Skocz do zawartości

Niklas

Moderator
  • Zawartość

    5524
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    97

Wszystko napisane przez Niklas

  1. Za "nieśmiała" napisane oddzielnie powinieneś dostać batem w zad! A czy się zmienił, dowiemy się wkrótce, mam nadzieję. No ok, dawanie szansy jest dobre, ale czy też w przypadku Discorda? Naprawdę mam nadzieję, że za przyjaźń jest szczera. Nie bój się, dostałem - Future Pony
  2. - Musi zadziałać - powiedziałem. - Fiolki były nienaruszone, nie doszło do żadnego skażenia... Powinno być dobrze.... W międzyczasie raz jeszcze wyciągnąłem notatki. Tym razem skupiłem się na tej przedstawiającą recepturę leku przeciwko jadowi chimery.
  3. Mam nadzieję, ze po przeczytaniu też będziesz się cieszyć i będziesz chciała więcej xd Macie już jakieś przeczucia co do dalszego rozwoju sytuacji? xd
  4. Nie mieliśmy jednak wyboru. Ani ja, ani Pip nie dźwignęlibyśmy Calamity'ego z całym osprzętem. Musielibyśmy go ciągnąć, co nie byłoby dla niego dobre, a poza tym mocno byśmy go poobijali na schodach. Musieliśmy więc poczekać. W międzyczasie przygotowałem miecz i zacząłem obserwować okolicę nasłuchując chimer. - Jak się trzymasz? - spytałem Pip.
  5. Nie czekając na jej pytanie, odpowiedziałem: - Tak... znalazłem to... Szybko oceniłem stan pegaza. Wszystko wskazywało na to, że antidotum spowolniło rozwój trucizny, ale tylko trochę. Wyglądało na to, że otrzymał więcej niż jedną dawkę jadu chimery. Nie było jednak czasu, by wkłuć się w żyłę. Gdybym to zrobił, zanim zdołało by to zadziałać Przytrzymałem ogiera i wbiłem mu strzykawkę w serce. Gdy wtłoczyłem mu zawartość leku, pozostało jedynie słać błagania do Celestii.
    1. Arashel Jajir

      Arashel Jajir

      Mógłbyś wrzucić na imgur.com? Bo mi nie działczy.

  6. Niklas

    Equestria: Od nowa

    - Odporne to cholerstwo jest... - stwierdził pegaz. - Szykuj jeszcze raz zaklęcie... Zrobił następnie krok do przodu sycząc na bestię, próbując sprowokować ją do ataku, by nie zdołała uniknąć ciosu Twilight.
  7. Niklas

    Ymm hey ;P

    I niestety nie jesteś the only one, bo nasza Unek była pierwsza
  8. Niklas

    Ymm hey ;P

    Klony! Klony wszędzie!
  9. Niklas

    Equestria: Od nowa

    A czy aby to się nie wyklucza? *** - No dobra, można je zranić... Czego użyłaś wcześniej? - spytał. - Możesz to powtórzyć? Łypnął groźnie na bestię zasłaniając przed nią klacz. Nie wiedział, czego może się spodziewać po tej kreaturze, dlatego od razu zakładał najgorsze i był gotowy odeprzeć atak.
  10. Niklas

    Equestria: Od nowa

    Zbliżył się do Twilight i zasłonił ją przed formującym się stworem. - Jak mniemam, nie da się pokonać magią - stwierdził.
  11. Niklas

    TES: Skyrim

    Oblivion był ładniejszy niż Skyrim
  12. Niezwykle urocze zwieńczenie tego etapu. Zacny fragment, zabawny, i bardzo dużo Pinkie. Baaaardzo dużo Pinkatyczności xd Kto nie czytał, ten trąba!
  13. Niklas

    Sunset Shimmer

    Lol nie. I pozwolę sobie tutaj przekopiować moją rozkminę o Sunset z tematu głównego EQG: Po drobnych przemyśleniach, niejako rozumiem tę nagłą przemianę Sunset Shimmer na końcu. EQG ma w sobie dużo z pierwszych odcinków FiM, więc ostateczny atak przyjaźni również to przypomina. Wtedy też zaatakowali mroczną Nightmare Moon, która została przemieniona w Lunę i która też zaraz zaczęła praktycznie płakać i przepraszać. Coś mi się zdaje, że to zaklęcie ma moc oczyszczania... hmm, serca. Nieco mroku zalęgło się w duszy SS, prawdopodobnie na długo przed wydarzeniami znanymi z filmu. Znowu pojawiła się frustracja - u Luny był to widok kucyków niedoceniających jej nocy, u Sunset - wolny progres umiejętności magicznych. Potrafię sobie wyobrazić jej ćwiczenia i te niepowodzenia. Może nawet lekkie rozczarowanie w oczach mentorki. No i to wystarczyło, by złamać ją wewnętrznie i zatruć. Wtedy już wystarczyło, że odkryła nowy, alternatywny świat wewnątrz lustra. Wyobrażam też sobie, że gdy spędziła tam nieco czasu, zapragnęła wrócić, ale wtedy przejścia już nie było i została uwięziona. Zatem zaczęła myśleć o sobie, o zemście, o zdobyciu większej mocy. I tak narodziła się bestia zwana Sunset Shimmer.
  14. Niklas

    Equestria Girls

    No ciekawe jak to będzie. Wpierw zapowiadali, że to kompletnie osobny wątek i wydarzenia, a potem dodali, że postacie z EQG się pojawią Dunno, zobaczymy jak to będzie.
  15. Zapakowałem więc wszystko ze sobą i ruszyłem w drogę powrotną. Zastanawiałem się przez cały czas nad ewentualnymi efektami ubocznymi. Bo zapewnie nikt nie sprawdzał działania tego leku wraz z popularnym na Pustkowiach antidotum. Miałem jednak nadzieję, że jedynym efektem ubocznym będzie szybsze działanie leku. Przyśpieszyłem nieco, dzierżąc w powietrzu miecz oraz przygotowaną strzykawkę.
  16. A co mnie jakiś random obchodzi, kcem Czas i Harmonię ;-;
  17. Poulsen, ogólnie jest tak, że pierwsza książka wyszła średnio w oryginale i fatalnie w tłumaczeniu (asarianie ftw!). Dwie kolejne są już całkiem w porządku - czytałem, to wiem xd Aczkolwiek.... miało się nadzieję na opis wyglądu quarian w Odwecie, bo była odpowiednia scenka, ale tak to bezczelnie gość wyminął xD Tak czy siak, daj szansę następnej książce. I unikaj tych kropek w dialogach, bo będę krzyczał!
  18. Książki są fajne, jeno pierwsza jest zje:yay przez tłumaczenie. Tak jak ci mówiłem, zacne dzieło i pragnę więcej ^^
  19. Pistolet od razu zabezpieczyłem. Zauważyłem bowiem, że był ostry i gotowy do strzału. Prawdopodobnie Nadzorca trzymał go tam na wszelki wypadek. Zabrałem ze sobą strzykawki i nagrania. Szybko przejrzałem notatki. Spodziewałem się znaleźć tutaj receptę surowicy, jednakże bardziej mi interestowało opis działania. Opiekun Stajni musiał mieć takowy, by wiedzieć jak używać antytoksyny. Musiałem wiedzieć czy ma jakieś skutki uboczne.
  20. Niklas

    Equestria Girls

    No to obejrzałem sobie w końcu. Nie było to aż takie złe, jak co niektórzy krzyczeli. Owszem, nie jakieś to wybitne, ale bez przesady. Na pewno nie uznam chwil spędzonych przy Equestria Girls za stracone. Nie wiemy, ile lat miała SS, gdy została uczennicą Celestii, a wcale nie jest powiedziane, że była małą klaczką jak Twilight. Wydaje mi się, że jej celem naczelnym było otrzymanie jak największej władzy w szkole, a nie edukacja. Ano, mogli się pojawić, choćby po to, by Sunset zmieniła ich w zombie. No ale wtedy nie miałaby szansy na przyjaźń i wybaczenie, bo by poszła prosto do kicia xd Może dlatego, że w USA to pewna egzotyka? U nich głównie to futbol amerykański, a soccer to taka bardziej ciekawostka xd Tak to widzę właśnie. Jak dobrze wiemy, Fluttershy potrafi się wziąć w garść, gdy ma wsparcie przyjaciółek, albo gdy są one zagrożone (vide Dragonshy). Ano. Tak to traktuję, dlatego nie jest dla mnie to szczególnie dziwne. Czy ja wiem? Przecież to jest Pinkie Pie, nie wiem, czego oczekiwałeś xD A po drobnych przemyśleniach, niejako rozumiem tę nagłą przemianę Sunset Shimmer na końcu. EQG ma w sobie dużo z pierwszych odcinków FiM, więc ostateczny atak przyjaźni również to przypomina. Wtedy też zaatakowali mroczną Nightmare Moon, która została przemieniona w Lunę i która też zaraz zaczęła praktycznie płakać i przepraszać. Coś mi się zdaje, że to zaklęcie ma moc oczyszczania... hmm, serca. Nieco mroku zalęgło się w duszy SS, prawdopodobnie na długo przed wydarzeniami znanymi z filmu. Znowu pojawiła się frustracja - u Luny był to widok kucyków niedoceniających jej nocy, u Sunset - wolny progres umiejętności magicznych. Potrafię sobie wyobrazić jej ćwiczenia i te niepowodzenia. Może nawet lekkie rozczarowanie w oczach mentorki. No i to wystarczyło, by złamać ją wewnętrznie i zatruć. Wtedy już wystarczyło, że odkryła nowy, alternatywny świat wewnątrz lustra. Wyobrażam też sobie, że gdy spędziła tam nieco czasu, zapragnęła wrócić, ale wtedy przejścia już nie było i została uwięziona. Zatem zaczęła myśleć o sobie, o zemście, o zdobyciu większej mocy. I tak narodziła się bestia zwana Sunset Shimmer.
  21. Rozdział VII Mam nadzieję, że wybaczycie tę pewną przerwę. W tym rozdziale dowiedzie cię, co się dzieje z naszą czwórką ostatnich ofiar Pie Killera... No i będzie Luna!
  22. Zostałem grzecznie (bo z pomocą niewypowiedzianej groźby szkód cielesnych) poproszony o prereading, zatem zapoznałem się ze scenkami. Przyznać muszę, że są bardzo urocze. Bohaterowie są cholernie sympatyczni, jedynie tylko mają sporego pecha do różnych sytuacji. Ot, zawsze coś im się przytrafi. W każdej ze scen dzieje się coś wybitnego i wartego uwagi. Można rzec tylko jedno: MOAR.
×
×
  • Utwórz nowe...