Skocz do zawartości

Dolar84

Administrator Wspierający
  • Zawartość

    3977
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    110

Wszystko napisane przez Dolar84

  1. Dobra, pierwszy raz spotkałem się z opinią, że robię "za krótkie opisy". Cóż, muszę to zapamiętać i jeszcze je wydłużyć Cieszę się, iż opowiadanie się podobało - chociaż opisy są dokładnie takie jakie miały być. Opisywanie wszystkiego w najdrobniejszym szczególe nie pozostawia nic wyobraźni czytelnika - dzięki temu, że część rzeczy pozostała niedopowiedziana, każdy może po swojemu dopełnić brakujące miejsce. PS: Jaki Lemon Hearts? Nikogo takiego w moim opowiadaniu nie ma...
  2. W związku z prośbami i propozycjami wielu użytkowników, w opowiadaniach pojawił się nowy dział - "Świat bez kuców". Możecie tam zamieszczać opowiadania, które nie mają nic wspólnego z pastelowymi taboretami. Dział ma okres próbny trzech miesięcy. Jeżeli po upływie tego czasu zainteresowanie będzie zerowe lub znikome, to zostanie on usunięty.
  3. Ten post nie może zostać wyświetlony, ponieważ znajduje się w forum, które jest chronione hasłem. Podaj hasło
  4. Ten post nie może zostać wyświetlony, ponieważ znajduje się w forum, które jest chronione hasłem. Podaj hasło
  5. Ten post nie może zostać wyświetlony, ponieważ znajduje się w forum, które jest chronione hasłem. Podaj hasło
  6. Ten post nie może zostać wyświetlony, ponieważ znajduje się w forum, które jest chronione hasłem. Podaj hasło
  7. Ten post nie może zostać wyświetlony, ponieważ znajduje się w forum, które jest chronione hasłem. Podaj hasło
  8. Sporo wody upłynęło, od czasu jakiejkolwiek aktywności w tym temacie. Trudno się dziwić - coś nie mogę się zabrać za kolejne rozdziały, a raczej przytłaczają mnie inne projekty. Jednak przy okazji najnowszego "Mojego Małego Fanfika" zorganizowanego przez Kredke na FGE, uznałem, że muszę wziąć w nim udział, a skoro już to robię, to wykorzystam okazję i przedstawię w drobnym spin-offie kolejnego bohatera, który pojawi się również w głównym opowiadaniu (w swoim czasie naturalnie). Tak oto wykluło się niezbyt długie opowiadanie. Operacja na otwartym sercu Serdecznie zapraszam do lektury (i komentowania )
  9. Ach, czyli odpadam w przedbiegach, będąc jedną z nielicznych osób, które ze skype nie korzystają. Miłej zabawy
  10. Ten post nie może zostać wyświetlony, ponieważ znajduje się w forum, które jest chronione hasłem. Podaj hasło
  11. Ten post nie może zostać wyświetlony, ponieważ znajduje się w forum, które jest chronione hasłem. Podaj hasło
  12. Ten post nie może zostać wyświetlony, ponieważ znajduje się w forum, które jest chronione hasłem. Podaj hasło
  13. Ten post nie może zostać wyświetlony, ponieważ znajduje się w forum, które jest chronione hasłem. Podaj hasło
  14. Cóż, zgłaszam się na listę lektorat/dubbing. Głos dosyć specyficzny, doświadczenie niewielkie (Miśkiem to nie jestem), ale jakieś tam jest, o czym można przekonać się tu i tu. Sprzęt - nieistniejący, gadam do laptopa, ale jakoś to wychodzi. Czas - mocno ograniczony przez mnogość projektów, ale tak powoli spokojnie mógłbym coś nagrywać.
  15. Drobna zmiana na znanej i lubianej (bądź nie) liście prereaderów i korektorów. Od teraz mogą się tam wpisywać również osoby zainteresowane lektoratem opowiadań. Zmian wprowadzona na sugestię użytkownika Vortex, któremu bardzo dziękuję za tę sugestię.
  16. Ten post nie może zostać wyświetlony, ponieważ znajduje się w forum, które jest chronione hasłem. Podaj hasło
  17. Przeczytane. Beware the spoilers! Mam mieszane uczucia. Początkowo wszystko było cacy, czytało się wyjątkowo przyjemnie. Nowoczesne technologie, odpowiednio sarkastyczna bohaterka, akcja dziejąca się w przyzwoitym tempie - wszystko świetnie. Problemy zaczęły się później, kiedy doszło do samej akcji w budynku - wszystko zaczęło się troszeczkę za mocno motać. Dawka chaosu, jaka został wrzucona do tekstu, wydawała się nieco zbyt duża. Interesującym wydaje mi się też fakt, że główna bohaterka straciła skrzydło i praktycznie nic sobie z tego nie robiła. Czy to nie powinna być... dosyć poważna rana? Taka, która zaowocowałaby czymś więcej niż tylko syknięciem? W końcu została poważnie okaleczona, na dodatek odebrało jej to możliwość lotu, która, jak wiemy z wcześniejszych opisów, była dla niej radością. Wydaje mi się, że podeszła do tej rany nazbyt... obojętnie. I to nie tylko w trakcie walki, ale również po niej. Dalej było już lepiej, a spotkanie z "Tatkiem" znowu czytało się bardzo przyjemnie. Jednak zalecałbym, by w przyszłości spojrzenie korektora padło na ten tekst. Było sporo literówek, miejscami chwiała się stylistyka, przez użycie nie do końca pasujących, lub dziwacznych słów, no i trafił się przynajmniej jeden, słusznych rozmiarów byk ortograficzny. Podsumowując opowiadanie jest dobre, choć ma słabsze momenty. Na przykład teksty narratora, które czasami bawią a czasami mocno irytuję, to jednak już kwestia gustu - widocznie nie jestem targetem.
  18. Ten post nie może zostać wyświetlony, ponieważ znajduje się w forum, które jest chronione hasłem. Podaj hasło
  19. Ten post nie może zostać wyświetlony, ponieważ znajduje się w forum, które jest chronione hasłem. Podaj hasło
  20. No i przeczytane. Beware the spoilers! Opowiadanie niespecjalnie przypadło mi do gustu. Czy może inaczej - przeczytałem z ciekawością, jednak po zakończeniu nie czułem wiele ponad "ot, kolejny fanfik". Nie wątpię, iż jest zdolne do poruszania czytelników - na pewno ma w sobie taki potencjał, jednak do mnie nie trafiło. Można powiedzieć, iż w pewien bardzo, ale to bardzo odległy sposób niektóre jego elementy skojarzyły mi się ze "Zbrodnią i Karą". Zachowanie Scoot jest ciekawe, a zaskoczenie nieco niespodziewane. Ogólnie rzecz biorąc mamy tutaj opowiadanie, które na pewno warto przeczytać. Teraz do samego tłumaczenia - miałem kilka pomniejszych uwag, które zawarłem w tekście, ale to zupełne drobnostki. Jednak cały czas dręczą mnie wątpliwości, czy przełożenie go jako "Bieg" jest naprawdę najlepszym rozwiązaniem. Patrząc na całość, na jego zawartość jakoś bardziej przemawiałoby by do mnie słowo "Pęd" (jeżeli chodzi o ogół) lub po prostu "Ucieczka"/"Uciekaj" (szczególnie w nawiązaniu do zakończenia). "Bieg" choć też oczywiście pasuje wydaje się być nieco zbyt... neutralny. Spokojny. Pozbawiony ikry. Jednak myślę, iż tutaj jest to po prostu sprawa odmiennego gustu i tyle. Naturalnie opowiadanie jak zwykle przetłumaczone jest na poziomie do jakiego przyzwyczaił nas aTOM, czyli najwyższym, ze smaczkami charakterystycznymi dla jego tekstów. "Strokaty"? Serio? Ktoś to słowo jeszcze pamięta?
  21. Tutaj polecam Shylitude. Może nie do końca pasuje, jednak część wymagań spełnia. Sweetie Brick
  22. aTOM geniuszu, udostępnij link. Przeczytałem póki co w oryginale i nie mogę oprzeć się wrażeniu, że tytuł powinien być przełożony... inaczej. Jednak by to potwierdzić muszę zobaczyć co Ty napisałeś. Ach, i w opisie między rebeliantami a przyjaciółmi brakuje "rywalami".
  23. Ten post nie może zostać wyświetlony, ponieważ znajduje się w forum, które jest chronione hasłem. Podaj hasło
  24. Ten post nie może zostać wyświetlony, ponieważ znajduje się w forum, które jest chronione hasłem. Podaj hasło
  25. Jakiś czas temu pojawiła się inicjatywa, by nieco... uspokoić kanał główny na SB, a wszelkie mniej poważne rozmowy przenieść na offtop. Moderatorzy otrzymali polecenie dopilnowania tego, a w razie konieczności blokowania użytkowników, którzy nie zechcą się zastosować do próśb o zmianę kanału. W tym temacie moderatorzy będą wklejać przykłady zachowań, za które można otrzymać blokadę na SB. Dziękuję Chemikowi za podrzucenie tego pomysłu.
×
×
  • Utwórz nowe...