Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
L'estaca

[Fantasy] Nowa Generacja - Dołącz do Istot Paranormalnych

Recommended Posts

Delois próbowała się podnieść lecz ciągle upadała < Cholera, nie mogę się podnieść> 

- Pomoże Mi ktoś?! -Zapytała, a raczej krzyknęła błagalnie o pomoc. - Nie podniosę się. 

Share this post


Link to post

Delois nie utrzymała się za długo na kolanach. Upadła uderzając o kamień w czoło, z jej czoła powoli płynęła krew. < Co się ze mną dzieje?> Zapytała w myślach. No cóż nie stała od 1000 lat zapomniała jak się chodzi. 

Share this post


Link to post

Podleciałam do rannej, polizałam palec i dotknęłam czoła. Rana się momentalnie zagoiła

-Mam nadzieję, ze cię to nie brzydzi?

Share this post


Link to post

- Ja od tysięcy lat nie stałam, poza tym lewitowałam a teraz mogę dotknąć ziemi. Powiedziała starając się utrzymać równowage

Edited by emili878

Share this post


Link to post

- I źle i dobrze, źle gdyż będę musiała od nowa uczyć się chodzić, dobrze bo, jestem szczęśliwa ,że coś czuje- Powiedziała ponownie upadając na ziemie.

Share this post


Link to post

- Skoro możesz mnie podnieść to tak. Powiedziała opierając się o koleżankę. Nogi jej się trzęsły.

Share this post


Link to post

Nocturne przyglądała się staraniom zmaterializowanej towarzyszki niedoli i wampirzycy, próbującej jej pomóc. Zabawne. A jednak nie poprawiło to jej humoru, który napadł ją i znokautował zaraz po myśli, że jest samotna. Nie przeszkadzało jej to w żadnym wypadku. Lubiła być sama i działać sama, a jednak miała wrażenie że coś jej umyka. Coś ważnego. Wstała i ruszyła do lasu. Może spacer coś jej pomoże? Przybrała postać dziewczyny. W oryginalnej postaci nie mogła poddawać się działaniu promieni słonecznych.

Share this post


Link to post

Delois spojrzała na wisior i pomyślała < jesteś dziwny>. 

- Przepraszam, ale na prawdę nie umiałam się podnieść

Share this post


Link to post

Uśmiechnęłam się tylko.

-Będziesz musiała się nauczyć chodzić, zeby przynajmniej uciekać przed wrogiem

Share this post


Link to post

- Zapomniałam jak się chodzi ale na pewno nie jak się walczy!- Powiedziała pewnie ściskając pięści.

Share this post


Link to post

Jacob powiedział

- Gdyż połączenie może być potężnym szokiem...ale także rozkosznym...do tego nie wolno zbyt szybko podchodzić...

Po czym spojrzał się na nią i powiedział

- A ja nie chcę by coś ci się stało...jesteś dla mnie najważniejsza

Share this post


Link to post

- Kiedy się zmaterializowałam? Zapytała sama siebie - No tak kiedy założyłam ten naszyjnik! Powiedziała i delikatnie zdjęła naszyjnik. Natychmiastowo przeleciała przez wampira i zniknęła pod ziemią. Wyszła z ziemi i zaczęła delikatnie lewitować nad ziemią.

Share this post


Link to post

- Kiedyś jakieś dziecko zauważyło jak przechodzę przez ścianę, znalazło mnie i powiedziało " Jesteś duchem! jak to móc przechodzić przez ściany i być nietykalnym no i wiecznym?" patrząc na niego zimnym wzrokiem powiedziałam '' potworne wszyscy się ciebie boją nie możesz kogoś przytulić i wypłakać się na jego ramieniu, nie możesz się zakochać, to bezcelowe włóczenie się po świecie.- Powiedziała zimnym głosem - Dziecko się zdziwiło i powiedziało " Jesteś głupia ! Fajnie jest przechodzić przechodzić przez ściany i żyć wiecznie!" uciekło pokazując Mi język. Mówiła dalej patrząc niewidomym wzrokiem- Dziecko nie wiedziało jak to jest uznało mnie za głupią nie ciesząc się z wieczności... Gdyby tylko wiedziało. Skończyła, zaczęła się dziwnie trząść.

Share this post


Link to post

Zmora wyszła z lasu i ujrzała przed sobą budowlę. Teraz tylko jakaś niewielka szopa, cokolwiek w czym mogłaby grzebać. Uwielbiała przeglądać różnego rodzaju przedmioty. Może i tam znajdzie jakieś? Miała nadzieję, że wampirzyca się nie obrazi.

Share this post


Link to post

Loca skupiła się teraz na Shaii. Rzuciła się na nią z mocnym hugiem.

- Ach, To ty Shaia! Skąd się tu wzięłaś? Tęskniłam za tobą! Co tam u reszty?

Atakowała ją gąszczem pytań....

Share this post


Link to post

Violetta wytarła łzy dłonią i spojrzała na Jacoba, po czym znów spuściła głowę i zaczęła płakać. Ukryła twarz w dłoniach. Długie czarne kosmyki opadały jej na twarz. 

Share this post


Link to post
Guest
This topic is now closed to further replies.
×
×
  • Create New...