kapi

W poszukiwaniu harmonii - [zabawa] sesja RPG (Drużyna idąca do biblioteki)

Recommended Posts

To jest wątek dla tej drużyny, która wybiera się do biblioteki, przypominam sytuację.

Stoicie na skraju Ponyville i debatujecie co zrobić, puki co większość z Was jest za tym aby pożyczyć balon.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Weźmy balon! Pogadamy sobie, poznamy się no i podróż będzie lepsza i jeśli się uda, dostaniem się tam bez większego szwanku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jeśli się zdecydujecie co dokładnie robić to napiszcie, tylko po kolei co robicie, czyli nie pożyczamy balon i lecimy do Canterlot tylko : od kogo pożyczacie balon, jak go zdobywacie (staracie się ukraść czy porozmawiać z właścicielem itd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Przyszła tu za nimi.

- Tak, znam jedno miejsce. W mniej-więcej centrum miasta. Ale szanse, że właściciel nam da, są bardzo małe przez brak Harmonii. - Stwierdziła, myśląc na głos. Musiała przedstawić myśli na głos, bo proste ''mamy małe szanse'' pewnie nie wystarczyłoby. Zresztą, te kucyki zna od kilkudziesięciu minut.

(Ja jestem za porozmawianiem z właścicielem.)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ruby wyciągnęła ze swojej torby flet.Jeżeli się nie uda, to mam jeszcze coś w zanadrzu. Flet on zawsze przywraca humor kucykom

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nagle dobiegła do was cicha klacz, która dotąd się nie odzywała-mogę dołączyć?-spytała - balon? słyszałam że o tym rozmawiacie, i jestem za!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Spokojnie balon jest na osiem osób, więc starczy miejsca na nas sześć. I dodałaShantee powinna dać radę przekonać właściciela balonu

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A o mnie nikt nie pamięta? Mogę napędzać balon ciepłym powietrzem pozyskanym z ognia

Powiedział MT

Skądże, każde kopytko przyda się do pomocy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

- Dobra, dobra. Już prowadzę.

Ze skraju Ponyville weszła z kucykami w jego sam środek. Westchnęła, bo przypomniała sobie, jak takim balonem latała i było wyśmienicie. Nic odjąć, nic ująć. Jedyną waa chyba było to, że balon może się ''przeciążyć''.

- To powinno być gdzieś... tutaj. Ale jeśli go nie będzie, nie wściekajcie się.

(Teraz czekam na ruch kapiego, który powie, czy balon tu stoi, czy nie.)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Balon stał na samym środku placu. Był duży, w ręcz bardzo duży. Mógł pomieścić spokojnie 15 kucyków. Pojazd latający był przywiązany do drewnianego podestu, przytwierdzonego do ziemi. Na podeście stała klacz i właśnie wykłócała się z innym kucykiem.

- Jeśli Pan nie zapłaci, nie mam zamiaru Pana nigdzie wieźć- rzekła klacz.

-Ależ ja mam zamiar zapłacić, ale cena jest nieadekwatna. 20 monet od osoby to jest przesada, jeśli Pani się tak upiera, to nie mam zamiaru lecieć tym balonem. Ostatnio gdy tu byłem wiozła mnie Pani za 5 monet, a teraz eh... ,że nie wspomnę o opłacie za bagaż.- To mówiąc ogier odszedł kopiąc kamień na ziemi. Wszyscy tymczasem odwrócili się w kierunku stacji z której doszedł ich dźwięk, coś jakby eksplozji. Zobaczyli czarny dym unoszący się pół kilometra od budynku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się