Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
Dolar84

Sceny z życia kuców [NZ][Komedia][Slice of Life]

Recommended Posts

Ostrzeżenie - w opowiadaniach występuje nieco wulgarnego języka. Be warned!

 

Jak wiadomo, czasami po nocach ludziom, tudzież innym stworom (cześć Slender!), przychodzą do głowy różne dziwne i niekoniecznie logiczne pomysły. Czasami jednak wykluję się coś, co może przynieść rozrywkę nie tylko myślącemu (lub przypuszczającemu), ale również innym.

 

Owocem takich przemyśleń są "Sceny z życia kuców" (tak, to twórcze przekształcenie bajki pod tytułem "Sceny z życia smoków."), czyli łączone opowiadanie autora rzeczonego posta i Karwelasa

 

Naturalnie nasze serdeczne podziękowania dla prereaderów, którzy poddali się naszym błaganiom (lub namolnej upierdliwości) i zechcięli poświęcić swój czas na wytrzebienie pewnej, nieuniknionej ilości błędów.

 

Mamy nadzieję, że Wam się spodobają i zapraszamy do lektury, komentowania i konstruktywnej krytyki.

 

 

Scena 1 - O niebezpieczeństwach z pijaństwa płynących.

 

Scena 2 - O włóczęgach nieużytych i krnąbrnych.

 

Scena 3 - O chaosie, nieśmiałości i piwoniach.

 

Scena 4 - Miłość, Szmaragd i Muffinki.

 

Scena 5 - O remontach, gadach i wybuchowym temperamencie.

 

Scena 6 - O imprezach, dowcipach i salwach honorowych.

 

 

Kolejne sceny w bliżej nieokreślonej przyszłości.

Edited by Dolar84
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Okey, przeczytałem scenę pierwszą, bo na tyle starczyło mi czasu :D No i muszę przyznać, że mi się podobało. Ot taki "zwykły" poranek, fajnie wzbogacone humorystycznymi elementami. A to było genialne: :lol:

...i cała reszta niebieskiej pegaz działającej w trybie aktywnej furii...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zostałem grzecznie (bo z pomocą niewypowiedzianej groźby szkód cielesnych) poproszony o prereading, zatem zapoznałem się ze scenkami.

 

Przyznać muszę, że są bardzo urocze. Bohaterowie są cholernie sympatyczni, jedynie tylko mają sporego pecha do różnych sytuacji. Ot, zawsze coś im się przytrafi. W każdej ze scen dzieje się coś wybitnego i wartego uwagi. 

 

Można rzec tylko jedno: MOAR.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No, doczytałem pozostałe trzy sceny :) W tytule trzeciej jest literówka czy to ja nie znam znaczenia słowa "piownie"? :D

Generalnie wszystko jest bardzo zabawne, idealne do poczytania w wolnej chwili. Bohaterowie przypadli mi do gustu, trza przyznać, że pasują do się. W sumie nie pasują mi tylko dwa drobiazgi*, a reszta to rewelacja :rbd:

*a to dlatego, że każdy ma inny gust i nie da się dogodzić wszystkim naraz :dunno:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Miał rację - była literówka, ale już ją poprawiłem.

 

W każdym razie dzisiaj jeszcze pojawią się Sceny 5 (obecnie w zaawansowanym stadium realizacji) i 6 (w planach).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Karwelas, Ty wyczułeś co ja miałem na myśli? Bo jak coś, to też odwdzięczę się wikipedią :lol::brohoof:

Edited by Foley

Share this post


Link to post
Share on other sites

Koniec offtopowania, wy dwaj. Każdy następny tego typu post zostanie potraktowany jako spam i usunięty. (żebym musiał głosem moda mówić w moim temacie, to już przesada :crazytwi:). Prosiłbym o komentarze tyczące się samego opowiadania.

Share this post


Link to post
Share on other sites

O żeż ty. Pierwsza scena nieco kojarzy mi się z niedawnymi urodzinami. Już zabieram się za drugą, bo to opowiadanko wciąga jak jasna cholera.

Ups, zaraz kara dla mene za offtop będzie...

 

 

 

Nie bedzie - wpis tyczył się tych dwóch ancymonów na górze. Twój komentarz tyczy się opowiadania. iI tak, wiem co jest ironia. Taki owoc podobny do Aroni, czyz nie? :D~Dolar84

 

Żeby nie było posta pod postem, edycja. Druga scena za mną. Historia wchodzi gładko jak Stoliczna w stodole w czasie kolektywizacji. Piękne, aż się łezka w oku kręci, gdy można sobie popodziwiać kuce tak dalece niedopasowane do życia w społeczeństwie. Może to tylko takie wrażenie, lecz ostatni fragment kojarzył mi się jakoś z "Pinokiem". Kot i Lis, jeśli chodzi o ścisłość. Można mnie wyprowadzić z błędu.

 

Ponowna edycja: LOTNIK! KRYJ SIĘ! Fragment jakoś zapadł w pamięć, i to wcale nie przez czcionkę. Czekam, autentycznie czekam na więcej. Więcej!

Edited by Po prostu Tomek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przeczytałem póki co pierwsze trzy części i jestem bardzo pozytywnie nastawiony. Czytało się lekko i przyjemnie. Fajna fabuła, dobry tekst, boskie wstawki przy których można było się nieźle uśmiać :D. Macie aprobatę Avana.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ok, przeczytałem na chwilę obecną I część i przyznam że zapowiada się ciekawie. Jak tylko znajdę czas biorę się za następne. ^^

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cała wioska bezczeszczonych dziewic zostanie w mojej głowie długo. Podobnie jak rzyganie tęczą. Całość jest równie świetna co prawdziwa, panie Dolarze.

Druga historia równie zacna ^^

Trzecia. Plan dnia w trzech punktach - świetny. " tak, tak wiem, że proszę o coś również prawdopodobnego jak przyznanie Discordowi tytułu profesora logiki stosowanej." W Polsce jest to jak najbardziej możliwe. Wiązanka Prisma :D

Czwarta. Tytuł oczywiście nie jest przeróbką tytułu pewnego filmu. Lotnik, kryj się :derp: ! I "rachunek" po zdarzeniu :P

Podsumowanie: Piszcie dalej, proszę!

Edit: Piątka! Fragment z "o, część Twilight" świetny jak reszta. Podobnie jak TwiRage. Klątwa potencji? Czy to na pewno źle? Jedno trzeba przyznać - nie najgorsze plotki tworzą w Equestrii.

Edited by Qebor

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Piszcie" jak już Mistrzu Qebor. To swego rodzaju praca wspólna i proszę nie ignorować współautora, bo będę pluł nogami i tupał jadem! :crazytwi:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Taa. Albo się to tak błyskawicznie pochłania, albo jest nikczemnie krótkie. Piszcie zatem, bo nie jeno dla własnego użytku to czynicie, ale ku pokrzepieniu serc szaraczków forumowych! No i chyba czas umierać - klątwa potencji. Szkoda, że nie mogę w żaden sposób odzwierciedlić wyrazu mego oblicza, gdy natrafiłem na to zaklęcie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z dumą prezentujemy: Scena 6 - O imprezach, dowcipach i salwach honorowych.

 

 

I to by było scen na tyle. Przynajmniej na razie. Kolejne będą się pojawiać w bliżej niesprecyzowanej przyszłości. Niektóre będą pracą wspólną, inne zaś indywidualnymi wyskokami autorów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Niezwykle urocze zwieńczenie tego etapu. Zacny fragment, zabawny, i bardzo dużo Pinkie. Baaaardzo dużo Pinkatyczności xd

 

Kto nie czytał, ten trąba!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moja twarz wyraża bezgraniczny żal z powodu końca tej pełnej przygód znajomości z Crimsonem i Prismem. Życzę natchnienia, to może kiedyś nowe scenki ujrzą światło dzienne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Poszłam do piwnicy, widzę: łopata, to sobie myślę: wezmę na górę, może coś odkopię. Uznałam, że „Sceny z życia kuców” do tej aktywności nadają się idealnie.

 

Przeczytałam i ubawiłam się setnie. Piękna, lekka, obyczajowa komedyjka. Doskonała na poprawę humoru, napisana wyśmienitym stylem wywołującym systematyczne ataki radosnego kwiku, no i główni bohaterowie, para zawadiaków i huncwotów, którzy są po prostu absolutnie, niezaprzeczalnie uroczy. Uwielbiam Latającą Mendę Prismata oraz Dżentelmena Kiedy Sytuacja Wymaga Crimsona. Słodcy są i mają mnóstwo chłopięcego czaru.

 

Dostrzegłam zamysł, by nasi nicponie po kolei spotykali na swej drodze różnych mieszkańców miasteczka. Gdyby powstało więcej scen, na sto procent Prism i Crimson natknęliby się na liczne zastępy backgroundów (bez AJ, ją już zaliczyli… bez skojarzeń). W sumie szkoda, że nie ma kontynuacji, bo to naprawdę dobra komedia. Najbardziej podobały mi się sceny z Rainbow (bo pijacka burda, ja i moje rynsztokowe poczucie humoru :lol:), Fluttershy i Twi. Kac-morderca, fenomenalny żartowniś Discord oraz

 

W gruncie rzeczy... i tak chciałam wyremontować bibliotekę.

 

Tyle wspaniałości w tak małej objętości ^^.

 

Jedynie scenka u Rare niespecjalnie przypadła mi do gustu. Odniosłam wrażenie, że autorzy na siłę wepchnęli Crimsonowi tę wymówkę o kamieniach, żeby tylko zaliczyć (ach, znowu to niefortunne słowo…) wszystkie Mane 6. Niby nie ma w tym nic złego, takie wszak było założenie fika, ale dało się to zrobić jakoś lepiej.

 

Zdecydowanie wolę taki „normalny” humor niż te wszystkie naszpikowane drętwymi żartami i przesycone losowością fiki z tagiem [random].

 

Pozdrawiam,

Madeleine

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites


Odniosłam wrażenie, że autorzy na siłę wepchnęli Crimsonowi tę wymówkę o kamieniach, żeby tylko zaliczyć (ach, znowu to niefortunne słowo…) wszystkie Mane 6. Niby nie ma w tym nic złego, takie wszak było założenie fika, ale dało się to zrobić jakoś lepiej.

 

Pewnie się dało :D Jednak to było napisane w... dwa dni? Totalna improwizacja w sumie z naszej strony. A co do tej sceny, to nie mogłem przepuścić okazji, żeby mój bohater pokazał zachowanie godne dżentelmena, których pewna Menda Latająca stworzona przez Karwelasa w tym opowiadaniu nie posiada :D.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...