Jump to content

W poszukiwaniu Harmonii [temat do offtopu]


kapi
 Share

Recommended Posts

Cieszymy się z Twego powrotu :pinkie:

 

Jak Ci się znajdzie ochota to zawsze Cię chętnie znowu wrzucę, daj tylko cynk. Grim jak wiesz jest żywy.

 

Pozdrawiam i życzę miłego czasu :pinkie3: 

Edited by kapi
Link to comment
Share on other sites

Wszystko zależy jaka byłaby to tarcza.

 

Bo jeśli trwałaby 1 turę i miała 1 wytrzymałości (tak jakby dodawałaby każdemu 1 życie) to byłoby to dość proste.

 

Natomiast, jeśli byłaby permanentna, odnawialna, dodawała pancerz, drugie życie i +80 do żywotności to nawet nie próbujcie, bo się nie uda. 

 

Więc powiedźcie co miałaby dawać, a ja powiem jak to widzę.

Edited by kapi
Link to comment
Share on other sites

On ma różne stopnie tego wybuchu, bo samemu z Nim to ustalałem. Im dłużej się ładuję  tym większe bum, więc może zrobić nawet większe niż to w jaskini. Dlatego pytam się jak duże On chcę zrobić :pinkie:

Link to comment
Share on other sites

Wiesz... taka tarcza, jeśli ma ochronić np. Atlantisa, który znajduje się bezpośrednio przy celu będzie bardzo trudna, natomiast jeśli chcesz ochronić Maskeda, to już stopień trudności się zmniejszy.

Link to comment
Share on other sites

szybciej to pewnie idą juz posiłki z poza miasta by wspomóc oborne Canteroltu (dokładnie to nie wiem czy idą ale znając taktyke ze trzeba chronić stolice to pewnie Kapi już jakiś plan knuje by zaraz miały się pojawić z 4 dywizje pod murami :v )

Link to comment
Share on other sites

jak w całej Equestri maja 15 k żołnierzy to.... stwierdzam że to BARDZO mało jak na tak duży kraj

 

Zakładając że w miescie stacjonuje tylko "straż miejska" i odział miejscowego garnizonu ( które zazwyczaj są rozleniwione) to byle batalion lub brygada doświadczonej armii z poza miasta to już jest wielki problem, a jeśli wejdzie przynajmniej batalion doświadczonej gwardii królewskiej (tych żołnierzy z byłej gwardii księżniczek) to jest przewalone w całej linii...

 

+ Wróg ma doświadczone odziały magików i pegazów więc trzeba ubić NMM jak najszybciej

Link to comment
Share on other sites

W sprawię liczebności:

 

60 000 żołnierzy nie zastaniecie (raczej :crazy: ) w okolicy. Z mojej pisaniny wynikało, że rebeliantów jest kilka tysięcy (pewnie z max 8 licząc tych nie wysłanych do walki itp. ), a siły wroga w mieście mogą liczyć nawet powyżej 15 tysięcy. 

 

Teraz dlaczego takie liczby. Nie jest to oczywiście cała armia Equestrii, tylko że:

1. Prawdziwa armia została podzielona na tych spaczonych i normalnych i tylko ci pierwsi służą złu.

2. Siły changelingów zajęte porządkami, czystkami i wywożeniem do ZOMów nie zdążyły się jeszcze zebrać. Przypominam, że to z czym walczycie jest częścią tworzących się sił, które mają zniszczyć szerzącą się rebelię. 

 

Wszystkie podane wyżej liczby są przybliżone i nie możecie mieć pewności, tak czy siak w Canterlot nie powinno się nagle znaleźć 60 000 wojska, choć nigdy nie można tego wykluczać, bo armia changeli liczy znacznie więcej niż te marne 4 dywizje.

Link to comment
Share on other sites

Wiesz to raczej trochę nieklimatyczne... wiesz klony, droidy to bardziej sience fiction, a nie fantazy.

 

Bardziej by pasowała armia duchów, demonów, konstruktów światła, czegoś takiego.

Link to comment
Share on other sites

 Share

×
×
  • Create New...