Skocz do zawartości

[zapisy][gra][human] straszne liceum


Recommended Posts

  • Odpowiedzi 1.6k
  • Created
  • Ostatnia odpowiedź

Top Posters In This Topic

Napisano

Alysse jedynie uśmiechnęła się lekko do Dastana. Spojrzała na Marry. - Nie zwracaj na nich uwagi. Traktuj ich jak powietrze. - spojrzała się na grupkę chłopaków, którzy śmiali się z Marry i rzuciła im mordercze spojrzenie. Ci jedynie puścili jej oczko, na co Alysse przewróciła oczami i wróciła do jedzenia kanapki.

Napisano

Marry zjadła sałatkę i popiła łykiem kakao. Znów dostała kulką w głowę.

-I co ja mam z tym zrobić?- mruknęła po nosem.-Oj, nie dobrze.

Marry chciała schować się pod stołem. W ich stronę szli ci sami chłopcy co rzucili w Marry farbą.

- Hej! To nasza miejscuwa!

Napisano

Dastan wstał zdenerwowany. Podszedł do chłopaków i powiedział im coś czego dziewczyny nie usłyszały.

Gdy wrócił do stolika poprawił włosy i powiedział.- Już was raczej nie będą denerwować.- posłał jednemu mordercze spojrzenie.

Napisano (edytowany)

Imię i nazwisko: Theo Sykes
Wiek: 16
Wygląd: (Opis na razie, bo arta nie mam żadnego sensownego, hueh)

Chłoptaś raczej przeciętny. Ani nie jakiś gigant, ale kurduplem totalnym też nie jest. Takie tam 178 cm wzrostu, przy normalnej budowie. Ni to patyczak ni tłuścioszek. Do tego buźka raczej delikatna (może wręcz dziewczęca), ładny, równy nosek, choć może minimalnie zadarty, do tego bardzo blada, mocno piegowata cera i bardzo jasna, trochę przydługa czupryna, z grzywką opadającą mu co chwilę na twarz niczym kurtyna. Ale tak poza tym, to oczywiście jego włosy lubią sobie poukładać się w bliżej nieokreślonych kierunkach, tworząc na jego główce niezły bałagan. Oczęta ma dość ciekawe, bo jedno jest niebieskie a drugie zielone, mówiąc prosto, ma tzw. heterochromię.

Kwestia ubioru. Zazwyczaj niebieska (ale inne kolory też się zdarzają), luźna koszula w kratę, spadająca z ramion, narzucona na t-shirt z jakimś dziwacznym nadrukiem. Do tego jeansy z poprutymi szwami i łatami. No i na stopach obowiązkowe, znoszone trampki. Na dokładkę na jego łepetynę wciśnięty był jeszcze melonik.

Ewentualnie nosi też wyciągnięty czarny sweter w serek, na jakiejś koszuli i bordowe spodnie. Do tego też idą trampki i jego melonik. Z tym to się nie rozstaje.

Charakter: A można w skrócie powiedzieć, że dziwaczny. Zbiórka paradoksów. Niby nie lubi ludzi, ale jak już się do kogoś przywiązuje to na amen. Zazdrośnik koszmarny, o pretensjonalnym tonie głosu i można odnieść wrażenie, że tylko narzeka. Z drugiej strony, bardzo ugodowa i ciepła osoba. Jak już mówiłam, jeden wielki paradoks. W dodatku chaos i nieogarnięcie to nieodłączny element jego życia. 

Edytowano przez Ukeź
Napisano (edytowany)

Imię: Curt
Nazwisko: Jarisleif
Wiek: 17
Wygląd: wysoki na około 195 cm i ma zielone oczy.
miss_independent__mafia_romano_x_reader_
Charakter: wesoły i nie przykładający sporej wagi do wielu rzeczy, optymista. Leniwy, uwielbia słone przekąski i fast foody. Sarkastyczny a czasem nawet złośliwy.

Edytowano przez Mephisto
Napisano

An jak zwykle spóźniona weszła do stołówki. Większość stolików była już zajęta, więc dziewczyna usiadła przy tym gdzie było jeszcze wolne miejsce.

-Hej- przywitała się z trójką, która siedziała już przy tym stoliku- Jestem Annabelle. Mówcie mi An albo Anna.

Napisano

- Cześć, jestem Alysse. - uśmiechnęła się. Usłyszała gwizdy i spojrzała w tamtą stronę. Ten sam chłopak co wcześniej puścił jej całusa. - Uuh... jak on mnie denerwuje! - jęknęła

Napisano

- W moim przypadku to raczej będzie ich śmieszyło. - dokończyła sok. - Tamten chłopak próbuje ze mną flirtować od jakiegoś czasu. I mam już go powoli dość. - założyła nogę na nogę i podparła głowę rękami

Napisano

Theo zastanawiał się, czy aby na pewno ma ochotę iść coś zjeść. Ostatecznie uznał, że jednak jego brzuch potrzebuje jakiejś przegryzki, więc powędrował do stołówki, spóźniony, bo ta była już praktycznie pełna. Wziął sobie kanapkę i jakiś sok (cóż, pożywnie w każdym razie, nie?) i zaczął rozglądać się za wolnym miejscem, którego póki co nie mógł wypatrzeć. Znaczy zauważył takowe przy jakiejś grupce osób, ale średnio uśmiechało mu się dosiadać do kogokolwiek. Zrezygnowany, bo innego miejsca nie znalazł, podszedł do owej grupki, składającej się głównie z dziewcząt i jakiegoś starszego kolesia.

- Można? - zapytał od niechcenia i bez czekania na odpowiedź usiadł na wolnym miejscu przy samym brzegu stolika. Nie znał tych ludzi, nie? 

Gość
Temat jest zablokowany i nie można w nim pisać.

Discord Server

Partnerzy

  • For Glorious Equestria
  • Bronies Polska
  • Bronies na DeviantArcie
  • Klub Konesera Polskiego Fanfika
  • Kącik lektorski Bronies Corner
  • Lailyren Arts
×
×
  • Utwórz nowe...