Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
Dead Radio Man

[Gra]初恋[Clocky]

Recommended Posts

- No właśnie. - Uśmiechnął się do niej Hide, w tym momencie właśnie przez drzwi weszli rodzice Hideakiego. Chłopak się poderwał i wyszedł do przedpokoju. - Cześć mamo, cześć tato, jak tam w pracy? Mamy gościa, znaczy moja koleżanka z klasy. 

- Co ? - Zdziwił się ojciec, matka się tylko uśmiechnęła i poklepała syna po głowie. 

- No pomogła mi posprzątać po zajęciach klubowych i zaproponowałem jej żeby zjadła z nami.

- Hmm to dobrze, przedstaw nas. 

Hideaki zawołał Madokę.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Madoka przyszła tam szybkim krokiem.

-Dzień dobry, jestem Madoka. - powiedziała po czym się skłoniła, na twarzy miała uroczy uśmiech.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ojciec Hideakiego przyjrzał się dziewczynie. 

- Miło mi Fukai Kurosaki. - Ukłonił się lekko.

- Shina Kurosaki, proszę zaopiekuj się naszym synem. - Powiedziała do Madoki z uśmiechem takim samym jak u Hideakiego.

Chłopak tylko wywalił na nią gały zdziwiony.  

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziewczyna zachichotała.

-Dobrze. Lecz uważam, że Hide jest w takim wieku, że umie o siebie zadbać. A artystka taka jak ja nie za bardzo zna się na obronie. - powiedziała Madoka patrząc na chłopaka.

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Mamo przesadziłaś. - Powiedział chłopak, ta tylko zachichotała. 

Po chwili wszyscy siedzieli przy stole, zastawionym ciepłym pachnącym jedzeniem. Po modlitwie zaczęliście.

- Przepraszam za nich. - Powiedział na ucho nagle Hide. 

 

 

(( Wiesz o co chodzi jak rodzice w japoni mówią coś takiego do wybranki swojego syna? Dają jej coś w rodzaju pozwolenia by z nim była))  

Share this post


Link to post
Share on other sites

//Wiem xD

 

Madoka uśmiechnęła się do niego.

-Mój, ojciec pewnie nie byłby lepszy. Zapewne siadziałby nie trzeźwy. - stwierdziła.

Share this post


Link to post
Share on other sites

- No jest już 19. - Odpowiedział Hide. - A tak w ogóle to jak ci się układa z twoim ojcem. Powiedziałaś że dużo pije. - Zaniepokoił się chłopak. - Myślę że można było by tak zrobić że mogła byś mieszkać u nas jeśli policja by go zatrzymała. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Madoka wzruszyła ramionami.

-Często wychodzi, niby do pracy ale kto wie. Nie wchodzimy sobie w drogę. Ale na moje plecy lepiej nie patrzeć. - stwierdziła.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Madoka spojrzała na niego.

-Sama tam nie pójdę. Po za tym, prawdopodobieństwo, że by mnie zabił wynosi sto procent. - stwierdziła.

 

//Będziesz jej ojcem czy ja mam być?

Share this post


Link to post
Share on other sites

(( Ja będę))

 

- Hmm szkoda że nie mam swojego miecza bambusowego. - Powiedział cicho pod nosem. Złapał Madokę za rękę. - Będziesz ze mną do końca mojego życia? - Zapytał ją na poważnie. Miał lekki uśmiech na twarzy. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Madoka zaśmiała się.

-Jeśli czas pozwoli. - stwierdziła. Jeśli wrócili to zapukała do domu, nie chciała tak po prostu pukać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Czego - Ryk za drzwi był bardzo dobrze słyszalny. Hideaki odsunął dziewczynę od drzwi które właśnie w tym momencie roztworzyły się w impecie. Ojciec Madoki był pijany, było to po nim widać. - A to ty właź do środka a tego kurdupla zostaw za drzwiami, muszę cię ukarać za późny powrót do domu, 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Madoka spojrzała na niego.

-Nie! - powiedziała. Jedną dłoń trzymała w kieszeni. Miała tam nóż i telefon. Mogła albo zadzwonić albo go zabić. Otworzyła kieszeń tak by tylko Hide widział przedmioty. Spojrzała na niego pytającym wzrokiem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Madoka zkrzywiła się.

-Nie! - powiedziała po czym chwyciła za telefon, schowała się za Hide i zaczęła dzwonić. Jeśli udało jej się zadzwonić, opowiedziała całą sytuację.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Udało jej się opowiedzieć sytuacje policji. Natomiast jej ojciec chcąc ją powstrzymać próbował wyrwać jej telefon. Hideaki zaczął się z nim przepychać i po chwili przeleciał przez barierkę i spadł z pierwszego piętra. Widać było jak leci krew z jego czoła, lewą rękę miał wykrzywioną pod nienaturalnym kątem. Była złamana. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Madoka warknęła.

-Nikt! Nie! Będzie! Robił! Krzywdy! Hidekiemu! - powiedziała po czym rzuciła się na niego z norzem, chcąc zadać mu cios w klatkę piersiową.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...