Skocz do zawartości

Recommended Posts

Napisano

- Kimś kto nie chce cię skrzywdzić. Rozglądałem się po mieście i zobaczyłem, że ktoś tu biegnie. Czuć było również placek jabłkowy, więc pomyślałem, że są tu jacyś ocaleli.

  • Odpowiedzi 406
  • Created
  • Ostatnia odpowiedź

Top Posters In This Topic

Napisano

- Nie możesz tu zostać. "Oni" się tutaj zbliżają i nie będą mieli litości nawet dla ciebie. Spróbuję ci pomóc dojść do twojej siostry jeśli jeszcze pałac stoi. Co ty na to? - pierwszy raz od bardzo, bardzo dawna chciałem komuś pomóc. Może to dlatego, iż była to siostra kucyka, którego chyba lubiłem jako jedynego.

Napisano

- Tak czy siak chcesz iść ze mną do Canterlotu czy wolisz tu zostać? Ja tam mile widziany nie jestem, lecz jest tam pewnie twoja siostra, którą się ucieszy - powiedziałem spokojnie. - Jeśli jeszcze żyje - pomyślałem z drobnym zawiedzeniem.

Napisano

< Jak wy mnie dobrze znacie :rainderp: >

- Obiecanie byłoby nie na miejscu. Spróbuję ci pomóc, a w przeciwnym wypadku ja odwrócę ich uwagę, a ty uciekniesz. Ty masz jeszcze przed sobą wiele lat, a ja i tak już dość cierpienia przeżyłem.

Napisano

- Chyba ją widziałem. Pobiegła tutaj, lecz potem tylko trafiłem na ciebie. Spróbuj ją zawołać jeśli ci się uda. W razie czego będę cie ochraniał.

Napisano

- Dobrze. Tylko trzymaj się blisko mnie i nie odchodź daleko. Dobrze wiesz, że ugryzienie to koniec - po tych słowach wyszedłem z pokoju i skierowałem się ku dołowi.

Napisano

- Po prostu idąc. Musimy się tam przebić. Wy jesteście małe i zwinne, więc jest wam łatwiej, a jeśli chodzi o to co może się zdarzyć po drodze to słuchajcie. Gdy nas atakują trzymajcie się blisko mnie, a jeśli jest ich za dużo to WY macie uciekać, a mnie zostawić. Odciągnę ich uwagą nawet kosztem własnego zdrowia. Zrozumiano?

Napisano

Ruszyliście w drogę.

===

Kiedy szliście, spotkaliście królika.

- To Angel! - Powiedziała wesoło Sweete Bell

Królik was momentalnie zauważył i podskoczył do was. Zaczął machać rękami, podskakiwać i udawać zombiaka, i wskazywa na tamtą szopę.

- Fluttershy jest w niebezpieczeństwie - powiedziała wystraszona Apple Bloom

Napisano

- Zaraz, zaraz to jej nie ma w pałacu? - zapytałem sam siebie. - No cóż jeśli jeszcze żyje to trzeba jej pomóc - westchnąłem idąc w stronę pokazywaną przez królika. Boże jakie upokorzenie.

Napisano

- Tylko dwa? - zapytałem sam siebie podchodząc i uderzając jednego z kopyta, a drugiego z broni. Gdy ten pierwszy by upadł zamierzałem rozdeptać mu głowę.


Discord Server

Partnerzy

  • For Glorious Equestria
  • Bronies Polska
  • Bronies na DeviantArcie
  • Klub Konesera Polskiego Fanfika
  • Kącik lektorski Bronies Corner
  • Lailyren Arts
×
×
  • Utwórz nowe...