Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
aTOM

CRISIS: Equestria [PL][OSKAR][NZ][Dark][Adventure][Crossover]

Recommended Posts

aTOM, co ty robisz? Gdzie się znowu ciśniesz z tym kryzysem? Toż masz posta na FGE i nawet bloga...

Spokojnie, już tłumaczę: ze względu na to, że na blogu czy w komentarzach nie da prowadzić się tak, hmm, "aktywnej" dyskusji jak na forum, postanowiłem założyć tutaj temat. Nadto może to być dobre miejsce do śledzenia poprawek (patrz niżej) a także wieści na temat kolejnych szykowanych wersji książkowych. Cóż więcej mogę rzec... zachęcam do czytania i podzielenia się opinią, zwłaszcza, jeśli są tu osoby, które czytają oryginał.

Fik umieszczony w dziale MLN głównie ze względu na postać Red Velvet oraz kilka nieco bardziej wykręcających żołądek opisów. Tag [crossover] dany ze względu na bardzo liczne nawiązania.

 

CRISIS: Equestria [ENG]

(uwaga na spoilery w artach)

 

autor: GanonFLCL

korekta tłumaczenia: Finn di Cordian, Jacek Hożejowski, artiko, Gandzia

Dziennik Tłumacza

 

Księga I: Chaos

Opis: Twilight Sparkle i jej przyjaciółki znalazły się w innym wymiarze, a wydarzenie to spowodowało, że ich własny świat stał się zagrożony. Z pomocą kilku nowo poznanych kucyków, Powierniczki muszą szybko odnaleźć drogę do domu. Nowy świat jest jednak pełen przeszkód, a ich siła i odwaga są co krok wystawiane na próbę...

 

Rozdział I: Incepcja

Rozdział II: Indagacja

Rozdział III: Inwestygacja

Rozdział IV: Inwigilacja

Rozdział V: Interwał

Rozdział VI: Inicjacja

Rozdział VII: Inwencja

Rozdział VIII: Impas

Rozdział IX:Impozycja

Rozdział X: Interiekcja

Rozdział XI: Inferno

Rozdział XII: Infekcja

Rozdział XIII: Instygacja

Rozdział XIV: Implantacja

Rozdział XV: Innocencja

 

 

Księga II: Pustka

Opis:

 

 

Spoiler

Świat, w którym znalazły się Powierniczki Elementów Harmonii okazał się dużo groźniejszy, niż sądziły. Na całe szczęście ich nowe, dysponujące niewiarygodnymi zdolnościami towarzyszki zaoferowały swoją pomoc w pokonaniu nieprzyjaznego terenu Pustkowia. Twilight i pozostali nie wiedzą jednak, że znaleźli się w samym centrum mrocznej intrygi uknutej przez Strażnika Bogini Niezgody...

 

 

 

Rozdział XVI: Incydent

Rozdział XVII: Insubordynacja

Rozdział XVIII: Inskrypcja

Rozdział XIX: Iluminacja

Rozdział XX: Inspiracja

Rozdział XXI: Iteracja

Rozdział XXII: Irytacja

Rozdział XXIII: Izolacja

Rozdział XXIV: Insurekcja - rozdział w starej wersji

Rozdział XXV: Inauguracja - rozdział w starej wersji

Rozdział XXVI: Instancja - rozdział w starej wersji

Rozdział XXVII: Impertynencja - rozdział w starej wersji

Rozdział XXVIII: Intoksykacja - rozdział w starej wersji

 

 

Księga III: Porządek

Opis:

 

 

Spoiler

Elementy Chaosu odkryły prawdę na temat swego pochodzenia i teraz przyświeca im tylko jeden cel: zniszczyć klacze, z których powstały. Z kolei Twilight oraz jej przyjaciółki nadal starają się dostać do Utopii, mając nadzieję, że zdołają pokonać dalsze przeszkody i powrócić na czas do domu... Lecz jakie szanse na przetrwanie mają one w świecie, w którym nawet bogowie nie są bezpieczni?

 

 

 

Rozdział XXIX: Inwazja - rozdział w starej wersji

Rozdział XXX: Ideowość

Rozdział XXXI: Infiltracja

Rozdział XXXII: Influencja

Rozdział XXXIII: Idealizacja

Rozdział XXXIV: Indyferencja

Rozdział XXXV: Iluzyjność

Rozdział XXXVI: Istota

Rozdział XXXVII: Implementacja

Rozdział XXXVIII: Interwencja

Rozdział XXXIX: Infinitum - nowy!

Rozdział XXXX - w trakcie tłumaczenia

 

 

Podziękowania (w spoilerze, gdyż liczne):

 

 

Spoiler

Chciałbym serdecznie podziękować wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób pomogli (i nadal pomagają) mi w trakcie przekładu tego kolosalnego fika. W szczególności zaś:

- moim korektorom - Finnowi, Jackowi, artiko - za poświęcony czas i cenne rady

- Mordeczowi, Kessegowi, Erastowi oraz Bodziowi - za bardzo przydatne rady

- Alcyone Meissie - bo choćbym nie wiem, jak główkował, nie będę tak jak ona rymował

- artikowi - za czas poświęcony na stworzenie lektoratu

- Proenixowi oraz Ressetowi za pomoc w przygotowaniu wersji książkowej oraz strony internetowej

- a także wszystkim osobom tworzącym arty, szkice czy inne artystyczne dodatki - nawet nie wiecie, jaką motywację to daje, nie tylko mi, ale także i autorowi oryginału!

 

 

 

Zdobywca oskara w kategorii "Najlepsze Tłumaczenie Nieukończone"

Edited by aTOM
  • Upvote 3
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

No! Nareszcie.

 

Zaznaczyłam parę rzeczy w tekście, przydałoby się za to ochrzanić autora...

 

Cieszę się, że w końcu dostaliśmy nowy rozdział.

I pragnę Ci aTOM podziękować za tłumaczenie tego dzieła, przy którym Smocze Łzy to krótka forma. Uwielbiam ten fanfik!

 

Psychofanka Mode On

 

CRISIS jest epicki! To dzięki niemu żyję! Cieszę się na widok rozdziału, jak na widok kaczki z jabłkami :D!

 

Psychofanka Mode Off

Edited by Cahan

Share this post


Link to post
Share on other sites

Śnił mi się nowy rozdział, nawet o tym samym tytule O.o Jednak bardzo fajnie,że dałeś to na forum. W ten sposób mogę obserwować temat i być na bieżąco. :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

No wreszcie na forum :) Teraz pewnie zacznę dalej śledzić tego fica, bo choć jest na bardzo wysokim poziomie (to samo z tłumaczeniem), to jak dla mnie za bardzo zaczął się przeciągać i taki tasiemiec z tego wyszedł. Skoro mam za sobą stosowną przerwę, to chyba można powrócić do czytania!

Share this post


Link to post
Share on other sites


za bardzo zaczął się przeciągać i taki tasiemiec z tego wyszedł

 

Taa... nie da się zaprzeczyć. Autorowi niestety złożyło się na to wiele czynników i dlatego fik nie jest jeszcze skończony. Data premiery kolejnego rozdziału także nie jest znana, acz wiem, że wszystko (włącznie z zakończeniem) jest już rozplanowane.

 

Dzięki za komentarze! Bałem się, że po ponad pół roku przerwy wszyscy zapomną o tym fiku :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Widzę, że aTOMa doparł kryzys i postanowił aż o nim napisać temat! :P No i dobrze, choć już od dłuższego czasu tego nie czytałem (nie pamiętam nawet, gdzie skończyłem, gdzieś chyba w okolicach Pustki).

 

Ale widzę, że wciąż masz dużo zabawy z rozdziałami na I :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Taaak, jeden z bardziej zjawiskowych fanfików jakie czytałem, i chyba najdłuższy jaki czytam (no może "Orzeł" też jest długi ale ostatnio przestałem go czytać) ale on jest świetny i w ogóle, rozdziały akcyjne przeplatają się z rozdziałami gdzie bohaterowie mają rozkminy życiowe oraz humor, choć szczerze czasem lekko hmmm... jak by to ładnie powiedzieć... związkowy? No nic ale fanfik jest świetny Pinkie nie przejmuje się czwartą ścianą a i postacie stworzone przez autora są świetne (Briarthorn powinien dostać Oskara)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Briar nie mógł dostać Oskara [choć bardzo go lubię i jest naprawdę wybijającą się postacią], ponieważ jest to fanfik zagraniczny i nie można go nominować w kategorii na najlepszą postać.

 

Wiem, że off top, ale w związku z Oskarami strasznie wkurza mnie nieumiejętność czytania ze zrozumieniem niektórych osób.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Briarthorn powinien dostać Oskara

choć bardzo go lubię i jest naprawdę wybijającą się postacią

Zadziwia mnie, że największym prestiżem wśród czytelników cieszy się najbardziej irytująca postać ever... Człowiek się męczy nad polsko-francuską paplaniną czy analitycznym tokiem myślenia Blackburn, a tu wystarczy rzucić kilkoma szowinistycznymi dowcipami i już sukces :P Może to i lepiej, że Briar ostanie się bez Oskara niczym DiCaprio :P

 

Zaś co do "humoru związkowego"... Przyznam bez ogródek, że ów humor w polskiej wersji jest i tak nieco przytemperowany. Może nie tak jak przekleństwa (np. zamieniłem rzucane przez Havoc "Eat a <angielskie określenie pewnej męskiej części ciała>, Gray" na śmieszniej brzmiące "Żryj gruz" :P ), ale jest.

 

Dzięki za komentarze :)

I zanim ktoś zapyta: czekam na kolejny rozdział równie niecierpliwie jak wy. I nie, nie mam pojęcia, kiedy się ukaże.

Edited by aTOM

Share this post


Link to post
Share on other sites

Briar nie mógł dostać Oskara [choć bardzo go lubię i jest naprawdę wybijającą się postacią], ponieważ jest to fanfik zagraniczny i nie można go nominować w kategorii na najlepszą postać.

 

Wiem, że off top, ale w związku z Oskarami strasznie wkurza mnie nieumiejętność czytania ze zrozumieniem niektórych osób.

 

Przepraszam aczkolwiek chyba źle mnie zrozumiałaś, mi nie chodziło o "Fanfikowe Oskary" (nie bardzo wiem co to jest strzeże) ale o Oskarach filmowych

 

Do aToma- Nie no twoje tłumaczenie niezwykle mi się podoba, człowiek w miarę rozumie o co chodzi, aha i mi szczerze jednak ten francuski nie leży, zapytaj morze autora czemu to jest francuski, nienawidzę tego języka! Nie wiem czemu, morze to przez moją niechęć do francuzów (choć sam nie wiem skąd się ona wzięła)

 

Co do gadaniny Blackurn to jest również ciekawe takie z lekka komputerowe ale fajne

 

A co do tego że w polskiej wersji jest nieco mniej przekleństw- a ile byś tak plus minus powiedział ile jest w originale przekleństw? I to takich, poważnych?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Francuski ma bardzo proste podłoże - Curie jest w końcu alter-ego Applejack. Jako, że ta pierwsza używa bardzo prostej, "wiejskiej" gadki, to jej przeciwieństwo naturalnie pójdzie w drugą stronę. GanonFLCL z początku chciał po prostu nadać Curie pewną kwiecistość wymowy, ale wtedy pojawił się odcinek, w której Apple Bloom gadała po francusku (Cutie Pox, w polskiej wersji bodaj Znaczkowe Ospa) i zdecydował, że to jest to. Dla mnie osobiście jest to świetne, choć ja też nie lubię franca :P

 

Blackburn z kolei ma brzmieć niczym połączenie Sherlocka Holmesa oraz Mordina (seria Mass Effect). Skoro już jesteśmy przy sposobach mówienia, rzucę ciekawostkę - Grayscale Force miała w bardzo pierwotnej wersji oryginału akcent... rosyjski!

 

Ilości przekleństw nie pamiętam, choć Havoc rzuca mięsem dość często. Ja po prostu nie lubię tego typu rzeczy i staram się je tonować. Dlatego postanowiłem sobie, że poza nazwą pewnej przyprawy stojącej zwykle obok soli oraz choroby zakaźnej układu pokarmowego, nic "ostrzejszego" się nie pojawi.

Edited by aTOM

Share this post


Link to post
Share on other sites

Grayscale to się nie dziwie, bo Dash to przecież amerykański pilot pełną gębą, ale strzeże nie wiem jak po angielsku miał być napisany Rosyjski akcent, a i właśnie Red i Pinkie też powinny dostać Oskara, ogólnie wiele osób

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po miesiącu rwania włosów, gryzienia klawiatury, biurka oraz paru paneli, a także wypiciu hektolitrów kawy, oddaję w wasze internety nowy rozdział, drodzy czytelnicy. Życzę miłej lektury! Pragnę też serdecznie podziękować korektorom, a także Alcyone Meissie za pomoc z rymowankami ;)

 

Rozdział XXXVI: Istota

Stron: 49

Ilość słów: 16491

 

"Dobrze być znów w domu."

Edited by aTOM

Share this post


Link to post
Share on other sites

TAK! W końcu otrzymałam obiekt moich westchnień.

 

IMHO najlepszy rozdział. Dobrze przetłumaczony, nie doszukałam się błędów, ale też ich nie szukałam.

 

Wspaniały humor, wspaniały. Powrót niemal wszystkich postaci oraz zakończenie? Epickość. To po prostu było przepiękne. Dziękuję Ci za wspaniałe tłumaczenie, które sprawia, że jestem szczęśliwą Cahan. I choć historia wyraźnie zmierza ku końcowi, to ja z niecierpliwością czekam na kolejne rozdziały.

Share this post


Link to post
Share on other sites

TAK! W końcu otrzymałam obiekt moich westchnień.

 

IMHO najlepszy rozdział. Dobrze przetłumaczony, nie doszukałam się błędów, ale też ich nie szukałam.

 

Wspaniały humor, wspaniały. Powrót niemal wszystkich postaci oraz zakończenie? Epickość. To po prostu było przepiękne. Dziękuję Ci za wspaniałe tłumaczenie, które sprawia, że jestem szczęśliwą Cahan. I choć historia wyraźnie zmierza ku końcowi, to ja z niecierpliwością czekam na kolejne rozdziały.

 

A ja na finał Fanfika :D I mozliwość dalszego jego Lektoringu, bo może znów robie przerwe, ale ten fanfik obiecałem sobie zlektorować w 100% :)

 

 

 

Rozdziały XXXVII - XL - oczekiwanie na premierę angielskich wersji

 

Co znaczy "XL" aTOM?? To taki duży rozdział??

 

Rozdział XX: Inspiracja

Rozdział XX: Inspiracja

 

BTW, 2 razy wstawiłeś link do 20 rozdziału :)

Edited by Night Shade

Share this post


Link to post
Share on other sites

Toteż aTOM oczekuje na premierę angielskich wersji. Stoimy na 36, więc jest to jak najbardziej realne. W końcu końcówka tego rozdziału bardzo namieszała, prawda?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Toteż aTOM oczekuje na premierę angielskich wersji. Stoimy na 36, więc jest to jak najbardziej realne. W końcu końcówka tego rozdziału bardzo namieszała, prawda?

 

W sumie racja... Znam szczypte szczegułów od aToma... dlatego się dziwie tą numeracją :(

Edited by Night Shade

Share this post


Link to post
Share on other sites

Numeracja rozdziałów to... kwestia zmienna. Owo "XL" pojawiło się, gdyż ostatnio dowiedziałem się od autora i jego ekipy, że taka jest właśnie planowana ilość rozdziałów. Wcześniej chcieli skończyć na XXXVIII, ale uznali, że byłoby to zbyt wartkie (zresztą, nawet najnowszy rozdział ma nieco zbyt szybką akcję, co widać choćby w niezbyt szumnym zamknięciu wątku walki Lockwooda i Zircona).

 

Ale nie traktujcie powyższego jak wyroczni, bo mam wrażenie, że "spontaniczność" jest dobrym określeniem dla autora i jego korektorów :P

Share this post


Link to post
Share on other sites


le nie ma jeszcze nawet 39 rozdziału i wątpie czy będzie 40...

 

aTOM założył, że będzie ich co najmniej 40, stąd taki, a nie inny zapis w rozdziałach.

 

Also, miło widzieć, że już się zrównałeś w rozdziałach i jesteś na bieżąco z oryginałem xd

Share this post


Link to post
Share on other sites

Od dawna miałem się zabierać za trzydziesty któryś (tyle czasu minęło ze zapomniałem :D) i nareszcie jest do tego dobra okazja. Dzięki aTOM!

Edited by SzymonL

Share this post


Link to post
Share on other sites


Od dawna miałem się zabierać za trzydziestu któryś (tyle czasu minęło ze zapomniałem :D) i nareszcie jest do tego dobra okazja.

Nie ma za co ;) Czasu masz sporo, bo do końca roku raczej się nic nowego nie pojawi w tej materii (hura, w końcu urlop! :P)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...