwolennikiem mordu wobec kucy... o ile nie muszę tego robić w swojej twórczości to staram się uniknąć. Ale nie mnie dyktować pomysły autorów. Jeszcze raz gratuluję ciekawego Fica!

Link to comment
Share on other sites

Mnie interesuje i to bardzo, bo czekałam na niego. Tak więc, jest trochę drobnych błędów, powtórzeń ale to nie przeszkadza w czytaniu i w sumie nawet nie ma sensu ich wymieniać. Akcja płynie dobrym tempem, nic nie dzieje się za szybko ale też nie wlecze się w ślimaczym tempie. Informacje są tak porcjowane, że wzbudzają ciekawość bo na początku nie wiele tak naprawdę wiadomo. A ten randomowy tekst na zaznaczenie nowego akapitu jest epicki. Czekam na IV rozdział.

Link to comment
Share on other sites

Choć się trochę nie wyspałem Tak się składa że to przeczytałem I choć ma opinia ważna nie jest Wiedz że to dla mnie "One of Best" Tego wiersztka pisać mi się nie chciało Ale tak już wyszło, i się jakoś udało Jest on wielką i szczerą podzięką Za opowiadane pisane twą ręką.

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Fajne. Tylko chyba trochę za bardzo akcja przyśpieszyła, ogólnie to płynęła wolno swoim tempem w tych pierwszych rozdziałach, a w tym to strasznie dużo mega istotnych rzeczy się wydarzyło, mamy informacje o przyjeździe Celesti i o ponyfikacji tych ludzi, oraz napad FOLu który niezbyt mi się podobał gdyż: a) Jakim cudem oni wkroczyli na teren biura i trafili od razu "pod dobry adres", że tak się wyrażę. Mam nadzieje, że w następnych rozdziałach ta sprawa się jakoś wyjaśni b) Niezbyt mi się podobał opis tej walki, wydaje mi się, że mógłby być ciut bardziej rozbudowany Ogólnie wysoki poziom fanfica jest zachowany więc czekam na następne rozdziały. A, i trochę błędów jest.

Link to comment
Share on other sites

Przyśpieszenia tempa akcji wymagała fabuła fica, kwestia napadu FOL jeszcze będzie wspomniana w kolejnym rozdziale. W kolejnym rozdziale tempo powinno nieco się uspokoić... Ale to już będzie chyba jeden z ostatnich okresów spokoju. Błędy... No fakt, trochę ich jest, niestety. Pisząc złapałem się nawet na tym, że Quiet Song zamiast "z łóżka" zszedł "z torpedy". Do teraz nie wiem o czym myślałem, gdy to pisałem...

Link to comment
Share on other sites

Może ja też coś napiszę, coby Ghatorra zmotywować do dalszj pracy nad opowiadaniem ;3 Co uderza od samego początku to płynność narracji i widoczna łatwość doboru słów, gdzienieniegdzie wplecione drobne żarciki i skupianie się na odczuciach postaci (które w większości da się lubić) sprawiają, że łatwo wchodzi się w akcję, nie wspominając już opisów samego świata wykreowanego przez autora w postaci, fragmentów dokumentów, audycji, programów. Widać, Ghatorr, że bawisz się konwencją i że ci to sprawia przyjemność (nie żebyś się popisywał ;P). Z jednej strony ma się wrażenie lekkiego poszatkowania akcji, ale to szybko mija i pozwala dostrzec złożoność zarysowanej przez ciebie sytuacji politycznej na świecie. Dość dokładnie odpowiedziałeś na moje ulubione pytanie: "Co by było gdyby", za co duży plus. I jeszcze jedno. Zamiast uparcie dzielić świat TCB na FOL i POZ Ghatorr zdaje się zadawać naprawdę liczące się pytania o ponifikację i sens przemiany oraz los gatunku ludzkiego. Subtelnie - nie robiąc z tego kolejnej kłótni, nie zajmując stanowiska. A jeśli chodzi o wspomniane wcześniej okrucieństwo FOL czy, jak chcą niektórzy, jego "trudną misję" powiedziane jest jasno - przemoc jest zła. Oczywiście to tylko moje osobiste odczucia. Nie wiem, "co autor miał na myśli" ;> Czekam na więcej i tyle ;3

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

To jest genialne! Po prostu GE-NIAL-NE! To Najleprzy fik jaki czytaam na tej stronie zaraz po Shadow's Guard'! Opisy nie są za dugie, akja jest wciągająca... Czego można chcieć więcej! I jeszcze ten pomys z wojną Fol kontra reszta świata! Powiedziaabym co mi się najbardziej podobalo, ale nie chcę być uznana za ksenofobistkę. Tylko lepiejby bylo gdybyś dawal/a osobne linki do każdego rozdzialu ;)

Link to comment
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
 Share

×
×
  • Create New...