Skocz do zawartości

Niklas

Moderator
  • Zawartość

    5524
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    97

Wszystko napisane przez Niklas

  1. Heh, ja jakoś miałem przeczytać, ale początkowo mi się nie chciało, a potem... jakoś zapomniałem Ale obiecuję, że nadrobię zaległości. I raczej nie tyle przeszedł bez echa, co bez komentarzy. Bo jakoś ludzie się wzbraniają przed nimi. Nie wiem, aż tak trudno jest napisać dwa zdania w temacie, by dać autorowi znać, że się docenia jego dzieło?
  2. Taka notka: sb pada i padać będzie, dopóki Skaju nie znajdzie błędu, którego nie może znaleźć :v

  3. Jak to mówili, cisza sama w sobie również była sporą podpowiedzią i zwykle nie oznaczała niczego dobrego. Chyba że ta sarna nie była tak naprawdę sarną, a czymś innym, co, po przebiegnięciu kilkudziesięciu metrów, zmieniło swoją formę na coś innego. To by mogło niejako wyjaśniać jej szybkość, z tego co słyszałem, elfy dysponowały takimi przesadzonymi aż do przesady możliwościami. Jednak postanowiłem nie zawracać sobie na razie tym głowy, miałem dużo poważniejsze zadania niż obserwowanie jakiegoś tam zwierzaka. Musiałem dokładnie sprawdzić region, który przeczesywali żołnierze Galbatorixa. Wpierw jednak musiałem złapać choć trochę snu. No, może nie tyle snu, co zamknięcia oczu na chwilę. Oparłem się więc o skałę i spróbowałem się zdrzemnąć. Wciąż jednak trzymałem w dłoniach swoją broń, by w razie czego być gotowym do obrony.
  4. No i fot kilka z II Śląskiego Zorganizowanego. https://www.dropbox.com/sh/r3li844uo7m2bba/aaWU15uRbP
  5. It's up to you Zresztą, trudno cię nie zapamiętać, zwłaszcza, że wmusili w ciebie mikrofon na początku
  6. It's not a bug, it's a feature!
  7. Ylthin, taka prośba... weź już przestań tak narzekać na swojego fica i szukać błędów na siłę, tylko go pisz xd Widzę, że się on podoba, raptem jedną mniej przychylną opinię (na FGE) widziałem xd Więc liczę, że po przeczytaniu wiadomego ficzka, zaczniesz na nowo tworzyć swojego. Pls, do it.
  8. W sumie fajny meet. Co prawda, jak to ja, siedziałem raczej z boku, bo za duża liczba ludzi mnie przytłacza, ale udało się spotkać z kilkoma fajnymi osobami, no i poznałem aTOMA So awesome. Also, kiedyś może się uda gdzieś zrobić coś muzycznego, by inni poznali naszych jakże wspaniałych, polskich kucotwórców Z meeta przywiozłem sobie jedną przypinkę z Sonic Rainboom, nalepki z Krysią i Zecorą, plakat z Solar Empire, no i zacny kubek z NMM A Linds to śmieszek!
  9. To jakby się ktoś pytał, dlaczego ten fic jest potrzebny! Bester, ty niecnoto jedna!
  10. Za mało tutaj komentarzy, więc w końcu obczaiłem tego fica. Muszę przyznać, że jest całkiem zabawny, choć dłuższy niż się spodziewałem. Ładny sekrecik ma nasza Fluttershy, no i fakt, że nikomu to nie przeszkadza xD No ale, dobrze to wyjaśnił twórca wydarzeniami kanonicznymi - gdyby Shy miała stracić kontrolę nad swoim głodem, zrobiłaby to już dawno, a fakt, że to się nie stało, pokazuje, że spokojnie daje sobie radę. I zgodzę się też, że dobrze, że zostawiłeś oryginalne OTP w tekście, bo jednak One True Paring brzmi lepiej niż jego polski odpowiednik xd Tłumaczenie zrobione jest niezwykle porządne, no ale to jest coś, do czego nas przyzwyczaił aTOM. Jeśli cokolwiek się ostało w tekście, to drobne literówki, zresztą... przy twoich tłumaczeniach to już nawet nie patrzę na to, bo nie muszę xd Dobra robota! Wincyj takich zacnych ficów!
  11. Sprawdzając gogle pod kątem słowa kucykowy, znalazłem coś, czego nie oczekiwałem: Ruch Narodowo-Kucykowy Also, jak coś czegoś nie ma, mamy moc, by coś takiego stworzyć, byleby z głową xd
  12. ^ EHEHEEHHEHEHEHEHEHEHEHE. Ślimak, a ić se z tym greentekstem i redtekstem!
  13. Ok, no to co można dyskutować o Sea Swirl?
  14. Jednak Octavia ma od pieruna różnych wersji fanowskich, a Sea Swirl...? A o Neonie to jestem w stanie powiedzieć tylko tyle, że widziałem jego powiązania z Vinyl
  15. ODDAWAJ SB, KANALIO SKAJOWSKA :CCC
  16. Niklas

    Zgłoszenia do Feathera

    W dziale sesji +18, po to ten dział powstał.
  17. Od razu pewniej chwyciłem łuk i nabiłem strzałę na cięciwę. Odwróciłem się w stronę odgłosu, mierząc swoją bronią, będąc gotowym do oddania strzału. Być może było to tylko niewielkie zwierzę, jakie tu żyło, ale równie dobrze mógł to być ktoś chcący mnie zabić. Musiałem więc upewnić się, że ja będę tutaj szybszy... Zacząłem ostrożnie lustrować otoczenie w poszukiwaniu zagrożenia.
  18. Niklas

    Daj swoje foto :P

    Ciężkie chlane przedmeetowe - Cynos, Dolcze, ja i Flyghtning
  19. Było pozytywnie i był Tarreth do hugania, tyle wygrać ;-; *** Link do zdjęć: https://www.dropbox.com/sh/r3li844uo7m2bba/aaWU15uRbP
  20. Ale tak serio, przyrównując do Zegarów, to to nie zasługuje na EPIC, serio xd To nie ten poziom.
  21. A co w przypadku jakiegoś poważnego wypadku? Znamy bowiem sytuacje, gdy ludzie nagle odkrywają nowe, wspaniałe talenty, a których nie mieli wcześniej.
  22. Niklas

    Zgłoszenia do Feathera

    DZIEDZICTWO Imię i wiek: Sven. Po prostu Sven, nazwiska nie używa, bo i tak prawdziwego już nie pamięta. Długo go nie używał, a do funkcjonowania nie było mu potrzebne. Lat ma dwadzieścia osiem… chyba. Nigdy nie przywiązywał większej wagi do wieku. Tak czy siak, ani młody, ani jeszcze „dojrzały”. Rasa: zwyczajny człek… No, wygląda jak ludź, chociaż ma dość ciemną cerę (ale to nie mudżin!). Wygląd: średniego wzrostu i budowy, w porównaniu do surdyjskich wojowników wygląda wręcz filigranowo. Ma jaskrawe, zielone oczy i krótkie ciemnorude włosy. Ostatnio nawet je przyciął, bo gdy ma dłuższe, zaczynają się mu kręcić, co go niezwykle wkurza (by nie powiedzieć dosadniej…). Na prawej dłoni ma bliznę będącą pamiątką po pożarze. Z racji pełnionej przez siebie funkcji, nosi zwykle lekką zbroję skórzaną, lekko wzmocnioną magicznie (wytrzyma kilka cięć więcej, ale to tyle). Charakter: spokojny, nie dający się ponieść emocjom. Sympatyczny, potrafi się odnaleźć w towarzystwie, chociaż zazwyczaj woli spędzać czas sam (i tak też zwykle pracuje), tudzież w niewielkiej grupie. Podczas walki nie okazuje słabości, jest skoncentrowany i niezwykle pewny siebie. Czasem zdarza mu się zamyślić, przez co wygląda jakby kompletnie się „wyłączył”.Stroni od walki i próbuje jej unikać. Talenty: snajperskie posługiwanie się łukiem, szybko się przemieszcza po trudnych terenach, choć głośno. Potrafi też iść niezwykle cicho, ale i niezwykle powoli. Przedmioty i majątek: łuk i kołczan strzał, jego główny oręż. Broń miał ze sobą od zawsze, ponoć jest magiczna, być może elficka, choć magowie z Surdy nie potrafili tego jednoznacznie określić. Tak czy siak, drzewca łuku nie da się złamać, a próbowało wielu. Poza tym broń nie wykazuje innych zdolności. Ma też torbę z najpotrzebniejszymi w dziczy rzeczami (jedzenie, woda, zioła lecznicze, itp.), niewielki nożyk. Ma też na szyi medalion przedstawiający słońce, nie stwierdził jego „magiczności”, prawdopodobnie to zwykła biżuteria. Ma też ze sobą niewielką sakiewkę z kilkoma monetami na wszelki wypadek. Frakcja: związany z Surdą. Historia: Sven to rodowity Surdyjczyk, choć urodził się jeszcze w granicach Imperium. Jego rodzice od zawsze przyrządzali sery i inne mleczne przetwory. Do czasu, gdy ich niewielką wioskę najechali bandyci uciekający przed wojskami Imperium. Idąc przez Surdę, splądrowali miasteczko, zabijając bez większego powodu mieszkańców, kradnąc zapasy ze spichlerza i podpalając budynki. Jakim cudem uniknął śmierci, chociaż stracił z oczu swoich rodziców. Co prawda nie znalazł ich ciał, ale fakt, iż nie odnalazł ich po dziś dzień, raczej świadczyło, że umarli. Tak czy siak, opuścił wtedy rodzinne strony i skierował się do stolicy. Chwytał się różnych zajęć, chociaż już wkrótce odkrył w sobie talent do łucznictwa. Zaczął już wtedy szkolenie wojskowe, ale zrezygnował z niego po „wypadku”, w którym podczas treningu oberwał strzałą w okolice kolana. Było to oczywiście wykonane z premedytacją przez jego „kolegów”, którzy zaatakowali go z zazdrości. Wykurował się z tego, jednak niesmak do wojska pozostał (dowódcy nic z tym nie zrobili, wciąż trzymając jego „oprawców”, bo byli obiecującymi rekrutami. W kolejnych latach wyrobił sobie markę dobrego zwiadowcy i poszukiwacza skarbów. Być może właśnie to zwróciło na niego uwagę Orrina, króla Surdy. Początkowo Sven zdobywał jedynie dla niego składniki alchemiczne, z czasem jednak otrzymywał coraz to poważniejsze zlecenia, aż w końcu nadeszło to ostatnie. Jakiś czas temu zauważono bowiem ruch wojsk Galbatorixa w okolicach Beorów. Żołnierze zdawali się intensywnie czegoś szukać, jednakże po kilku tygodniach wrócili z pustymi rękoma. Wieść niosła, że znajdowały się tam zapomniane przez smoki jaja, jednak nikt nie potrafił sprecyzować, gdzie konkretnie. Sven jak i Orrin niespecjalnie wierzyli w te doniesienia, jednakże ruch ze strony władcy Imperium spowodował, że zwiadowca został wysłany w tamte tereny, by je sprawdzić. Nie oczekiwał jednak znaleźć tam czegokolwiek wartego uwagi…
×
×
  • Utwórz nowe...