Jump to content

Recommended Posts

Rose

 

Badając obiekt zauważyłaś, że tylko jedna strona zdaje się odbijać. Była też inna w dotyku, wciąż gładka... ale inna. Jakby był to zupełnie inny materiał, a jednak ten sam. Ostatecznie raz jeszcze zerknęłaś na lusterko i udało ci się zrozumieć w co było nie tak. 

To nie było odbicie, wyglądało to raczej jakby "po drugiej stronie" była twoja kopia która udawała, że jest odbiciem. 

Tylko, że gdy ty rozglądałaś się za miejscem gdzie ukryć lusterko, ta wpatrywała się w ciebie.

 

 

Moon

 

Więc odszedłeś, ale zanim odszedłeś zauważyłeś, że zarówno Star jak i Starlight patrzyli na ciebie ze zdziwieniem. 

No ale trudno. 

Dotarłeś na plażę w pobliżu wraku. Były tu głównie deski i walizki, które teraz w dużej części były zabierane przez Jelenie i niesione w kierunku miasta. 

Znalezienie czegoś może być trudniejsze niż wcześniej, Zauważyłeś za to klacz która stała z dziwnym obiektem w kopytkach i rozglądała się dookoła. 

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 577
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Rose podskoczyła i niemal upuściła cacko. Po tym popatrzyła się znów na nie, oraz na odbicie, porządnie wystraszona. Ciężej oddychała, rozwarła szerzej oczy i przyglądała się bacznie "istocie" po drugiej stronie... albo raczej wewnątrz kamienia. Czekała na jakąkolwiek oznakę tego, że się jej to nie przywidziało. Powoli się jednak uspokajała, w wyniku czego zebrała w sobie na tyle odwagi, aby zastukać w "lustrzaną" powierzchnię swoim kopytem. Może to był jakiś demon. A może po prostu taki czar. W każdym razie, schowanie tego to dobry pomysł. Nie zamierzała zasypiać obok tego czegoś...

Link to comment
Share on other sites

  • 4 weeks later...

Obiecałem kompanowi znaleźć maskę, dlatego też musze się pośpieszyć ponieważ... może nie być aż tak cierpliwy. Mimo wszystko jednak ok... pamiętam iż opisywał mi tę maskę, to cóż szukam jej, nie mnie... hmm tamta klacz coś trzyma, i to do tego nie wygląda na coś... normalnego. Może to być to? Ale kim ONA jest... szabrowniczka? Szuka kogoś bliskiego... bo na ocalałą mi nie wygląda. Tak czy siak powoli podchodzę do niej. No nic... raczej mnie nie zaatakuje... a jak już to nie wygląda na taką. Kurwa przeżyłem nabicie na ten tutaj harpun, więc nic mi już nie jest straszne. Tak więc podchodzę.

- Dzień... dobry?

Link to comment
Share on other sites

Guest
This topic is now closed to further replies.
 Share


Discord Server

Partnerzy

  • For Glorious Equestria
  • Bronies Polska
  • Bronies na DeviantArcie
  • Klub Konesera Polskiego Fanfika
  • Kącik lektorski Bronies Corner
  • Lailyren Arts
×
×
  • Create New...