Cała aktywność

This stream auto-updates   

  1. Ostatnia godzina
  2. Precel daj kawałek ;c
  3. A na ile ci to starczy? Komiks i gra wystarczy mi na tygodnie, czy nawet lata.
  4. I co? Najesz się tym? Wątpię. Pizza lepsza.
  5. Pff, ja dzisiaj dostałem Resident Evil 7 na PC i najnowszy komiks MLP
  6. #cierpcie
  7. Ogólna opinia co do fanfic'a: Sprawia on wrażenie (i zapewne tak właśnie jest) jakby był to pierwszy fanfic tego autora, co widać po tym, że z chapter'a na chapter zachodzi jawny progres w pisarskim skill'u. O ile przebijemy się już przez pierwsze kilkadziesiąt stron, fabuła, która z początku była niezwykle chaotycznie prowadzona zaczyna mieć ręce i nogi. W pewnym momencie wszystkie wątki, które zapowiadały się na bycie tymi głównymi, schodzą na dalszy plan, a na scenę wkracza czwórka czarnych charakterów, których mógłbym przyrównać do bohaterów "Sucuide Squad". Kolejno ujawniają się archetypy Harley Queen, El Diablo, Jokera, a na koniec Enchantness (sorka, jak niechcący literówkę machnąłem w ksywkach). W momencie pojawienia się owego kwartetu, historia zaczyna się rozkręcać. Co prawda, mamy tu mnóstwo wątków pobocznych, a sam wątek główny momentami za bardzo gna, można to wybaczyć, gdyż całość jest pisana raczej jak scenariusz filmu niż książka. I tak mamy tu przejścia kamery do postaci pobocznych tylko po to, by pokazać ich punkt widzenia, a potem wracamy do głównych bohaterów, którymi są tu ci źli, gdyż główna szóstka pełni rolę bardzo epizodyczną. W każdym razie do czasu. Trzeba zaznaczyć, że fabułę należy chłonąć z przymrużeniem oka na błędy interpunkcyjne, ortograficzne czy ewentualne niedociągnięcia spowodowane rush'owaniem akcji. Sama historia jest pełna groteski, sceny śmierci (której tu pełno) są przedstawione w sposób zahaczający o satyrę, główni bohaterowie są konkretnie stuknięci, a sam mrok zdaje się zanikać w gęstej mgle dziwactw, na które wpadają ci źli. "Okładka" zresztą zdaje się idealnie oddawać, z czym mamy do czynienia. Jaskrawe postaci siedzą wesoło na czarnej, owalnej scenie i uśmiechają się do czytelnika. Za nimi widnieje kolorowe miasto w ogniu. Szczytu groteski dopełniają plamy krwi na ziemii oraz czaszka trzymana przez najradośniejszego z bohaterów. Obrazek kryje wiele symboliki, której na pierwszy rzut oka nie widać, ale stwierdzić można jedno: ten fanfic można z całą pewnością ocenić po okładce. Historia jest oryginalna. Bardzo oryginalna. Niestety poprowadzona na początku bardzo chaotycznie. Jeżeli jednak nie zniechęcimy się pierwszymi rozdziałami, to już mniej więcej po dziesiątym (są stosunkowo krótkie), zobaczymy, z czym to się je. Jeżeli macie ochotę przeczytać lekką, momentami dziwną, outsider'ową opowieść o grupce kolorowych wariatów z sadystycznymi upodobaniami, którzy sieją zamęt w Equestrii, wywracając kanon do góry nogami (akcję datuję na przełom sezonów 4 i 5) to polecam dać autorowi kredyt zaufania. Jeżeli jednak wolicie głęboką historię, gdzie czyny bohaterów mają jakieś konsekwencje to albo sobie odpuśćcie, albo spróbujcie swoich sił (tylko nie bądźcie wtedy zbyt krytyczni w komentarzach). Mówiąc krótko: taka Ferdydurke w wersji beta
  8. Hi
  9. Dzień dobry wieczór~
  10. [Arcy] Kopnięcie zostało zablokowane, trafiłaś w dłonie różowowłosej. Za to próba podrapania udała się. Na twarzy przeciwniczki zostały dwie szramy, dość nieprzyjemne dla oka, najpewniej i dla niej. Teraz musiała mieć jedno oko zamknięte ale to jej nie zatrzymało. Dwa celne ciosy w twarz pozbawiły cię na chwilę równowagi. Zaraz potem, wykonała kopnięcie w twój bok. - Podoba ci się to?! - wycedziła.
  11. Ten post nie może zostać wyświetlony ponieważ znajduje się na forum chronionym hasłem. Podaj hasło
  12. - Słyszałeś, żeby ktoś kiedyś umarł na katar? - zapytał demon. - Na mą duszę i wszystkie demony, to on?! - Mag przypadkiem zrzucił z siebie demona. Zrzucił także paszteciki i zaczął się nerwowo rozglądać wokół, jakby nagle miał zyskać zdolność widzenia stwora. Mały demon zbierał się z ziemi, próbując zachować szczątki godności, jakie jeszcze mu zostały. Reakcja maga nie wpłynęła pozytywnie na otoczenie - nerwowy mag był czymś, co nieodmiennie zwiastowało kłopoty, toteż wokół niego i Richarda nagle zrobiło się bardzo dużo wolnego miejsca.
  13. Dzisiaj
  14. "Sieć Granica cyfrowa Próbowałeś wyobrazić sobie dane przechodzące przez komputer? Ale jak one wyglądają? Statki, motocykle Pędzące po obwodach jak po autostradach Ciągle marzyłem o świecie, którego nie mogłem zobaczyć Aż pewnego dnia...... Dostałem się tam" W roku 2035 największą firmą komputerową jak i programistyczną byłą firma Encom. Rozpoczęła badania nad wirtualną rzeczywistością. Do zbadania owej rzeczywistości wybrano 5 najbardziej uzdolnionych uczniów z Uniwersytetów Informatyki. ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ Zasady takie jak zawsze. KP Imię: Wiek: Płeć: Charakter: Upodobania: Pochodzenie: (Tylko U.S.A. ) Uczelnia: Numer: ( 5 najzdolniejszych, i numeracja jest uzasadniona kolejnością składania kp, jak ktoś zgłosi po mnie kp to będzie miał kolejny, ja mam 1, czyli kolejna osoba która złoży tutaj kp ma 2, kolejna 3 itd.) Wygląd: (Opis + musowo zdjęcie) Imię: Dean Arbeth Wiek: 23 lat Płeć: Mężczyzna Charakter: Spokojny, zawsze wszystko dokładnie analizuje, nie lubi sprzeciwu oraz kłamstwa. Upodobania: Lubi japońskie anime, fantastykę, informatyka oraz matma. <jest nerdem>. Pochodzenie: U.S.A. Kalifornia San Francisco Uczelnia: Universytet Stanford Numer: 1 Wygląd: 170 cm, brązowe oczy, nosi okulary, zazwyczaj chodzi w koszulach na nich ma kamizelkę od garnituru i jeansy.
  15. - Dobra! - zgodziła się Jack, czując, jak narasta w niej niemal niekontrolowana furia. Logiczne myślenie opuściło ją całkowicie; teraz liczyła się ona i jej przeciwniczka, a raczej jej słabe punkty. Nie obroniła się przed ciosem w brzuch, ale wyprowadziła kolejny, mierząc kolanem w brzuch przeciwniczki i ręką z zanikającymi pazurami chcąc przejechać przez jej twarz. Czy napaść na funkcjonariusza liczyła się, jeśli to funkcjonariusz zaczął bitkę? - Ja... ci... dam!
  16. - Wiem, że to nie profesjonalne, ale... - tu przerwał bo Demon zaczął szaleć. Richard zerknął zdziwiony na demona. - Czy ty przypadkiem nie miałeś zabić mnie? Czemu zarażasz przypadkowe osoby? - zapytał Richard patrząc wkurzony na stworka.
  17. Please don't kill me
  18. Mam kolejne zlecenie. A mianowicie "zniechęcenie" pewnego kucyka który zaczął węszyć w lesie Everfree niedaleko miejsca które... nie powinno być zobaczone przez kogokolwiek. I nie musisz wiedzieć dlaczego.
  19. Trafna uwaga, aczkolwiek, może ją przerażało bardziej numer jaki Trixie zamierzała wykonać, niż sama bestia... Ale to tylko takie gdybanie moje...
  20. zapytajka

    1. Założę się że nie pokonasz w biegu ze zawiązanymi skrzydłami. jednego z moich zerglingów. 2. Czy jesteście przygotowani na inwazję? 3. Hej! Znam takie super cool miejsce w lesie Everfree, może wpadniesz?
  21. Godzilla vs King Kong. Cesarstwo Japonii & Niemcy w jednym okopie spali
  22. 1. Team Fortress 2, Fistful of Frags 4. Lambda Wars
  23. w sumie fakt faktem Blizzurd zrąbał, bo wszystkie postacie krzaczkowe powinny dostać legendarne skórki ale cóż.. wyraźnie małpolud i Wielki Niemiec w pancerzu są bardziej chińscy od Genjego, czy Hanzo
  24. Psorasie, pisz, bo fan czeka. Serdecznie życzę weny twórczej, szczególnie w Tym Dużym Projekcie. Wysłane z mojego LG-H440n przy użyciu Tapatalka
  25. [Arcy] Uchylenie głowy udało się, jednak cios i tak musnął ci ucho. Po nasłaniu ptaków zaś dziewczyna puściła cię zasłaniając oczy. Temu też twój prawy sierpowy został zablokowany przez jej ręce. Odsunęła się na chwilę, opuściła pocharatane ręce i spojrzała na ciebie wściekle. - Świetnie! Opieraj się aresztowaniu! - wycedziła. Potem szybko skoczyła na ciebie i wycelowała ciosem w twój brzuch.
  1. Wczytaj więcej