Cała aktywność

Strumień aktualizowany automatycznie     

  1. Wczoraj
  2. Co to jest: duże, ma cztery nogi, jest zielone i jak spadnie z drzewa może zabić? Ile trzeba krasnoludów aby wkręcić żarówkę?
  3. Już mam.

    yEmL6.jpg

    yEmLB.jpg

    yEmMb.jpg

    1. BiP

      BiP

      Jedynie płyta nieco ubogo wygląda, na tle całości...

    2. Barrfind V.
    3. Zandi

      Zandi

      arh checiec to

       

  4. 892. Stratowany przez starsze kucyki biegnące po karpia w Lidlu.
  5. 891 Został zgładzony przez 891 melonów spadających mu na głowę.
  6. Od jakichś 2 lat korzystam ze Spotify, bardzo polecam.
  7. kucykowy badass bujający się po mieście pony carem (takim np dodge challenger'em) - z oczywistych względów kręci się w okolicy bankomatów i stacji benzynowych
  8. Ten post nie może zostać wyświetlony, ponieważ znajduje się w forum, które jest chronione hasłem. Podaj hasło
  9. Dobra muzyka. Ja oceniam po rytmie, po tym czy mnie dana muzyka wciągnie czy zaraz odrzuci. Według rangi wciągnięcia daje jej 5/10
  10. - Oczywiście, pezyjacielu! - odparł Taric, uprzedzając gospodarza, który właśnie otwierał usta, aby odpowiedzieć. Z jakiegoś powodu każde słowo wypowiadane przez rycerza mogłoby być początkiem uroczystej przemowy - kolejna z "mocy". Gospodarz kiwnął głową, zmarnowany i poszedł na zaplecze. - Zjesz pan i możesz się iść odświeżyć - mruknął na wychodnym, zostawiając rycerza sam na sam z Tarczą Valoranu. - Siadaj, siadaj, przyjacielu - zachęcił ów, pokazując ławę naprzeciwko niego. - Jak się czujesz, hę? Gotów na wielką przygodę, sławę i chwałę?
  11. Yestę Słodka :3
  12. Dziewka zachichotała w odpowiedzi na zawadiacki uśmieszek Late'a i posłała mu całusa. - Czyli jak zawsze - podsumował karzeł radośnie, zacierając ręce w gotowości do działania. Docelowym miejscem okazała się być karczma "Nigdzie" nieopodal rynku. Dochodzące z niego odgłosy i zapachy sugerowały, że oto tego dnia zagościł w Oxenfurcie targ i miasto tętniło życiem bardziej niż zwykle. Póki co wszystko wyglądało niemalże sielankowo, ale każde miasto miało swoje mroczne tajemnice i ukryte skarby, nie wspominając już o oficjalnych skarbcach i bogatych mieszczanach, których bogactw aż żal było nie "odkryć". Wewnątrz karczmy nastrój był spokojniejszy niż przy uniwersytecie, niemniej wciąż klasyfikowany jako pogodny. Pora była taka, że mało kto prócz twardych zawodników zdążył się upić, więc goście gawędzili sobie przy wszelkiego rodzaju trunkach i nawet na burdę się nie zapowiadało. Cóż, lokal był blisko rynku, a wśród wizytujących było widać nawet redańskich żołnierzy w zbrojach z czerwono-białymi dodatkami - ci w miarę dyskretnie starali się ukryć picie trunków procentowych, spożywając obiady. W powietrzu unosiła się mieszanina zapachów: czuć było łój ze świec, pieczoną rybę i oczywiście alkohol. Były dwie ławy, których nikt jeszcze nie zdążył zająć. Przy ladzie stał barman, wśród gości krążyły kelnerki. Pozostało usiąść i złożyć zamówienie u kelnerki, która przy stoliku pojawiła się niebawem - młoda, wybitnie pospolita dziewczyna z mysimi, cienkimi włosami i nieszczególną werwą do pracy. - Witamy w karczmie "Nigdzie", mamy nadzieję że miło spędzą szanowni czas. Dziś szczególnie polecamy raki w marynacie czosnkowej, pieczonego szczupaka bądź węgorza, a z powrotem cintryjskiego lagera. W czym mogę służyć? - Ciąg słów wypowiedziany przez dziewczynę równie dobrze mógł być nudną opowieścią, albo raportem.
  13. Co powiedziałeś o mojej matce?
  14. Wiewiórczy India Jones i jedna z moich ulubionych postaci z dzieciństwa.
  15. Te debile nigdy się nie kapną, gdzie schowałem żołędzie. hehe
  16. Serana - Nie - odpowiedział mężczyzna. W kontraście do uśmiechu Serany, jego twarz była nieskazitelnie kamienna. - Nie podchodzi. Pstryknął palcami. Stojące dotąd pod ścianą dwa obsydianowe pomniki szakali naturalnej wielkości zastrzegły uszami przy akompaniamencie nieprzyjemnego chrzęstu kamienia. Właściwie zdawało się, że pojawiły się dopiero teraz, albo i w trakcie rozmowy. Obnażyły marmurowe zęby i z wolna zaczęły podchodzić do Serany. Każdy ruch skutkował chrzęstem. Nie warczały, ale widać było, że nie mają pokojowych zamiarów. Rozmówca natomiast siedział spokojnie jak wcześniej, uważnie obserwując dziewczynę. Adam - Demony zawsze wybierają śmiertelników. Mam doświadczenie, proszę mi wierzyć. Sam paru wybierałem, chociaż... Fakt, że demonem nie jestem - stwierdził, drapiąc się po brodzie. Skierował zamyślony wzrok na chłopaka. - Twierdzenie, że jest się dobrym strategiem to niebezpieczne stwierdzenie. Jesteś gotów się sprawdzić? - zapytał. Enrique - Widzi pan, założyciele naszego stowarzyszenia, to jest ja i dwóch moich kompanów, mamy już sporo doświadczenia jeśli chodzi o sprawy - jak to się dzisiaj mówi - paranormalne. A także zarządzanie w moim przypadku. Zmarłymi. Dość długo prosperowałam jako prezes pewnej instytucji, nazwijmy ją "zaświaty", "h" w moim imieniu to Hel. Nie wiem, na ile pan jest rozeznany w różnego rodzaju mitologiach, tu przyda się nordycka. Wie pan, to polega na tym, że istoty zwane bogami umierają bez wyznawców. Ale zanim to zrobią, posługują się niejednokrotnie wszystkim, żeby zepsuć ludziom dzień. Dlatego też im się przeciwstawiamy. Ja, bo nie lubię bałaganu. Pan An podziela moje zdanie, natomiast pan Frank zwyczajnie jest miły, jak się wydaje. Dużo by opowiadać, ale o tym państwo się dowiedzą na kursie, początek jutro o ósmej, przed budynkiem. Coś jeszcze? - zapytala.
  17. Oboje nie macie racji. Widłaki też mają sporofilostan na samej górze. A widliczki należą do widłaków różnozarodnikowych. Na wikipedii w jednym miejscu jest błąd. Co do reszty różnic: - U jednakozarodnikowych spory służą do rozmnażania i rozprzestrzeniania, natomiast u widliczki jedynie do rozmnażania (do rozprzestrzeniania służy gametofit wraz z młodym sporofitem w osłonie makrospory) - u widłaków (tych właściwych, a nie poryblin czy widliczek) gametofity są niezależne od sporofitów i rozwijają się w glebie, a u widliczek są zależne i rozwijają się na sporoficie. Więc: Falconek - 10 punktów Jasiulo - 11 punktów Hafisch - 1 punkt Pytanie nr 12 A skoro już jesteśmy przy widłakach i widliczkach, to czemu u widliczek gemtofit rozwija się na sporoficie i jest od niego zależny?
  18. Aww! Dziękuję za oznaczenie. Jaki duży słodziak! Kiedyś myślałem nad kucykiem z 1 metr leżącym do tulania ale póki co wystarcza, że otacza mnie 3 pluszaki 0,5 m.
  1. Załaduj więcej aktywności