Skocz do zawartości

Niklas

Moderator
  • Zawartość

    5524
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    97

Wszystko napisane przez Niklas

  1. Niklas

    Daj swoje foto :P

    Tak bardzo mi zdjęcie Stachula nie działa ;_;
  2. Japoński niesie ze sobą taką... egzotykę, której próżno szukać w większości wersji językowych. No i oni mają baaardzo specyficzne podejście do dubbingu - dla nich to wręcz sztuka xd No ale, jak to się ma z każdą sztuką - albo się ją lubi, albo nie
  3. Niklas

    Equestria: Od nowa

    Pisząc dialogi, zwróć, proszę, uwagę na ten link: ten link. Pomoże Ci lepiej to tworzyć. *** Musiał przyznać, że miała rację, chociaż samo trzaśnięcie drzwiami nie dawało jeszcze podpowiedzi pozostałym kozłom, co się tutaj stało. Pewno pomyślą, że tutejsi żołdacy bawią się zbyt dobrze i należy ich utemperować. - A co z nim? - spytał wskazując kopytem strażnika.
  4. Niklas

    Equestria: Od nowa

    Pegaz powoli wstał z podłogi i podszedł do niego. Przyłożył kopyto do ust i powiedział: - Panuje tu cisza dzienna... - po czym potężnie zdzielił go nogą w głowę.
  5. Bo urodzinki Chemiczka, więc wypadało zrobić
  6. Niklas

    Equestria: Od nowa

    Kozioł był zdecydowanie na uprzywilowanej pozycji, jako że wystarczyło mu w sumie krzyknąć, by zwrócić uwagę swoich towarzyszy. Pegaz wiedział, że nie ma wyjścia - musiał atakować. Postanowił zrobić to inaczej niż zwykle. Początkowo leciał na dotychczasowej wysokości i czekał na ruch ze strony przeciwnika. Następnie w ostatnim momencie zanurkował prawie do wysokości podłogi, by uderzyć kozła od dołu, unikając zarazem ciosu mieczem.
  7. Niklas

    Equestria: Od nowa

    - Luna, przyblokuj mi wejście! - krzyknął, po czym zaczął w dalszym ciągu szarżować na przeciwnika. W końcu nie mógł dopuścić do tego, by zjawiły się posiłki. Owszem, dałby sobie radę z wieloma kozłami na raz, jednak straciłby bardzo dużo sił, które wolał oszczędzać.
  8. Niklas

    Equestria: Od nowa

    Granatowy ogier zmarszczył czoło i wyszczerzył zęby. Wiedział, że brutalność kozłów przerażała większość kucy, nawet tych będących w armii, ale na niego działały niezwykle pobudzająco. Czuł wręcz jak adrenalina wypełnia jego ciało. Niewiele myśląc naprężył mięśnie i skoczył ku przeciwnikom z furią. Zauważył, że byli oni szybsi niż dawniej, jednak już nie zamierzał popełnić tego samego błędu co kilka minut temu. Dla niego liczyło się jak najszybsze wyeliminowanie ich z gry, a wiedział, że zdąży ich powalić nim ci zdołają użyć swoich broni. Zwłaszcza kiedy miał po swojej stronie Lunę.
  9. Niklas

    Equestria: Od nowa

    - Ale wpierw... mamy gości - odparł, ustawiając się za drzwiami. Wyjrzał ostrożnie zza nich obserwując otoczenie.
  10. Niklas

    Equestria: Od nowa

    Ogier wbił wzrok w podłogę. Przekonał się, że uczucie winy wciąż w nim tkwiło - nieco słabsze niż dawniej, ale... wystarczające, by nie był w stanie powiedzieć całej prawdy... - Dałem... Dałem się unieść emocjom - powiedział po dłuższym milczeniu. - A Discord... po prostu wykorzystał chwilę mojej słabości... i obrócił mnie przeciwko wam. Kiedy już to zrozumiałem, było już za późno na jakiekolwiek słowa, dlatego... postanowiłem bez słowa poddać się karze.
  11. Niklas

    Dyskusja o spoilerach. Sezon IV

    Raczej na pewno, bo IMO bardziej się w tym klipie skupiali na mimice niż na reszcie xd
  12. Niklas

    Equestria: Od nowa

    - Tysiąc lat to sporo czasu na przemyślenia nad sobą - odparł. - Przeszedłem długą drogę od nienawiści do siebie, poprzez nienawiść do was, do tych wszyscych, którzy wyzywali mnie od najgorszych, do poczucia winy, że być może to ja poniekąd doprowadziłem do twojego spaczenia do końcowej akceptacji wobec siebie i tego co zrobiłem... Spojrzał z nienawiścią na kozły. - Zastanawiałem się nawet czy gdybym powiedział wcześniej dlaczego zrobiłem to co zrobiłem, czy coś by to zmieniło, ale... chyba nie... Mój czyn był zdecydowanie warty potępienia...
  13. Może "słynne" już Clop/Gore?
  14. Niklas

    Equestria: Od nowa

    Midnighta odmienia się bez apostrofa. *** - Doprawdy? - spytał ukrywając lekki ból skrzydła. - Nie zauważyłem. No, może jedynie są szybsze... Dawne kozły to nawet by mnie nie drasnęły, heh...
  15. Niklas

    Equestria: Od nowa

    - Chociaż tyle mogłem zrobić... - odparł, po czym westchnął. - Kozły zabiły zbyt wielu... większość strażników leży w korytarzach... Jesteś prawdopodobnie jedyną tu ocalałą... - dodał z nieukrywanym smutkiem w głosie.
  16. Niklas

    Equestria: Od nowa

    - Ponad tysiąc sto lat - odparł nie bacząc na ostry ton Luny. - Ale wiesz, co jest najciekawsze w tym wszystkim? Że jesteś świadoma upływu czasu i wszystko słyszysz... Swoją drogą, gratuluję zreformowania "mojego pana i władcy" - dodał.
  17. Niklas

    Equestria: Od nowa

    Spojrzał w jej kierunku. Dawniej z pewnością od razu by jej pomógł się podnieść, ale tym razem wiedział, że od razu by go odtrąciła. - Nic wielkiego - odparł. - Po prostu wolałem, by nie zabiły cię te nędzne koźle kreatury - syknął. - Poza tym, gratuluję wyzwolenia się ze swojego szaleństwa... Z pewnością nie było ci łatwo wytrwać tysiąc lat, co?
  18. Niklas

    Equestria: Od nowa

    Ogier westchnął. - Zapewne ostatni kucyk, którego chciałabyś widzieć, Luno - odparł.
  19. Niklas

    Equestria: Od nowa

    Wiedział bowiem, że Luna nie będzie zachwycona jego widokiem, nawet pomimo tego, że uchronił ją przed niechybną śmiercią z kopyt kozłów. Był w końcu synonimem zdrady, na tyle silnym, że księżniczki nigdy go nie uwolniły, co uczyniły jakiś czas temu z Discordem. Syknął lekko odchodząc na bok. Choć nie stracił nic na swoich umiejętnościach w walce, nieco ucierpiał od broni przeciwników. Dość boleśnie potraktowali jego skrzydło. Wiedział, że choć nie stracił możliwości lotu to teraz będzie on bardziej bolesny. Tymczasem stanął przy drzwiach i zaczął obserwować korytarz.
  20. No i ja również gratuluję tym, którzy wzięli udział w konkursie xd No a mi się już nawet nie chciało sprawdzać pracy pod tym kątem
  21. A ja mogę potwierdzić, że czasem ma problemy. Pamiętam jak mi Dolar pokazał jedno zdanie, nad którym ślęczał ponad 3 godziny No a ostatnio robił takie, gdzie do tłumaczenia pasowało dosłowne znaczenie danego słowa oraz slangowe, no i bądź tu mądry No ale jest dobrze. Tylko po prostu stracimy nagle ochotę na niektóre słodycze... Eklerki już są w drodze
  22. Spojrzałem na niego. - A czy aby to po nie macie ochrony, by nie dopuszczała żadnych cholerstw blisko miasta? - spytałem. - Bo jak na mój gust, Appleloosa ma ich od cholery...
  23. Niklas

    Daj swoje foto :P

    Hedzio, fajny kontrast masz - to twoje zdjęcie i twoja sygna xD Rose - no, interestująca stylizacja... Królowa Śniegu jest adekwatnym określeniem twojego wyglądu ^^' Bella, co tak serduszkujesz przed kompem? Nie masz co robić? W piątki nie ~Bella
  24. Niklas

    Zapisy do Nocturnal

    Hmm, poprzednio nie wyszło, więc może uda się tym razem. 1. Imię: Midnight Wing 2. Płeć: ogier 3. Wiek: 26 (chociaż w zasadzie około 1126) 4. Cutie Mark: dwa skrzyżowane miecze 5.Wygląd: adekwatny do jego imienia: ciemnoniebieskie umaszczenie oraz ciemna grzywa z białymi końcówkami, w bieli ma również końcówki lotek. Ma bardzo jasne, złote oczy, które wręcz błyszczą na tle jego sierści. Jest ślepy na lewe oko co jest pamiątką z czasów źrebięcych, gdy został ugodzony mieczem. Od tego pozostała mu jeszcze blizna na policzku i czole. 6. Charakter: wbrew temu co o nim się uważa, jest lojalny. Można też na niego liczyć w chwilach zagrożenia. Jest nieustępliwy i niezwykle waleczny, poczucie ochrony słabszych zawsze pchało go na pierwszy front. Jak większość pegazów ze swoich czasów jest rasistą – nienawidzi gryfów oraz zebr, jak również i smoków oraz minotaurów. A już przede wszystkim kozłów, jednych z najgorszych wrogów Equestrii zaraz po Discordzie i Nightmare Moon. Nie przepada także za każdym kto nie jest pegazem – jest niezwykle dumy z bycia pegazem co powoduje, że wywyższa się ponad jednorożce oraz kuce ziemne. 7. Umiejętności: był jednym z „obdarzonych”, dzięki czemu stał się bardzo odporny na magię – wszelkie czary ofensywne zadają mu o połowę mniej obrażeń niż normalnie, a czary wpływające na umysł są nieskuteczne. Ponadto jak każdy pegaz należący do Królewskiej Gwardii był silny niczym gryf (obecne pegazy, choć wciąż silne, nie dorównują w tym swoim przodkom sprzed tysiąca lat). 8. Miejsce akcji: Pałac w Canterlot 9. Towarzysz: w chwili początku gry, Luna. Chociaż na ile jest towarzyszką to nie wiadomo, ledwo co ją w końcu wyratował... 10. Życiorys: - ...Oto Midnight Wing, synonim zdrajcy... Od lat tymi słowami nauczyciele przedstawiali go swoim uczniom. Nie szczędzili mu gorzkich słów, a i źrebaki nie były gorsze sądząc, że jest tylko i wyłącznie statuą. W sumie nią był, lata temu został przemieniony zaklęciem Celestii za karę za swoje grzechy. Kiedyś, wieki temu, był jednym z najbardziej lojalnych żołnierzy księżniczek. Już nawet będąc dzieckiem marzył o walce. Odkąd pamiętał stawał w obronie słabszych, nawet kiedy zdawało się, że nie ma szans z liczniejszymi przeciwnikami. Tak właśnie otrzymał swój znaczek, a oznaczał on odwagę i gotowość do ataku. Tamtego dnia stanął na przeciw grupie lokalnych bandytów, którzy próbowali porwać pewną klacz. Nikt nie dawał mu szans na pokonanie ich, a jednak tego dokonał, choć nie bezboleśnie – stracił wtedy lewe oko, a jego lewą część twarzy ozdobiła blizna. Niedługo po tym wydarzeniu wiadomość ta dotarła do księżniczek, które postanowiły przyjąć dzielnego ogiera do formującej się armii przeciwko kozłom. W walkach dosłużył się stopnia kapitana i ogromnego szacunku ze strony władczyń Equestrii (jako jeden z nielicznych oficerów był z nimi na „ty”). Z kolei za zasługi w walce przeciwko mrocznym oddziałom Sombry, otrzymał namaszczenie mocą, dzięki której stał się odporny na magię. Jednak wszystko się zmieniło w czasie Discorda. Potężny draconequus zdawał sobie sprawę z jego siły, więc postanowił go wykorzystać. W tamtym okresie Midnight był nieszczęśliwie zakochany w samej Celestii. Nigdy jednak nie odważył się tego powiedzieć głośno, bo bał się odrzucenia. Jego psychika stała się bardziej krucha, co nie uszło uwadze wroga. Umiejętnie operując innymi, przekonał go, że Celestia go nienawidzi i że próbuje się go pozbyć. Choć wydawało się to niemożliwe, Midnight uwierzył w to kłamstwo i odłączył się od sił Equestrii zabierając za sobą oddział pegazów. Wkrótce już przekonał się, jak bardzo został oszukany. Zrozumiał, że sam doprowadził do nienawiści ze strony Władczyni Słońca i w zasadzie tylko poddał się bez walki. Wiedział, że mógł powiedzieć, że został oszukany przez Discorda, lecz poczucie winy było zbyt duże. Dlatego właśnie został skazany na skamienienie. Początkowo przypuszczał, że jego więzienie będzie chwilowe, lecz lata mijały i nic się nie działo. Dla niego były to minuty, gdy tymczasem mijały całe lata. Gdy minęło jego uczucie winy, był wściekły. Czuł się porzucony i zdradzony, skazany nieadekwatnie do winy. Bardzo intensywnie w tamtym okresie myślał nad zemstą nad Celestią i Luną. Zwłaszcza kiedy słyszał od innych kucyków najgorsze rzeczy na swój temat, był nazywany „zdrajcą” i wskazywana jako przestroga dla młodszego pokolenia. Władczyni Dnia nie odwiedziała go ani razu – jedyny raz zdarzył się około sto lat po jego uwięzieniu. Słyszał, że podeszła blisko, płacząc. Stwierdziła, że to przez niego jej siostra została spaczona i że musiała zostać uwięziona w księżycu. Ten dzień spowodował, że naprawdę zaczął myśleć nad różnymi tematami. Być może faktycznie jego zdrada miała wpływ na to, iż Luna zwariowała. Od tamtej pory jego myśli o zemście zniknęły bezpowrotnie. Czas spędzał na jedynym co mógł zrobić, na medytacjach. To pomogło mu odzyskać spokój ducha. Mijały kolejne stulecia. Wiedział, że wiele rzeczy go ominęło. Słyszał jednakże o Twilight Sparkle i jej piątce przyjaciół, które od teraz miały dzierżyć elementy harmonii, słyszał o uwolnieniu Luny, wściekał się, gdy powrócił Discord, a on pozostawał bezsilny, tak samo jak kiedy Canterlot został zaatakowany przez królową Chrysalis. W końcu nadeszła także jego wolność, chociaż nie tak jakby tego chciał. Na Equestrię uderzyli jego najwięksi wrogowie – kozły. Te dwunożne brodate kreatury pochodziły z zachodniego kontynentu nazywanego Actos. Tysiąc lat wcześniej zaatakowali kraj kucyków z jednego tylko powodu – potrzebowali nowych ziem. Aż za dobrze pamiętał tamtą wojnę, to właśnie przez nią po dziś dzień w Equestrii przeważały klacze. Tym razem zaatakowały wścieklej, z tego co słyszał, uderzyły jednocześnie na kilka miast, nie dając kucom szans na sformowanie większej armii i praktycznie odcinając wszystkie miasta od siebie. Były odporne na magię (wszystko dzięki specjalnym zbrojom pochłaniającym manę) i skutecznie zabijały także pegazy dzięki kuszom o dużym zasięgu. A teraz zaatakował Canterlot. Sam nie wiedział jak dokładnie został uwolniony, ale prawdopodobnie jeden z kozłów uderzył w jego pomnik młotem tworząc pęknięcie. To wystarczyło (podobnie jak w przypadku Discorda). Chwilę trwało nim otrząsnął się z ponad tysiącletniej niewoli, jednak już po kilkudziesięciu minutach był gotowy do akcji. Bardzo szybko znokautował dwa kozły, które patrolowały ogrody, po czym dostał się do pałacu. Tam zastał paskudny widok – cały korytarz usłany był ciałami kucyków oraz ich przeciwników. Piękne niegdyś korytarze teraz przybrała przygnębiającego czerwonego koloru. W oddali słyszał szczęk broni oraz wrzaski. Jasne było, że to nie Equestria wygrywa tę wojnę. Midnight dostał się niezauważony przez wroga do komnat królewskich. Nie widział nigdzie Celestii, ale dostrzegał poruszenie w skrzydle należącym do Luny. Ostrożnie zakradł się tam i zobaczył poranioną i mocno zmęczoną księżniczkę oraz pięć kozłów, które były gotowe zadać jej ostateczny cios. Pegaz nie mógł na to pozwolić. Może i w opinii innych był zdrajcą, ale teraz miał zamiar z tym skończyć. Gwałtownie wpadł do pomieszczenia. Kozły wyglądały na kompletnie zaskoczone – spodziewały się, że nikt nie będzie im przeszkadzał w „zabawie”. Midnight bez trudu obezwładnił dwóch zanim ci się w ogóle zorientowali co się stało. Trzeci zdążył jedynie powiedzieć „Co jest?!”, gdy został wbity w posadzkę. Dwa pozostałe zdążyły dobyć topory i próbowały skrócić go o głowę. Ledwo uniknął zmasowanych ciosów, jeden z nich ugodził go w skrzydło. Było to dość bolesne, ale nie dość, by zniechęcić go do ataku. Przeciwnicy zdecydowanie nie spodziewali się kogoś tak walecznego, bo po jego kolejnej szarży stracili swoje bronie i wylądowali ogłuszeni na posadzce. Teraz zaś pozostało mu przemyśleć co dalej. Spodziewał się bowiem, że jak tylko Luna nieco otrzeźwieje, zdecydowanie nie będzie zachwycona jego widokiem, ale to teraz go nie obchodziło – ważniejsze było zadbanie o bezpieczeństwo Equestrii. 11. Cel: odepchnięcie najeźdźców oraz odkrycie dlaczego doszło do ataków dopiero teraz.
  25. Niklas

    Snowdrop

    Aż zapomniałem dodać swojego pełnego tracka o niej...
×
×
  • Utwórz nowe...