Arcybiskup z Canterbury Napisano Kwiecień 2, 2013 Autor Napisano Kwiecień 2, 2013 - Dobra, moi drodzy, czas spać! - zarządziła Twilight i udała się z Applejack do namiotu. Rarity i Fluttershy poszły do swojego.
Arcybiskup z Canterbury Napisano Kwiecień 2, 2013 Autor Napisano Kwiecień 2, 2013 W środku ułożone już były wszystkie śpiwory. Pinkie wcisnęła się do jednego z nich. Rainbow ziewnęła przeciągle i zrobiła to samo. Śpiwór w środku pozostał pusty.
KougatKnave3 Napisano Kwiecień 2, 2013 Napisano Kwiecień 2, 2013 Kładę się do środkowego, i idę spać.
Arcybiskup z Canterbury Napisano Kwiecień 2, 2013 Autor Napisano Kwiecień 2, 2013 Kolejny sen, tym razem nie będący ukojeniem. Podmieńce i ich głośne, owadzie skrzydła. Są wszędzie. Chcą ogłuszyć, dopaść i pojmać źrebaka. Są wszędzie. Między drzewami, na niebie. Są drzewami i są niebem.
Arcybiskup z Canterbury Napisano Kwiecień 3, 2013 Autor Napisano Kwiecień 3, 2013 Pinkie Pie nie poruszyła się, niewzruszona spała dalej. Najprawdopodobniej nie usłyszała głośnej pobudki. Rainbow Dash z kolei wpatrywała się w źrebaka oczami okrągłymi jak spodki. Ona zdecydowanie usłyszała.
Arcybiskup z Canterbury Napisano Kwiecień 3, 2013 Autor Napisano Kwiecień 3, 2013 - Następnym razem jak te bydlaki cię zaatakują, znajdź sposób żeby je pokonać. W snach wszystko jest możliwe! Wezwij ciocię Dashy, albo którąkolwiek z nas. Możesz też po prostu złoić im owadzie zady. - Wzruszyła ramionami.
KougatKnave3 Napisano Kwiecień 3, 2013 Napisano Kwiecień 3, 2013 - ok- powiedziałem. Powiedzieć im że znam Nekromancje i czarną magie co do joty? Prześpie się z tym. - Pytanko. Co byście zrobili gdybym znał i praktykował czarną magie?
Arcybiskup z Canterbury Napisano Kwiecień 3, 2013 Autor Napisano Kwiecień 3, 2013 - A znasz? Praktykujesz? - zapytała pegazica z chytrym uśmiechem.
KougatKnave3 Napisano Kwiecień 3, 2013 Napisano Kwiecień 3, 2013 Kiwnołem głową. - Od dwuch lat ucze się obu, i można powiedzieć że jestem w tym bardzo dobry.
Arcybiskup z Canterbury Napisano Kwiecień 3, 2013 Autor Napisano Kwiecień 3, 2013 - Profanacja i zakłócanie spokoju zmarłych to nie jest dobry pomysł na siebie, dzieciaku. Serio. Bardzo często obraca się to przeciwko nim. Mówię ci.- dodała.
KougatKnave3 Napisano Kwiecień 3, 2013 Napisano Kwiecień 3, 2013 - Wiem. Nikogo jeszcze nie "obudziłem" jeśli oto pytasz. Ale byłbym wdzięczny jeśli byś nikomu nie mówiła.
Arcybiskup z Canterbury Napisano Kwiecień 4, 2013 Autor Napisano Kwiecień 4, 2013 - Da się załatwić. Ale... Coś za coś. Nie ma nic bez zapłaty, gościu. - Rzekła i przekręciła się w śpiworze.
KougatKnave3 Napisano Kwiecień 4, 2013 Napisano Kwiecień 4, 2013 - Oczywiście. Co chcesz w zamian? - spytałem się. Mam nadzieje że nie będzie chciała czegoś poważnego.
Arcybiskup z Canterbury Napisano Kwiecień 4, 2013 Autor Napisano Kwiecień 4, 2013 - Obiecasz mi, i to przy świadku - spojrzała niepewnie na Pinkie Pie - że nie będziesz używał więcej Nekromancji. To nie jest dobre. Wiem, bo Twilight się kiedyś o tym uczyła. I zabronione.
KougatKnave3 Napisano Kwiecień 4, 2013 Napisano Kwiecień 4, 2013 - Dobrze, postaram się. Ale nie obiecuje na pewniaka, a jeśli wam się coś stanie? To jak mam wam pomóc? Prucz tego, dobrze się znam na nauce.
Arcybiskup z Canterbury Napisano Kwiecień 4, 2013 Autor Napisano Kwiecień 4, 2013 - Nic nam się nie stanie. Twilight świetnie sobie radzi z magią, więc nekromancja... Cóż, żywe szkielety nam raczej nie pomogą. - Zakończyła i roześmiała się ze swojego niemiłosiernie suchego żartu.
KougatKnave3 Napisano Kwiecień 4, 2013 Napisano Kwiecień 4, 2013 Czuję konsekwencje tego żartu. - Pić mi się chce. Ograniczę nekromancje.
Arcybiskup z Canterbury Napisano Kwiecień 4, 2013 Autor Napisano Kwiecień 4, 2013 - Pić powiadasz? Hmm... Będziesz musiał iść do strumyka przepływającego obok polany. Dasz radę, czy mam iść z tobą? - zapytała.
KougatKnave3 Napisano Kwiecień 4, 2013 Napisano Kwiecień 4, 2013 - Dam radę - powiedziałem po czym wyszedłem z namiotu by pójść do strumyka by się napić.
Arcybiskup z Canterbury Napisano Kwiecień 5, 2013 Autor Napisano Kwiecień 5, 2013 Świerszcze dopiero zaczynały swoje nocne preludia. Panował bezwzględny spokój. Słychać było lekki szum wody, przepływającej niedaleko.
Recommended Posts