-
Zawartość
5524 -
Rejestracja
-
Ostatnio
-
Wygrane dni
97
Wszystko napisane przez Niklas
-
No dobrze, zatem wygrywa Replin. Nie wiem czy to dobrze, czy źle... Cóż... Pora na kolejny wolumin: Jest jedyna w swoim rodzaju. Wyjątkowa i niepowtarzalna. Cierpi na kompleks obrońcy uciśnionych i nie potrafi sobie odpuścić. Nadmiar honoru niejednokrotnie odbija jej się solidną czkawką. Twierdzi, że jej siłą jest umiejętność przystosowania się. Bezczelnie kłamie - sama zmienia otoczenie i rzeczywistość tak, aby pasowały do jej prywatnej wizji. Cała ona - Mercedes Thompson, kojot nie całkiem pospolity. Nie boi się złego wilka, ale pęka przed własną matką. Bohaterka pełną gębą. Nic dziwnego, że znowu wpada po uszy w niezłe bagno. Tym razem udaje jej się wsadzić nos całkiem głęboko w tajemnice nieludzi, a ukochany wilkołak... Los i wspomnienia nie dają Mercedes Thompson ani chwili na złapanie oddechu. Ledwie opadł pył, a znów trzeba ruszać do boju. Ech, ci faceci! Nawet na chwilę nie można ich zostawić samych. Zaraz jeden wpada w depresję i chce popełnić samobójstwo a drugi rzuca się w płomienie, żeby ratować ukochaną. Nic dziwnego, że Mercedes Thompson ma pełne ręce roboty. A to, że jej mężczyźni to wilkołaki, bynajmniej nie ułatwia sprawy. Jakby było mało kłopotów, wilkołacze stado wciąż nie chce zaakceptować faktu, że Mercy jest partnerką Alfy, a pewna Królowa Wróżek uparła się odzyskać księgę, która przez przypadek znalazła się w posiadaniu naszego kojota. Żeby ocalić przyjaciół, Mercedes musi się tylko udać do magicznej krainy, przeprowadzić z wróżką delikatne negocjacje i wrócić. Najlepiej w całości i to w ciągu godziny. Doprawdy - drobiazg. Zatem wybierajcie!
-
Zmierzyłem go wzrokiem. - Skoro... jesteś sam, to czemu jak tutaj wpadłem, powiedziałeś "kolejny"? - spytałem.
-
- Tamci spod Canterlotu wyrażali się tak samo - mruknąłem w podobnym tonie. - A potem już tylko czekali, aż stracę czujność, by mnie zabić...
-
Że też wcześniej nie widziałem tego tematu, shame on me Oto moja skromna wielce kolekcja: Na innej półce oczekuje na przeczytanie Niuch. Jakoś, kurde, straciłem wenę na czytanie i nie mogę się za nią wziąć. Ba, za żadną się nie mogę wziąć That sucks so baaaaaaaaaaaaaad. Z książek jakoś najbardziej mi leżą historie o Straży. Może dlatego, że moją pierwszym tomem z cyklu było Bogowie, honor, Ankh-Morpork, a dopiero później przeczytałem Kolor Magii oraz Blask fantastyczny. Niemniej jednak, moim drugim ulubieńcem jest właśnie Rincewind xd Najmniej z kolei lubię serię o wiedźmach. No jakoś mi nie podeszła - w porównaniu do reszty ta historia jest co najwyżej przeciętna. I tak zapytując reszty, jaka jest WASZA ulubiona książka z cyklu? W moim przypadku to Bogowie, honor, Ankh-Morpork, bo w zasadzie od tej książki zainteresowałem się Pratchettem. A i urzekła mnie ta historia w tym tomie, po prostu czysta epickość. Zresztą nie może być inaczej, gdy mamy Vimesa, Vetinariego oraz Leonarda z Quirmu Lubię też, co chyba nie będzie zaskoczenie, Kolor Magii - po prostu jazda bez trzymanki na Kufrze xd Na trzecim miejscu jest dla mnie Piekło pocztowe. Pamiętam, że miałem pewne obawy związane z zaprezentowaniem nowego bohatera, ale ostatecznie wyszło to dobrze i ciekawie. Nie przepadam natomiast za dwiema pozycjami. Jedną z nich jest Złodziej czasu. Pamiętam, że nieco żałowałem jej zakupu, gdy ją skończyłem. Teraz już nawet nie pamiętam, o co w niej dokładnie chodziło, ale zanudziła mnie. Drugą, o której mogę powiedzieć, że jej nie lubię, jest Carpe Jugulum. Niby wiedźmy i wampiry to dobre połączenie, ale ta historia mnie bardzo szybko znużyła. Jak zwykle szybko czytam kolejne książki, tak ta zajęła mi... no... pięć razy więcej czasu niż powinna Ale przebrnąłem ostatecznie. Niemniej jednak nie polecam jej. A już na pewno nie jako pierwszą książkę, bo to może grozić zniechęceniem do całej serii.
-
Gdy tylko otrząsnąłem się z zaskoczenia, przeładowałem jedynie broń. - Iść wgłąb nieznanego korytarza z jakimś naukowcem? Nie dam się na to nabrać drugi raz... - Zmierzyłem go wzrokiem. - Raczej bym się dowiedział, coś ty za jeden...
-
http://puu.sh/198pM coś się lekko buguje nasze nowe tło xd
-
Zatem w końcu mogę ocenić podanie Matalosa... Cieszy mnie to: Aczkolwiek... w ramach nauki powiem Ci, że oddzielamy myślniki od słów spacją. Zdecydowanie ładniej to wygląda. To jest ciekawy podpunkt w wadach, bo... szczerze mówiąc, Twoja historia jest lepsza od Wilka xd W sensie, mniej błędów. Głównie drobne babole. Tutaj "przylepiony" myślnik do pierwszego słowa, ale to raczej wypadek przy pracy. Poza tym, co zrobił "jeden z przeciwników"? Bo zapomniałeś napisać xD Poza tym źle już jest wspomniane to "w jego głosie..." Niepotrzebnie dałeś ten myślnik. Wystarczyło po prostu napisać tak: - Hej, ty ostatni, wyłaź! - krzyknął jeden z przeciwników. W jego głosie słychać było strach.
-
Wiem, że sporo czekałeś i wybacz, że trwa to tak długo... No ale, różne wypadki chodzą po ludziach. Myślę, że już jutro wszystko będzie jasne... To samo się tyczy Wilka. Mam nadzieję, że poczekacie jeszcze trochę.
-
Obrazek obraźliwy dla czarnoskórych... shame on you! A czym jest MLP? Takim przypomnieniem, że w erze dziwnych programów na MTV i... nie do końca normalnych bajek puszczanych na CN, wciąż można zrobić coś naprawdę fajnego i wcale niegłupiego.
-
Że się tak poczepiam... Tylko fabuła z pierwszej książki? *** Actually, you did! Tutaj na przykład brak przecinka przed "że", który JEST WY-MA-GA-NY! (Chyba że to zwrost "chyba że", "mimo że") Tak samo z przecinkiem przed słówkiem "który". Wiem, że pisałeś, że masz problemy z przecinkami, ale ufam, że to nie jest Twoja wymówka do baboli, a zapowiedź pracy nad tym... Ale to są jeszcze drobne babole. Poważniejszy jest ten: No aż idzie z krzesła spaść Ale na szczęście to tylko jedyne, co się tak bardzo rzuca w oczy. Tutaj akurat "odparł" powinno być z małej, ale sądzę, że to tylko wypadek przy pracy, bo reszta dialogów jest w porządku. Cóż mogę rzec... Historia mi przypadła do gustu, opisy są wystarczające, dialogi też są ok. Masz problemy z interpunkcją, ale... nie są dyskwalifikujące... Pod warunkiem, że będziesz nad nią pracował. Summa summarum, jestem na TAK. Rzekłem to ja, Niklas, the Master of Drurrp
-
Widzę, że tym razem mniej osób się odważyło zajrzeć do tematu... Well... happens... Zwycięzcą zatem zostaje Hory. Pora na kolejną pozycję... Wydawnictwa Drzewo Babel nie trzeba przedstawiać, zwłaszcza osobom zainteresowanym rozwojem wewnętrznym i wielbicielom Paulo Coelho. Tym razem opublikowało książkę Carla Honoré, dziennikarza, twórcy ruchu Slow i jego gorącego propagatora. W XXI wieku, kiedy niemal wszyscy chorujemy na brak czasu, sam tytuł "Pochwała powolności" wydaje się drukarską pomyłką. Śpieszy nam się tak bardzo, że każdą osobę i każdą rzecz, która nas spowalnia, natychmiast uznajemy za wroga. Takie są właśnie konsekwencje naszej obsesji szybkości i oszczędzania czasu - wściekłość na drodze, wściekłość w samolocie, wściekłość na zakupach, wściekłość w związku, wściekłość w biurze, wściekłość na wakacjach, wściekłość na siłowni. Szybkość sprawia, że żyjemy we wściekłych czasach - pisze Carl Honoré. Nie poprzestaje jednak na krytykowaniu współczesności, chce znaleźć lekarstwo na dręczącą ją przypadłość. Przyznaje się też do osobistych powodów, które skłoniły go do tych poszukiwań. Ucząc się żyć wolniej, trafi na warsztaty seksu tantrycznego w Londynie, do nowojorskiego studia ćwiczeń metodą SuperSlow, i do Włoch, ojczyzny Slow Food oraz ruchu Powolnych Miast. "Pochwała powolności" to interesująca, dowcipnie napisana książka. Honoré przytacza wiele faktów na temat wszechobecnego pośpiechu i rozmawia z osobami, które umieją oprzeć się temu pędowi. A przede wszystkim dzieli się własnym doświadczeniem. Według autora filozofia Powolności wcale nie każe nam odrzucać zdobyczy techniki, natomiast pomaga prowadzić pełniejsze i bogatsze życie. Dzięki niej możemy pomiędzy skrajnościami - tempem geparda i tempem żółwia - odnaleźć swój własny rytm. Nie masz czasu przeczytać "Pochwały powolności"? To znak, że została napisana właśnie dla ciebie? Komu byście dali tę książkę?
-
Chyba że będzie tutaj miał coś do rzeczy ten dziwny amulet, z którym została nam Tri zaprezentowana. Kto wie, czym to będzie... A nuż za jego pomocą tak zabajeruje Celestię, że ta ją przyjmie jako swoją najlepszą uczennicę? Chociaż i tak najbardziej mi się wydaje wiarygodna wersja z Księżniczką Skylą. Twi będzie bez swoich książek o zajmowaniu się źrebakami, więc będę mieć dylematy, czy podoła temu, czy też zawiedzie... (W końcu chyba śpiewa: "Will I pass or will I fall?").
- 76 odpowiedzi
-
- Twilight Sparkle
- Twilight
- (i 4 więcej)
-
[F:E, wersja alternatywna] Błędy przeszłości - Orange Snow (Niklas)
temat napisał nowy post w Archiwum RPG
Calamity... to imię skądś kojarzyłem, ale nie potrafiłem dokładnie go skojarzyć... Może było to spowodowane obrażeniami... a może usłyszałem o nim w zasadzie tylko przelotem, kiedy "łatałem" jakiegoś kuca. - Więc jednak... postanowiłeś mnie tutaj zaciągnąć - stwierdziłem. -
Tym razem praktycznie jednogłośnie wręczyliście książkę Warmenowi, tak więc to on dostaje książkę od heretyka Kolejna... tym razem może coś trudniejszego... "Obraz multipsychiczny" przenosi nas w świat widziany oczami Janka, który błądzi między rzeczywistością a wyimaginowanym dzieciństwem... Był wczesny ranek, kiedy Janek przebudził się nerwowo. Zza okna wpadała gęsta wiązka światła, która porywała kurz w magiczny taniec. Otworzył oczy i rozejrzał się po pokoju, powtarzając pod nosem, że to tylko sen. Zły sen! Wszystko wyglądało zupełnie inaczej. Było białe, sterylne, nieprawdziwe. Chciał jak najszybciej zasnąć, chciał uciec, zniknąć. Nagle usłyszał dźwięk otwierających się drzwi, w których stanął mężczyzna w białym fartuchu. Coś mówił, poklepywał po ramieniu. Uświadamiał, że to nie zły sen... W "Obrazie..." płynnie spleciono fikcję z realizmem, zastawiając na czytelnika sidła zagadek. W powieści nie brak zabawy słowem, strachu i wielkiej miłości. To książka, w której od początku do końca nic nie jest oczywiste, a interpretacji jest tyle, ilu czytelników. No to spróbujcie... komu byście ją dali?
-
Hmm, a może to oznaka czegoś niecnego? Bo zastanówmy się: dlaczego Rarity i Pinkie Pie nie mają tych refleksów w oczach, tylko są... normalne? Jakby było jakieś kuszenie na kryształy, Rares mogłaby to przejrzeć, jako ekspertka od kamieni szlachetnych, a PP... One does not simply possesed Pinkie Pie Ale to takie tylko moje gadanie xd To mnie cieszy xd
-
Wat... dat fryzy Twilight i Dashie o_0
-
W samym sercu biblioteki-drzewa, na środku kolistej sali, znajdował się niewielki drewniany podest, na którym spoczywała ogromna księga. "Wielka Księga Zaklęć Nowoczesnych" - złocony napis wciąż lśnił na nieco zniszczonej, brązowej okładce. Była to niezwykły tom i największy skarb, jaki posiadało Ponyville. To właśnie dla niej do niewielkiego miasteczka rokrocznie przybywały miliony jednorożców, chcąc choć móc ją dotknąć, by choć przez moment poczuć się jak Twilight Sparkle i Solar of Eclipse, którzy przed wiekami stworzyli ten spis. Grube tomisko wciąż robiło wielkie wrażenie. Zwłaszcza, że mimo tak wielkich rzesz odwiedzających bibliotekę kucyków, wciąż można było wziąć ją w kopyta i przeczytać ją... Księga Zaklęć Nowoczesnych (pierwsza wersja) Wielka Księga Zaklęć Nowoczesnych (remake) ostatnia aktualizacja: 24.02.2014 Zrimejkowano całą księgę
-
- zabawa
- twilight sparkle
-
(i 2 więcej)
Tagi:
-
Nie ma co, podoba mi się to, co tutaj wypisaliście! Nie dość, że dużo różnych opisów, to jeszcze ciekawych. Lubię, kiedy mam ogromny problem z wybraniem tego jednego, idealnego wpisu. Tym razem zwycięzcą zostaje... Plothorse! Brawo! A kolejna zagadka magiczna dla Was to Dewastacja. Ciekaw jestem, co wymyślicie tym razem.
- 172 odpowiedzi
-
- twilight sparkle
- twilight
- (i 3 więcej)
-
- 573 odpowiedzi
-
- sztuka
- twilight sparkle
- (i 4 więcej)
-
Taa... a tam epicness inside. Nice xd Jak najbardziej prace na fava, a przynajmniej na watcha xd
-
Cieszę się, że Wam się podoba, ale nie głosujcie na siebie Ale w tym wypadku to nie miało znaczenia, bo i tak wygrała Magenta - brawo... Zatem kolejna książka: Wywiad-rzeka z jednym z najwybitniejszych polskich muzyków i jedną z najbardziej kontrowersyjnych, a jednocześnie inspirujących, postaci show biznesu. Lider Behemotha odkrywa wszystkie karty, szczerze i bezkompromisowo mówi o dzieciństwie, dojrzewaniu, pierwszych miłościach czy fascynacjach muzycznych. Wspomina zarówno początki Behemotha, jak i burzliwe romanse czy znacznie poważniejsze związki. Rozmówcy Darskiego wiele czasu poświęcają poglądom muzyka na kwestie związane z religią, kościołem, historią, miejscem człowieka w społeczeństwie i rodzinie. Nie brakuje też refleksji na temat zakończonej sukcesem walki z białaczką. Wyłaniający się z wywiadu Nergal to nie tylko skandalista i sceniczny demon, ale przede wszystkim człowiek o rozległych zainteresowaniach, niezwykle oczytany, świadomy swojej siły i siły swoich poglądów erudyta. Człowiek niezależny i tę wolność ponad wszystko kochający. Czasem wrażliwiec i romantyk. Myślę, że tytuł się Wam spodoba. Zatem... komu przydzielicie tę książkę?
-
Biura Adaptacyjne [NZ][TCB][Crossover][Slice of Life]
temat napisał nowy post w Opowiadania wszystkich bronies
Tyle osób na Czarnej Liście, a tak mało czasu... Heh, kiedyś będę musiał zerknąć na te TCB, bo to kolejny z tych fenomenów, których nie łapię xd I pewno padło już to pytanie, ale co jest Waszym zdaniem MUST READ z tej tematyki? Byle tylko po polsku, bo nie chce mi się gimnastykować z ingliszem -
Chyba były wzięte jeszcze z tłumaczeń Obsession Octopusa.
-
I tak wiemy, że Rarcia użyła swoich mocy na Spike'u typu "chciałabym mieć ten rubin... Dałbyś mi go, prawda, Spikie-wikey?" Co ja co, ale nazywanie Shy wycieraczką to nie przystoi avatarowi :(
-
Fallout: Equestria [PL][NZ][Grimdark][Crossover]
temat napisał nowy post w [+18] My Little Necronomicon
45 rozdziałów, plus epilog, plus drugie zakończenie dziejące się dziesięć lat po. Baaardzo dużo stron xd Chyba z 2000 w sumie.
