Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
KochamChemie

Spontaniczne\Zorganizowane(niepotrzebne skreślić) Mini meety w Warszawie

Recommended Posts

Ja winienem się jutro w centrum zjawić... gdyby nie ten meet, nie wiem jak wytrzymałbym myśl, iż nie jadę na konwent... Mm... Munchkin, huh? Nie grałem, lecz whateva hazard na zapomnienie jest świetny. :molestia: Nie mogę się doczekać..

Share this post


Link to post
Share on other sites

Proponuję przyjść na patelnie a potem stamtąd wyruszyć.......będzie nas sporo na pewno nas zauważysz..jakby co to ja mam czerwony plecak z przypinkami i czarny kaszkiet....:ming: Rozpoznasz nas....

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bajer. Wszystko poszło dziś nie tak. Budzik nawalił, więc obudziłem się o 7, nie 6 jak planowałem i nie zdążyłem odrobić całej pracy domowej na lekcję o przełożoną z 12 na 11, tak aby się nie spóźnić... lekcja skończyła się o 12:40. Poszedłem na przystanek - tramwajów ni widu ni słychu. W ogóle. Czekam, czekam... nic. Idę do sklepu... po Skittles' y. I co? Nie ma ich... zły omen. Wróciłem, tramwaj pierwszy dopiero jechał... na patelni byłem o 13:15. Nikogo już nie było... mgliste wspomnienia miałem dotyczące tego, że miano przejść się do niejakiego ,,Paradoxu". Zacząłem pytać ludzi gdzie to. Po pewnym czasie jakaś kobieta w średnim wieku odrzekła, że także nie wie... ALE zadzwoni do znajomego, czy kogoś w tym guście, kto będzie mógł wiedzieć... wie! Jednakże... o dwóch ,,Paradoxach"... w dwóch różnych kierunkach. Opisała mi szczegółowo jak dotrzeć do jednego i mętnie jak do drugiego, ogólnikowo - ot. podała stronę... o pierwzym wyraziła się, że to jakieś ,,typowe miejsce spotkań". Heh, rzut monetą... pojechałem... pytałem dalej... trafiłem. Do remontowanego budynku. Nie ten ,,Paradox". Jadę z powrotem docentrum. Tym razem nikt nic nie wie... zdesperwany, biorę 15-kę i jadę pięć przystanków w drugą stronę... pytam po ludziach, po przechodniach i kioskarzach... nic. Minęła godzina z kawałkiem. Broniacze z pewnością przemieścili się już do nowego miejsca... Zrezygnowany, wracam do domu. A nuż ktoś zajrzy na forum i powie mi dokąd się udać...?

Share this post


Link to post
Share on other sites

PARADOX Café:

http://www.paradox-cafe.pl/

ul. Jezierskiego 3/5A

Dojazd 171, przyst. Koźmińska, 2 przecznice na pd. od ulicy na której wysiadłeś,

159/107, Rozbrat, 2 przecznice na północ, trafisz idąc Rozbratem,

182/520/138/143, Rozbrat, 2 przecznice na północ, musisz zejść z Armii Ludowej na dół.

Dla tych słabiej zorientowanych w topografii stolicy.

Plothorse, przykro mi to czytać. Mam nadzieję, że następnym razem dobrze trafisz.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja poszedłem od razu do Paradoxu... po czym okazało się, że kilka lat temu przenieśli go spod sejmu na wschód. Spytałem w kawiarni obok i jakiś starszy Pan stwierdził, że "Zycie to paradoks", po czym wytłumaczył mi mniej więcej jak tam dojść. Wyjąłem mapę z plecaka i szybko tam poszedłem, ale Paradoxu nie znalazłem, zapytałem więc jakiegoś miejscowego. Wytłumaczył mi, że to pewnie ta jedyna knajpa w okolicy i jak tam dojść. Trafiłem, było tak z 7 osób. Pograliśmy trochę, w tym w "Świat Dysku", Mathravenowego Munchkina http://mlppolska.pl/Watek-My-Little-Munchkin-gra-karciana--3184 i chyba MtG, po czym przyszło jeszcze ze 20 osób. Jedna z dziewczyn miała urodziny i poczęstowała wszystkich babeczkami. Dorzuciłem do jej pojemnika dwa duże ciastka. Po jakiś 10-15 minutach duża grupa poszła na bekon. To było dziwne, że chciało im się iść do Paradoxu a później z powrotem do metra. Reszta z nas została, dograła swoje i poszliśmy do KFC. Później mieliśmy iść do reszty ludzi, ale nam przez telefon powiedzieli, że nie ma miejsc, więc z Arpegiusem poszliśmy do mnie. Pograliśmy sobie w grę o szyciu ubrań, obejrzeliśmy odcinek MLP i kilka innych rzeczy, jak "Dr. Horrible's Sing-Along Blog",

i
porozmawialiśmy trochę i Arpegius poszedł do domu, żeby zdążyć na autobus. Ogólnie dzień był udany.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jesteś pewien, Maklak, że "na bekon" a nie "do Balerona"? Czyli mam rozumieć, że u Balerona już chata pękała szwach, i żeście zrezygnowali z dojazdu razem z Roseluckiem i Donardem? Również uważam meeta za udanego, jednak nie ukrywam, bywały lepsze. Z mojej strony muszę pogadać z Baleronem co to za dzielenie fandomu ma być.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W sumie nie mam pretensji, że byłem w grupie "odrzuconych". Dla mnie dzień był udany, nie lubię ciasnoty i tłumów, a każda kolejna osoba w małym mieszkaniu to coraz większy problem. Jestem natomiast zdziwiony, że przyszło aż tyle osób pomimo konwentu w Krakowie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

"By my Sept....it will not happen again"....... No więc widzisz,można się też dobrze bawić poza konwentem :fluttershy5: Było dobrze aczkolwiek nie jestem w stu procentach szczęśliwy.... Następnym razem zaplanujemy coś lepiej.....

Share this post


Link to post
Share on other sites

Meet wydawał się być na początku dobrze zorganizowany. Wyobraźcie sobie moje zdziwienie kiedy okazało się, że połowa po godzinie już sobie znikła. Oprócz tego uważam, że jak streamujemy, to może nie koniecznie w Markach. Jasne, dlaczego by sobie nie pojechać tam już po meecie, tak jak planowała grupa z KFC, i zanocować/kontynuować gry. Osobiście też nie narzekam, nowa znajomość zawarta. :fluttershy5:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jasne, dlaczego by sobie nie pojechać tam już po meecie, tak jak planowała grupa z KFC, i zanocować/kontynuować gry.

Tak to jest problem Warszawskich meetów jedni dziwnie chodzą za Olkiem inni za Baleronem. Widocznie wielbiciele Balerona była skuszona grą w jakiegoś RPG'a, czy tam wpakować się mu na ciasną chatę.

Byłem zaproszony. Nie wiem czy czasem nie ze względów, że Linds wypromował mnie na A'eRPeG'iusa.

Tylko że tak za bardzo nie lubię prawdziwych RPGów, zbyt słabe / zbyt głupie rzeczy wymyślam i ogólnie mam problemy z RolePlayem, pewnie ze względu na zbyt małe doświadczenie.

Dlatego postanowiłem sobie z Maklakiem pograć w Pretoporte ;-]

Właśnie chemik Jak było u Bekona… o przepraszam, Królewskiego Balerona? Ktoś się obrażał na fejsie że komuś przeszkadzaliście…

Share this post


Link to post
Share on other sites

Meet dobry, pomeetówka genialna. Mam nadzieję zobaczyć gdzieś końcowe zdjęcia.

Świetny klimacik kiedy już zostało 10 czy ilu tam. Trochę faktycznie mi przypomniał meety jeszcze sprzed wakacji.

Szkoda tylko, że zdajemy się wracać do tradycji laptopa na meecie, który automatycznie skupia wokół siebie ludzi jak magnes. :bonbon2:

Abstrahując, policzyłem w miarę dokładnie trasę jaką wczoraj przeszliśmy. 16 kilometrów, moi drodzy:

[attachment=589]

Za wszelkie nieścisłości przepraszam, ponieważ nie mam pojęcia co to były za podwórka przez które Donard prowadził. :dunno:

Mam nadzieję, że grupa Prince'owa bawiła się równie dobrze co my.

Komuś obiecałem wstawienie tutaj małej retrospekcji z kwietnia tego roku.

Proszę bardzo.

10/10?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam nadzieję, że grupa Prince'owa bawiła się równie dobrze co my.

Grupa Prince'owa bawiła się bardzo dobrze, a km przebyliśmy dużo więcej od was :twilight5: Ale na ten temat z mojej strony tyle, a nawiążę bardziej do meetu.

W Paradoxie zaiste, udało się uzyskać klimat ponymeetów sprzed roku z małymi różnicami:

- nie robiliśmy premiery odcinka w Paradoxie z pewnych powodów, ja sam odcinek dopiero co nadrobiłem

- Czasy, gdy biliśmy rekordy w ponymeetach już nie wrócą, a pamiętam, jak kiedyś w Paradoxie liczyliśmy każdą osobę, która przyszła.

ALE na plus można, a nawet trzeba zaliczyć:

- powrót list i mojego zeszytu, dodało to nieco do klimatu

- Coraz większa aktywność nowszych osób w fandomie

- I ja osobiście bardzo dobrze wspominam rozwalenie MarkJawa, Kentuckiego i Olqa w Chińczyku oraz próbę ukończenia Monopoly z Tościkiem, Azarem i Donardem przy pomocy Justyny jako pani bankier.

Z mojej strony przepraszam za nagłe wyjście bez pożegnania się.

To wszystko, bo o negatywach - a właściwie negatywie - nie będę się rozpisywać, bo ok, bywam trollem, bywam wredny, ale jakoś nie mam szczególnej ochoty na obrażenie czyichś uczuć.

Osobiście ponymeet oceniam tak na 5+/10

Share this post


Link to post
Share on other sites

Meet spoczko. Do samego końca. Przyjacielska atomsfera spotkania, emojonujące, wspólne oglądanie nowego odcinka, pomysły wymodzone z Chemikiem, wyśpiewywana na ulicy poniaszcza muza, reakcja dresów na ulicy, widzących nasz pochód: ,,O ku**a...". :rd11: No i.. RPG, które nam zaproponowano... mam nadzieję, że następnym razem skoń.. tfu, zaczniemy? :rd6: W razie czego - oto znaleziony, link do 164-stronnej instrukcji, którą zdążyliśmy przerobić... w 1/3? :twilight3: Radzę tym, którzy tworzyli KP przejrzeć, czy aby czegoś nie pominęli. http://www.mlprim.com/s2e/RoleplayingIsMagic-hi.pdf Jak mniemam, nasepny meet w najbliższą sobotę w tym samym miejscu i o tej samej godzinie?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kolejny cotygodniowy Ponymeet się skończył i jeszcze nie zaczęliśmy grać w tego kucykowego RPG'a :fluttershy5: ale udało się stworzyć postacie.

Maxi pizza dostała requesta na narysowanie kuca na opakowaniu, jak im wyszło oceńcie sami:

Dołączona grafika

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...