Skocz do zawartości

Recommended Posts

Napisano

- Chodźmy. - odparłem i poszedłem za Twilight. Reszta została za nami, a ja postanowiłem spytać o coś Twi. - Słuchaj Twilight... ta Rainbow Dash. Nie widziałem jej wcześniej w Ponyville. To też twoja przyjaciółka? Piękna jest...

  • Odpowiedzi 548
  • Created
  • Ostatnia odpowiedź

Top Posters In This Topic

Napisano

- Rainbow Dash? - powtórzyła pytanie Twilight - tak, jest moją przyjaciółką. Reprezentuje Element Lojalności. Czekaj, czy ty powiedziałeś, że ona jest piękna?

Napisano

- Śmieszy cię to? - nie ustępowałem w uzyskaniu odpowiedzi. - Poprostu nie widziałem jej ani razu kiedy byłem w Ponyville. A ona cóż... no wyróżnia się z tłumu i to bardzo. Daleko jeszcze? 

Napisano

- A skąd, umawiaj się z kim chcesz - powiedziała po chwili milczenia - a do zbrojowni już dotarliśmy - odparła otwierając drzwi. Zabaczyłeś niesamowicie wyposażoną komnatę. Była tu chyba każda możliwa broń jaką skonstruowano...

Napisano

- No... jeśli tak wygląda Raj, to chcę tam szybko trafić. - mruknąłem z zadowoleniem oglądając broń. Ale ja wiedziałem czego szukać - kuszy z możliwością założenia na przednie kopyto. Sześciostrzałową. Z metalowymi bełtami. Takiej oto broni szukałem w zbrojowni.

Napisano

- Sześciostrzałowa kusza specjalistyczna, z opcją zamontowania jej na przednim kopytcie. Za moich czasów to była nielegalna broń w użyciu, i bardzo zabójcza. 

Na bank tu taka powinna być. 

Napisano

Ledwo to powiedziałeś, usłyszałeś świst i w twoim kierunku poszybowała dokładnie taka kusza jakiej potrzebowałeś. 

- Moje zaklęcie - powiedziała z dumą Twilight.

Napisano (edytowany)

- Dzięki. - kiwnąłem głową i załoyłem kuszę na prawe przednie kopyto. Tak... pasowała nawet na moją zbroję. Idealna. Nie za ciężka, nie za wolna. Dobra do przebijania pancerza i zabijania jednym strzałem w głowę.  Świetna broń dla łowcy.

- Pasowałoby ją przetestować. Widzę że ma też specjalistyczne bełty... A właśnie. Przygotowałaś flaszkę kwasu jak cię prosiłem? 

Edytowano przez Ares Prime
Napisano

Twilight rzuciła ci dziwne spojrzenie i ruszyła do swojego pokoju. Nie pozostało ci nic innego jak iść do ogrodów. Na całe szczęście straż dostałą rozkaz by ci nie przeszkadzać, co oznacza, że nikt nie zaczepi cie w jakiejś błahej sprawie.

Napisano

Udałem się prosto do ogrodu aby szukać stosownej rzeźby... albo nie. Nie rzeźby. Lepszy będzie żywy cel - wilk drzewny. 

Ale cholera, czas nagli a tu nie ma bardzo jak możliwości iść do lasu na łowy. Trudno, zadowolę się strzelaniem do drzewa. 

O, jest! Idealne, duże i spore. Dobre do ćwiczenia celnosci. Stanąłem w odpowiedniej odległości, załadowałem bełty do kuszy, wymierzyłem i strzelałem do drzewa celując w grube konary, pień i owoce. 

Napisano

Na początku nie zważałeś na to, jakie to drzewo. Potem przyjrzałeś się i zauważyłeś, że to grusza. Wziąłeś na cel jedną małą gruszę, która znajdowała się dobre trzy stopy nad ziemią. Wystrzeliłeś, ale chybiłeś. No cóż, pierwszy raz prawie nigdy się nie udaje.

Napisano

Bełt leciał szybko w stronę celu i....trafił! Udało ci się przybić gruszę do pnia drzewa za pierwszym trafieniem. Jednak nie straciłeś tak dużo ze swoich zdolności bojowych.

Napisano

Świetnie. 

Przeładowałem następny bełt, i wymierzyłem w kolejny owoc. Albo nie... zaczekam aż Twilight przyniesie resztę mikstur. Taki kwas czy inny szkodzący środek chemiczny w bełcie będzie dużo lepszy w strzelaniu niż zwykły bełt. Toteż czekałem cierpliwie aż się pojawi pani magiczka.

Napisano

Kilka minut później zobaczyłeś biegnącą w twoją stronę Twilight. Była oddychała ciężko, w końcu jej pokój był w najwyższej kondygnacji pałacu.

- Mam twoje trucizny - powiedziała sapiąc - ciężko było je zdobyć, ale udało się. Mam nadzieje, że dobrze je wykorzystasz.

Napisano

- Dzięki Twilight. - pieczołowicie odebrałem od niej torbę z truciznami. - Dobrze... mam to czego potrzebowałem. Możemy ruszać do tej wioski, ale uprzedzam cię - nie spodziewaj się tam różowych widoków. 

Złozyłem kuszę i przerzuciłem torbę przez głowę. Byłem gotów do drogi. 

Napisano

Ruszyliście z powrotem w kierunku zamku. Księżniczka Luna i Rainbow Dash już tam na was czekały.

- Co tak długo? - dopytywała się Rainbow - wleczecie się jak ślimaki.

Napisano

- Nie wypada iść w gości bez prezentu... - odparłem ukazując kuszę. - Wlekę się jak ślimak? Ośmielę się nie zgodzić, w pływaniu nie mam sobie równych. Żadna ryba, ani ssak morski nie zdołał mnie jeszcze prześcignąć czy uciec przedemną.


Discord Server

Partnerzy

  • For Glorious Equestria
  • Bronies Polska
  • Bronies na DeviantArcie
  • Klub Konesera Polskiego Fanfika
  • Kącik lektorski Bronies Corner
  • Lailyren Arts
×
×
  • Utwórz nowe...