Niklas

Odcinki 25, 26 - School Raze (pt. 1, pt. 2)

Ocena  

39 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Ocena

    • 1\10 Metr mułu
      0
    • 2\10 Okropny
      0
    • 3\10 Słaby
      1
    • 4\10 Ujdzie
      1
    • 5\10 OK
      3
    • 6\10 Solidny
      0
    • 7\10 Dobry
      8
    • 8\10 Bardzo dobry
      6
    • 9\10 Świetny
      5
    • 10\10 Wybitny
      4
    • 11\10 UNLIMITED POWER... OF FRIENDSHIP!
      11


Recommended Posts

25

ENG:

https://ok.ru/videoembed/792134814428

 

PL NAPISY:

https://sparklesubs.pl/mlpfim/s08e25

 

PL DUBBING:

https://sparklesubs.pl/mlpfim/s08e25?mirror=4

 

*

 

26

ENG:

https://ok.ru/videoembed/792764287708

 

PL NAPISY:

https://sparklesubs.pl/mlpfim/s08e26

 

PL DUBBING:

https://sparklesubs.pl/mlpfim/s08e26?mirror=4

 

***

 

No i finał salcesonów w oryginalnym dubbingu już za nami! Magia! Piekło! Zgrzytanie zębów! Krzyczenie "O NIE, JESTEŚMY ZGUBIENI!"

Prawie jak egzamin końcowy :rariderp: 

Edytowano przez Niklas
  • +1 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie chcę mi się zbytnio rozpisywać poza tym, że to był najgłupszy finał jaki kiedykolwiek widziałem ever. Serio, dawno nie mieliśmy tak z dupy wyciągniętego antagonisty, który tak bardzo nie miałby sensu żadnego. Nie wiemy nic o Cozy ani o tym dlaczego postępuje w taki sposób. Gdzie są jej rodzice w ogóle? Czemu Celestia i Twi postanowiły wtrącić ją do więzienia??? Ja pierdziele xd To najgłupsze zachowanie tych postaci w tym sezonie a to już o czymś świadczy biorąc pod uwagę jak postacie w nim zachowywały się idiotyczne( RD i AJ), Twi w ogóle przeszła dziwną metamorfozę i jest strasznie trudna do polubienia w tym sezonie. Zmieni prawie cały jej charakter i z osoby odpowiedzialnej, zdającej sobie sprawę z błędów i siły wybaczenia( hello Starlight...). nagle postanowiła dziecko wrzucić do lochu..bo tak. Bo to najlepiej działa na dzieci. Ja pierdziele..jakim cudem taka głupota pojawiła się w tym show? Tzn miało one swoje słabsze momenty, ale to..to jest po prostu żałośnie głupie. I tak, wiem, jak to działa, Cozy musiała wylądować tam by móc spotkać się z Tirekiem i obydwoje będą pewnie w 9 sezonie antagonistami( Cozy na 99% się nawróci jeszcze), ale sam myk fabularny by doprowadzić do ich spotkania jest skrajnie pozbawiony sensu. I strasznie narusza i tak wątpliwe zawieszenie nie wiary na ten sezon. To jest po prostu przykre, bo nie o takie show nic nie robiłem. Naprawdę mam nadzieje, że 9 sezon będzie lepszym i ostatnim sezonem. Twórcom już naprawdę kończą się jakiekolwiek dobre pomysły, a naprawdę dobre odcinki tego sezonu to się da na palcach jednej ręki policzyć. Reszta to słabe lub przeciętne epizody. Oby 9 sezon był lepszy..wierzę, że skoro to jest ostatni to twórcy naprawdę będą mogli pokazać co chcą i nie martwić się o następny sezon. 

 

Obyśmy dostali zakończenie na jakie zasługujemy. Odcinek sam oceniam dość negatywnie głównie z powodu villana bardzo bezsensownego i wyjątkowo idiotycznych plot twistów. 

Swoją drogą to naprawdę zabawne, że student6 które myślałem, że będzie największą wadą sezonu ostatecznie dużo lepiej się oglądało niż mane 6 które w tym sezonie zachowywały się naprawdę gburowato, głupio i jakby zapomniały o wszystkim z poprzednich sezonów. Rany..nie pamiętam kiedy ostatnio odcinki z CMC lub postaciami pobocznymi były o wiele lepsze niż te z głównymi bohaterkami. Proszę, nie rozwalcie totalnie ich osobowości z 9 sezonie..

 

 

Wybaczcie, musiałem to z siebie wyrzucić. 

Odcinek ogólnie oceniam na 4/10. Za kilka śmiesznych gagów i Tireka, którego miło było zobaczyć. 

Edytowano przez Sttark
  • +1 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
30 minut temu, Sttark napisał:

nagle postanowiła dziecko wrzucić do lochu..bo tak.

 

Ale jednak to nie była autonomiczna decyzja Twi, tylko wszystkich :v 

  • +1 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Co do wrzucenia do lochu podobało mi się, że nie wybrali tam wszystkich z m6 czy lune i celkę by ją eskortowano tylko samą lunę. Taki mały smaczek, a jakoś zwrócił moją uwagę. 

  • +1 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jedyne co jest złego w tym finale to antagonistka z dupy. Skąd ona się wzięła, gdzie mieszkała, gdzie są rodzice, dlaczego jakiś gówniak chce potężnej mocy z dupy, do czego, ktoś ją skrzywdził? Milion pytań pojawia się na jej temat, i to dość podstawowych więc to bardzo kiepsko świadczy o niej... Naprawdę o wiele lepiej by wyszło, gdyby okazała się to Chrysalis, przecież nawet przy Starlight reagowała gniewem, wręcz dając nam wskazówkę. Ale nie, woleli zrobić coś, co nie ma sensu i nie klei się kupy. Nie ma sensu by była zwykłym kucykiem.

To jest moim zdaniem jedyny minus tego finału. Jest on ogromny, ale wiele rzeczy oprócz tego mi się podobało.

Podobało mi się przede wszystkim to, że nowe Mane6 właściwie rozwiązało problem. I to w sposób bardzo fajny, ciekawy, zgrany. Nie pamiętam by kiedykolwiek oryginalne Mane6 tak dobrze się zgrywało jak one. No właśnie, oryginalne Mane6 było uwięzione...i dobrze! Chociaż te sceny w tym lochu były równie dobre. W ogóle na początku jak usłyszałam Tirek to od razu było "O NIE!" najgorszy villain (do tego czasu) ale jego występ w tych odcinkach był...spoko. Jak wkurzała go Pinkie Pie, ogólnie jak był taki bezsilny i o tym doskonale wiedział. Poddał się im dzięki Pinkie. Neighsay w odcinku też się "nawrócił" i nie zrobił to w jakiś głupi sposób. Miał swoje poglądy i się ich trzymał, ale w końcu czynami nowe Mane6 przekonało go raczej, że jego poglądy były głupie. Też podobało mi się, że do pomocy przyszły CMC, co prawda wiele nie zrobiły, ale to było dobre widzieć, że to nie tylko główne bohaterki mają pomóc. Swoją drogą Luna i Celestia chyba pierwszy raz miały jakiś powód by zostać w zamku, a nie pomagać. Villain co prawda był z dupy, ale to jak ona manipulowała wszystkim było takie...perfekcyjne, aż miło się oglądało. Szkoda tylko, że dalej była z dupy. No, i to chyba tyle. Ciężko mi ocenić ten finał właśnie przez to, że minus jest jeden, ale taki duży. Dostrzegłam sporo plusów jednak, które naprawdę mi się podobały.

  • +1 7

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No to ten... Mimo, że byłam pewna, że Cozzy to okaże się Krysia to cóż... @Niklas wygrałeś :v 

 

A i byłoby dużo lepiej dla finału gdyby antagonistka jednak ten związek z Chrusalis miała. W tym momencie nie dostaliśmy dosłownie żadnego wytłumaczenia o co chodzi, skąd się wzięła i co jest w ogóle grane. Jedyne co wiemy to, że ubzdurała sobie, że przyjaźń to najpotężniejsza moc na świecie i można ją dostać siłą + pracowała z Tirekiem. Ale co dalej? Kim ona jest? Bo nie wygląda mi na zwykłego źrebaczka. Zresztą sam Tirek mówił tak jakby faktycznie zwykłym źrebaczkiem nie była. 

 

Najbardziej podobała mi się akcja w Tartarusie. Tirek, choć za nim nie przepadam, w tym odcinku wypadł dobrze i uwielbiałam patrzeć jak szóstka go dojeżdża. Fajnie też było zobaczyć niektóre znane bestie ;) Fajnie też było widzieć szkolną szóstkę w akcji. Nie mogę powiedzieć, że odcinek był nudny, bo nie był, ale ciężko mi wystawić jakąś wysoką ocenę w sytuacji, gdy po obejrzeniu mam ogromny niesmak i wielkie WTF w głowie, bo nikt nie wyjaśnił głównego antagonisty. 

 

Patrząc na ostatnią scenę Cozzy jeszcze wróci i się rozwinie. Ale póki co mam wrażenie, że została wciśnięta z dupy i serio, Tirek w swoim debiucie był nudny jak flaki z olejem, ale chociaż miał sens. Więcej niż ocenę Dobrą nie jestem w stanie dać. 

  • +1 6

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Finał opiszę tak:

Spoiler

 

Serio, spodziewałem się czegoś lepszego :/

  • Haha 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Moja reakcja przed obejrzeniem, ale po przeczytaniu paru opinii na dole:
"Nie może być przecież aż tak źle"
Moja reakcja po obejrzeniu:
:fswhat:
7/10. Nie było jakoś źle, ale jak na finał to się nie postarali. A poza tym, fajnie było zobaczyć co tam u Tireka słychać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak dla mnie to ten finał był dość kiepski. Cozzy zakoś tak średnio mi pasuje na głównego antagonistę już prędzej pomagiera no i na początku myślałem że to Chrysalis a potem jak pokazał się Tirek to przez chwilę pomyślałem że jest ona jego córką co i tak miało by więcej sensu niż to że jest zwykłym źrebakiem który ubzdurał sobie że przyjaźń=władza

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, Niklas napisał:

 

Ale jednak to nie była autonomiczna decyzja Twi, tylko wszystkich :v 

 

Co nie zmienia faktu, że była błędna. I bardziej nawet  Celestii chyba była to decyzja niż Twi. 

  • +1 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Finał, w którym antagonistką jest ten bachor? "To nie może się udać", pomyślałem. A jednak się udało :ohmy: Całość trzyma w napięciu i nie nudzi. Pomysł na dwa "fronty walki" jest świetny, a do tego porządnie wykonany. Mówiąc krótko, pod względem akcji jest doskonale. Co więcej tym razem nie było piosenki, co mnie cieszy. Mało tego, uczniowie wspomagani Znaczkową Ligą wypadli znakomicie. Szkoda tylko, że były takie naiwne i dały się zamknąć w schowku (nigdy nie grzeszyły inteligencją). 

 

Niestety fabuła leży i kwiczy. Cozy Glow to zdecydowanie najgorsza antagonistka w historii MLP: FiM. Jej działania nie są w żaden sposób uzasadnione. Pojawia się w serialu znikąd, nie wiadomo skąd się wzięła ani dlaczego robi, to co robi. Po co jej ta władza? Dlaczego tak bardzo jej pragnie? Skąd wzięła te artefakty? Jak zgadała się z Tirekiem? Nie wiem, może coś przeoczyłem, a może o czymś zapomniałem? Tak czy inaczej, jest fatalnie.

 

Najgorsze jest jednak to, że to co robi nie ma sensu. Przyjaźń musi być szczera, nie może wynikać ze strachu, a co za tym idzie, wymuszona nie da jakiejkolwiek potęgi. Przypomina mi to trochę Chrysalis i jej żywienie się miłością. Problem w tym, że Krysia udawała Cadance i była "karmiona" prawdziwym uczuciem, a nie "kocham cię, ale już mnie nie bij, proszę!" :OTE2F:

 

Spójrzmy teraz na wybranych antagonistów:

- Nightmare Moon - chce wiecznej nocy ponieważ to jej "domena".  

- Discord - chciał chaosu dla zabawy

- Starlight Glimmer - szukała zemsty za odsunięcie jej od władzy 

- Cozy Glow - chce władzy bo... Eee... "No bo chce, i już"? :rarity5:

 

Jako całość - 8/10

Edytowano przez Triste Cordis
  • +1 6
  • Mistrzostwo 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
30 minut temu, Triste Cordis napisał:

Skąd wzięła te artefakty?

 

To akurat takie tajemnicze nie jest. Twillight pożyczyła te artefakty żeby urządzić ich wielkie poszukiwanie w szkole. W tym odcinku, gdzie Discord bardzo chciał być dyrektorem pod jej nieobecność. 

  • +1 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 minutę temu, Uszatka napisał:

 

To akurat takie tajemnicze nie jest. Twillight pożyczyła te artefakty żeby urządzić ich wielkie poszukiwanie w szkole. W tym odcinku, gdzie Discord bardzo chciał być dyrektorem pod jej nieobecność. 

Dzięki za wyjaśnienie. To tylko pokazuje jak "wielką" uwagę przywiązuję do wydarzeń z serialu, i jak szybko o nich zapominam. Co tu dużo mówić, MLP to nie Gravity Falls ;) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A mi właśnie podobało się to, że Cozy była zwykłym źrebakiem, a nie kolejną istotą nierozumianą, skrzywdzoną w przeszłości, etc. Władza jest potęgą i jest celem sama w sobie. To, że zostanie dyrą w szkole to najdurniejszy sposób na zdobycie porządnej władzy, to inna kwestia. Z drugiej strony - jak się na nią spojrzy, to widać jak wiele z jej wyobrażeń o świecie jest durnowatych. Ale to ma sens, bo to... dziecko. I takie spojrzenie na przyjaźń, władzę i potęgę mogło powstać tylko w źrebięcej główce.

 

Kto z nas za dzieciaka nie śnił o władzy absolutnej i masowych egzekucjach niech pierwszy rzuci kamieniem! Ja marzyłam...

  • +1 2
  • Mistrzostwo 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, dayka_87 napisał:

jaki cudem jeszcze nikt nie zrobil napisów do 2 ostatnich odcinków? :|

 

 

  • +1 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, dayka_87 napisał:

jaki cudem jeszcze nikt nie zrobil napisów do 2 ostatnich odcinków? :|

Cudem Equestriańsko-Ziemskim wynikającym z woli bogini Pigwy, zamieszkującej północne tereny bieguna południowego. A tak na serio - to pojwią się po amerykańskiej premierze. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 9.09.2018 o 20:49, Triste Cordis napisał:

Cozy Glow - chce władzy bo... Eee... "No bo chce, i już"?

Some pony aren't looking for anything logical, like money. They can't be bought, bullied, reasoned or negotiated with. Some pony just want to watch the world burn.

-Alfred PennyPonyworth.

 

Ogólnie to nie był może najlepszy finał, ale zawiedziony nie jestem. Cozy Glow mnie nie zawiodła, zrobiła więcej, niż pragnąłem zobaczyć. Każdą scenę z nią oglądałem z przyjemnością, nawet szczątkowy udział mane6 mi nie doskwierał. Pięknie manipulowała całą szkoła, a jej przenikliwość względem CMC, była godna samego oka Saurona.  Kara może budzić kontrowersje, choć gdyby była dorosła to pewnie, by ją na księżyc wysłali :badass:.

Najbardziej zawiódł mnie, ten cały tartarus. Myślałem, że zobaczę więzienie dla najgorszych zbirów w equestri. Tymczasem ujrzałem szopę kłusownika, który poluje na egzotyczne stworzenia, a potem opycha je na czarnym rynku. Co te stworzenia zawiniły? Żyły w zgodzie ze swoją naturą? Cios prosto w serce.

Ponadto uwolnienie się new mane6 z tego wiru, było słabe. Mogli dać więcej światła i błyskawic, ale poskąpili.

No i gdzie się podziała SI equestri? Poznaliśmy ją tylko po to, by antagonistka zrobiła z niej sokowirówkę do magi?

Podsumowanie.

Gorąco czekam na zemstę Cesarzowej Cozy Glow, jej motywy mogą poczekać, a finał oceniam 10/10.

 

 

 

 

  • +1 3
  • Mistrzostwo 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Szczerze, to czytaj te dosyć mieszane opinie o finale spodziewałem się, że za dobrze to nie będzie, a tu taka miła niespodzianka, finał niezwykle przyjemnie mi się oglądało i był on imo znacznie lepszy niż ten w poprzednim sezonie.

Oczywiście jedną, dosyć poważną wadą jest antagonista z dupy i w sumie, jestem w stanie się przekonać, że tą małą pipką przez cały czas kierowała zazdrość i żądza zemsty, a sztukę manipulacji doprowadziła ona do perfekcji, ale wciąż... kto to jest u licha? I w sumie, największy problem to jest jej wygląd, bo nie dość, że wzrostem chyba nawet CMC nie przewyższa, to jej różowa skóra i kręcone loczki sprawiają, że to nie wygląda. I można by powiedzieć, że to jest tak specjalnie, że wygląd to nie wszystko, tylko że po tych 8 sezonach tworzenia postaci, które idzie odgadnąć na pierwszy rzut oka, teraz jakoś to nie działa. Poza tym, trzeba przyznać, że ten nasz gówniarz to chyba najmądrzejszy antagonista, jaki był w tym serialu i nie chodzi mi o sam cel, bo tutaj akurat jest najgorzej ze wszystkich złych, ale zmanipulowanie wszystkich, myślenie o 5 kroków do przodku itd., jak na ten serial, to jest to godne podziwu. Jednak znowu jest problem, że nieco dziwnie słysz się tak dobrze rozbudowane zdania, świetną retorykę itp. tak piskliwym, słodkim głosikiem. No kurde nie wiem, co sobie twórcy myśleli, ale jestem w sumie pewnien, że jak na finalny projekt pojrzeli, to: "O... o nie...". A, i Tarta mógł wyglądać nieco lepiej.

Ale w zasadzie, to nie znalazłem tutaj nic innego, do czego mógłbym się przyczepić. Mane6, choć nie było ich tu dużo, dały 100% z siebie i pokazały się w swojej najlepszej okazałości. Scena, jak żądliły je komary i zaczęło padać, a te i tak sobie jakoś poradziły, byłą świetna. Pomysł wydostania się z Tartaru również nie był tuzinkowi, a przynajmniej nie był dla mnie niczym w stylu niepotrzebnego i nudnego zapychacza finału.

Tirek wypadł spoko i na początku bałem się, że on się jakoś wydostanie i to on będzie głównym złym (znowu), no ale na szczęście jego rola byłą zupełnie inna, moim zdaniem świetna (scena, w której próbował łapać magie przez kraty była zajebista). Poza tym, co do niego to imo mogli zrobić tak, że on w sumie to tej gówniary w ogóle nie zna i nie ma sam pojęcia, czemu magia znika, ale sama ta mała wiedziała, że on tam siedzi oraz jak działają drzwi do Tartaru. Przy takim scenariuszu jeszcze lepiej wypada ta całkiem ostatnia scena "You wonna be a friend?", no ale cóż, twórcy trochę zje*bali tutaj, moim zdaniem.

Na kolejny plus zasługuje nasz kochany kanclerz, bo choć to jebany rasista był, to przynajmniej jako antagonista sprawował się dobrze, bo zamiast przez cały sezon robić wszystko, aby Twilight straciłą szkołę, ten po prostu nie rozumiał tego, że inne =/= gorsze czy nawet niebezpieczne. Ogólnie jest on zdecydowanie i niezaprzeczalnie najlepiej napisanym antagonistą w historii tego serialu i jeśli ja, lewak jakich mało, to mówię, to kurde muszę mieć powody do tego. Tak czy tak, wszystkie z nim sceny były świetne np. jak próbował na krześle podskakiwać, aby dosięgnąć kosz na śmieci, albo jak szedł z księżniczkami z całą armią <3. Co do jego przemiany, to propsuję bardzo, chociażby dla samego faktu, że jebać rasizm, ale sam scenariusz perfekcyjnie to tego pasuję. Moment, w którym na chwile się odwraca do mane6young i wchodzi do portalu byłą prześwietna. Owszem, na końcu zrobili z niego już takiego wesołka i dobrą duszę trochę bez powodu, bo mógł nadal zostać suchy i nudny, ale bez rasizmu, no ale cóż... Wciąż uważam to za świetny aspekt tego finału.

No i nasze mane6Y, czyli postacie, które prawie cały ten sezon musiały ratować przed dziwacznymi zachowaniami swoich pierwowzorów (na szczęście tutaj obie te grupy wypały bardzo dobrze). Tak czy tak, na początku sezonu nieco w nich wątpiłem, ale na zakończenie muszę przyznać, że wypadli oni bardzo solidnie, a finał ten jest na to świetnym dowodem. Nawet nie wiem, jak się mam na ich temat rozpisać, po prostu super się ogląda tą naszą małą brygadę. Nawet jestem w stanie stwierdzić, że ewidętnie pogorszenie starego mane6 było warte otrzymania nowego mane6.

Co do reszty, to było jeszcze wiele pomniejszych plusów, jak mały udział CMC, SPike który wciąż musiał przypominać Tirekowi, że jest ich tam siedmiu, nie sześciu, armia Equestri w końcu się wykazała, dostawa Pizzy do Tartaru i wieeeeeele innych, śmiesznych bądź ciekawych drobnostek.

 

Ocena: 9/10

Oglądało mi się to na prawdę dobrze. Było wiele świetnych pomysłów, postacie wypadły na medal, nie nudziłem się i nie było głupio. Owszem, problem z antagonistą jest i nie da się z tym argumentować, ale mi jakoś koniec końców to nie przeszkadzało i nie mam na co narzekać. Dobra robota, bez dwóch zdań.

  • +1 6
  • Mistrzostwo 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Do tego finału sezonu mam mieszane uczucia. Z jednej strony podoba mi się jak Cozy manipulowała uczniami i sposób użycia przyjaźni jaki "broni" był dosyć ciekawy, jednak z względu na brak motywacji czy backstory (gdzie mam nadzieje że poznamy na początku lub w finale 9 sezonu) nie do końca mnie przekonuje. Do Neighsay'a nic nie mam swoją rolę spełnił, a tempo było w miarę jednostajne. Mane6 jako takie postacie drugoplanowe wypadły w miarę dobrze, natomiast Student6 (czyli Sandbar, Gallus itd) świetnie się sprawdzili. Samo rozwiązanie kwestii co do Cozy Głów jest kontrowersyjne, jednak zapewne zrobili tak aby ją zteamować z Tirekiem by powrócili w następnym sezonie. Jedyne to czym się martwię to motyw z Szkołą Przyjaźni, dobrze że to nie był strzał na jeden sezon, ale obawiam się że znowu nie wykorzystają potencjału. Cóż poczekamy zobaczymy, w moich oczach finał ten to takie 7,5 ewentualnie 8/10. 

  • +1 2

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

[Napisy PL]

Odcinek 25

Link do Sparkle: MLP:FIM S08E25

Plik z napisami: Google Drive [.srt]

 

Odcinek 26

Link do Sparkle: MLP:FIM S08E26

Plik z napisami: Google Drive [.srt]

 

I kolejny sezon za nami! Cieszymy się, że po raz kolejny udało nam się dostarczyć literki do 26. odcinków, dziękujemy wszystkim, którzy oglądali i doceniali nasz wysiłek, pozdrawiamy też wytrwałych, którzy czekali na napisy, pomimo tego całego zamieszania z wczesnymi emisjami odcinków. Lecz to jeszcze nie koniec w tym roku, bo zamierzamy też wydać napisy do nadchodzącego świątecznego odcinka specjalnego! A potem zostanie już tylko (najprawdopodobniej ostatni) sezon 9.

  • +1 2
  • Lubię to! 2
  • Mistrzostwo 3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Całkiem spoko finał. Największym jego plusem jest dobrze napisany scenariusz, bo ogląda się płynnie, bez nudzących wstawek, akcja i dialogi dają radę oraz jest kilka udanych, nienachalnych scen humorystycznych. Dużo się dzieje, jest multum postaci które dorzucają do biegnącej fabuły swoje 12 groszy, kilka lokacji i intryganctwo. Tak, tego typu wieloskładnikowe wywary nie są łatwe w realizacji, ale kiedy dobrze zamieszać efekt będzie fajny. I tutaj się udało. I za to wszystko "School Raze" zasługuje na 8, a mogło by być nawet 9, ale niestety - diabeł tkwi w szczegółach. Nie to żeby wady tego dzieła były jakoś rażące, ale niestety się pojawią, a są to przede wszystkim brak odpowiedzi na niektóre kwestie i nieprzekonywujące mnie rozwiązania które ratują bohaterów. Sposób wydostania się z Tartaru był zajebiście na siłę, chyba że moja tępota ponownie nie pozwala mi dostrzec oczywistych praw rządzących światem poni. :derp2: Wklepuję 8/10 w ankiecie bo obejrzałem z przyjemnością, ale nie czuję się usatysfakcjonowany w pełni. 

Dobra, gdy patrzę na ten finał subiektywnie to moja ocena naprawdę spada na łeb na szyję. Właściwie to jasnym było że końcówka sezonu o szkole przyjaźni i jej uczniakach zakończy się właśnie w szkole przyjaźni, a jej pomioty odegrają najistotniejszą rolę. To było oczywiste, jednak ja - naiwne dziecię - liczyłem po cichutku że może jednak nie? Że NoweMane6 (czy jak to powinniśmy w końcu nazywać) zagrają rolę drugoplanową, że M6 odzyskają nadrzędny status w walce z antagonistami... ale niestety. Były dziewuszki nic niewartym tłem dla całej akcji, nie miały żadnego znaczenia przy rozwiązaniu intrygi. Tak jak powiedziała Twilight - zawiodły, i to na całej linii. Aha, i Spike też. 

Ale muszę zwrócić tutaj uwagę na drugą stronę medalu - to iż ekipa głównych bohaterek została odseparowana od kluczowych miejsc i wydarzeń jest zasługą małej Cozy Glow, która między innymi dzięki temu zagraniu nabiera w moich oczach szacunku. Serio, lubię ją, jest już jedną z moich ulubionych antagonistek. I trzeba w jej przypadku podkreślić przede wszystkim fakt że jest dotychczas chyba jedynym szwarccharakterem który nie władając potężną magią był wstanie zagrozić Equestrii. Artefakty co prawda były magiczne, ale ona weszła w ich posiadanie działając zgodnie z misternym planem. Serio, franca jest epicka, i może gdybyśmy wiedzieli więcej o jej przeszłości i innych ważnych kwestiach to nieco pozmieniał bym w jej ocenie, ale to co nawywijała w tym dwuodcinkowcu i tak sprawiło że bardzo ją polubiłem. Jej wiek pozostaje największą zagadką... no i pewnie wróci w następnym sezonie, jeżeli 9 naprawdę ma być ostatnim. Zapewne w towarzystwie Tireka. Oh fuck, wyczuwam shipping... 

Co do innych - Kanclerz przeszedł przemianę, co jest fajne. I tak jak pisaliście powyżej - jego stosunek do szkoły wynikał z poglądów, a te podlegają weryfikacji i można je zmienić. I dlatego podobało mi się że umiał odpuścić kiedy zdał sobie sprawę że jest w błędzie. Sensownie, przynajmniej dzięki temu w serialu nie będzie kolejnego zawistnego wroga Księżniczki Przyjaźni. Tirek był, ale jedynie jako ciekawy dodatek, bo podobnie jak M6 - nic konkretnego nie robił. 

No i największe meh! w moich odczuciach - szkoła... miałem nadzieje że faktycznie ją rozpierdoli i że w kolejnej serii pozostaną po niej tylko wspomnienia. Ale niestety - najgorszy scenariusz się zrealizował. Wielorasowa banda nadal będzie pojawiała się w serialu i zabierała odcinki postaciom które zdecydowanie bardziej lubię. Chcąc oddać nieco sprawiedliwości tym gałganom to przyznam że nie są oni źle napisani - każdy z nich osobno wypada nawet fajnie, tylko że no właśnie - osobno. Nie miałbym nic przeciwko gdyby scenarzyści doklejali ich do różnych odcinków poświęconych starszym postaciom, nie dając jednak ról pierwszoplanowych. A już tym bardziej nie chcę epków z całą tą brygadą na pierwszym planie... :despair:

Lekko nie dowierzam temu co spotkało Cozy Glow - trafiła smarkula za kraty! :wow: Doprawdy - myślałem że w świecie poni na łańcuch idą wyłącznie złe do cna, chimeryczne brzydactwa - że kucyk zawsze otrzymuje szansę na rehabilitację. A tutaj proszę, jakże zajebiście. Biorąc pod uwagę wiek tej małej francy to już w ogóle wygląda to jakoś niepokojąco. Jest to kontrowersyjne, ale mi się podoba, bo swoista mroczna rysa pojawia się na jasnym i kolorowym licu Equestrii. Od dzisiaj chcę wiedzieć o Cozy Glow jak najwięcej. Mam nadzieje że jej wątek zostanie rozwinięty w serialu a nie w komiksach. 

 

Edytowano przez ByczekPazerny
  • +1 2
  • Mistrzostwo 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

MLP: Co robią kiedy mała klaczka chce przejąć kontrolę w Equestrii ? Posyłają do Tartaru
Boruto: Co robią jak mała dziewczynka chce przywołać demona żeby zniszczyć wioskę ? Wybaczają bo jest młoda, wyjaśniają czemu to było złe i pozwalają jej wrócić do domu

  • wtf 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 24.09.2018 o 00:34, Nightbringer napisał:

MLP: Co robią kiedy mała klaczka chce przejąć kontrolę w Equestrii ? Posyłają do Tartaru
Boruto: Co robią jak mała dziewczynka chce przywołać demona żeby zniszczyć wioskę ? Wybaczają bo jest młoda, wyjaśniają czemu to było złe i pozwalają jej wrócić do domu

 

Princesses got no chill.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się