-
Zawartość
3977 -
Rejestracja
-
Ostatnio
-
Wygrane dni
110
Wszystko napisane przez Dolar84
-
Atut Spike'a [OSKAR][Oneshot][Normal][Komedia]
temat napisał nowy post w Opowiadania wszystkich bronies
Przeczytane. Cóż - puenta opowiadania nie była dla mnie zaskoczeniem. Nie dość, że wielokrotnie w różnych rozmowach przewijał się temat "Atutu Spike'a", to i sam motyw wykorzystany był w naprawdę wielu fanfikach na scenie zachodniej i wschodniej. Nie zmienia to faktu, iż tutaj jest on opisany bardzo dobrze. Odyseja Twilight przez Ponyville jest napisana lekko i przyjemnie, a lektura nie zajmuje wiele czasu - wciaga od początku i nie puszcza. Dodatkowo trudno się nie uśmiechnąć widząc otwierający obrazek. Solidny fanfik, którego lektura jest przyjemnością. -
Gray Sail - Historia córki Pirata [NZ][Adventure][Crossover][Violence][Pirate]
temat napisał nowy post w Opowiadania wszystkich bronies
Brak tagów obowiązkowych - prosze poprawić. -
Frościątko [Oneshot][Normal][Poetry][Sad][Crossover]
temat napisał nowy post w Opowiadania wszystkich bronies
Przeczytane. Podchodziłem do tego opowiadanie sceptycznie i w sumie jedynie dlatego, iż zostało nominowane do oskarów. Miałem wcześniej do czynienia z opowiadaniamia Frostxa i mówiąc szczerze nie zachwycały mnie zupełnie - kwestia gustu. A tutaj... Nie wiem do końca jak, ale autorowi udało się na tych dwudziestu stronach zawrzeć taką dawkę niesamowitego, nieziemskiego wręcz klimatu, że to się w głowie nie mieści. Tekst porywa czytelnika i nie wypuszcza aż do zakończenia. Jest taki... spokojny. Relaksujący. Opisuje dobroć, miłość i ich poszukiwanie, mimo że wywodzi się ze smutku. Przynajmniej takie odniosłem wrażenie. Nie wiem czy autor chciał osiągnąć taki właśnie cel. Nie wiem czy chciał wzbudzić w czytelnikach takie a nie inne uczucia. Ale to wszystko nie ma najmniejszego znaczenia. Zrobił to i wyszło mu naprawdę genialnie. Tekst porusza serce i duszę. Normalnie w tej chwili już pisałbym, że oddaję głos na tag [Epic] jednak jest znaczące ale. Błędy. Sporo błędów ortograficznych, które niestety wpływają na odbiór nawet tak porywającego opowiadania. Są brzydkim dysonansem w niemal doskonałej symfonii. Jeżeli zostaną poprawione, to "Frościątko" natychmiast ma mój głos na [Epic]. Pomimo tej wady z czystym sumieniem mogę streścić moje odczucia w dwóch słowach - Bezwzględnie polecam! -
Smocze Łzy [EPIC][OSKAR][Z][Violence][Przygoda][Fantasy]
temat napisał nowy post w Opowiadania wszystkich bronies
Przeczytane. Fajne iksDe (Nie mogłem się powstrzymać ) A teraz na poważnie. Zmierzenie się ze "Smoczymi Łzami" było wyzwaniem. To opowiadanie nie jest sprintem - to zdecydowanie maraton. Czas na kilka przemyśleń z lektury. Zacznę od tego, iż jest to opowiadanie nierówne. Zdarzają się momenty, gdzie czytelnik połyka jeden rozdział za drugim pchany gorączkową ciekawością, ale są i takie, przez które przedzieranie się jest... nużące. Niestety autorowi nie udało się zachować równego poziomu. Tyle dobrego, że tych pierwszych jest zdecydowanie więcej. Strona techniczna... zasadniczo dobra, chociaż błędy się zdarzają. Tu potknięcie stylistyczne, tam ortograf, lub irytujące nadużywanie zaimków osobowych. Na szczęście nie jest ich dużo i na dodatek są sukcesywnie tępione, kiedy ktoś je zaznaczy. Fabuła - tu z kolei autorowi należy się ogromny plus. W całym, dłuższym od Potopu, opowiadaniu nie występują dziury fabularne. Wszystko jest przemyślane, wydarzenia się zazębiają i są logiczne. Fenomenalna robota. Opisy - Na poziomie. Zdecydowanie na poziomie. Przeważają dobre i ciekawe, chociaż w momencie kiedy dochodziło do starć było nieco gorzej. Szczególnie widać to podczas finałowej walki, która momentami po prostu się dłuży. Tak więc w tej kategorii mamy zarówno plusy (wszelkie sprawy związane z magią, zielarstwem i alchemią) jak i minusy. Bohaterowie - tutaj mogę z czystym sumieniem chwalić. Zarówno pierwszoplanowi jak i drugoplanowi są bardzo mocną stroną tego opowiadania. Rymy Zecory wpadają w ucho, charaktery wojskowych pasują do nich, Królewskie Siostry są naprawdę dobre - nie mamy tu księżniczek-idiotek a prawdziwe władczynie. Takie które mają posłuch u swoich poddanych i to słuszny oraz zasłużony. Pojawiający się na kilka rozdziałów Discord jest wspaniały. Złośliwość i chaos wymieszane w odpowiedniej proporcji sprawiają, iż rozdziały z jego udziałem uznaję za najlepsze w całym opowiadaniu. Spike również wypada in plus. Mamy postać znaną z serialu, która jednak przez upływ lat nieco się zmieniła - nie na tyle jednak, by pewne jego cechy zostały całkowicie wytłumione. To wszystko jest jednak przystawką i przysmaczkiem gdyż pojawia się na scenie... ...Keegen. Główny bohater opowiadania. Wielkie, paskudne, wredne, czerwone smoczysko. Kreacja tej postaci jest majstersztykiem. Widać że to smok. Czasami gwałtowny, czasami klicznicznie obojętny, nie cofający się przed użyciem... wszelkich środków dla osiągnięcia celu, no i święcie przekonany o własnej wyższości na nędznymi mlekopijami. Czuć od niego potęgę, czuć siłę starej rasy, która w nim żyje. Jednocześnie jego problemy... psychiczne nadają tej postaci dodatkowej głębi. Trzeba przyznać, iż jego dyskusje z... wewnętrznym towarzyszem są wspaniałe - miejscami gwałtowne kłótnie, miejscami zabójcza złośliwość. To wszystko zbiera się na obraz jednego z najlepiej wykreowanych OC z jakimi kiedykolwiek miałem do czynienia. Chwała Smokom! Podsumowując - opowiadanie jest dobre choć nierówne. I chociaż nie porwało mnie na tyle, bym głosił jego wielkość na cztery strony świata, to chętnie przeczytałbym kontynuację. I to niezależnie od faktu czy byłaby prowadzone od zakończenia oficjalnego czy nieoficjalnego. Wątki zostały zamknięte, jednak w taki sposób, że pozwalają na ponowne ich otwarcie. Powtarzam - dzikim fanem nie jestem, ale z czystym sumieniem oddaję głos na tag [Legendary]. Za przemyślaną fabułę, za genialnego głównego bohatera i za ogrom pracy jaki autor włożył w opowiadanie. To wyróżnienie jest dla "Smoczych Łez" ze wszech miar zasłużone. -
Dowcip gówniarski i zachowanie gówniarskie. Skoro tak się zachowują i taki prezentują sobą poziom to tak właśnie należy ich traktować. Jak bandę niedopowiedzialnych, żałosnych gówniarzy.
-
Co prawda widziałem jedynie transmisję tej mowy ale moge z czystym sumieniem powiedzieć, że wyszło. Może nie osiągnąłeś efektu jaki sobie założyłeś, ale nie da się ukryć, że zarówno Dryf jak i sama przemowa ma w sobie prawdziwe (uciszywszy uszy) pierdolnięcie. W jak najbardziej pozytywnym tego słowa znaczeniu.
-
Aleo he Polis! [Z][Violence][Tragedy][Wojenny]
temat napisał nowy post w Opowiadania wszystkich bronies
Pod samymi murami byliby stosunkowo bezpieczni przed częścią ostrzału, a smoła, wrzątek i kamienie... coż... są skuteczniejsze w opisach i grach niż w rzeczywistości. Tak więc aż takiego zwału trupów tam się spodziewać nie należy. Poza tym jak ktoś chce dojść do celu, to odruchowo usuwa to co mu przeszkadza - w tym momencie leżące na ziemi truchło. Nie odnosi na tyły, tylko traktuje z kopa, przesuwa gdzieś dalej a sam zaczyna rąbać . Co do braku spektakularnych efektów - to był pierwszy szturm tłumu, który rozpasł się serią błyskawicznych zwycięstw. No i miał niezłomną wiarę w swojego przywódcę, nic więc dziwnego, że atakowali z dzikim entuzjazmem. Ale jak to tłum - kiedy zaczęło iść źle, jeszcze szybciej zwiewali. Takie życie. Tutaj chciałbym zauważyć, iż opisywane wydarzenia działy się na jednym odcinku murów, ponieważ jeszcze nie ujawniłem czytelnikom jak dokładnie wyglądało rozstawienie obrońców. Tak więc cywili na murach można się spodziewać i spokojnie zakładać, że tam są A i owszem było durne. I jak najbardziej nieprofesjonalne. I odrzucało jego pragmatyzm i planowanie na rzecz niepewnej szansy odniesienia natychmiastowego zwycięstwa. To wszystko prawda, jak również to, iż sam się prosił o taki lub podobny przebieg wydarzeń. I o to właśnie mi chodziło - Sombra zaczął być zbyt idealny. Za bardzo mu wszystko wychodziło i ogólnie taki był "ach und och!". Uznałem, że skoro i tak mam zamiar go odbrązowić, to należy to zrobić solidnie i pokazać, że nawet najlepsi popełniają iście kretyńskie i potencjalnie tragiczne w skutkach pomyłki. No a poza tym ta scena była mi potrzebna. Do czego? Można się już domyślić, ale wyraźnie powiedziane będzie to w kolejnym rozdziale. Oprócz tego, w tym opisie szturmu można znaleźć kilka niepokojących wątków, na przykład szybkie uszkodzenie części murów - wszystkie te rzeczy zostaną wyjaśnione w ostatnim rozdziale. Choć czasami trudno w to uwierzyć, zły, wredny autor ma plan i się go trzyma Cieszą mnie komentarze zarówno pochwały jak i konstruktywna krytyka i moge obiecać, że na finał nie będziecie musieli czekać tak długo -
Świetny rozdział o przytłaczającym klimacie. Nie dosyć, że mamy nawiązania do literatury klasycznej (i to takiej, że bardziej się chyba już nie da ), to jeszcze Celestia jest przedstawiona w sposó wręcz idealny. Ten majestat!
-
Fajne xD (Nie mogłem się powstrzymać ) A teraz na poważnie - to co przedstawia nam tu Verlax, jest świetną adaptacjo-ponifikacją znanego polskiego opowiadania na klimat MLP. Naturalnie nie mamy tu do czynienia ze zwykłą zmianą gatunku bohaterów opakowaną w inny język. Podobieństw jest masa, łączeni z głównym założeniem (ach te kroki), jednak Verlax postarał się dodać wiele rzeczy od siebie. Trzeba powiedzieć, że wyszło mu to bardzo dobrze. Miejscami jego opowiadanie czyta się nawet przyjemniej niż to które posłużyło za inspiracje, a możliwość wszechobecnego użycia magii daje autorowi sporo ciekawych opcji - i sa one wykorzystywane. Na pochwałę zasługują nie tylko świetne opis miejsc i sytuacji, ale przede wszystkim śweitnie wykreowani bohaterowie - naprawde można ich uwielbiać, szczególnie Dostoyevskiego, z jego niesamowitym sposobem mówienia - jak dla mnie najmocniejszy punkt opowiadania. Jeżeli chodzi o użyty język, to nie jest on przesadnie trudny. Nie powiem, że należy do najłatwiejszych jakie widziałem, ale na pewno nie jest to zupełna amatorszczyzna. Osoba znająca angielski na poziomie średnim, bez problemu zorientuje się o co chodzi w opowiadaniu. Przy okazji można obserwować ewolucję samego autora - widać, że użycie języka poprawia się niemal z rozdziału na rozdział. Kolejny mocny punkt to różne nawiązania, które autor dozuje odpowiednio, żeby nie wywołac przesytu - naprawde świetna robota. Opowiadanie mogę polecić każdemu, kto lubuje się w nieco mroczniejszych klimatach - na pewno się nie zawiedzie.
-
Past Sins i historie poboczne [PL][Z][Dark][Sad][Slice of Life]
temat napisał nowy post w Opowiadania wszystkich bronies
Przypominam, iż ten temat ma służyć do rozmów o opowiadaniu. Mogę się zgodzić by tu były omawiane szczegóły drukowania i tym podobnych spraw pod warunkiem, że dostarczycie zgodę autora i tłumacza na taką działalność. Pozdrawiam. -
Aleo he Polis! [Z][Violence][Tragedy][Wojenny]
temat napisał nowy post w Opowiadania wszystkich bronies
Co do zachowania Sombry w momencie o którym mówiłeś to Do pozostałych rzeczy odniosłem się w google docsach. -
Słusznie zagłosowałem na Epic, oj słusznie. Kolejny rozdział przenosi nas do pozostałych bohaterek. Uświadczymy w nim trochę akcji, lecz to nie ona jest jego najlepszym punktem. Wiedza. Dostajemy w ręce wiedzę. Intryga się wikła i jest coraz ciekawsza. Dodatkowo poznajemy nowego bohatera - jest... typowy. Schematyczny wręcz. Jednak mamy tutaj do czynienia z naprawdę dobrym przedstawieniem schematu - takie rzeczy trzeba umieć pisać. No i oczywiście Bafflingowa Pinkie Pie - tego nie ogarniesz!
-
Mroczne Wieki: Fallen Angel [NZ][Grimdark][Violence][Adventure]
temat napisał nowy post w Archiwum fanfików
Dolar kontent. Tak bardzo kontent. Jaram się jak Kartagina w oczekiwaniu na kolejne rozdziały. A te cztery które już są - Bezwzględnie polecam! -
Aleo he Polis! [Z][Violence][Tragedy][Wojenny]
temat napisał nowy post w Opowiadania wszystkich bronies
Komentarz Madeline zadziałał niesamowicie motywacyjnie. Życzę takich każdemu twórcy. Przed Wami Rozdział 4 - "Sombra ante portas!". Jak zwykle kieruję podziękowania do Gandzi za błyskawiczną korektę. -
Przeczytane. Krótkie, przyjemne lekturze i mHroczne w stylu do którego przyzwyczaił nas autor. No i jak zwykle wysokiej jakości. Jednak porównując z innymi opowiadaniami, Delirium uważam za nieco (choć niewiele) słabsze. Nie jest w żadnym wypadku źle, jednak nie jest to również przebłysk geniuszu (jak dla przykłady "Pielgrzym i Pani"). O ile opis podróży, wspaniale ilustrowany przez obrazek był dobry, to jednak najmocniejszym punktem opowiadania jest zakończenie, które wspaniale otwiera furtkę do zapowiedzianej przez autora kontynuacji. Nie mogę się doczekać. Jedna uwaga - na diabła te myślniki na początku każdego akapitu? Przecież on tego nie mówi...
-
A ja sobię pozwolę na mały offtop - bardzo ciekawy przepis na przystawkę, musze wypróbować
- 96 odpowiedzi
-
- recenzja
- publicytyka
- (i 3 więcej)
-
Napisane jasno i przejrzyście, widać, że ktoś tu się solidnie przyłożył. Z pewnością przyda się wielu autorom podczas ich bojów z przecinkami.
- 96 odpowiedzi
-
- recenzja
- publicytyka
- (i 3 więcej)
-
Aleo he Polis! [Z][Violence][Tragedy][Wojenny]
temat napisał nowy post w Opowiadania wszystkich bronies
Pozwolę sobie jeszcze na zdradzenie, iż już myślę o dziejącym się kilkadziesiąt lat wcześniej spin-offie/prequelu, który ma mocno rozwinąć wątki, które zostaną przedstawione w rozdziale czwartym. Rzeczony projekt ma już być bardziej... typowy, czyli z rozbudowaną kreacją bohaterów etc. Jednak na razie jest to jedynie możliwość, gdyż nie chcę nawet go zaczynać nie ukończywszy pierwej (nie mogłem się powstrzymać ) solidnego fundamentu jakim ma w założeniu stać się "Aleo he Polis!". -
Dziękuję za szybką odpowiedź, całkowicie mnie (jako potencjalnego uczestnika) satysfakcjonuje. Wypada więc jedynie życzyć Wam jak najmniej kłopotów organizacyjnych, żeby na konwencie wszystko grało jak z nut .
-
Aleo he Polis! [Z][Violence][Tragedy][Wojenny]
temat napisał nowy post w Opowiadania wszystkich bronies
Również z tą wypowiedzią mogę się zgodzić, ale to akurat wynika z przyjętych założeń. Dokładnie takich, iż na samym początku ustaliłem sobie ilość rozdziałów i to, że ma to być opowiadania wojenne. Powiedziałbym, że dążę do stworzenia swego rodzaju ordere de bataille rozszerzonego na całą kampanię. Jeżeli chciałbym dorzucić do tego głębokie, solidnie wykreowane charaktery bohaterów, to ilość rozdziałów mogłaby się podwoić, a to godziłoby w podstawy realizowanego planu. Dlatego właśnie tutaj bohaterów można tak naprawdę traktować jako tło lub epizody - taka ich rola, którą ten zły, niewdzięczny autor im przeznaczył. -
Wszedłem na Waszą stronę i zaciekawiła mnie jedna rzecz. Czy nie jest swego rodzaju nieporozumieniem oferować sprzedaż wejściówek VIP, w której zawiera się "Wieczorny bankiet z gośćmi" bez podania jacy to goście specjalni są na rzeczonym bankiecie przewidywani? Jestem pewny, iż organizatorzy dysponują dokładną listą zaproszonych gości, ale czy nie byłoby sensowniej zamieścić ją w przeznaczonym ku temu dziale, ewentualnie z informacją, że dana osoba już zaproszenie przyjęła, bądź dopiero oczekujecie na odpowiedź w tej kwestii? Załóżmy sytuację (jestem pewny, iż nieprawdopodobną lecz teoretycznie możliwą), iż żaden z gości specjalnych z tych czy innych przyczyn zaproszenia nie przyjmie. Co wtedy mają powiedzieć ludzie, którzy w ciemno kupili dużo droższe bilety a główna ich atrakcja (nie oszukujmy się, to spotkanie właśnie nią jest) z przyczyn obiektywnych nie może dojść do skutku? Czy nie lepiej byoby podać informacje o zaproszonych gościach, uprzedzając jednocześnie, iż rzeczona lista może podlegać modyfikacjom? Kupujący mieliby przynajmniej pogląd na to, z kim ewentualnie przyjdzie im się spotkać. To samo zastrzeżenie można podnieść w kwestii braku planu konwentu - dlaczego ludzie mają kupować bilety w ciemno, nie wiedząc jakich atrakcji mogą się spodziewać? I znowu, czy nie dałoby się wrzucić planu, lub choćby przed jego ustaleniem (jeżeli ludzie się jeszcze zgłaszają) choćby listy przewidywanych prelekcji czy atrakcji? Kupujący na pewno by to docenili, nawet jeżeli nie mieliby podanego od razu dokładnego i kompletnego planu. Proszę nie traktować tego posta jako ataku, po prostu jestem zainteresowany Waszym punktem widzenia na podniesione tutaj kwestie. Pozdrawiam
-
Aleo he Polis! [Z][Violence][Tragedy][Wojenny]
temat napisał nowy post w Opowiadania wszystkich bronies
Cóż mogę powiedzieć... nie spodziewałam się. Dawno nie przeżyłem takiego zaskoczenia jak dzisiaj po zobaczeniu tej "laurki", którą zostawiłaś pod "Aleo he Polis!". Jestem niezmiernie uradowany, że opowiadanie tak się spodobało i od razu pragnę zawiadomić, iż ten komentarz dostarczył mi niesamowitej motywacji. Z rodzaju tych, iż przestałem się zastnawiać co teraz, po opublikowaniu IV rozdziału Background Pony, mam pisać lub tłumaczyć, lecz natychmiast otworzyłem 4 rozdział Aleo i już dopisałem kilka akapitów. Nie mogę obiecać, że następny rozdział dostarczę piorunem (choć się postaram), ani że dorówna pozostałym trzem (jest zdecydowanie mocniej kronikarski), ale pojawi się na pewno. Jednocześnie jednak muszę przyznać, że się zdziwiłem takim odbiorem wykreowanych, a raczej zarysowanych w opowiadaniu bohaterów. Oni są właśnie tym - obrysem postaci, bez dodanej głębi. Ich przeznaczeniem jest nie zaskakiwać czytelnika mocną komplikacją swoich przemyśleń, lub konstrukcją charakterów, a... ginąć, wcześniej dostarczywszy autorowi możliwości wykreowania dzięki nim pewnych dialogów (o co w "czystej" kronice byłoby trudno). Niemniej jednak jestem niezmiernie wdzięczny za tak pozytywny komentarz, który naprawde zadziałał z siłą parowego kopa motywującego. PS: Ja nadal jestem zszokowany tym, że Kerchimpari dostał swoje nominacje -
Background Pony [PL][NZ][Sad][Random][Slice of Life]
temat napisał nowy post w Opowiadania wszystkich bronies
Przyszedł taki czas, gdy jestem w stanie oddać w Wasze ręce kolejną część Background Pony. Przed Wami Rozdział IV. Korzystając z okazji chciałbym raz jeszcze podziękować sztabowi odpowiedzialnemu za korektę i prearading, którzy pilnuja by to co tu zamieszczam było tak wolne od błędów jak to tylko możliwe. Chciałbym także doda... nie pamiętam o czym pisałem.... -
EqueTrip [Z][OSKAR][Epic][Comedy][Human][Adventure][Shipping]
temat napisał nowy post w Opowiadania wszystkich bronies
Przeczytane. Po lekturze "My Little Dashie: Reloaded" i "Atomówki" miałem nadzieję, że w przy lekturze "EqueTrip" będę bawił się równie dobrze. Naturalnie nadzieja, jak to z nadziejami bywa okazała się płonna... Bawiłem się kilkukrotnie lepiej! Psoras wykonał kawał fenomenalnej roboty. Dostarczył czytelnikom opowiadanie słusznych rozmiarów, w którym oba przedstawione światy przenikają się w sposób wspaniały a opis każdego z nich wypada po prostu naturalnie. Ale może tradycyjnie wypunktuję co niektóre rzeczy, które zwróciły moją uwagę: 1. Opisy - coś pięknego. Nieważne czy chodziło o panoramę miasta, opis wyładowanej niepokojącą elektroniką piwnicy, sielski obraz equestriański wsi czy wielkie starcie. Wszystko zrobione było na poziomie wzrostu autora (Kto spotkał Psorasa, ten wie, że do wygodnej, nieokupionej bólem szyi, rozmowy niezbędna jest drabina ). Nie sposób było się nudzić nawet przez chwilę - przynajmniej ja nie znalazłem takiego momentu na tych kilkuste stronach. Nawet opisy różnorakiej maszynerii kolejowo-tramwajowej i smaczki, które dla mikoli są zapewne chlebem powszednim, choc opisane obszernie nie nużyły i były zrozumiałe nawet dla laików. 2. Fabuła - pchła sztuk jeden na gościnnych występach.... a nie, to nie ta bajka. Grupa bronich ląduje w Equestrii - brzmi sztampowo, prawda? Ha! W tym przypadku nic bardziej mylnego - począwszy od samego wprowadzenia do świata, przez toczącą się ze zmiennym tempem akcję, aż po wielki finał wszystko było po prostu spójne i przemyślane. Aż trudno mi uwierzyć w posłowie autora, który niejako przyznaje, iż w pewnych momentach stosował zasadę "Je***ę fika, je****anie intesifies, je***em (autor ujął to po prostu grzeczniej ). Dziur fabularnych nie stwierdzono, wszystko się pięknie zazębia, jest spójne i logiczne. 3. Bohaterowie - zdecydowanie najmocniejsza część opowiadania. Zarówno ludzie jak i kucyki przedstawione są fenomenalnie. Mane 6 odtworzone są nienagannie, nie wypadają ze swoich charakterów, a choć zdarzają im się sceny których niekoniecznie moglibyśmy się po nich spodziewać to wypada to zaskakująco naturalnie. Backgroundy i OC zrobione są równie dobrze, a zróżnicowanie charakterów po prostu powala na kolana. Od paranoików po prawników - pełen przegląd, a każda postać jest... żywa. Żywa i pełnokrwista. Jeżeli chodzi o ludzi to miałem okazję poznać osobiście jedynie Psorasa i to zaledwie przez kilka godzin, ale jeżeli charaktery reszty zostały odwzorowane odpowiednio to widzę, że muszę nadrobić poważne zaległości w znajomościach:D. Tutaj ocena celująca. 4. Interakcje między bohatermi - FE-NO-MEN. Na wszystkich możliwych poziomach. Od sporów ludzkich, przez nieznajomość zwyczajów i wynikające z niej zabawne gagi i pomyłki, po rozmowy mieszkańców Equestrii czy to ze sponifikowaną bandą czy ze sobą nawazajem do naturalnych i niewymuszonych shippingów, które wyszły zaskakująco dobrze, choć zostały przeprowadzone ooodrobinę za szybko. Jakby rozwijały się dłużej, to mogłoby to wyjść jeszcze lepiej - ale to niewielka wada, którą spokojnie można przeskoczyć. Tak zrobione interakcje chciałbym widzieć we wszystkich fanfikach! 5. Humor - Tego się nie da opisać. To po prostu trzeba przeżyć (a nie jest to łatwe). Niesamowita ilości gagów, żartów, przeróbek piosenek, humorystycznej złośliwości, nawiązań zarówno do fandomu jak i ogólniej pojętej kultury, przeróbek piosenek, drobnych żarcików wymierzonych we wzmiankowany fandom, przeróbek piosenek, batalistycznego użycia języka niemieckiego, Pinkie Pie i innych rzeczy sprawia, że mięśnie odpowiedzialne za wyszczerz znajdują się w stanie permanentnego skurczu. Czy wspomniałem o przeróbkach piosenek? A żeby dodać całości smaku i aromatu, jest to tak zręcznie wplecione w tekst, że nie przytłaczają. Po raz kolejny użyję tego określenie - wypada to naturalnie. W sumie to by było na tyle, chociaż o opowiadaniu możnaby pisać, pisać i pisać. Strona techniczna wygląda dobrze, błędów widziałem niewiele (plus autor je na bieżąco koryguje) i żadne nie były z kręgu fundamentalnych. Podsumowując - doskonałe opowiadanie do którego z przyjemnością jeszcze wrócę i to nie raz. Czy głosuję na Epic? Absolutnie, zdecydowanie i bezwarunkowo TAK! Bezwzględnie polecam! PS: Nie pytajcie o Panią Cake! PPS: Psoras - moja przepona jest zniszczona. Całkowicie. Dlatego chcę jasno i wyraźnie oznajmić, stosując zresztą Twój sposób, iż jest to PPPS: Sądzę, iż reszta czytelników zgodzi się ze mną, gdy gromkim, a podniesionym głosem będę domagał się kontynuacji czy to bohaterów EqueTrip, czy samego Uniwersum Szalonych Inżynierów. Tak więc domaganie się proszę uznać za rozpoczęte. Z tą chwilą wdrażam protokoły upierdlistwa i dupotrujstwa. -
Stowarzyszenie Żyjących Piszących - dyskusje ogólne o pisaniu/tłumaczeniu.
temat napisał nowy post w Opowiadania wszystkich bronies
Pewnie że tak - wiele zależy od osoby. Niestety u mnie Twój sposób działa równie dobrze jak robienie z koziego ogona waltorni. No ale jeżeli ktoś będzie miał niemoc twórczą wypróbuje go i zadziała to tylko jego zysk, czyż nie? Czasami odmienność osobnicza jest prawdziwym przekleństwem- 2171 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- Pisanie
- Tłumaczenie
-
(i 1 więcej)
Tagi:
