Amolek Posted March 24, 2013 Author Share Posted March 24, 2013 Little Pip spojrzała lekko zamyślona przed siebie. - Nie wiem. Po wyjściu ze Stajni błądziłam tutaj trochę, trafiłam do Ponyville, gdzie pozbyłam się bandytów. Potem do jakiejś starej fabryki skąd wyciągnęłam trochę informacji o czasach sprzed wojny. Oraz zdobyłam tam rewolwer. - Klaczka przerwała na chwilę, po czym kontynuowała - A resztę już znasz. Po tym jak Calamity mnie prawie zabił trafiłam tutaj. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Niklas Posted March 27, 2013 Share Posted March 27, 2013 - No to trochę cię przegoniło po Equestrii - stwierdziłem. - A co w ogóle cię skłoniło do opuszczenia Stajni? - spytałem. - No bo jednak mało kto się na to decyduje... Link to comment Share on other sites More sharing options...
Amolek Posted March 28, 2013 Author Share Posted March 28, 2013 - Ja... wyruszyłam za jedną klaczą. Velvet Remedy... Opuściła ona Stajnię i chyba planowała to od jakiegoś czasu, bo nie ma swojego PipBuck'a. Dała go mi do naprawy, a następnego dnia już jej nie było. - Little Pip spochmurniała przypominając sobie tamte wydarzenia. - Po tym inne kucyki zrzuciły w dużej mierze winę na mnie. Tak naprawdę nie miałam już czego szukać w Stajni. Myślałam o tym kilka dni, po czym zebrałam wszystko i ruszyłam za Velvet. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Niklas Posted March 29, 2013 Share Posted March 29, 2013 Velvet... Powtórzyłem sobie w myślach to imię, ale zupełnie nic mi nie mówiło. Ale... skoro pochodziła z tej samej Stajni co Pip, mogła również tutaj zawitać, co oznaczało, że przyda się zajść do tutejszejszego zajazdu. Jeśli ta klacz tutaj była, miejscowi na pewno ją widzieli. - Rozumiem... - odparłem. - Velvet nic mi nie mówi, ale... po prostu się spytamy miejscowych. Ruszyłem w stronę baru, w którym byłem wcześniej z Candi. - A i dobrze zgadłem twój talent - dodałem. - Sam miałem Pipbucka, ale miesiące temu się coś zepsuł i w ogóle przestał działać, heh... Link to comment Share on other sites More sharing options...
Amolek Posted March 30, 2013 Author Share Posted March 30, 2013 Little Pip ożywiła się, gdy powiedziałeś o PipBucku. Poczułeś dziwną radość, widząc taką ekscytację u małej klaczki. - Masz PipBucka? No tak, w końcu mówiłeś, że jesteś ze Stajni... Trzydzieści Siedem, tak? - LilPip przerwała na chwilę, po czym kontynuowała - A... a mogłabym zerknąć na niego? - Spytała, uśmiechając się. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Niklas Posted March 31, 2013 Share Posted March 31, 2013 Początkowo zaskoczyła mnie jej reakcja. W sumie mogłem to zrozumieć, w końcu Pipbuck był jej znaczkiem, ale... aż taka zmiana nastroju? Ale z drugiej strony, lepiej, by była radosna niż smutna. Sięgnąłem do torby i podałem jej urządzenie. - Czemu nie - odparłem. - Naprawdę nie wiem co mu się nagle stało, ale... to nic dziwnego - na technice się w ogóle nie znam... - przyznałem. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Amolek Posted March 31, 2013 Author Share Posted March 31, 2013 Klaczka wzięła twojego PipBucka i zaczęła go oglądać w drodze do baru. Za pomocą magii otworzyła urządzenie i chwilę w nim majstrowała. Dosłownie chwilę! Oddała PipBucka w twoje kopyta zanosząc się lekkim śmiechem i powiedziała - Ty naprawdę musisz nie mieć pojęcia o technice. To było takie proste, że nawet mógłbyś to zrobić gdybyś tylko go otworzył. - Tutaj klaczka wybuchnęła śmiechem - Wystarczyło... wystarczyło połączyć z powrotem kilka kabelków - powiedziała. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Niklas Posted April 1, 2013 Share Posted April 1, 2013 Musiałem przyznać, to było szybkie... i bardzo nieoczekiwane. - Jak już mówiłem, kompletnie się na tym nie znam - powiedziałem, próbując włączyć urządzenie. - No ale, to raczej źle świadczy o tych wszystkich technikach, którzy twierdzą, że umieją naprawiać PipBucki, bo jakoś żaden z nich nie podołał do tej pory. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Amolek Posted April 2, 2013 Author Share Posted April 2, 2013 Ekran PipBucka chwilę pomigał, po czym wyświetlił jasnozielony obraz. Chwilę później na ekranie zamigotał napis "Konfiguracja systemu - zakończona. Przywrócono ostatnie ustawienia." Uśmiechnąłeś się lekko i skierowałeś wzrok na zadowoloną klaczkę. W końcu miałeś do niego ponowny dostęp. W tym samym momencie podeszliście pod wejście do baru. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Niklas Posted April 2, 2013 Share Posted April 2, 2013 Byłem ciekaw czym bawiłem się po raz ostatni zanim PipBuck postanowił się zepsuć, no ale na razie miałem ważniejsze rzeczy na głowie. Odłożyłem urządzenie do torby i wprowadziłem LittlePip do środka. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Amolek Posted April 4, 2013 Author Share Posted April 4, 2013 Gdy weszliście do środka większość klientów od razu skierowała na was wzrok. Jednak zainteresowanie małą klaczką szybko minęło i życie barowe wróciło do poprzedniego stanu. Podeszliście do lady, za którą stał ziemny kucyk z gęstym wąsem i właśnie wycierał niezbyt czystą ścierką jakąś szklankę. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Niklas Posted April 4, 2013 Share Posted April 4, 2013 Barmani zwykle byli kucami, które wiedzą najwięcej o wydarzeniach w mieście i okolicach. Jeśli więc poszukiwana przez LittlePip klacz przechodziła przez Nową Appleloosę, ten gość z pewnością o tym słyszał. - Witam. Poszukujemy... informacji - powiedziałem. - Moja mała przyjaciółka szuka pewnej klaczy, która mogła tędy przechodzić. Może coś pan słyszał o niejakiej... Velvet Remedy? - spytałem. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Amolek Posted April 6, 2013 Author Share Posted April 6, 2013 Barman przestał wycierać szklankę i popatrzył na ciebie, a potem na Little Pip. Powoli odłożył te rzeczy, po czym lekko wychylił się za ladę i gestem kazał się zbliżyć. - Obiło mi się to imię o uszy. Wspominała je ekipa z pociągu. Podejrzewam, że oni więcej powiedzą. - Barman wskazał głową na jakieś budynki za oknem i pociąg stojący na torach. - O tej porze pewnie tam ich znajdziecie. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Niklas Posted April 7, 2013 Share Posted April 7, 2013 - Mhm, dzięki zatem za informację - odparłem, po czym ruszyłem z wolna w kierunku wskazanego pociągu. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Amolek Posted April 9, 2013 Author Share Posted April 9, 2013 Ruszyliście w stronę pociągu. Na miejscu zastaliście kilku pracowników, z których waszą uwagę zwrócił dosyć masywny jednorożec. Stał on najbliżej was i jako jedyny nie musiał biegać w tą i z powrotem. Przeprowadzał rozładunek pociągu... za pomocą własnej magii. LittlePip patrzyła na to z lekkim podziwem. Z pewnością te skrzynie muszą trochę ważyć. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Niklas Posted April 9, 2013 Share Posted April 9, 2013 Odczekałem aż odłoży kolejną skrzynię, po czym podszedłem więc do niego i powiedziałem: - Przepraszam bardzo... Szukamy pewnej klaczy. Barman mówił, że może będzie coś o niej wiedzieć... Nazywa się Velvet Remedy Link to comment Share on other sites More sharing options...
Amolek Posted April 11, 2013 Author Share Posted April 11, 2013 Ogier nie przerywał swojej pracy, jednak gdy usłyszał imię klaczy przerwał przenoszenie skrzyń i odwrócił się do was. - Velvet Remedy... - powtórzył cicho. - Taaak... słyszałem coś o niej. Ale... - Tutaj przerwał na chwilę, po czym kontynuował - te informacje są chyba dla was dosyć ważne, skoro tak od razu się o to pytacie? Możemy zrobić tak, wy pomożecie mi, a ja podzielę się tymi informacjami. LittlePip wyraźnie się ożywiła. Widać było po niej, że jest gotowa spełnić prośbę tego ogiera. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Niklas Posted April 11, 2013 Share Posted April 11, 2013 Jednak z drugiej strony trzeba było być ostrożnym, bo w tym momencie to on był stroną dominującą, a LittlePip zdawała się być gotowa na wszystko. - A z czym potrzebujesz pomocy? - spytałem. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Amolek Posted April 12, 2013 Author Share Posted April 12, 2013 Kuc spojrzał na klaczkę, po czym zwrócił wzrok z powrotem na ciebie i powiedział - Od jakiegoś czasu z pobliskiej jaskini zaczęły wyłazić jakieś robale. Sprawiają kłopot, bo pałętają się czasem po okolicy miasta i obawiam się, że niedługo mogą stanowić poważniejsze zagrożenie. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Niklas Posted April 13, 2013 Share Posted April 13, 2013 Spojrzałem na niego.- A czy aby to po nie macie ochrony, by nie dopuszczała żadnych cholerstw blisko miasta? - spytałem. - Bo jak na mój gust, Appleloosa ma ich od cholery... Link to comment Share on other sites More sharing options...
Amolek Posted April 24, 2013 Author Share Posted April 24, 2013 - Niestety... za mało jej mamy, aby jednocześnie była odpowiednia ochrona oraz jakaś wyprawa wysłana do jaskini. - Powiedział kręcąc głową. - Dlatego też proszę was o pomoc, oferując dosyć cenną dla was informację, jak zauważyłem. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Niklas Posted April 24, 2013 Share Posted April 24, 2013 Nie byłem w stanie stwierdzić na ile w tym prawdy - nie znałem niestety Appleloosy na tyle, by wiedzieć jak się prezentuje ich ochrona...Westchnąłem.- Więc... czego potrzebujesz? - spytałem. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Amolek Posted April 28, 2013 Author Share Posted April 28, 2013 - Dobrze by było, gdyby ktoś się wybrał do tej jaskini i zbadał sprawę. Czy da się ich pozbyć albo coś tam zrobić. - Powiedział ogier. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Niklas Posted April 28, 2013 Share Posted April 28, 2013 - Zobaczymy, co da się zrobić...- mruknąłem, po czym spojrzałem wymownie na klacz. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Amolek Posted May 1, 2013 Author Share Posted May 1, 2013 Little Pip wyglądała na zamyśloną. Widać rozważała słowa tego ogiera. - Myślę, że nie powinniśmy odrzucać jego propozycji. Jest chyba jedynym kucem, który może nam coś więcej powiedzieć. - Klaczka zwróciła się w twoją stronę. Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts