Cała aktywność

Strumień aktualizowany automatycznie   

  1. Ostatnia godzina
  2. Potwierdzam, dostaliśmy informacje od twórcy gry, GabuEx'a, spolszczenie ma być "wkrótce" zaimplementowane. Dla bezpieczeństwa, radzę zainstalować grę ze strony twórców, gdy to się oficjalnie stanie. Nie wiem jak zadziała UPDATER w przygotowanym przeze mnie instalatorze. Gdyż kopiuje on na dysk same pliki gry, nie dodając wpisów w rejestrze systemu
  3. Nie wiem jakiego stylu używasz, ale na United jest logo na tym pasku. Przycisk dający na górę strony według mnie jest zbędny, gdyż forum jest krótkie i jeśli nie ma się rolki to page up na klawiaturze też szybko do góry przeniesie.
  4. Dzisiaj
  5.  

    spanking.jpg.d63303e6e84f9cfa0e3d8a4e8cfd9a1a.jpg

     

    "Mnie to lali po tyłku i wyszedłem na ludzi, swoje dziecko też będę lał. Mi nie zaszkodziło, mu też nie zaszkodzi"

     

    On jeszcze nie wie... xD

    1. Talar

      Talar

      Przypomina mi to filmik tego łysego debila, co podzielił ludzkość na ludzi sprzed i po internecie xd

  6. Wczoraj
  7. -Czyż to nie piękne? Canterlot, symbol pychy kucyków w ogniu. Miło że przyszłyście. Nie będzie się trzeba fatygować z szukaniem was.
  8. Parę słów offtopu przed przeczytaniem: Teraz konkretnie. Opowiadanie dotyczy perypetii jednorożna zwanego Tense Heart. Jego losy zostają związane nie tylko z okolicznymi przyjaciółmi, rodziną oraz nauką w Canterlocie, ale także i zapomnianą siłą, którą zgłębia w słusznym dla niego celu, a tą jest nieubłagany i niedościgniony czas. Wraz z wydarzeniami następuję obrót niespodziewanych wydarzeń, które zmuszą ogiera do podjęcia podróży i zgłębienia ów siły, która będzie miała wpływ na losy Equestrii, a może nawet i całego wszechświata. Prolog i Rozdział 1:
  9. Phi ja kontroluje jego umysł tam jak innych ważnych polityków nie tylko w ameryce ale i na świecie
  10. Kobieta uśmiechnęła się i podała jej rękę. - Miło mi cię poznać. Jestem Beatrise - Powiedziała kobieta po czym popatrzyła na pozostałe wilkołaki. Jednak te pozostały w postaci wilków. - Cóż normalnie pewnie bym już dawno kazała jednemu z nich cię ugryźć. Ale wydajesz mi się osobą, która nie lubi być do czegoś zmuszana - Powiedziała po czym podeszła do rzeczy, które pozostawili mężczyźni. Znalazła wśród nich niedużą, szklaną fiolkę z krwią po czym odkorkowała ją. Następnie rozgryzła sobie nadgarstek a krew zaczęła powoli spływać do fiolki. Kiedy ta była już pełna kobieta zakorkowała małe naczynie i podeszła do dziewczyny. Saskia dostrzegła, że rana na nadgarstku już się zagoiła. - Masz. Na wypadek, gdybyś się jednak zdecydowała. Wystarczy, że to wypijesz. Ale nie polecam ci nie przebywać w czasie przemiany w jednym pomieszczeniu z kimkolwiek. Aha i zaopatrz się w jakieś mięso. Nowo narodzony wilkołak jest bardzo głodny - Wyjaśniła kobieta z lekko tajemniczym uśmiechem. Następnie popatrzyła na jednego z wilkołaków. - Zaprowadź ją do miasta. Tylko nie daj się wykryć - Powiedziała po czym pocałowała ogromnego stwora w nos. Ten skinął głową po czym wlepił swoje żółte oczy w dziewczynę. W tym czasie Beatrise oraz pozostałe dwa wilki zniknęły w lesie. Obok dziewczyny nadal siedziały dwa młode wilki. Chyba były trochę przestraszone wilkołaka, bo siedziały jak wryte.
  11. Zatem cień nabrał na tyle sił, by objawić mu się bez pomocy wspomagaczy. Zyskiwał na mocy, prawdopodobnie, jednak wciąż nie wiedział czy to dobrze, czy źle. - Bo ludzie to coś więcej, Seleno - odparł, choć czuł, że nie powinien używać tego imienia. - Nie wiem, co dokładnie się na to składa, podałem ci tylko najbardziej istotne składniki. Ale doceniam,że nie pojawiasz się już tak nagle.
  12. Wielki Mistrz Zakonu Poszukiwaczy Fanfikowych Pereł.
  13. [Busma] -No dobrze, musisz podejść do brzegu i spojrzeć w swoje odbicie wymawiając pewne zaklęcie... I odrazu powiem że jest ono trochę dziwne. Moja siostra je ułożyła, gdy przypadkowo sklonowała się w jakimś jeziorze w lesie. Więc żeby to dokładnie zbadać, stworzyłem owe jezioro, a że nie chciało mi się układać specjalnie zaklęcia, to użyłem tego. Nietrudne, niedługie i samo w sobie zawiera instrukcję. Wystarczy że powiesz Nad taflą wody głowę pochyliła Ciekawa oblicza które zobaczyła I uroczyste słowo dała Że sobowtóra nie będzie się bała gdy to powiesz, jezioro zrobi swoje i poczujesz że wchodzisz do wody, ale to tak naprawdę twój sobowtór. Potem "drugi ty" wyjdzie z wody i ustanie obok ciebie- powiedział.
  14. Proszę Cię. To ja go przekonałam do wejścia w politykę. Bolek kłamie!
  15. Mimo, że nowy wygląd forum jest już od dłuższego czasu, to nadal mnie on zaskakuje. Za każdym razem, kiedy jestem wystarczająco nisko na stronie, żeby pojawiła się górna belka, nie mogę się nadziwić czemu nie ma tam ani loga strony albo przycisku powrotu na górę. Prawa strona belko jest dobrze wykorzystana, ma link do profilu, niewielkie menu itd.; ale po lewej jest pusto i nadal, zawszę kiedy chcę wrócić na stronę główną, zaskakuję mnie to, że muszę przeskrollować na samą górę i dopiero wtedy kliknąć logo strony. Taka belka aż się prosi o przycisk powrotu na górę strony oraz przycisk z logiem forum przenoszącym na stronę główną. Jeśli dwa przyciski są niemożliwe, to najprzydatniejszy będzie przycisk powrotu na górę strony. Naprawdę poprawiłoby to sposób w jaki ludzie korzystają z forum. Byłbym bardzo wdzięczny gdyby wprowadzono taką funkcję, albo napisano, czemu jest to niemożliwe.
  16. Kater trochę zmarkotniał, kiedy nawet duch go obraził. Jednak poszedł za Sehtet do środka. Widząc szczelinę pokazał ją, po czym skupił się i za pomocą Mocy zrobił wyrwę w ścianie. Widząc sarkofag uśmiechnął się pod nosem. Słysząc słowa mistrza popatrzył na niego l Na jego twarzy już nie było uśmiechu. - To jest sarkofag pewnego potężnego Sitha. On teraz mówi do mnie. Właśnie powiedział mi, że jesteśmy w stanie go wskrzesić. Jednak potrzeba trzech osób - Powiedział spokojnym tonem, jednak jego wewnętrzna ekscytacja rozsadzała go od środka. Jednak zachował powagę. - Potrzeba Sehtet, mnie i jednej osoby, która nie ma potencjału Mocy - Dodał, patrząc kątem oka na resztę. - Dlatego tu jesteśmy. Chcę go wskrzesić, bo on jest w stanie pomóc nam w walce z Najwyższym Porządkiem - Dodał. Cóż bardziej liczył na to, że ten Sith sprawi, że Zabrak stanie się silniejszy. Ale musiał jakoś uargumentować fakt, że chce wskrzesić potężnego Sitha w obecności jednych z ostatnich Jedi oraz kilku rebeliantów.
  17. 30,60
  18. Nightmare Moon usłyszała kroki i szybko odwróciła się w strone Twilight i jej przyjaciółek.
  19. Update do gry:

    Jestem serio leniwy... zamiast pracować nad grą to dokończyłem wszystkie sprawy związanie z tłumaczeniem MLI i odkryłem, że nie ma co już grać w Osu! ze względu na zmęczenie palców :hmpf:.

    Zdecydowałem, że grafiki zbytnio mnie rozpraszają, więc wszystkie wywaliłem i zamiast ich dałem proste tekstury 256x256 z oznaczonymi kierunkami i osiami (pionowa i pozioma). Kompletnie od nowa też piszę broń oraz pociski, bo miałem trudność z implementacją im fizyki. Na teraz, gra ma nawet mniej w sobie niż przedtem. Wszystko dlatego, że pół dnia pisałem od nowa kod broni z ładną maszyną stanów itd. tylko po to, żeby to usunąć - wszystko co zrobiłem było przekombinowane i mi nie pomagało.

    Jak tylko zrobię tą broń to poskładam sobie stanowisko do budowy plików apk - z tym będzie jeden dzień roboty :aj2.

    Mb0WrwV.png

    Spoiler

    wow.... pierwszy raz w życiu mam powód by pisać coś w rodzaju blogu. Choć to tylko statusy na forum, to i tak jest to bliższe do postów blogowych niż cokolwiek innego, co kiedykolwiek napisałem. Nie przynudzam? W końcu prawie nie zrobiłem postępów i strasznie się ze wszystkim ociągam...

     

  20. 30,40 zł
  21. UPDATE: Spolszczenie zostało wysłane do twórcy gry. Można się niedługo spodziewać oficjalnego wydania w updatecie gry.
  22. To dzięki mnie, Donald Trup, wygrał wybory prezydenckie w USA
  23. Hasło: przyjemność
  24. Tak coś czuła, że padnie takie pytanie. - Dziękuję za propozycję, to dla mnie zaszczyt. A jednak wolę zostać przy tradycyjnych metodach. Nawet jako człowiek mam całą garść tychże sztuczek, a nie chciałabym, żeby coś czego uczyłam się tak długo zniknęło. Choć oczywiście doceniam was i wasze umiejętności - odpowiedziała szczerze. Wyciągnęła do dziewczyny rękę. Wydawała się być całkiem w porządku, a Saskia naprawdę miała nadzieję, że w kwestii zamiany ma jakiś wybór. - Saskia.
  25. Kolejny dzień pozbawiony zasłużonego odpoczynku dawał się najemnikowi we znaki, a mózg uporczywie domagał się łóżka. Noc była chłodna, tym bardziej zachęcającą wizją wydawała się ciepła pościel. Tej nocy Victor nie zapamiętał żadnego ze swoich snów, ale na szczęście nikt nie śmiał mu w tym przeszkodzić. Komplikacje pojawiły się dopiero nad ranem. Obudził go dźwięk przypominający przesypujący się piach, po którym następowało błotniste mlaskanie. Potrzebował paru chwil, by myśli zaczęły płynąć. Pod powiekami na wskutek wcześniejszych wydarzeń czuł nieistniejący, gruboziarnisty piach. A widok który powitał najemnika też nie był zwyczajny: na podłodze siedziało coś, co wyglądało z grubsza jak człowiek, gdyby ktoś postanowił go ulepić z mokrego pyłu węglowego, który na dodatek gniewnie wirował. Ów kształt miał nawet parę świecących, białych oczu. - Victorze?! - Zapytał przerażony stwór. Mężczyzna czuł jego niepokój. - Coś poszło nie tak! Zdobyłam węgiel i wodę, ale jestem niemal pewna, że ludzie tak nie wyglądają! Co zrobiłam źle?
  26. Kobieta skinęła głową. - Mądra decyzja. Cóż wyczułam okazję pozbycia się tych łowców. Poza tym chłopaki poczuły krew. A myślę, że wiesz jak to jest. Niektórzy wariują na punkcie krwi - Zaśmiała się. Po chwili Saskia usłyszała krzyk bólu, kiedy jeden z wilkołaków wyrwał rękę Cedrikowi. Pozostała dwójką zaczęła uciekać. Wilkołaki zaczęły ich gonić. Chwilę później dziewczyna usłyszała jeszcze jeden, męski krzyk. Tak więc wilkołaki kogoś dopadły. - No to chyba łowców mamy z głowy - Powiedziała kobieta, głaszcząc jednego z wilków po głowie. Widać było, że młode wilczki czuły coś na kształt szacunku zarówno do Saskii jak i do tej dziwnej kobiety, której imienia nadal Saskia nie poznała. - Wiesz co? Polubiłam cię. Tak więc mogę złożyć ci propozycję - Powiedziała, po czym wstała i zagwizdała. Po chwili przybiegły do niej wszystkie trzy wilkołaki. - Jeśli chcesz zmienimy cię w jednego z nas. Będziesz mogła sama rozprawiać się z takimi... osobnikami jak tamci łowcy. Myślę, że to będzie bardziej efektywne, niż te wszystkie sztuczki wiedźm, chociaż muszę przyznać, że kilka z nich jest naprawdę fajnych - Powiedziała patrząc na dziewczynę z góry.
  27. Czego nie zrozumiałeś? Powiedz mu, że do ciebie mówię! Powiedz, że jestem Sithem i żeby mnie ożywić potrzebne są trzy osoby nad sarkofagiem: ta dziewczyna, ktoś posługujący się ciemną stroną, czyli ty i ktoś bez potencjału Mocy. Powiedz mu to - powtórzył głos, tym razem lekko zirytowany. W domu Sehtet panował porządek, co oznaczało, że nikt nie próbował wedrzeć się do środka pod jej nieobecność. Rzeczywiście, ściana w saloniku była pęknięta. Rzeczywiście, łatwo było ją zniszczyć. A miejsce które skrywała było zawilgoconą kryptą, do której schodziło się po schodach. Ciasną, zatęchłą kryptą z małym, durastalowym sarkofagiem. Żadnych zdobień, żadnych napisów. - Mieszkałam cały czas z trupem? - odezwała się Sehtet, schodząc do środka. - Co teraz? - zapytał Luke. Kater odczuwał jego zdenerwowanie.
  1. Załaduj więcej aktywności