Airlick

Equestria: Total War [PL][Z][Violence][Romance]

Recommended Posts

Wojna nawiedza Equestrię, a z nią rozpacz, głód, choroby i śmierć. Czy kucyki pozostaną wierne swoim wartościom, mimo wszystkim okropnościom towarzyszącym wojnie totalnej? Tagi: Violence, Romance. W ficu występuje większość postaci pojawiających się w serialu, i kilka stworzonych przez fandom. W roli głównej Derpy Hooves. Linki: Tłumaczenie - do tego folderu będą trafiać kolejne rozdziały. Wersja oryginalna Fan Arty

Edited by Dolar84
  • Upvote 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mnie możesz podesłać, nie wiem jak szybko się z tym uwinę, bo ostatnio sporo biorę sobie na głowę, ale zrobię co będę mógł xD. Zależy w sumie od tego jak mnie wciągnie. No ale Derpy przyznam jest dość dużą zachętą :D.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Posylam. I tak jak mowie, raczej nie znajdziesz bledow, a na pewno nie powaznych - chodzi mi o ogolne uwagi, co ci sie podobalo, czy jakies fragmenty mogly zostac lepiej przetlumaczone, tak zebym mogl to udoskonalic, i tak dalej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bump, wiencej korektoruf, dzisiaj koncze rozdzial pierwszy i zaczynam drugi, wypadaloby zeby ktos to przeczytal.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja jestem w trakcie xD. Powiem ci, że moim zdaniem za bardzo przekręcasz treść po swojemu. Z tego, co zdążyłem sprawdzić nie było żadnych błędów w tłumaczeniu, jednak wiele fragmentów słabo pokrywało się z oryginałem, czasem tracąc przez to na stylu. Jak się z tym uporam (to jest w przeciągu 2 dni) podeślę ci PW, ze wszystkimi fragmentami, których się uczepiłem. Sam wybierzesz ile z nich to sensowne uczepienia, bo czasem przesadzam :P.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak, wiem to. Tyle ze moim zdaniem, niektore fragmenty w oryginale sa strasznie slabe albo wrecz niepotrzebne. O ile we wstepie i 1 rozdziale to tak nie boli, o tyle im dalej, tym gorzej. Staralem sie uchwycic styl jednoczesnie usuwajac te fragmenty, ale moglo mi po prostu nie wyjsc. Ale czy przekrecilem gdzies tresc? Nie wydaje mi sie, ale zaczekam az podeslesz mi dokladniejsze uwagi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobra, poszło, jakoś się z tym wyrobiłem. Treści nigdzie nie utraciłeś, a przynajmniej się nie dopatrzyłem :P. Jednak przez wycięcie paru słów tekst w niektórych miejscach traci na stylu. Nie wiem jak jest z tym dalej, ale w prologu akurat te niepotrzebne słowa moim zdaniem dodają uroku.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bump, mala zmiana, wypuszczam rozdzialy bez koncowej korekty - raczej nie przeszkodzi to w czytaniu, zmiany po korekcie sa kosmetyczne. Wszystko w glownym poscie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Absolutnie genialny fic.... dlaczego nie ma kontynuacji :/ Mam nadzieję, że wypali projekt resurekcyjny (wskrzeszający), bo baardzo mi się spodobało. Airlick nawet wersja ostatnia, "do poprawy" jest dobrze zrobiona. Naprawdę chciałbym dalej poczytać, nie wiem jak można coś sobie postanowić i tego nie dokończyć, ale cóż... wola autora. Mógł napisać, że wybuchła kucykowa bomba jądrowa i wszyscy zginęli xD (Prócz Luny

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jedna osoba to przeczytała, a więc to już nie jest sztuka dla sztuki. :P A autor... hm, mógł nawet umrzeć. Któż to wie? Wyglądało na to, że ma jasno ustaloną wizję tego fica, nikt się nie spodziewał, że tak się urwie. A update'y były częste. Więc wątpię, że ot tak, skończyły mu się pomysły. Ale można tylko gdybać. Też mam nadzieję, że ten projekt wypali, chciałbym zobaczyć, jak to się skończy. W każdym razie, fic nie kończy się na 10 rozdziałach, które przetłumaczyłem - jest ich prawie 40. Tak więc możesz przeczytać w oryginale, bo chyba tego nie zrobiłeś od wczoraj. :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja muszę mieć po PL Airlick, nie chce mi się myśleć po angielsku gdy czytam 4fun :D Ale pewnie zarzuciliście projektem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Equestrial : Total War – fanfic który wprowadził mnie do świata poniaczy a zarazem najpiękniejsza opowieść jaką w życiu czytałem a przeczytałem już tony opowieści. Uwierzcie mi albo i nie ale ta nie ma sobie równej. Kto jeszcze tego nie czytał to niech lepiej szybko nadrabia zaległości ! Naprawdę nie pożałujecie przeczytania tego. Niestety jest jeden problem; historia nie jest dokończona; jest napisana w około 85% i została porzucona przez autora. Niestety ten raczej nie powróci do pisania ( wiemy gdzie go znaleźć, niestety obawiam się że nie jest już częścią tego fandomu oraz nie pała do nas „miłością” ). Jednak dzięki wspólnym siłą fanów tego arcydzieła udało nam się znaleźć komentarz autora na pewnej stronie w którym „pochwalił” przemową jednego z bohaterów ( przemowa prawie na pewno miała znaleźć się w epilogu ). Co prawda przemowa nie wyjaśnia wszystkiego oraz pozostawia wiele, wiele wątków otwartych to daje nam mniej więcej pogląd jak to się skończyło. Naprawdę nie mogę przeżyć że E:TW nie ma zakończenia.

 

Znaleziona przemowa (UWAGA SPOILERY) :

 

 Four Speeches.

Ponyville. March, 1252. Derpy Hooves, to a town hall meeting discussing the possibility of raising a militia to defend the town from the Gryphon invasion.

"I heard them say, 'we never asked for this war.' I heard them say, 'we only want to live in peace.' I heard them say, 'let others fight, for we will flee and find peace.' Hmph. Guess what? I never asked for this eye. I only wanted to live in peace. And believe me, I wanted to run away from you scornful bastards who made my life a torment day in and day out. But I learned you can't run from what fate's given you. Fate gave me this eye. And fate gave us this war. Run from the gryphons now, and that's what we'll be. Runners. And runners never...stop...running. There will be no peace. There will be no safety. There will only be running, from now until the day your children drop dead in a dusty ditch. You want peace? Then follow me. And *earn it.*"

Northern borderlands. August, 1253. Brig. Gen. Hooves, to the Equestrian Army of Gryphonia.

"Ponies! Our fur is tattered; our hooves are split. We are without food. We are without blankets. We are without sleep. Our endurance has been heroic, but endurance alone can bring us nothing. Celestia owes us everything, but Celestia can give us nothing. The time has come to take our reward. Today we stand before the Gryphon army. Behind us are our charred homes and our desolate farms. Before us are fertile fields, great cities, and revenge for our dead. All that stands in our way is an army of beaked slaves. Until now they have fought only the weak and unarmed. They think us the same. Soldiers of Equestria! Today we bring war to the enemy! Today we bring honor to ourselves! Today we bring victory to Celestia! Fight, and take from that swarm of thieves that which has been stolen--that which you deserve!"

Foot of Mount Kali'gryph. October, 1253. Maj. Gen. Hooves, to the 3rd Pegasus Lancers.

"Ponies! We have fought and won six battles in as many weeks. Two gryphon armies have been shattered. Thousands of the enemy have been taken prisoner; tens of thousands more lie dead in their fields. We have crossed mountains and rivers. We have taken cities. We have met a dozen impossibilities, and a dozen times we have redefined what is possible for a pony to do. Yet what we have done so far is nothing compared to what we must now do. We stand at the foot of Mount Kali'gryph. 40 centuries of tyranny look down upon you. The undefeated Immortal Guard looks down upon you. The Gryphon King looks down upon you. In the valley below, our brothers and sisters are currently waging a frontal assault on the land route. Their casualties will be high. Their sacrifice is given willingly, for it will enable you to end this war this very hour. The gryphons have numbers and altitude. But they are unaware of our coming. This is a battle fought on our terms, at the moment of our choosing. And we have never--we will never--lose such a battle. I myself will lead the charge. I myself will carry our banner. Stay with me. Fight with me. And live or die, you will become immortal, for ponies will say of you, from our celebrations tonight until the end of the world, 'She fought with the 3rd Lancers.'"

Canterlot. October, 1263. Dinky, second Duchess Hooves, to the Grand Galloping Gala.

"Ahem. I've...been asked to say a few words. As we all know, it has been ten years since peace has been won. Our farms have recovered. Our towns again prosper. Colts and fillies fill our classrooms and our dinner tables. To the north, the Gryphonic Republic, once home to our oldest enemies, is now our closest trade partner and our dearest ally. Ten years ago, I lost a mother. And ten years ago, Equestria gained one, for it was through her that our homeland was reborn. I am not comfortable speaking in front of you today, for I am called her daughter. Though I loved her dearly, nopony at this ball--including me--could be worthy to share her name. Her family was the Equestrian Army of Gryphonia, and it is they--and not me--who should be honored here. And it is the 3rd Pegasus Lancers--and not me--who should share in the title she won at Mt. Kali'gryph. I appreciate that you wish to honor my mother, and I have come to thank you, but if that is your wish, do not honor me. Go through the towns and farms of Equestria. Ask where the veterans of Kali'gryph live. And give them your thanks, your gold, your honor, and your service, for it is they who embody all my mother was. Thank you."

 

Linki :

https://www.fimfiction.net/group/46/pony-warfare/thread/22735/four-speeches-equestria-total-war

http://equestria-prevails.deviantart.com/art/The-New-Royal-Guard-test-pg-261081468?offset=100#comments

 

(KONIEC SPOJLERÓW)

 

 

Polecam serdecznie wszystkim przeczytanie tej historii, nie tylko dlatego że jest o naszych poniaczach ale przede wszystkim z powodu piękna oraz niesamowitej dojrzałości tej opowieści.

 

 

Pozdrawiam wszystkich oraz zapraszam chętnych do dyskusji.

Edited by Eternal

Share this post


Link to post
Share on other sites

Lulz, bać się spoilerowania. You know nothing, Eternal.

 

Ostatnio sprawdzałem to, i zobaczyłem, że projekt dokończenia fica umarł, zanim się na dobre zaczął, i tym lepiej. Nie zapowiadał się dobrze. Zresztą, przez kilka miesięcy ta banda nie zdołała sklecić nawet jednego, próbnego rozdziału. Sam za to myślałem nad wskrzeszeniem tłumaczenia. Może...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z pewnością warto. E:TW jest dobrym opowiadaniem i ludzie z pewnością chętnie by je czytali.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Lulz, bać się spoilerowania. You know nothing, Eternal.

 

Ostatnio sprawdzałem to, i zobaczyłem, że projekt dokończenia fica umarł, zanim się na dobre zaczął, i tym lepiej. Nie zapowiadał się dobrze. Zresztą, przez kilka miesięcy ta banda nie zdołała sklecić nawet jednego, próbnego rozdziału. Sam za to myślałem nad wskrzeszeniem tłumaczenia. Może...

 

Wychodzę  z założenia że nie każdy przeczytał E:TW poza tym w "Four Speeches" jest ukazane część zakończenia ( co prawda mała ale zawsze) E:TW, gdybym nie przeczytał jakiejś książki a przez przypadek zobaczyłbym spoiler dotyczący zakończenia ponieważ ktoś go nie oznaczył to z pewnością by mnie to nie ucieszyło.

Co do projektu "wskrzeszenia", a właściwie projektów bo było ich 3; to doskonale wiem że nic z nich nie wypaliło ( z jednej strony nawet się cieszę ponieważ dla mnie jest tylko jeden autor tego majstersztyku i to on powinien to dokończyć ).

 

 

Z pewnością warto. E:TW jest dobrym opowiadaniem i ludzie z pewnością chętnie by je czytali.

 

Zgadzam się; co prawda wolę czytać po angielsku tym niemniej jest grupa osób która nie zna języka lub zna nie wystarczająco aby czerpać radość z czytania a jest to z pewnością opowiadanie które trzeba przeczytać. Prawdę mówiąc od momentu gdy dołączyłem do fimfiction.net to udało mi się przeczytać naprawdę OGROMNĄ ilość opowiadań ( wcześniej jak przeczytałem jedną krótką książkę przez cały rok to można by mówić o cudzie... ) i do tej pory E:TW moim zdaniem jest najlepsza.

 

Pozdrawiam.

Edited by Eternal

Share this post


Link to post
Share on other sites

Najlepsza powiadasz? Osobiście bym się z tym nie zgodził, choć jest na mojej liście bardzo wysoko. Ale rozumiem, dlaczego mogła tak przypaść do gustu, ponieważ opisy w niej są takie... brzydko prawdziwe i realne. Jeżeli ktoś chce hollywoodzkich bitew, gdzie jeden żołnierz bohatersko wyżyna w pień dywizję wroga, niech tego nie czyta. Za to jeśli ktoś lubi poznawać jak takie wojny wyglądały naprawdę (a przynajmniej znać obraz zbliżona do prawdy), to jest to opowiadanie dla niego. Problemy aprowizacyjne i logistyczne, niezrozumienie rozkazów i tym podobne bajery - wszystko co może pójść źle właśnie tak idzie. Ot wojna w całej okazałości.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Najlepsza powiadasz? Osobiście bym się z tym nie zgodził, choć jest na mojej liście bardzo wysoko. Ale rozumiem, dlaczego mogła tak przypaść do gustu, ponieważ opisy w niej są takie... brzydko prawdziwe i realne. Jeżeli ktoś chce hollywoodzkich bitew, gdzie jeden żołnierz bohatersko wyżyna w pień dywizję wroga, niech tego nie czyta. Za to jeśli ktoś lubi poznawać jak takie wojny wyglądały naprawdę (a przynajmniej znać obraz zbliżona do prawdy), to jest to opowiadanie dla niego. Problemy aprowizacyjne i logistyczne, niezrozumienie rozkazów i tym podobne bajery - wszystko co może pójść źle właśnie tak idzie. Ot wojna w całej okazałości.

 

Kwestia gustu Dolar84 :). To co tutaj napisałeś to jest KWINTESENCJA tego dlaczego kocham E:TW, zapiszę sobie ten post jeżeli nie masz nic przeciwko.

W całej historii jest jednak jeden moment z którym się totalnie nie zgadzam... chodzi o bitwę w której New Equestrian Army na czele z Celestią i Luną  zostaje zmiażdżona a elementy harmonii ich ratują... to  po prostu nie pasuje do tego jak jest prowadzona cała historia. Szczególnie podobał mi się za to opis po pierwszej bitwie z gryfami pod ponyville, obraz zniszczenia oraz śmierci wykreowany przez emkajii na długo utkwił mi w pamięci.

Edited by Eternal

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ależ naturalnie, gust to gust :D

 

W sumie muszę powiedzieć, że dla mnie nieco irytujący jest wątek, pewnej... nie do końca zrównoważonej psychicznie postaci (unikajmy spoilerów). Niby motyw drogi i poszukiwań, ale... jakoś do końca mnie nie satysfakcjonuje, podczas gdy opisy działań armii regularnej i partyzanckiej to rzecz wspaniała - tu zgadzam się w 100%.

 

Warto również zauważyć, że autor nie zaniedbywał spojrzeń z oczu wroga, co tylko dodawało smaku całym scenom i rozdziałom.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ależ naturalnie, gust to gust :D

 

W sumie muszę powiedzieć, że dla mnie nieco irytujący jest wątek, pewnej... nie do końca zrównoważonej psychicznie postaci (unikajmy spoilerów). Niby motyw drogi i poszukiwań, ale... jakoś do końca mnie nie satysfakcjonuje, podczas gdy opisy działań armii regularnej i partyzanckiej to rzecz wspaniała - tu zgadzam się w 100%.

 

Warto również zauważyć, że autor nie zaniedbywał spojrzeń z oczu wroga, co tylko dodawało smaku całym scenom i rozdziałom.

 

Zgadzam się. Bardzo podobałby mi się przemiany wewnętrzne bohaterów, szczególnie piękny ( jeżeli można to tak nazwać ) był moment gdy Rarity miała zabrać od wieśniaków zapasy dla armii... majstersztyk. Sama postać Derpy Hooves została pokazana naprawdę wspaniale. Przejście z postaci walczącej za to  co kocha do prawie totalnego wyniszczenia wewnętrznego i pozostawienia tylko zewnętrznej powłoki, po  prostu łał. Wyjątkowo piękny moment był po pierwszej poważnej bitwie 3rd Landers wraz z Rainbow Dash na czele. Gdy podczas rozmowy z Generałem Dash dostała awans i rozkaz  przejścia się  po polowym szpitalu dla rannych. To mnie po prostu zniszczyło.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jutro zaczynam kolejny rozdział tłumaczenia. Nie, żeby ktoś to czytał, ale chcę to zrobić choćby dla siebie. Ciekawe, czy po prawie roku od ostatniego tłumaczenia jeszcze coś umiem...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Genialnie! Zaiste genialnie!

 

To się nazywa pozytywna wiadomość. Z pewnością ludzie docenią.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jutro zaczynam kolejny rozdział tłumaczenia. Nie, żeby ktoś to czytał, ale chcę to zrobić choćby dla siebie. Ciekawe, czy po prawie roku od ostatniego tłumaczenia jeszcze coś umiem...

 

 

Dlaczego wychodzisz z założenia że nikt tego nie czyta /  nie będzie czytał :) ? Obecnie czytam to  po angielsku kolejny raz ( muszę przypomnieć sobie kilka rzeczy ponieważ piszę krótkiego spin-off'a ). Poza tym tak jak powiedział Dolar; podejrzewam że ludzie będą wdzięczni i docenią.

 

Pozdrawiam !

Share this post


Link to post
Share on other sites

Spin-offa jakiego sortu, jeśli można spytać? 

 

Typowego one-shota, kojarzysz moment w którym Derpy mówi o uczczeniu pamięci oraz poświęcenia poległych w pewnej bitwie ? Chciałbym rozwinąć ten temat. Akcja będzie się dziać po zakończeniu wojny, jednak będę chciał ograniczyć moją wizję tego jak dalej potoczyła się historia do absolutnego minimum i skupić się tylko na tym aspekcie. Jeżeli ma ktoś względem tego jakieś pomysły / przemyślenia to zapraszam do podzielenia się.

 

Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Powiem tyle: BEST FANFIC EVER! Jako że niezbyt dobrze u mnie z angielskim, czekam ze zniecierpliwieniem na tłumaczenie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now