Skocz do zawartości

Recommended Posts

Napisano

Wciąż leżę prawie bez sił na pokładzie schnąc i zbierając owe by w razie czego nie byc zupełnie biernym. Jakoś nie poznaję tego statku. Niby Bandera była piracka ale jakoś nie spotkałem siez nim wcześniej....

  • 1 month later...
  • Odpowiedzi 107
  • Created
  • Ostatnia odpowiedź

Top Posters In This Topic

Napisano

- Wiesz co, w zasadzie chyba zabawnie będzie pozwolić ci działaś. - stwierdził. Rozejrzał się i zobaczył mężczyznę który wczołgał się na pokład. - Och, kolejny gapowicz. Wiecie że to nie jest statek wycieczkowy? - zapytał ironicznie i podszedł do rozbitka. 

Napisano

Z chęcią zastrzeliłabym cię i to bardzo - pomyślała. Ukrycie się w kajucie mogło wchodzić w grę, jednak najlepszą wizją było zejście pod pokład i tam przeczekać aż do następnego postoju gdzie po prostu ucieknie na ląd. Priorytetem było odebranie szkatułki i tutaj pojawiał się problem szybko się rozejrzała szukając prawdopodobnych wejść do kajuty kapitana tego parszywego statku. Odebranie tego co się należy i późniejsze martwienie się o resztę. 

Napisano

Leżę na pokładzie. Widząc że podchodzi do mnie jakiś pirat uśmiechnąłem się lekko

.

- Yo... Wilku morski.... Gdzie masz kapitana? Chciałem się zaciągnać.. - rzekłem. 

  • 2 months later...
Napisano

- Ech, przynajmniej ty chcesz się zaciągnąć. Wstawaj zatem, z kapitanem zapoznam cię potem, na razie mamy więźnia. - stwierdził i wycelował pistoletem w kierunku dziewczyny. - A raczej więźniarkę. - powiedział po chwili dla sprostowania. 

Napisano

Jestem głupia, ale cóż zdarza się. 

Odwróciłam się do niego ze wzrokiem mówiącym wszystko, wyglądałam jakbym oczekiwała, ze zacznie sie zwijać w bólu i agonii, ale nie zadziałało, stał jak stał, a ja jedynie mogłam się poddać. Machnęłam kapitulacyjne rękoma, patrząc na mężczyzn spod łba. Dygnęłam ironicznie, gdy tylko sie poprawił, sytuacja nie podobała mi się ani trochę, ale co mogłam oczekiwać po wtargnięciu na statek wroga... sama .

Napisano

Zmęczony niemiłosiernie próbował się podnieść co po kilku próbach mu się udało. Stał jednach chwiejnie wspierając się o maszt. Widać było po nim wycięczenie. Na szczęście miał swoją szpaqdę która o dziwo nigdy nie rdzewiała od słonej wody. Stał tak patrząc na dziweczynę i gdy miał pewność że drugi pirat go nie widzi przyłozył palec do ust z gestem uciszenia i mrugnął porozumiewawczo. Może był Piratem ale również gentelmenem. Po chwili jednak spojrzał na moze w miejsce gdzie zginął jego towarzysz i jego wzrok stał się smutny.

  • 3 months later...
Napisano (edytowany)

(Chciałbym was poinformować z przykrością, że muszę zakończyć tą sesję, z powodu braku dalszego pomysłu, oraz innego prywatnego. Ale zachęcam was do zapisów u mnie.)

(Proszę Cię Niklas o usunięcie tej sesji.)

Edytowano przez PlaguePony

Discord Server

Partnerzy

  • For Glorious Equestria
  • Bronies Polska
  • Bronies na DeviantArcie
  • Klub Konesera Polskiego Fanfika
  • Kącik lektorski Bronies Corner
  • Lailyren Arts
×
×
  • Utwórz nowe...