Skocz do zawartości

Recommended Posts

  • Odpowiedzi 1.4k
  • Created
  • Ostatnia odpowiedź

Top Posters In This Topic

Napisano

- Właściwie to jest jedna rzecz. Muszę udać się do Zecory ale się boje iść przez las. Potowarzysz mi? - Spojrzała na ciebie błagalnym spojrzeniem.

Napisano

Zawahałam się, nie podobał mi się pomysł pójścia do lasu. - Eee... Wiesz, ja... Nigdy nie byłam... W lesie... Ale... - spróbowałam się uśmiechnąć, a mój głos zabrzmiał nieco pewniej. - Pójdę z tobą... Muszę jakoś ci się odwdzięczyć... Za poczęstunek. Poza tym, chętnie poznam Zecorę...

Napisano

Fluttershy uśmiechnęła się szeroko.

- Dziękuje ci. Posprzątam i możemy iść. - Fluttershy wstała od stolika i biorąc talerze zaniosła je do kuchni.

***

- To jak idziemy?? Musimy zdążyć przed nocą bo wtedy będą po... po... potwory. - Skuliła się w kłębek i cicho piszczała.

Napisano

Szłam obok Fluttershy, przez chwilę zastanawiałam się jak odpowiedzieć. W końcu odezwałam się powoli. - Nieee... Lore to tylko moja... Przyjaciółka. Mieszkamy razem, nic więcej. Chociaż... Można powiedzieć, że traktuję ją jak siostrę. Ona jest taka miła...

Napisano

- Dobrze wiedzieć, że są jeszcze dobre kucyki na tym świecie. - Fluttershy uśmiechnęła się do ciebie.

***

Weszłyście do lasu. Jest tam ciemno i nieliczne promienie już zachodzącego słońca przechodzą przez gęste liście drzew. Wydaje się, że ktoś was obserwuje. Fluttershy idzie skulona z nerwowym uśmiechem jakby wiedziała, że zaraz coś się stanie.

Napisano

Idąc jeszcze trochę przez las zobaczyłyście mała chatkę. Był to dom zebry Zecory. Fluttershy odetchnęła z ulgą i ruszyła w stronę domu. Gdy była już przy nich zapukała, a drzwi otworzyła zebra. Pegazica weszła do środka.

Napisano

- Witaj Fluttershy kucyku kochany. Widzę, że przyprowadziłaś kompankę do pomocy. - Zecora z uśmiechem obraca się w twoją stronę. - Witaj kucyku przyszłaś pomóc przyjaciółce mej? Jestem Zecora mieszkanka polany tej. Jestem bardzo rad, że ktoś pomógł jej.

Napisano

:D

- Marina cóż za piękne imię. Jak stokrotki w zimie. - Odwróciła się ponownie do Fluttershy. - Więc w czym mogę ci pomóc Fluttershy kochanie?

- Emm... Margaret jest znowu chora i chciałam cię prosić o lekarstwo. Jeśli to nie jest dla ciebie problem.

***

Po zabraniu lekarstwa udaliście się ponownie do domu Fluttershy. Na dworze było już ciemno, a z głębi lasu było słychać dziwne odgłosy.

Napisano

Przyśpieszyłaś zostawiając Fluttershy w tyle. Była ona przestraszona i zamarła ze strachu gdy usłyszała potężny ryk dochodzący ze strony, którą właśnie przybyły. Pegaz nerwowo odwrócił głowę no tyłu aby zobaczyć czy nic tam nie ma. Było tam pusto, lecz dało się usłyszeć ciężkie kroki, które z sekundy na sekundę były coraz głośniejsze.

Napisano

Gdy usłyszałam ryk za sobą, podskoczyłam ze strachu i o mało co nie rzuciłam się do galopu. Zamiast tego odwróciłam się i zobaczyłam, że Fluttershy stoi wystraszona w miejscu. Dalej słyszałam jakieś odgłosy. Cokolwiek to było, zbliżało się. - Fluttershy! - krzyknęłam. - Uciekaj! Tędy!

Napisano

Fluttershy była sparaliżowana strachem. Nie mogła się ruszyć i jedyne co zrobiła to kuliła się w kłębek i krzyknęła najgłośniej jak umiała. - Uciekaj! Mi nic nie będzie!

Napisano

Ostrożnie ułożyłam Fluttershy na kanapie i przykryłam ją kocem. Nie wiedziałam co zrobić dalej. Najchętniej pobiegłabym po kogoś, ale nie chciałam zostawiać jej samej. Przez chwilkę kręciłam się w kółko, a potem przysunęłam sobie jakieś krzesło i usiadłam przy pegazicy.

Napisano

Siedziałaś tak dobre kilka godzin. Fluttershy wykończona zasnęła krótko po tym jak ją tu przyniosłaś. Ty też czułaś się zmęczona i miałaś ochotę się położyć.

Napisano

Obudziłaś się już rankiem na kanapie przykryta cienkim kocem. Była to kanapa na której niedawno spała jeszcze Fluttershy. Pegaz krzątał się po kuchni raz po raz podśpiewując sobie. Nagle odwróciła się w twoją stronę i z uśmiechem podbiegła. - Wreszcie się obudziłaś. Ja chciałam ci podziękować za to, że nie zostawiłaś mnie po mimo tego, iż cię o to prosiłam. Jesteś dobrym kucykiem i mam nadzieję, że mogę nazywać cię przyjaciółką? - Zapytała z nadzieją w głosie

Napisano

Rozejrzałam się, lekko zdezorientowana. Potrzebowałam kilku sekund, żeby przypomnieć sobie co się stało. - Ja... Nie, nie musisz mi dziękować... Nie mogłam cię tam zostawić... Po prostu nie mogłam. I... - uśmiechnęłam się szeroko. - Będę bardzo szczęśliwa, mogąc być twoją przyjaciółką.


Discord Server

Partnerzy

  • For Glorious Equestria
  • Bronies Polska
  • Bronies na DeviantArcie
  • Klub Konesera Polskiego Fanfika
  • Kącik lektorski Bronies Corner
  • Lailyren Arts
×
×
  • Utwórz nowe...