Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
Dead Radio Man

[Gra]初恋[Clocky]

Recommended Posts

Ojciec się wystraszył, dziewczynie udało się zadać cios. Nie jeden kilka, nie wiedziała co sama robiła. Policja przyjechała i wezwała dwie karetki. Madoka jako że się broniła została uniewinniona. Policja wraz z karetką w której był ojciec Madoki odjechał. Hideakiego opatrywano na miejscu. Lekarze także zajęli się samą dziewczyną.

- Czy wszystko w porządku? Nie masz żadnych urazów?   

Share this post


Link to post
Share on other sites

Madoka spojrzała po sobie. Poza plamami krwi nic jej nie było.

-Na prawdę wszytko ok, a jemh wszystko ok? - zapytała patrząc na Hideakiego. Teraz udawała cichą, bezbronną dziewczynę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Dojdzie do siebie, ma złamaną rękę. Małe wstrząśnięcie mózgu. Będzie miał kontuzje do końca życia i prawdo podobnie nie będzie miał już takiego chwytu jak przed wypadkiem. Sprowadza się to do różnych sportów czy grania na instrumentach. - Powiedział lekarz. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Madoka zwiesiła łeb.

-Hide, nie musiałeś się tak poświęcać. - powiedziała po czym pogłaskała ho po głowie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Tylko tyle? - Ucieszył się Hideaki. Dobrze że to nic poważnego. Rodzice rozmawiali z lekarzem. Mama chłopaka podeszła do syna i Madoki.

- Oj chłopcze teraz to się doigrałeś. Ty głupku. - Uderzyła go delikatnie w głowę. - Madoko-chan, zabierz swoje rzeczy z domu. Od dzisiaj zamieszkasz u nas. - Uśmiechnęła się do dziewczyny. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Madoka zwiesiła łeb.

-Czy ktoś mógłby mi pomóc? Sama nie udźwignę wszystkiego. - stwierdziła. Wśórd jej rzeczy były wszelkie przybory artystyczne, sztaluga, sztaluga składana, taka na plenery, Koto i trochę książek i no ubrania.

Edited by Clocky

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Kochanie pomóż Madoce. - Powiedziała do męża który właśnie skończył rozmawiać z lekarzem. 

- Dobrze, chodźmy - Starszy mężczyzna uśmiechnął się ciepło. Nie był to ten sam co u Hide czy jego matki ale również ciepły i przyjemny. Nie to co ojciec pijak.

Matka Hideakiego wyszła z karetki i lekarze zamknęli ją po czym ruszyła. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Madoka weszła do domu. Szybko spakowała wszystko co miała. Książki, sztalugę, Koto, sztalugę przenośną, przybory artystyczne, ubrania, i łuk z drewna w którym wyryte były wzorki.

- To wszystko.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pan Kurosaki wziął wszystkie ciężkie rzeczy i zaczął wychodzić z mieszkania. Za to mama chłopaka pozostała. Była tylko torba z ubraniami. 

- Weźmiemy to we dwójkę? - Uśmiechnęła się, trudno było odmówić. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Madoka pokiwała głową. 

- Dziękuję za wszystko. Ale nie zasługuję na taką dobroć. - stwierdziła. 

 

//Niech rozejdzie się po szkole, że Mado u niego mieszka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Madoka spojrzała na nią.

-Nienawidziłam mojego ojca. Nie chciał bym udzielała się artystycznie i muzycznie. I bym chodziła na koło teatralne. - powiedziała. - do tego dostawałam nożem po plecach.

Share this post


Link to post
Share on other sites

- U nas tego nie zaznasz. - Wszyli z budynku. Ojciec Hideakiego już schował wszystkie rzeczy do bagażnika. Po drugiej stronie ulicy przechodził Sato. Zdziwił się gdy zobaczył rodziców Hide i Madokę. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Madoka spojrzała na niego. Szła ze zwieszoną głową. To z jej winy Hide miał złamaną rękę. To była jej wina.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Madoka milczała. Do piero po chwili zoriętowała się, że ją zapytano.

-To prze ze mnie Hide ma złamaną rękę. - powiedziała.

Share this post


Link to post
Share on other sites

- Nie przejmuj się. Zrobił to co do niego należało, obronił dziewczynę w momencie zagrożenia. Jesteśmy nawet z niego dumni że to zrobił, co prawda niepokoi nas stan jego zdrowia ale wyjdzie z tego. Nie martw się, jest silny. - Pogłaskała Madoke po głowie. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Samochód ruszył, po jakimś czasie byli już w mieszkaniu państwa Kurosakich, nowy pokój Madoki był już udekorowany jej rzeczami. 

- Czuj się jak u siebie. - Powiedziała matka Hideakiego. - I jeśli chcesz możesz mi mówić mamo. - Ponownie puściła jej oko. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...