Lisica

Zabójcze kwadraty zakropkowane kreskami w natarciu AKA najlepsze szkolne teksty

Recommended Posts

Jeżeli jest taki temat - dajcie znać.

Słowem wstępu:

Każdemu w szkole zdarzają się różne wpadki, dziwne/zabawne (niepotrzebnie skreślić) sytuacje. O rozbrajających tekstach nauczycieli bądź uczniów nie wspominając. :ming:

A jak wiadomo - śmiechu nigdy za wiele.

No to ja na pierwszy ogień.

Matematyka, klasa 4:

-"A teraz drogie dzieci narysujcie kwadrat, a następnie zakropkujcie go kreskami." (I właśnie stąd temat. XD)

Historia, 5 klasa:

- Tłumacząc zasady panujące w klasie w trakcie lekcji historii ... I żadego mi tu pisania słowa <<barbarzyńca>> przez <<ż>>!"

Dobra przypomniałam sobie jeszcze jedno, również na historii w klasie 5:

-Latarkę ma? Patrzy na jednego z chłopaków wyciągającego telefon

(delikwent) -Mam... w telefonie...

-Zabiera telefon chłopakowi To latarkę ma... Podchodzi do kwiatka i urywa kilka liści, a następnie świeci na nie latarką, tak, aby na ścianie widać było cienie O, tak właśnie działała jaskinia Platońska. A teraz piszemy temacik.

Znów sobie coś przypomniałam. Rzecz dzieje się na muzyce. Dalej 5 klasa:

Nauczyciel zabiera zeszyt od muzyki jednemu z chłopaków, kdy to biedak jeszcze pisał.

Uczeń gapi się na pana maślanymi oczętami.

Pan: - Co się tak gapisz? Ogoniasty, pisz. Przegląda zeszyt i idzie dalej

Hm...

To wszystko. Jak sobie coś przypomnę to dopiszę.

Edited by Lisica-chan
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może nie wpadka, ale ostatnio jak odpowiedziałam dobrze na pytanie to koledzy krzyknęli mi ,,5 punktów dla Gryffindoru'', ponieważ zauważyli, że czytam Harrego Pottera na przerwach.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

No więc była lekcja Polaka i mieliśmy opisać nie wiem sama co. 

No i pani mówi : 

 

Pani : Spadziste dachy, nie wiesz co to spadziste ? 

Kolega : To takie coś, że jak pada śnieg to spadnie. 

Ja : A jak Putin spadnie z nieba to nie wpadnie ci do domu tylko się sturla . 

Kolega 2 : Aha, dzięki. 

Pani : Ale ta Wiktoria ma na was dziwny wpływ... 

Kolega 3 : No chyba nie! 

 

 

Dobra, ja nie ogarniam polskiego :crazy: 

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Nie sądzę

Też nie wpadka, ale jak już taki temat istnieje, to spodziewajcie się, że codziennie elfka będzie opowiadać o geografii i tłumaczeniach jej nauczyciela.

*nauczyciel rysuje na tablicy patyczaka* - Idzie sobie Gieniek, a tu nagle... jeb *epickie walnięcie w patyczaka gąbką*. Spada na niego kamulec.

*wskazanie klifu* Tu stoi sobie dziecko z waszej klasy. Ja stoję za nim i przypadkowo popycham dziecko w przepaść. Dziecko z radością spada 50... lub lepiej: 100 metrów w dół, a ja nareszcie mam spokój.

  • Upvote 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

To w sumie nie jest takie śmieszne, ale oj tam...

Czwartek, 1 lekcja polskiego tego dnia.(w czwartki mam 2x polski). Omawiamy Balladynę i mamy "rozprawę sądową" w jej sprawie. 

Dziewczyna 1(obrona) : Powołuję na świadka Mikołaja.

Chłopak wstaje i podchodzi do krzesła na środku sali.

(...) Ten gada o tym, że dowiedział się, iż Balladyna jest w ciąży.

Dziewczyna 2: Skąd wie pan, że Balladyna jest w ciąży?

Mikołaj: Po prostu wiem.

Dziewczyna 2: Ale skąd to wiesz?

Mikołaj: No... bo jestem przyjacielem Kirkora, ale... on nie dopuścił się jeszcze... wiecie.

Dziewczyna 2: A kto jest ojcem?

Mikołaj: Ja wam powiem... to... jest... to jest. pokazuje na chłopaka robiącego za sędzie. To pan, wysoki sądzie. Widziałem to!

Cała klasa w śmiech

 

Czwartek, 2 lekcja polskiego. Ciąg dalszy rozprawy

Dziewczyna 3(prokuratura): Powołuję na świadka Filiona.

Wstaje dziewczyna przy kości , którą nazywamy Pęgosią.

(...) Ta gada dziwnym głosem, przez co mam z niej bekę.

Pęgosia: Ja mam dowód, że to była Balladyna. Daje niewidzialne zdjęcie.

Dziewczyna 4(obrona): zwykły Photoshop...

Pęgosia: Sama jesteś Photoshop!!!

Od teraz cała klasa ma z tego bekę.

Edited by MaLinka
  • Upvote 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podstawówka 4-5 klasa:
    Czekam w szkole z koleżankami na dodatkowe zajęcia. Siedzimy pod klasą i wywiązała się jakaś zabawa żeby pukać do drzwi i uciekać.

Tak więc zapukaliśmy kilka razy i słychać było że ktoś idzie. Ponieważ najbliżej była damska toaleta to się w niej schowaliśmy.

Wszyscy w jednej kabinie Ja i 2 koleżanki. Nauczycielka nas znalazła...

Skończyło się na uwadze która brzmiała:

 

'Nie odpowiednia zabawy w WC dla dziewcząt' :)

Edited by FlutterFan

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sprawdzian z matmy, kol. z ławki sprawdza wyniki na telefonie .

Ja ją zasłaniałam sobą, bo siedziała przy ścianie. 

No i pani podchodzi i przekreśla jej sprawdzian. 

Jula : Ale..dlaczego ? 

Pani : Powiedz klasie co robiłaś ? 

Jula : Eh..sprawdzałam wyniki na kalkulatorze *podnosi telefon w górę* 

Ja : YH...Zawiodłam się na tobie.... 

 

nie śmieszne, ale jest xd

 

kolejne . 

Jak ktoś będzie hałasować i pani nas wyzwie to mówimy ,,No Rafał" albo ,,Cicho Rafał" albo po prostu ,,Rafał" bo tak :crazy: 

Pani raz przyszła od Polskiego i włączyła odgłos kaczki by nas uspokoić , a my się odwracamy i ,,No RAFAŁ!" xd 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Nie sądzę

Ta sama lekcja, ten sam nauczyciel - geografii ciąg dalszy.

*na biórku leży kartka z nieprzygotowaniami* O! Widzę dzieci, że zgłaszacie nieprzygotowania... na pewno macie powód *drze kartkę i wywala do śmieci* Ups.

No to sprawdźmy obecność...

...

...

1: Ania?

2: Nie ma.

1: I dobrze.

...

Wy dzieci to jesteście elitą tego kraju... (dramatyczna pauza) ... A skoro WY jesteście elitą to pomyślcie jak wygląda reszta :ming:

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Wiara leczy cuda"

 

"Wyrazy z końcówką -om piszemy gdy: _____________________
Podaj przykład wyrazu z końcówką -om: stajenkom
Utwórz zdanie z podanym wcześniej wyrazem: Wysprzątałam wszystkim stajenkom"

 

"- Jak się nazywa miejscowość w Azji z największą średnią ilością opadów?
- Sosnowiec"

"- Kto jest Twoim autorytetem?
- Anders Breivik"

Edited by Aglet

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak raz na zawsze zapamiętać wolną elekcję? Historia, chyba druga klasa liceum:

 

"...i tak oto pochodzący z Francji Henryk Walezy został królem Polski. Stało się tak na wskutek wolnej elekcji. Nie mylić z erekcją"

 

Klasa - *gleba*

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nowa porcja świeżych tekstów z rekolekcji oraz normalnych lekcji:

 

"Czy księża grali w Simsy?"

"Czy księżą lubią placki?"

"-A kim byłbym, gdybym nie był księdzem?

-Naleśnikiem"

 

To z rekolekcji.

 

A teraz ze zwykłych lekcji:

 

"-(...)Siemomysł...

-Siema-siema!"

 

"-...I kiedy byłam w Turcji to robiłam tak...

Nauczycielka ustawia się przodem do okna

-Słońce! Bierz mnie!"

 

"Ciecz... to znaczy Giecz"

 

"Mieszko-koleżko"

Edited by Lisica-chan

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Nie sądzę

Nie geografia, a religia:

- Nie jedzcie na lekcji. *pod koniec lekcji ksiądz siedzi na ławce i żre 7 days'a, a wszyscy się załamują. Nagle wchodzi dyrektor*

Te zdezorientowanie księdza :rainderp:...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Polski. Koniec lekcji. Polonistka stoi przy drzwiach i mówi:

- Wychodźcie, bo mam dyżur. Przygotujcie sie na jutro, bo będzie niezapowiedziana kartkówka

Share this post


Link to post
Share on other sites

J.polski:

Pani: Sylwia ty tępa dzido ile ty masz szarych komurek?

Ktoś z klasy: Jedną ma w kieszeni!

Sylwia: Nieprawda, w plecaku!!

Komurka = telefon

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przypomniała mi się jedna z lekcji historii w liceum. Miałem takiego kolegę, który był... bardzo ekspresyjny, potrafił robić takie miny, że mógłby być aktorem. W każdym razie tematem lekcji były dawne religie, a ściślej - judaizm. Nauczyciel opisywał rytuały żydów, aż doszedł do obrzezania.

- Oczywiście najbardziej znanym rytuałem naszych żydowskich braci było...

W tym momencie kolega odwrócił się do mnie, zrobił minę, którą najlepiej można porównać do naszego :rainderp: , położył rękę na ławce i uczynił gest odcinania jej. Na co nauczyciel:

- Nie, Mateusz, nie odcinali sobie rąk...

Reakcji klasy, a przynajmniej mojej, chyba nie trzeba opisywać. :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Matematyka, klasa oczywiście hałasuje.

Pani: Michał! Wstawiam Ci kolejne punkty za gadanie!

Michał: Za co? ZA TO, ŻE JESTEM GEJEM?

Cała klasa w śmiech, pani też.

 

Fizyka [ta sama pani], gadamy o aerostatyce.

Pani: Jak myślicie, samolot na jakiej wysokości leci?

Koleżanka: 3 metry?

Wszyscy się śmieją, pomijając to, że potem przeszliśmy do tematu "Czemu samogwałt to grzech?" :lol:

 

Matematyka z naszą ukochaną panią, wybierani są uczniowie do odpowiedzi.

Klaudia: Czyli jeśli teraz idzie Ania, to ja jestem po Maksu?

Klasa się śmieje, bo śmieszne, pani, bo głupie i zaczyna coś tam mówić "jak można tak mówić". Uczniowie teraz sobie przekręcają imiona, by było "u" na końcu. Ewelina nagle zaczyna gadać i ma głupawkę.

Pani: EWELINU!

Znowu beka klasy.

Pani: Czuję się na jak języku rosyjskim.

 

Pani Łukasiewicz, która jest OP :x

 

Historia, omawiamy Rzym, ale i tak przeszło na Kleopatrę i jej romans z Juliuszem Cesarem.

Byra Kacper: O, też bym tak chciał jak on.

Pani: Wiesz, żeby wyrywać babki to trzeba;

A) Być przystojnym

B) Mieć kasę

C) I być wykształconym.

Tu robi pani minę w typie "przykro mi" i :dunno:

Koleżanka: Ale charakter się liczy!

Kacper: Właśnie, charakter!

Pani: Tego też nie masz. :lol:

 

Ta sama historia.

Kacper: Skąd pani bierze te suchary?

Pani: Z Twojej piekarni.

 

Ta sama pani, inna klasa.

Pani: [Tu coś tłumaczy, nie wiem, nie pytałam się o co dokładnie/ nie pamiętam] ale why?

Koleżanka: Proszę pani, because...

 

"Pola, czy ty masz skarpetki z Hello Kitty?"-Pani od angielskiego w środku lekcji. :lol:

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Test szóstoklasisty, przed testem siedzimy w klasie. Pani od polskiego wchodzi i mówi:

- "No. przyszłam was natchnąć" (tu bierze wdech i wypuszczając powietrze daje ręce do przodu) "Czujcie się natchnięci i piszcie". 

Śmiechłam.

 

Sam test szóstoklasisty. Jakaś stara baba ględzi przez 10 minut coś takiego:

- Dobrze dzieciaczki. Teraz przepiszcie swój kod ucznia który macie na ławce na pierwszą stronę testu i na kartę odpowiedzi. Zrobiliście? No to sprawdźcie jeszcze raz czy na pewno zrobiliście. Gotowe? No to sprawdźcie jeszcze czy na pewno gotowe. Chłopczyku! Nie otwieraj testu! No dzieci. Upewniliście się? To upewnijcie się jeszcze raz. No. A teraz przeczytajcie instrukcję. Przeczytaliście? To przeczytajcie jeszcze raz............(tu wstaw jeszcze 8 minut podobnego gadania)

Tak mi się śmiać chciało że myślałam że umrę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest Nie sądzę

Geografia again, znowu OP nauczyciel, zresztą jak sam mówi do jęczących ''dzieci'' przed sprawdzianem: Jestem bogiem, mogę wszystko.

- Dziecko, ty nie wiesz kim ja jestem. Ja mogę sobie spokojnie z takich ocen *rysuje na tablicy: 1, 1, 1* wystawić 3, bo umiem liczyć. No i kto mi zabroni?

- A będzie tak pan...

- Profesor...

- A będzie tak profesor robić?

- *mina mówiąca seriously* Nie.

*koniec lekcji*

- Dobra dzieci, to wypiszecie mi 20 krajów...

(Jakieś głupie odważne (lub głupie) ''dziecko'') - 20?!

- *mina* Macie racje dzieci, jesteście inteligentne, 30.

- 30?!

*wredny uśmiech nauczyciela*

(Cała klasa do ''odważnego'') Nie!

*nauczyciel się uśmiecha i patrzy ma nas* Dzieci, wiedzcie jedno. Jak ja się uśmiecham to na pewno nic dobrego z tego nie wyniknie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Religia:

- Proszę Pani a dostanę plusa ? (kolega się pytał czy jak pożyczy książkę koleżance to dostanie plusa)

- Dostaniesz w niebie.

Hista: (mamy panią która wytoczyła nam "wojnę" bo większość przeszkadza Trymci naszej nauczycielce w prowadzeniu lekcji itp,itd...)

-Ależ Cyprian ty jesteś...

-...tak wiem aspołeczny...(mówi to do niego codziennie :3)

Opisywanie stroju rycerza:

- A tutaj znajduję się pewna część jego zbroi ale nie powiem jak się nazywa ponieważ klasa jest niedojrzała (chodziło o pochwę czyli tam gdzie rycerz wkłada swój miecz)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Właśnie mi się przypomniała religia:

Koniec lekcji. Taki jeden pulpet podchodzi do katechetki.

- Proszę pani. Dostanę dziś 3 plusy?

- A za co?

- Byłem na trzech drogach krzyżowych jednego dnia.

Cała klasa. - Ta... ale ty jesteś ministrantem...

- No... ale byłem. To dostanę te plusy?

- Nie.

- Czemu?

- Bo takie "Bo musiałem" się nie liczy.

 

Nie pamiętam dokładnie, ale jakoś tak było.

Edited by MaLinka Vessalius

Share this post


Link to post
Share on other sites

Technika, sprawdzian :v 

 

Każdy łazi po klasie i gada na głos. Weronika (tutaj Bon Bon) otworzyła mi książkę na danej stronie, ja sobie czytam i przepisuję. Robi się większy hałas, pani ciągle coś czytała i w końcu podniosła głowę. A my nic. 

P : Co się dzieje 

My : Nie, nic. 

P : To dobrze... 

*czyta dalej* :rainderp: my tacy źli...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Coś prostego dziś.

Czwartek, lekcja religii. Początek lekcji i siadamy w ławkach. Jak zwykle 2/3 klasy gada. W końcu nauczycielka woła:

- Ej! Uczniowie i debile, uciszcie się!

Drugie. Ta sama lekcja.

Pani: … I jak wiemy Jezus umył nogi swoim uczniom.

Randomowy uczeń: Ale po co myć nogi?

P: To ty nie myjesz nóg?

U: Nie, myję.

P: To współczuję twoim współlokatorom...

A i jeszcze piątek, matma.

Robimy zadania.

Wcześniej wspomniana Pęgosia: Które zadanie robisz?

Ja: Pierwsze...

P: Ja kończę czwarte. *wygłasza monolog, którego nie pamiętam, bo nie słuchałam*

J: *krzyczy na całą klasę piskliwym głosem* Dobra, fajnie. Nie obchodzi mnie to!

*cała klasa patrzy się na mnie łącznie z nauczycielką*

J:*normalnym, cichym głosem* Przepraszam...

A i jeszcze... Podstawówka, klasa 6, godzina wychowawcza.

Pani: Adam?

A: Jestem.

P: Karolina?

Ja: Jestem.

P: Kamil?

Uczeń: On jest... u... pielęgniarki. Sam go zaprowadziałem.

P: A co mu jest?

U: Serce mu bije! Musi jechać do szpitala!

Edited by MaLinka Vessalius

Share this post


Link to post
Share on other sites

Lekcja Polskiego. 

Vandal Vanessa kupiła sobie nowy zeszyt. (:rainderp:

Pani chodzi po klasie i podchodzi do Vanessy. 

- A co to jest?! - Podnosi zeszyt w cienkie linie dla klas 1-3 podstawówki, w którym jest 16 kartek. - Cienkie linie? 

V : No bo ja nie wiedziałam jaki kupiłam... 

P : Szesnaście kartek ? 

V : No tak, bo ja... 

P : *patrzy na okładkę* No super! Jeszcze z monster High jak dla przedszkolaków ! 

V : eh..no bo..

P : *idzie dalej, staje nade mną i gapi się na długopis z Rainbow. i jak gdyby nigdy nic idzie dalej :rainderp: *

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now