Rarity

Regaty Przyjaźni [Oneshot] [Comedy]

Recommended Posts

tumblr_omh2ytckgL1w1uzs1o1_640.thumb.jpg.e6998e83cc567a7a2a5ae04a64ddc56b.jpg

Źródło

 

„Regaty Przyjaźni”

 

[Oneshot] [Comedy]

 

Opis: Zbliża się koniec pierwszego roku nauki w Szkole Przyjaźni, a to oznacza jedno: egzamin. Jednak z racji tego, że placówka zarządzana przez księżniczkę Twilight jest raczej niestandardowa, także sprawdzian nie przyjmie formy nudnego testu. Zamiast niego zadaniem młodych adeptów będzie wystartowanie w pierwszych w historii Regatach Przyjaźni. Jak poradzi sobie Student Six? Co w tym czasie będą robiły ich nauczycielki? I co tym razem wymyśli Trixie?

 

Zachęcam do czytania i wyrażania swoich opinii!

 

 

Epic: 1/10

Legendary: 1/50

Edited by Dolar84
Dodanie 1 głosu na Epic
  • Upvote 3
  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kolejna świetna komedyjka. Yay! Tym razem nieco dłuższa, ale wciąż posiada wszystkie cechy raritkopisarstwa:

- piękna forma

- serialowość

- przyjemne dowcipy

- wybitnie oddane postaci kanoniczne

 

Ten tekst chyba najbardziej mi się spodobał z całej Twojej twórczości. Może dlatego, że był dłuższy. A może przez pływających Świadków Jehowy.

  • Like 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

No i wreszcie przeczytane, choć zwykle omijałem to opowiadanie obojętnie, w zasadzie bez konkretnego powodu. Tytuł mnie nie ciekawił, ale...

 

Ogółem to mi się podobało, choć chyba w mniejszym stopniu niż poprzednie Twoje teksty, które czytałem. W każdym razie było przyjemnie, miejscami zabawnie, ale szczególnie urzekł mnie fragment o płaskim Equusie; choć sądzę, że jest on nieco sprzeczny z serialem, gdzie jestem pewien mają adekwatne globusy. Chyba w starożytnym odcinku gdzie Spike'a opanowała nieopanowana chciwość, nie pamiętam tytułu.

Poza tym, przez cały czas byłem pewien, że wymyśliłaś większość postaci i tę szkołę na potrzeby opowiadania, a tu okazuje się, że nie. Tak się kończy nie oglądanie serialu od długiego już czasu, ale cóż, przynajmniej dowiedziałem się czegoś nowego. Po przeczytaniu tekstu coś mnie zastanawiało i sprawdziłem w sieci czy te postacie są z serialu czy nie.

Mam przy okazji pytanie? Co sprawiło, że statek podmieńca i kucyka nazwałaś po czesku? Reszta nazw jest w jakiś tam sposób powiązana (łacina zawsze pasuje :) ), ale tego nie mam pojęcia czemu. Poza tym na stronie 9 pomyliłaś nazwy statków :MJTQO:

Na koniec, co mi się najmniej podobało to fakt, że Trixie i Starlight wystąpiły jedynie na początku i na końcu, i w zasadzie zdążyłem o nich zapomnieć, ale może o to właśnie chodziło, o takie: "O, to one jeszcze tutaj [w opowiadaniu] są?".

 

Technicznie chyba było w porządku. Czytałem to kilka dni temu, a potem forum padło (chyba, że to tylko ja nie mogłem na nie wejść :twilight8:) i dlatego dopiero teraz komentuję.

 

W każdym razie przyjemna, lekka komedyjka. Polecam i pozdrawiam :godpony:

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Arkane WhisperBardzo dziękuję za komentarz oraz za uwagę o pomyłce w nazwie, już ją poprawiłam. Co do Jasnej Hvězdy, to jest to nawiązanie do fanfika Suna z KOnkursu, w którym to podmieńce mówiły właśnie po czesku. Urzekł mnie ten pomysł i postanowiłam przyjąć go za swój headcanon (przynajmniej na potrzeby tej komedii). Fakt, opowiadanie miało wielu bohaterów, stąd mniejsza niż poprzednio zawartość naszego ulubionego duetu, ale cóż, mówiono mi, że nie można ciągle pisać o tych samych postaciach… Obiecuję, że następnym razem się w tej kwestii poprawię.

Share this post


Link to post
Share on other sites
14 godzin temu, Rarity napisał:

Fakt, opowiadanie miało wielu bohaterów, stąd mniejsza niż poprzednio zawartość naszego ulubionego duetu, ale cóż, mówiono mi, że nie można ciągle pisać o tych samych postaciach… Obiecuję, że następnym razem się w tej kwestii poprawię.

Nie o to mi chodziło w zasadzie, tylko o fakt, że prezentują się te dwie klacze nad linkiem do opowiadania, więc spodziewałem się ich większego udziału. Tak więc nic nie musisz się poprawiać :squee:

A co do tego czeskiego, to teraz wszystko jasne. Ciekawy pomysł, nie powiem :) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak niektórzy pewnie wiedzą, nie przepadam za bardzo za fenfikowymi komedyjkami. Nie leżą mi, uważam, że trochę ich za dużo. Ale nawet taki zgorzkniały buc jak ja nie może odmówić Regatom Przyjaźni, że są fanfikiem wręcz doskonałym.Dlaczego? Ponieważ elementy komediowe są stonowane, nie jesteśmy nimi uraczani non stop, nie nudzą się i są po prostu śmieszne. Czy to perypetie królewskich sióstr, czy to spotkanie Silverstream i Gallusa z Akrą, czy to genialny pomysł Trixie. Są to sytuacje zabawne, ale nie absurdalne czy niedorzeczne do granic dobrego smaku. Krótko rzecz ujmując: humor w regatach Przyjaźni zwyczajnie jest na poziomie.

 

Ale widać też, że autorka albo sama miała do czynienia z regatami, albo przeprowadziła fachowy research, co zawsze jest powodem do pochwały. Ale mnie o wiele bardziej urzekły nazwy regat studentów. Bo to pomysł genialny w swej prostocie, a jakże skuteczny. (Wyczuwam tu pewien inside joke z czeskimi podmieńcami). Tak samo podobały mi się nawiązania do Zemsty Krolowej Anny oraz Naglfaru, co cholernie pasowało do jaków. Zemsta Krolowej Chrysalis, na której pływał smok Czarnołuski? Nie mówię nie. Ba, chciałbym poznać historię tego okrętu.

 

Dwie rzeczy mi się nie spodobały. Storm King i Dragon Lands. I tak jak Dragon Lands to nazwa własna i jestem w stanie zorzumieć decyzję o pozostawieniu jej, tak Storm King? To nie wydaje się być imieniem. Nie chcę się za abrdoz czepiać, ale moim skromnym zdaniem Król Burzy albo Sztormowy Król (nie pamiętam jak brzmi oficjalne tłumaczenie, ale jego słudzy są chyba nazywani Sztormiakami?) brzmiałoby lepiej. Co do Dragon Lands - tak jak mówię, to nazwa własna, choć Nadrenia to po angielsku Rhineland, a po niemiecku Rheinland. Mam wrażenie, że za abrdzo się o tak mało istotnych szczegółach rozpisałem, ale takie już moje skrzywienie na tym punkcie. Nic nie poradzę. Niemniej, w nicyzm nie ujmuje to świetności Regat Przyjaźni.

 

No i na koniec duży, osobisty i personalny plus za...

 

Spoiler

W sumie…

 

Podsumowując 10/10, Oscar i gwiazdka Michelin. Więcej takich tekstów!

 

Pozdrawiam

Słowo i Poezja

  • Upvote 1
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przeczytane.

 

Do fanfika zabierałem się długo, ale w końcu się udało. Czas coś o nim napisać.

 

Beware the spoilers!

 

Opowiadanie jak na oneshota, jest słusznej długości bo to ponad dwadzieścia stron wypełnionych (w większości) świetną rozrywką. Na początek sam pomysł na tytułowe regaty - bardzo serialowy, wszystko ładnie i pięknie opisane, mogłoby być częścią normalnego odcinka serialu. Im dalej w teksty tym lepiej - akcja przeskakuje między bohaterami i niemal przy każdej okazji dostajemy różne aluzje i nawiązanie, wszystko opakowane w lekki, bardzo łatwo przyswajalny, idealny dla komedii tekst.

 

Co o tych nawiązań i aluzji - jest ich od groma, ale nie przytłaczają fabuły i akcji, wręcz idealnie się w nią wplatają. Naturalnie dla mnie mistrzostwem były Cloud Kicker i Blossomforth w roli morskich Świadków Jehowy na Akrze, szukające kuców do repopulacji Equusa po spodziewanym potopie - dawno się tak nie uśmiałem. Na mocnym drugim miejscu jest oczywiście mityczna wyspa Lazarus :D

 

Jeżeli chodzi o bohaterów to w większości przedstawieni byli idealnie - najlepsze wrażenie wywarła na mnie powalająca wiedza nautyczną Fluttershy. A piszę "w większości" jedynie dlatego, iż nie bardzo znam Student Six i nie mogę za bardzo ocenić jak oni zostali przedstawieni. Myślę jednak, że co najmniej dorównują przedstawieniu (trzeci raz w tym akapicie!) swoim starszym koleżankom.

 

Widać wyraźni, iż autora bardzo przyłożyła się do strony technicznej tekstu - fachowe słownictwo występuje i aż przyjemnie się czyta o tych wszystkich półwiatrach i bajdewindach. Przyznaję, że po cichu liczyłem również na nieco mnie fachowe, slangowe wyrażenia, no ale wmordęwindu się jednak nie doczekałem. Niewielka strata :D

 

Wszystko byłoby idealnie i już podczas lektury szykowałem się do głosowania na Epic, gdy nagle na samym końcu pojawił się wyjątkowo nieprzyjemny zgrzyt, który strasznie zepsuł mi radość z czytania. Po emocjonującej końcówce i zwycięstwie wydartym w ostatniej chwili na scenę wchodzi Twilight i to wszystko niszczy. "Wszyscy wygrali, cieszmy się, hurra!"... I ona ma być Księżniczką Przyjaźni? Czy ta głupia kobyła nie rozumie, że swoim skrajnie idiotycznym zachowaniem bez trudu może doprowadzić do tego, iż dotychczas (zapewne) zgrana paczka zwróci się przeciwko sobie, bo nastąpią między nimi wyjątkowo paskudne zgrzyty? Nie mówiąc już o odebraniu zwycięzcom satysfakcji z ich ciężko wywalczonego sukcesu. Niestety ta scena, strasznie zepsuła mi fanfik i sprawiła, że przynajmniej póki co nie zdecydowałem się na przyznanie wyżej wspomnianego głosu. Przed podjęciem ostatecznej decyzji chciałbym jednak poprosić szanowną autorkę o wyjaśnienie - czy ta scena miała za zadanie pokazać jak oderwaną od rzeczywistości i ślepo zapatrzoną w regułki i definicje podręcznikowe, w pewnych sytuacjach tępą prawie jak Rainbow Dash, kobyłą jest Twilight Sparkle? Bo jeżeli tak, to wyszło po protu perfekcyjnie.

 

Podsumowując - pomijając ostatni wyskok "księżniczki" opowiadanie jest fenomenalne, czyta się je błyskawicznie i świetnie się przy tym bawi. Polecam bezwzględnie, na pewno do niego wrócę.

 

PS: Znalazłem powtórzenie! :D

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Dolar84Bardzo cieszy mnie tak obszerny komentarz, dobrze wiedzieć, że opowiadanie Ci się podobało.

Jeśli chodzi o fachowe słownictwo, to spędziłam kiedyś tydzień na jachcie, więc trochę go podłapałam, choć musiałam sporo poczytać, żeby sobie te wszystkie słówka przypomnieć. Zrozumienie tego wszystkiego z artykułów na Wikipedii bez wcześniejszego praktycznego doświadczenia byłoby naprawdę trudne, nie podjęłabym się chyba tego zadania.

Jeśli chodzi o zachowanie Twilight…

Spoiler

Zdecydowanie się z nim nie zgadzam, uważam, że rywalizacja także jest częścią przyjaźni, a gdyby ktoś próbowałby mnie pozbawić miejsca na podium w konkursie literackim formułką „wszyscy jesteście zwycięzcami”, nieźle bym się zdenerwowała. Dlatego też owszem, zachowanie księżniczki miało być niedorzeczne i nie spotkać się z aprobatą otoczenia. Uznałam, że jako klacz ucząca się z książek i mająca swoje psychozy (o nie, oni się teraz wszyscy na pewno znienawidzą!), mogłaby wpaść na taki pomysł. Starałam się, by reakcje innych bohaterów ukazywały, że pomysł ten niezbyt się spodobał.

Nie do końca zgadzam się z tym, że Student Six mogłoby się pokłócić z powodu wyników regat – w serialu pokazano, że uczniowie ci mają często więcej zdrowego rozsądku od Twilight i jej paczki. Przez rok przyzwyczaili się też do wybryków dyrektorki, w dodatku większość z nich jest bardzo pokojowo nastawiona. Nie zmienia to jednak faktu, że odbieranie zwycięstwa Silverstream i Gallusowi jest chamskie i ktoś powinien był wybić to Twilight z głowy. Niestety bohaterzy nie zawsze zachowują się tak, jak czytelnik (a nawet autor) by tego pragnął i napisałam zakończenie, które najbardziej pasowało mi do postaci Księżniczki Przyjaźni.

Spoiler

A może to po prostu mój wewnętrzny troll…

 

P. S. Poprawiłam powtórzenie!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo dziękuję za wyjaśnienie wątpliwości - w takim razie, mogę ostatecznie podjąć decyzję i z czystym sumieniem przyznać głos na Epic :D Uzasadnieniem jest mój poprzedni komentarz :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziwne mi się jakoś czytało to opowiadanie. Jest bardzo dobre, ale niezbyt mi się spodobało. Przyjemne zawiązanie akcji, humor, znane i lubiane postacie... Wydaje mi się, że moje niezadowolenie wynika przede wszystkim z pewnego poczucia niedosytu - przy takiej ilości bohaterów żaden nie otrzymuje tyle uwagi na ile zasługuje, a niektóre elementy aż się proszą o rozwinięcie lub oparcie o nie osobnego fanfika (choćby motyw arki). Nie oznacza to, że nie polecam tego opowiadania - wręcz przeciwnie. 

 

A może to po prostu moja fobia powiązana z dużymi zbiornikami wodnymi przeszkadzała mi w cieszeniu się lekturą?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Restore formatting

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.