Jaenr Linnre Posted August 27, 2014 Author Share Posted August 27, 2014 (edited) - Myśmy są podróżni bardowie. Do Redanii jedziemy, tu tylko wojna, wszyscy na północ uciekają, tam bezpieczniej. I ty panie lepiej tak zrób. Mężczyźni wciąż byli przerażeni, jednak ich strach malał, widząc że najemnik również jest strudzony i najpewniej nie ma złych zamiarów. Wszyscy jednak zgodnie trzymali się od niego z dala. Edited August 27, 2014 by Niklas Link to comment Share on other sites More sharing options...
Niklas Posted August 27, 2014 Share Posted August 27, 2014 Pewno i powinienem, pomyślał, ale nie mogę teraz tego zrobić... Najemnik westchnął. - Dobrze zatem, nie będę was dłużej spowalniał - stwierdził. - Ale powiedzcie, czy jadąc tutaj, widzieliście żołnierzy Temerii, albo ich obóz? Link to comment Share on other sites More sharing options...
Jaenr Linnre Posted August 30, 2014 Author Share Posted August 30, 2014 -Przeto wszędzie ich pełno. Ale w ich stronę to nam nie prędko, za przejazd myto WIEEELKIE! Jeden z mężczyzn poczuł się widocznie nazbyt beztrosko, gdyż jeden z kumpli zaraz go szturchną i pod nosem przypomniał mu że to może być członek komanda albo wojskowy. -To my panocku drogi, zbierać się będziem. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Niklas Posted August 31, 2014 Share Posted August 31, 2014 - Możecie sobie jechać gdzie chcecie - stwierdziłem. - Nic mnie wasze myto nie obchodzi. Chcę jedynie wiedzieć, w którą stronę ich obóz jest, to wszystko. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Jaenr Linnre Posted September 1, 2014 Author Share Posted September 1, 2014 Mężczyźni wskazali tylko drogę rękami po czym zaczęli zbierać się do drogi. Pakowanie się nie trwało zbyt długo i już po paru chwilach mieli ruszyć, w przeciwną do wskazanej drogi. Teraz najemnik musiał podjąć decyzję czy ruszyć za przykładem mężczyzn czy też ruszyć ku wojnie która zapewne zbierała kolejne żniwa. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Niklas Posted September 2, 2014 Share Posted September 2, 2014 Po chwili uznał jednak, że co by nie było, należało przestrzec tych, z którymi jeszcze do niedawno walczył ramię w ramię... chyba walczył... Otrzepał się więc szybko, po czym ruszył we wskazanym przez kupców kierunku. Pytanie tylko czy dojdzie na czas... Link to comment Share on other sites More sharing options...
Jaenr Linnre Posted September 4, 2014 Author Share Posted September 4, 2014 Czas mijał powoli, droga była spokojna, było jednak coraz ciszej, jakby wszystko bało zbliżać się do linii frontu. Dopiero po dłuższym marszu dało się usłyszeć krzyczane rozkazy, kroki ludzi i gwar wojskowego obozowiska. Najemnik zbliżał się coraz bardziej kiedy zauważył kordon na drodze, gdzie stali dwaj żołdacy, po twarzach było widać że najwyraźniej idioci. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts