Skocz do zawartości

Niklas

Moderator
  • Zawartość

    5524
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    97

Wszystko napisane przez Niklas

  1. Otwarty sejf rzadko kiedy oznaczał coś dobrego. Nie miałem pewności czy został splądrowany, czy został otwarty przez Nadzorcę. Nie wyglądało jednak na to, by opiekun Stajni się wydostał - nie było tutaj otwartego przejścia ewakuacyjnego, które posiadało każde biuro. Tak czy siak, musiałem zajrzeć do środka i mieć nadzieję, że Nadzorca nie zdołał niczego zabrać. W przeciwnym razie mogliśmy wraz z Pip kopać grób Calamity'emu.
  2. Było to zastanawiające, ale też zrozumiałe. Biuro Nadzorcy zwykle miało inny układ wentylacyjny niż reszta Stajni, miało też solidniejsze drzwi i meble. Nie miałem jednak czasu na przemyślenia, od razu zacząłem szukać odpowiedniego miejsca, w którym mógł znajdować się sejf.
    1. Hedzio

      Hedzio

      Ilekroć na to patrzę to mam wrażenie jakby to miało pieluchę pomiędzy przednimi łapami -.-

    2. FlutterGuy

      FlutterGuy

      Przeczytałem jak to się nazywa, i pierwsze co przyszło mi na myśl to Sailor moon and her sweet **** :>

    3. Servant Saber

      Servant Saber

      Glaaaaaaaacuś :x

      Sailor glacek placek Agletuuusia, yayz :derp6:

      dzięki :rainhug:

  3. Ok, przeczytałem i rzec mogę jedno: Derpy jest niezła... naprawdę niezła. I to mimo talentów Cloud w unikaniu tematów, wyciągnęła z niej wszystko to, co chciała wiedzieć. No to teraz tylko czekać na kolejny wspaniały rozdział xd
  4. Aha, rozumiem. No cóż... zawód i smuteczek xd
  5. Szczerze mówiąc, zapomniałem o tym projekcie. Pewno dlatego nie miałem żadnych oczekiwań wobec projektu i dlatego mi się nawet podobał. Ładna animacja, ładne kolory, tylko... faktycznie wygląda jak intro do czegoś większego. Nie pamiętam jak zapowiadali ten projekt (czyżby zawód w stylu Double Rainboom?). Jednak nie szczególnie spodobał mi się głos Luny. Nie wiem, jakiś taki dziwny. No i ruch ust naszej Pani Nocy nie zawsze pasował do śpiewanych słów. No ale, nie mam co narzekać, dzięki tej animacji zrobiłem sobie utwór, bo tak
  6. Zakląłem pod nosem. Akurat najlepszy z nas musiał ucierpieć. Wyciągnąłem z torby eliksir sporządzony z ziół i jadu radskorpiona. Natychmiast podałem go pegazowi. Wiedziałem, że nie wyleczy go całkowicie, ale przynajmniej spowolni działanie trucizny na jakiś czas. - Dobra... Pip, zostań z nim, a ja idę poszukać tego leku - powiedziałem, po czym dodałem: - Nie wiem, jak działa ta trucizna, więc lepiej jest go nie ruszać... - Podałem jej jeden ze swoich pistoletów. - Trzymaj go na wypadek, gdyby ci zabrakło amunicji... Następnie ruszyłem w stronę, gdzie powinno znajdować się biuro Nadzorcy. Wyciągnąłem też miecz, by być gotowy na wszystko.
  7. Natychmiast wyciągnąłem z torby kilka przyrządów lekarskich i zbliżyłem się do pegaza. - Pip... osłaniaj mnie teraz! - powiedziałem, po czym rozpocząłem krótkie badanie.
  8. - No... poszło chyba nieźle - stwierdziłem chowając miecz. - Teraz pozostaje pytanie, w którą stronę teraz powinniśmy iść do biura Nadzorcy...
  9. Szybko starłem z pyska krew. Miałem nadzieję, że nie dostała się do mojego krwiobiegu, bo inaczej z pewnością potrzebowałbym antidotum. Upewniwszy się, że chimery od mojej strony nie będą stanowić problemu, ruszyłem w stronę swoich towarzyszy. Zaatakowałem stwora, który znalazł się zdecydowanie za blisko Pip.
  10. Wyglądało na to, że chimery mają pewną dozę inteligencji. Podejrzewałem jednak, że planują powiadomić resztę swoich braci o naszej małej wyprawie, więc postanowiłem je powstrzymać. Ustawiłem odpowiednio miecz, by zabezpieczyć się przed ich atakiem, po czym skoczyłem ku nim i zacząłem precyzyjnie atakować ich głowy.
  11. - Dobra... mamy trzy kolejne... - mruknąłem. - Jak tam wasza amunicja? - spytałem. Poczekałem aż kreatury się zbliżą, po czym zaatakowałem je mieczem. Celowałem je w głowę, chociaż wiedziałem, że gdzie bym ich nie trafił, ich los będzie przypieczętowany.
  12. Jak to: http://mlppolska.pl/unbridle-m1259/ - ona jest twoim wymysłem? ;-;
  13. Taka random tapetka z Lyrą, którą zrobiłem: http://nicolasdominique.deviantart.com/art/Lyra-387551618

    1. WilczeK

      WilczeK

      Oczywiście dłonie :D

  14. Niklas

    Spoilery sezon IV

    http://www.derpyhoovesnews.com/mlp-panel-highlights-from-san-diego-comic-con/#more-18999 Takie tam podsumowanie wieści z SDCC.
  15. - Szlag by to... Calamity, czeka nas kolejna walka... - mruknąłem przygotowując ostrze. - I nie skończy się na tych czterech. Tym razem postanowiłem wpierw dać szansę Pip i pegazowi na ostrzał, a samemu szykowałem się do ataku w momencie, gdy chimery podejdą za blisko.
  16. Niklas

    Ohayou.

    Konstancja... ładne imię xd
  17. - Domyślam się dlaczego... - stwierdziłem. - Zauważyłaś pewno te plakaty, które mijaliśmy... Każdy podkreślał wyższość ogierów nad klaczami, a to... kolejna ku temu droga. Stajnie to zamknięte ekosystemy, więc w sumie nic dziwnego, że po kilkuset latach uwierzyli w takie kłamstwa. Wszystko to kwestia psychologii... Ruszyłem dalej uważnie patrząc pod nogi i nasłuchując chimer. Dało się słyszeć ich skrobanie, ale bardzo odległe.
  18. - No to będzie można go wykorzystać później... zakładając, że to jest jedyna droga do tej Stajni... - stwierdziłem. - Że też im się zachciało eksperymentów...
  19. - Calamity ma raczej solidne argumenty przeciwko nim, póki co - stwierdziłem. - Ale raczej nie stać nas na takie zużywanie amunicji... No, a raczej was - poprawiłem się. - Wpierw dojdźmy do biura Nadzorcy, a potem się zobaczy...
  20. Brzmiało to dość ryzykownie. Zwłaszcza, że nie mieliśmy pewności, że pozostawią nas przy życiu w chwili zatrucia. Co prawda straciliby kozły ofiarne, ale mogli wymyślić dowolną historyjkę o naszym zejściu. - Dobra... - mruknąłem układając się na łóżku. - Wołaj ich... masz zdecydowanie donośniejszy głos ode mnie - dodałem z uśmieszkiem, po czym wrzuciłem szczura pod koję i przygotowałem się do wyglądania na umierającego. Wystarczyło ku temu nieco magii... Co prawda na dłuższą metę dało się to rozpoznać, ale dawało zwykle wystarczającą ilość czasu, by przygotować zasadzkę.
  21. - Skażenie... Myślisz, że udawanie zatrucia się nada? - spytałem. - Bo chyba nic innego ich tutaj nie ściągnie... zakładając, że bardzo im zależy na informacjach.
×
×
  • Utwórz nowe...