Skocz do zawartości

Niklas

Moderator
  • Zawartość

    5524
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    97

Wszystko napisane przez Niklas

  1. Alicorn ogólnie to nazwa rogu jednorożca A już nawet na angielskiej Wikii o MLP księżniczki są określane mianem "flying unicorn" xd A nie mamy?
  2. Niestety jak na złość wszystko sprzysięgało się przeciwko mnie. Nie, by mnie ta ilość przerażała - akurat dwudziestu Lunarnych przeciwko mnie nazywałem "dobrą zabawą", ale teraz kiedy byłem i zmęczony, i głodny oraz spragniony, wolałem ich uniknąć. Przemieściłem się najbliżej bramy jak tylko mogłem nie będąc zauważonym, po czym zaczaiłem się w nadziei, że cała akcja pójdzie Księżycowym sprawnie... I że nie wróci ów Siewca Wiecznego Ognia...
  3. Nie miałem jednak ochoty bliżej się z nim zapoznawać, mimo że wciąż trawił mnie głód, a ten gość mógł wiedzieć, gdzie takowe znaleźć... Musiałem jednak zachować spokój... na ile mogłem. Obserwowałem go dyskretnie i czekałem na odpowiedni moment, by się oddalić.
  4. Kompletnie nie byłem pewien, do kogo mógłby należeć ten pojazd. Nie, bym miał zamiar go brać, bo nie chciałem zwracać na siebie większej uwagi, ale... Byli to Lunarni czy Solarni...? Niezależnie od tego, miałem przesrane... Chociaż... Jeśli byliby to Solarni, czy ktokolwiek zwróciłby na mnie uwagę? W końcu znałem ich odzywki i... do siana, byłem mimo wszystko jednym z nich. Jednak... O ile pojazd dałby mi większą szybkość, poruszanie się pieszo dawało większą mobilność, co w tym wypadku było ważniejsze. Postarałem się jednak nieco spowolnić ewentualnych przeciwników i ostrożnie podciąłem opony nożem. Następnie zaś ruszyłem w stronę ruin, mając nadzieję, że znajdę coś do jedzenia przy trupach żołnierzy... w końcu powinni mieć żelazne racje.
  5. No, ładnie, ładnie - znów nas nie zawiedliście swoimi propozycjami! Jednak zwycięzca mógł być tylko jeden i tym razem jest to... Ares Prime! Brawo! Czar zostanie za chwilę dodany do Księgi. Tymczasem mamy dla Was nowe zaklęcie - Opętanie. I jak zwykle liczymy na Waszą inwencję twórczą!
  6. Ruszyłem powoli i ostrożnie na północ. Cały czas jednak zachowywałem czujność, nie chciałem skończyć jako tarcza wystawiona Solarnym czy Lunarnym... albo jeszcze komuś innemu.
  7. Tym razem jednak już nie czułem takiej potrzeby, by "ratować dzień". Raz, że nie miałem zbyt wielu naboi, dwa - musiałem opuścić Canterlot, póki jeszcze trwa wielkie zamieszanie. A potem... potem to się zobaczy... Zabrałem wszystko ze sobą. Odczekałem aż Solarny oddali się jeszcze bardziej, po czym wyszedłem ostrożnie z budynku i zacząłem szukać drogi ucieczki z miasta.
  8. Niklas

    Dyskusje

    Podpowiadać Opiekunom działu mogą. Radzie jestem przeciwny - obawiam się, że to by był przerost formy nad treścią już.
  9. Niklas

    Nabór na MG

    Nabór otwarty, kogoś przyjmiemy. Ale ilu będzie tych "ktosiów", to się okaże
  10. Niklas

    Dyskusje

    A po chwili znowu zrezygnujesz? Nosz sobie nie żartuj z tego, Matjas, proszę Cię bardzo.
  11. Niklas

    Błędy na forum

    Xyziu i inni czerwoni: czy poprawicie wygląd priv shoutów na trybie dziennym? Obecnie jest to czarna czcionka na ciemnym, pomarańczowym tle. Trochę to mało czytelne przez to.
  12. Od razu poddźwignąłem się, wziąłem swój karabin i dyskretnie zerknąłem w stronę ulicy. Głodny czy nie, musiałem zachować skupienie.
  13. Ku mojemu rozczarowaniu, ciemności nie powstrzymały walk. Wciąż gdzieś tam trwały w oddali. Westchnąłem. Miałem już powoli dosyć tego wszystkiego. Podniosłem się z łóżka i rozejrzałem uważnie.
  14. Nie miałem już nawet siły, by myśleć o tym czy to pułapka, czy nie... Nie mogłem nawet pomyśleć o tym, czy Crystal przeżyła ten atak bestii. Liczyło teraz się tylko... wygodne... łóżko. Rzuciłem się więc na nie i przymknąłem oczy.
  15. Nawet nie miałem siły wsłuchiwać się w nie dłużej. Po prostu... chciałem jedynie znaleźć względnie bezpieczne miejsce, które nie grozi większym zawaleniem, no i gwarantuje jako takie ukrycie przed innymi. Zacząłem więc szukać najbliższego odpowiadającego mi miejsca.
  16. Wiedziałem już, że muszę odetchnąć. Potrzebowałem snu... prawdziwego snu, nie takiego na czuwaniu jak ostatnio. Tylko gdzie...? Miałem nadzieję, że gdzieś w tym morzu ruin znajdę nieco miejsca dla siebie i to tak, by nie zostać odstrzelonym przez jakiegoś oszołoma...
  17. Z pomocą magii zamknąłem mu powieki. Może i Lunarni zawsze byli moimi wrogami, ale... mimo wszystko ich szanowałem, czego nie mogłem powiedzieć o wielu moich dawnych towarzyszach... Postanowiłem jednak przeszukać go. W końcu trupowi na nic się nie przydadzą naboje...
  18. Niklas

    Nyx

    IMO dowalić wszystko do tematu o Past Sins, w końcu to temat i do dyskusji o odcinkach, jak i postaciach, nie? Licencjat, co? Ja miałem na swój cały semetr... zrobiłem go w ostatnie dwa tygodnie... a nawet w półtora xD
  19. Niklas

    Nyx

    Fragin: http://mlppolska.pl/Watek-Past-Sins-PL-normal?pid=36671 I wszystko w temacie xd
  20. I znów bardzo mi się podobały wszystkie Wasze propozycje. Znowu trudno było wybrać tę jedną zwycięską... Tym razem nagroda trafia do... Zethariela! Brawa! Dziś albo jutro popołudniu dorzucę zwycięzców i ich opisy albo do pierwszego postu tego tematu, albo zrobię osobny, zamknięty temat "Księga Zaklęć", gdzie każdy będzie mógł poczytać najciekawsze propozycje zaklęć. I myślę też o ustaleniu jakiegoś limitu czasowego, by jak najwięcej osób zdążyło skorzystać z zabawy... Dwa tygodnie chyba powinno być ok, prawda? Więc... pora na kolejne zaklęcie! Dzisiaj pytamy Was o... PROMIEŃ JUTRZENKI. I pamiętajcie: najciekawsza propozycja zostanie przez nas wyróżniona.
  21. Ostrożnie rozglądając się wokół, ruszyłem w jego stronę. Wyglądał co najmniej jakby wpadł na minę. Jakiekolwiek były powody jego stanu, nie miało to znaczenia - w sumie... teraz zdecydowanie nie będzie potrzebował swojego sprzętu... wystarczy chwilę poczekać...
  22. Zabrałem wszystko co się dało i przystanąłem na chwilę, skupiając się na jego ranie. Tak potężną dziurę mogła zrobić broń podobnego kalibru co mój karabin. Z tym, że obrażenia wyglądały na świeże, a ja przecież dzisiaj nie ściąłem żadnego Księżycowego... Więc... musiałem bardzo uważać, bo gdzieś tutaj jest snajper... a przynajmniej był jeszcze kilka godzin temu... Ostrożnie zacząłem krążyć pomiędzy ruinami, próbując się zorientować, gdzie jestem.
  23. Zawiesiłem swój karabin na grzbiecie i podszedłem do trupa, dysząc i próbując uspokoić oddech. Podniosłem jego karabin i sprawdziłem czy cokolwiek się uchowało w magazynku.
×
×
  • Utwórz nowe...