Jakkolwiek nie znosił Discorda, Midnight musiał przyznać, że był na tyle potężny, by nie przejmować się kozłami. Bo co mogły zrobić mu silne, odporne magicznie kreatury, gdy ten potrafił jednym pstryknięciem wywrócić grawitację do góry nogami? Spodziewał się wręcz, że większość rogatych albo uciekła, albo pozostała w stanie większej lub mniejszej nieprzytomności.
Pegaz wyszedł więc na zewnątrz zaraz za Twilight.