Skocz do zawartości

W poszukiwaniu przygody życia - Lighting Star (FreeFraQ)


Draco Brae

Recommended Posts

  • Odpowiedzi 2.6k
  • Created
  • Ostatnia odpowiedź

Top Posters In This Topic

  • Draco Brae

    1312

  • FreeFraQ

    1311

Ruth westchnęła, zrobiła krzywy i zabawny wyraz twarzy po czym przygotowała się do krzyku...

- SIOOOOOOOOOOSTROOOOOOOOOO - krzyknęła. - ŚNIAAAAAAAADANIE DO DWUNASTKI!

Miała donośny głos... Gdy skończyła spojrzała na Ciebie z uśmiechem, jak gdyby nigdy nic.

- No dobra... Powiem Ci o co chodzi... Próbuję dojść dlaczego się pocięłaś...

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Sala nie była specjalnie wyróżniająca się. Łazienka, parawan, ściany, pluszaki, nic ciekawego.

- Hmm, rozumiem - odparła Ruth. - Jak zjesz dam Ci test do rozwiązania, który pomoże nam określić naturę problemu. A potem jeszcze parę pytań i jedna trudna rozmowa... I Cię puścimy...

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

No dobra... ale... jak mam zjeść? - spytałam. - Jakby nie patrzeć jestem przypięta do tego łóżka co mi już zbytnio nie przeszkadza... - A co do pozostałych rzeczy... spoko... i tak nie mam co robić..

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ruth wywróciła oczami.

- Jak to jak, normalnie - odparła. - Ja Cię nakarmię, albo pielęgniarka. Innego wyjścia nie masz - dodała z uśmiechem.

Na tę chwilę weszła oddziałowa ze śniadaniem. Przyniosła miskę owsianki, dwa tosty i jabłko.

- To jak będzię Lighting?

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ruth odstawiła kawę i odesłała siostrę.

- Dobra, od czego zaczynamy... Owsianka, hyc! - wzięła miskę do kopyta, a w drugie kopyto wsadziła łyżkę. - Bon apetit - dodała i podstawiła Ci pod nos łyżkę już z owsianką. - Nie ma grymaszenia, a na samolocik nie licz.

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

- Jedzenie szpitalne wyśmienite nie jest, ale sycące - odpowiedziała Ruth. - Dobra skoro śniadanko masz za sobą, teraz czas na kilka pytań... Czym zdenerwowałaś siostrę, że tak na Ciebie naskoczyła... Bo chyba musiała mieć jakiś powód.
Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

- No... nie wiem właśnie... tylko wspomniałam o tym ze ma coś białego koło albo na swoim miejscu... Wiem że to nie grzeczne ale to mi się rzuciło w oczy wiec z grzeczności zwróciłam uwagę... a potem się zapytałam co to noi... coś tam mruknęła i poszła do łazienki... a potem jak wróciliśmy to była już taka... - odpowiedziałam cicho.

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ruth zmierzyła Cię wzrokiem.

- Dobra... wiem, że nie mówisz mi wszystkiego. Tylko nie wiem czy nie chcesz, czy dlatego, że się boisz - odparła. - Mi można powiedzieć wszystko. Jestem jak tarcza Zusa, Gida. Obronię przed wszystkim i zachowam to też w tajemnicy. Ale musisz pomóc rozwiązać problem, który stworzyłaś razem z siostrą...

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Popatrzałam... i stwierdziłam że mogę jej zaufać... - Noo dobra.. ale zachowaj to dla siebie prosze... ale nadal nie pamiętam dlaczego się pocięłam... - mruknełam. - Zaczęło się od tego że zobaczyłam nie ukrywajmy produkt uboczny jej stosunku z chłopakiem to jej zwróciłam uwagę grzecznie na to i sie też spytałam grzecznie co to. odpowiedziała żebym pilnowała swoich spraw... - Tak z innej beczki... wiem że to może dziwne... ale nie mam tyle lat na ile wyglądam... i z stąd wiem "te" rzeczy. Kontynuując, Ona prawdopodobnie zaszła w ciąże... a że ja powiedziałam jej o tym i chciałam ją pocieszyć to niee... odpowiedziała czy gorzej że wiem takie rzeczy czy coś tam innego nie pamiętam na serio... Noi na koniec jeszcze zażartowałam że używa się gumek... - powiedziałam spokojnie. - Potem jak wróciłam do domu... i zostałam sama z siostrą powiedziała te rzeczy... i użyła siły... tyle...

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ruth popatrzyła na Ciebie i parsknęła śmiechem.

- Dobre... Przepraszam, powstrzymać się nie mogłam... - odetchnęła. - I o to całe to zamieszanie? - spytała Ruth i nie zastanawiała się nad odpowiedzią. Nawet na nią nie czekała. - Słuchaj, stawiam na to, że musiało Ci się częściej być trochę... ciekawską, skoro siostra tak zareagowała. Teraz jeszcze czeka Cię rozmowa pod moim okiem z siostrzyczką i wypuścimy Cię ze szpitala - dodała z uśmiechem.

Ruh powoli wstała z łóżka. Zabrała tackę śniadaniową i kubek po kawie.

- "Nie mam tyle lat na ile wyglądam"... dobre... - powiedziała cicho i odwróciła się sprawdzając czy słyszałaś jej gapiostwo... - Jak byś czegoś potrzebowała nie bój się krzyczeć. Mamusia zaraz przyjdzie w odwiedziny.

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Leżałaś tak krótką chwilę nudząc się. Zaraz po niej (po krótkiej chwili, lol) przyszła jakaś pielęgniarka. Przywitała się z Tobą ciepło i spytała czy czegoś Ci nie poczytać. Zgodziłaś się tylko dla zabicia czasu. Pielęgniarka wyciągnęła jakąś książkę i zaczęła czytać. "Tom łowca przygód". Tytuł książki wydawał się śmieszny, ale sama treść była ciekawa. Nawet nie zauważyłaś kiedy przyszła Twoja mama.

- Cześć skarbie - przywitała Cię od progu z uśmiechem. Mimo uśmiechu, na jej twarzy wciąż jawił się smutek. - Mam nadzieję, że nie jest Ci przykro, że dopiero teraz przychodzę...

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Fire się uśmiechnęła i zaczęła Cię głaskać.

- Bo to facet. My ich nie zrozumiemy, a oni nas. Choć - zaczęła się zastanawiać. - stawiam, że wkurzony jest o te pasy i o te całą sytuacje. Może nawet obwinia się za to co się stało.

Dalszą rozmowę przerwało przyjście Flame.

- Cześć - rzuciła krótko.

Fire tylko zmierzyła Twoją siostrę wzrokiem, jakby próbowała zmusić ją do powiedzenia czegoś "więcej".

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Flame podeszła do okna i zaczęła przez nie wyglądać. Fire była zdruzgotana, nie wiedziała co ma zrobić z zaistniałą sytuacją. W samą porę przyszła Ruth... Wyprosiła Fire i popatrzyła na was. Na dwie siostry...

- Noo, dobra dziewczyny - zaczęła. - Dla Ciebie Lighting mam test do rozwiązania, a z Flame mam do pogadania.

Twoja siostra nie zareagowała. Natomiast Ruth podeszła do Ciebie i odpięła jeden pas, uwalniając zdrowe kopyto. Postawiła jakiś stoliczek na łóżko i oparła o niego kartę testową. Podała Ci ołówek.

- Nie próbuj żadnych sztuczek - dodała z uśmiechem. - A tym bardziej nie podsłuchuj.

Spojrzałaś na test. Widziałaś tam same durne pytania. Na przykład dotyczące chorych zwierzątek i temu podobnych. Wróciłaś wzrokiem do Ruth. Stała już przy Flame i o czymś rozmawiały... Wolałaś nie ryzykować gniewu Ruth. Pod osłoną tej luzackiej klaczy, mógł kryć się istny kraken. Wzięłaś się posłusznie za test. Gdy go rozwiązałaś, Flame i Ruth już skończyły. Czekały na Ciebie. Oddałaś test i wreszcie mogłaś się podrapać po głowie. Zobaczyłaś w swoim prawym kopycie wenflon. W końcu jakoś leki musieli Ci podawać...

- No dobra, pogadałam sobie z Flame, teraz zobaczę test - powiedziała Ruth i szybko rzuciła okiem na Twoje odpowiedzi. - Yhym - powtórzyła to przytaknięcie parę razy. - No dobra, Flame, powiedz Lighting, co Cię ostatnio w niej denerwowało...

- Jej wścibskość - zaczęła ze skruchą.

- Yhym, a Ty Lighting powiedz nam, skąd u Ciebie ta niepohamowana żądza wtykania noska do nie swoich spraw? W końcu jak sama powiedziałaś, masz więcej lat niż wyglądasz - dodała z uśmiechem.

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach

- No... chciałam... jakoś pomóc...myślałam, że mogę jakoś pomóc jak widać nie mogę. cóż... teraz już wiem, że niemożna interesować się takimi sprawami... już wiem... - powiedziałam dość spokojnie, i rozprostowywałam te prawe kopytko... co mi się uwolniło...

Link do komentarza
Udostępnij na innych stronach


Discord Server

Partnerzy

  • For Glorious Equestria
  • Bronies Polska
  • Bronies na DeviantArcie
  • Klub Konesera Polskiego Fanfika
  • Kącik lektorski Bronies Corner
  • Lailyren Arts
×
×
  • Utwórz nowe...