-
Zawartość
5524 -
Rejestracja
-
Ostatnio
-
Wygrane dni
97
Wszystko napisane przez Niklas
-
Midnight kompletnie nie był w stanie stwierdzić czy pegaz mówi prawdę czy nie. Jeśli kłamał... był cholernie niebezpieczny. Jednak na chwilę obecną nie miał niczego co wskazywałoby o jego winie... Musiał więc wciąż go obserwować. - Nieźle cię zapakowali... - stwierdził. - Na razie korzystaj z chwili i leż... Przyda ci się.
-
Zerknam na niego mierząc go wzrokiem. - Prawie - odpieram. - Byłoby miło, mój kolego, jakbyś nam zdradził, dlaczego postanowiłeś się zabawić naszym kosztem... Nie muszę ci chyba dodawać, że to było... niemiłe...
-
Flutterkowy koszmar na jawie [Oneshot][Dark]
temat napisał nowy post w Opowiadania wszystkich bronies
Tylko dla userów premium! -
Podczas dodawania odpowiedzi w trybie bbcode.
-
http://i.imgur.com/9UGUzQ3.png coś się pochrzaniło Nie wiedziałem, gdzie to zgłaszać, boś zamknął główny temat, a nie wiem czy to issue na tyle poważne, by pisać nowy temat. Also: http://i.imgur.com/9rOyFr5.png zamiast przenieść tekst do nowej linijki, pisze go tak dziwnie urwany.
-
Pegaz przyjrzał się obrażeniom uważnie. Wiedział dobrze, że można było je zrobić z użyciem magii - miały wtedy nieco inną strukturę, które dało się wyczuć kopytem. To była kolejna z umiejętności elit. W dawnych czasach bywały jednorożce współpracujące z nieprzyjacielem i czasem, by próbować się wyłgać od kolaboracji, udawały, że były związane. Jeśli trafiali na zwykłych żołnierzy, udawało im się, gdy zaś trafiali na członka elitarnej gwardii... już nie mieli tak łatwo. Chyba że posiadali naprawdę dużą moc... Przejechał więc kopytem po linii pozostawionej przez rzekomą linę.
-
Trudno było stwierdzić ile w tym prawdy... Bo z jednej strony egzekucja na oczach władów była jednym z typowych działań kozłów. Z drugiej... zdecydowanie ciągnęli go w stronę ogrodów, a nie komnat Luny... Po co mieliby targać gościa do środka, by potem wyciągnąć go z powrotem? - Rozumiem... - rzekł pegaz. - Możesz mi pokazać jak cię związali?
-
Lul, meet 11.05, a tak daleko ;_;
- 103 odpowiedzi
-
- częstochowa
- maj
-
(i 2 więcej)
Tagi:
-
AFAIK kliknięcie na datę ostatniego postu przenosi do ostatniego nieczytanego.
-
Pegaz tymczasem odparł szeptem: - Spytam go o coś... Sprawdzisz to ze swoją wiedzą na temat wydarzeń... Ogier podszedł powoli do strażnika. - No, skoro już próbujesz podsłuchiwać to widać, że czujesz się lepiej - stwierdził. - Powiedz mi zatem, jak się znalazłeś w takiej sytuacji w zamku.
-
Ogier kiwnął głową. - Dobrze - odparł. - I na ten czas będę cię do ciebie zwracać tytułem, tak na wszelki wypadek... A przy okazji, co teraz zrobimy? - spytał.
-
Czas i Harmonia [Epic][NZ][Adventure][Comedy][Romance][Violence][Dark]
temat napisał nowy post w Archiwum fanfików
Ok, zaczałęm czytać tego fica. Przyznam, że wątek Magneta szczerze mnie ubawił xD Zauważyłem tylko pewien dupelek, który rzuca mi się w oczy - dialogi. Nie wiedzieć czemu, nie robisz odstępów od myślników zaczynających dialogi A powinieneś. Uwierz, jedna spacja, a wygląd znacznie lepszy ^^ Dziwnie też wygląda to takie mieszanie czasów - raz piszesz narrację przeszłym, a tu nagle znienacka przechodzisz w "musi coś tam" No i też się znalazł bubel słusznie zauważony przez czytelników: Ludności? No chyba nie Anyway, na razie rozdział I za mną i póki co mi się podoba. Zobaczymy co będzie dalej xd Ale za spolszczenia nazw to słowo daję... ZABIJĘ. Jeszcze tylko Dzielnej Do brakuje Poczytałem dalej i przyznam, że to naprawdę fajny fic. Niesamowicie wręcz łączysz elementy humorystyczne z powagą, czytając to nie mam odczucia, że coś jest dodane na siłę - wszystko idealnie pasuje. Fajne są te różne nawiązania - czy jakieś Skyrimy, czy inne Światy Dysku, nie mówiąc już o Doktorze. Po prostu idealnie trafiłeś w to, co sam lubię ^^ Na jedyny minus są wspomniane przed tem dialogi, których uparcie nie oddzielasz od myślnika (i nie próbuj mi się wykręcać!), czasem dodajesz zupełnie niepotrzebną kropkę do dialogów, jak poniżej: Kropka jest zbędna, bo dalsza część dialogu, ta po myślniku, to dalsza część zdania. To tak jakbyś. dał kropkę w środku zdania, a drugie zaczął małą literą Ale najgorszcze są spolszczenia... Mogę przeboleć podmieńców [swoją drogą, miałem taki sam pomysł na nie: podział na puste i bardziej rozwinięte], ale jak widzę... to cholerne... Ponaddźwiękowe Bum to szlag mnie trafia Powiem Ci tak: jeśli masz taką możliwość, unikaj takich spolszczeń, proszę. Uwierz mi, Twój fic będzie się prezentował znacznie lepiej, gdy zapiszesz Sonic Rainboom. Wcale nie jest to Rincewind, wcale A reakcja Twilight na pewne zwierzątko boska Oh you! Przeczytałem wszystkie dostępne. Fajne to, jedynie byłbym wdzięczny, gdybyś poprawił dialogi. A tymczasem masz we mnie fana... I jak już przybędziesz znowu, odezwij się na PW... Będę miał dla ciebie pewną małą... propozycję -
Tak. I tak, tylko daj im to spokojnie zrobić xd
-
Na dole forum masz Zmień styl i ustawiasz Black
-
Frozen Rainbow [NZ][Crossover][Dark][Violence][Human][Random]
temat napisał nowy post w Archiwum fanfików
No ale mogłeś już dać link w tym poście A nie tylko w pierwszym. -
Tak, znany błąd, admini już o nim wiedzą.
-
- Nie wiem, kim on jest, ale na pewno nie tym za kogo się podaje - stwierdził - co już pewno zauważyłaś... Nie wiem tylko czy współpracuje z kozłami, czy reprezentuje kogoś jeszcze... Westchnął. - Nie wiem tylko jak to sprawdzić - przyznał.. - To... była kiedyś wasza działka - dodał mając na myśli Lunę oraz Celestię. _____ Zmieni się w mały, ciemny, irytujący kamień!
-
Ich oczy zetknęły się. - Księżniczko... - już nie pamiętał, kiedy ostatni raz zwrócił się do niej po tytule - chciałbym z tobą porozmawiać w cztery oczy... Powiedziawszy to, odszedł nieco w bok wciąz jednak mając strażnika na oku. _____ Nie, po prostu jak na kucyka po takich przeżyciach wydał się za spokojny i byłem ciekaw czy dobrze myślę xd
-
Zachowanie strażnika wydało się Midnightowi dziwne. Ledwo co uniknął śmierci, a zachowywał się zupełnie normalnie. Zbyt normalnie... Wszakże nawet najtwardsze kuce z gwardii nie wychodziły ze starcia z kozłami z nienaruszoną psychiką... Nim więc Luna zdążyła odpowiedzieć, zrobił to pierwszy: - Przez kozły. Wycofaliśmy się na nieco spokojniejszy teren, by pomyśleć co dalej... _____ Nie wiem jakie było twoje założenie, ale... zobaczymy kim jest ta postać naprawdę...
-
Powiem tak: Cupcakes Killer był zdecydowanie brutalniejszy i działał nieco inaczej... Aczkolwiek kilka rzeczy może ci się wydać znajome w tym ficu
-
Midnight westchnął. - Ten pegaz uratował ci zad przed torturami kozłów, a uwierz mi... nie chciałbyś tego doświadczyć - powiedział cierpko, po czym odszedł na kilka kroków, by nie czuł się zbyt niekomfortowo.
-
Midnight tymczasem podszedł bliżej i uważnie sprawdził ciało strażnika w poszukiwaniu większych obrażeń. Jak każdy członek elitarnej gwardii, potrafił cucić za pomocą akupresury, chociaż nie zawsze to działało, zwłaszcza kiedy kucyk był mocno ranny. - Zobaczmy... - powiedział pod nosem lekko uciskając kark nieprzytomnego ogiera.
-
Hmm, to może tak zaczniesz, Turoniu? Co jest złe i szatan? xd
-
Turooooń... Ale weź pisz "póki", a nie "puki"
