Zwłaszcza, że jedyną jaką widział była ta w Canterlot... i to z czasów, gdy dopiero powstawała. Cóż, miał jednak nadzieję, że może nie będzie aż tak trudno ją znaleźć.
Ostrożnie stawiał kolejne kroki, uważając, by nie wpaść na kozły. Dałby sobie z nimi radę, jednak wolał unikać konfrontacji, zwłaszcza, że wciąż bolało go skrzydło.