Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback

KLGDiamond

Brony
  • Content Count

    24
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by KLGDiamond

  1. AH YES! Pora znowu coś przeczytać i skomentować. Tym razem padło na kolejny rozdział/ odcinek/ opowieść o wrednej szóstce. Po prostu fik kupił mnie klimatem i tym jak poprowadzone zostały postacie. W "Grave Plate" (bo tą część teraz czytałem). Sama fabuła nie jest jakaś szczególnie odkrywcza. Właściwie opis opowiada ją w paru zdaniach. Jednak jest parę powodów dla których warto przeczytać tą opowieść o wrednej szóstce. Po pierwsze, dostajemy tutaj kolejną dawkę informacji o wrednej szóstce, jak i o świecie. np. Tylko parę jednorożców potrafi się teleportować, lub informacje mówiącą o tym, że: wredna szóstka czuje sentyment do swoich broni. Najważniejszą jednak chyba informacją jest to, że Wredna Szóstka nie jest nietykalna. Gdyby nie Rainbow AJ już w połowie dostałaby kulkę w potylicę, a gdyby nie Twilight, Rarity zapewne wykrwawiłaby się postrzelona przez tajemniczego sprawcę. Poza tym dostajemy barwną szóstkę szeryfów którzy faktycznie są godnymi rywalami głównych bohaterek (dużo tych szóstek). Mimo wszystko głównym powodem na przeczytanie danego fika jest chyba opis strzelaniny. Szybki i dynamiczny, gdzie przeskakujemy pomiędzy jedną stroną a drugą, przerywaną dyskusjami bohaterów i dziwnymi sposobami walki szeryfów. Jakimi? Sami przeczytajcie przecież wam nie będę o wszystkim mówił! A no i nie zastrzelcie czasami tych Mariachi na dachu. W końcu dobrych grajków nie powinno się zabijać. (no i się udało. Jest więcej komentarza w komentarzu)
  2. Cześć razem z ekipą z Disrord Meeta bawiliśmy się w śpiewanie na czacie tekstowym. Stworzyliśmy więc sponyfikowaną wersję "Morskich Opowieści" Zapraszam do przyśpiewywania sobie podczas sprzątania lub podróży. Pony Opowieści! Autorzy: (numer przed autorem oznacza zwrotkę.) [refren. @Zegarmistrz] [1. @Gray Scale] [2. @Kredke] [3. @Gray Scale] [4. @Kredke] [5. @Kredke] [6. oryginalny pomysł: @KLGDiamond. lepsza wersja: @Gray Scale] [7. @Dayan ]
  3. Teraz nie wiem... Czy klikać w link... czy nie klikać w link...
  4. Czymże jest moja myśl w bezkresie oceanu zwanym moim umysłem?
    Czymże ona jest w bezkresie oceanów innych osób?
    Jestem mniejszy niż ona sama, nie potrafię się odnaleźć mimo iż wiem gdzie jest moje miejsce. A może tak mi się tylko wydaje? Czy moje działanie wpłynie nie na świat ale na mnie samego czy zmienie się jakkolwiek psychicznie bądź fizycznie? Czy jestem w stanie zrobić cokolwiek ze sobą samym mimo że jestem tylko pyłkiem we wszechświecie? Bo oczywiste jest że wszechświat nic sobie z tego nie zrobi, nie zachwieje się w posadach czy chociażby zmieni obojętną minę i okaże jakiekolwiek emocje. Prawdopodobnie nawet mnie nie zapamięta. Więc pozostaje pytanie:
    "Czy mogę zmienić sam siebie? czy mogę być kimś lepszym? Czy jestem już sobą a może do tego jeszcze długa droga?"      Wiem że prawdopodobnie nie otrzymam odpowiedzi, ale chce aby Ether poza moim umysłem wiedział że ja wiem. Że wiem że on o mnie nie wie.

    To jest pojedyńcza myśl która mi wpadła do głowy nie żadna głęboka czy obmyślana, tak sobie wrzucam bo na statusiediscorda się nie mieści a lubię tak się dzielić z innymi.

    1. Zira

      Zira

      Na te wszystkie pytania odpowiedź masz tylko ty

      Sam wszechświat zaś, nie przejmie się niczym związanym ani z tobą ani z nikim

      To ty definiujesz samego siebie, przynajmniej w większości, na tym powinieneś się skupić 

       

       

      Myśl sama w sobie ciekawa ale bezcelowa bo w skali takiej jak wszechświat jesteśmy nikim, niczym

  5. KLGDiamond

    Znalazłem to miejsce i cóż... Chciałbym się wyżalić, ale nie z czegoś co mi głęboko leży na sercu ale z czegoś co jest na wierzchu lecz widzę tylko ja. Mam problem ze świadomością, z tym co się dookoła dzieje i z tym, że mimo kwestionowana wszystkiego wokół akceptuje to co się dzieje. Często dopytuje ludzi o coś bo nie pamiętam czy na pewno mam racje. Problem polega na tym, że za często borą to za żart i myślą że doskonale wiem o co chodzi. Jakoś tak nie potrafię później zapytać jeszcze raz bo często wtedy się wkurzają bo: "Przestań żartować!" To nie jest śmieszne" I pomimo, iż wiem że potrafię podczas gry w piłkę zedrzeć się do krwi. Nie stresuje się nawet przed największymi tłumami, mam świadomość, że to ludzie jak ja i pewnie mają podobne problemy... Nie potrafię powiedzieć im tego wprost. Jakoś ta część mnie chce zostać mimo, że wolałbym aby odeszła. Następnym problemem jest widzenie problemów ale olewanie ich. Nie wiem dlaczego ale potrafię analizować przedmioty i ludzi aż do przesady lecz nic z tym nie robię. Np. Widzę że z bidona kumpla wycieka woda bo ma krzywo zamontowaną uszczelkę, ale nie mówię mu tego i później ma cały mokry plecak. Tak samo jest z ludźmi. Moja Ciocia ma bardzo inteligentnego 1 rocznego dzieciaka który już prawie biega i zdaje się wszystko rozumieć, ale jej metody wychowawcze są... Niestosowne i nie powinno się ich nigdy stosować. I wiem (po jej poprzednim dziecku które jest totalnie głupie (nie ujmuje mu to nie jego wina) że zrujnuje tego dzieciaka. Zrobi z niego kolejnego społecznego niewolnika będącego na zawołanie niczym wytrenowany pies. Będzie chodzić do pracy i się nudzić. A tymczasem on prawdopodobnie byłby w stanie znaleźć coś co by mu się spodobało. Ale nie potrafię powiedzieć: "Powinnaś mu pozwolić zobaczyć czym jest ta szczotka do włosów zamiast krzyczeć wytłumaczyć dlaczego jej się nie je a jak znowu ją będzie gryźć zrobić to samo aż zrozumie" Tymczasem ona go bije. Tak bije roczne dziecko. Wiem że jestem w stanie pokonać dorosłego z nadwagą (nie bez wysiłku ale jestem) jeżeli postanowi mnie przekonać do swoich argumentów swoim sposobem, ale nie potrafię! A wystarczy podejść i wypowiedzieć jedno zdanie. Boję się tego boję się swojej bezsilności. (Przepraszam jeżeli zmarnowałem was czas na czytanie tego ale faktycznie po czymś takim można się poczuć lepiej)
  6. Wow! Jestem świeżo po przeczytaniu pierwszego z fików i przyznam, że mimo wielu dobrych opinii naprawdę mnie zaskoczył. "11:45 do Canterlotu" jest genialnym i szybkim oneshotem. Idealnie do poduszki! (Chociaż w sumie siedziałem przez niego do drugiej w nocy...) Fabuła jest wciągająca i już od pierwszych stron robi się ciekawie, co naprawdę jest sporym wyczynem. Charakter bohaterek jest tak dobrze napisany, że nawet z samych dialogów widać jaką mają osobowość, a także problemy. np. Pinkie ma nierówno pod sufitem, a Applejack to rasistka. Kupiłeś mnie rozmowami Rarity i AJ Podczas napadu, oraz strzelaniną z dynamitem w roli głównej (chociaż ten dynamit to kwestia sporna). A sam motyw autografów jest bardzo ciekawym pomysłem. Sam chętnie zrobiłbym coś takiego, gdyby tylko u nas na banki napadały takie szumowiny.
  7. KLGDiamond

    nowa Pegasis! Powitać i utulić na przywitanie!!! Ekhem. Sorki poniosło mnie. Co ja? A tak... To co masz do świata fantasy brzmi jak dobry początek, ale mam zgoła inne pytanie. W jakim stopniu interesujesz się genetyką?
  8. Dziękuje za komentarz. I faktycznie korekty nie było Zdałem sobie z tego sprawę teraz dzięki tobie. Bardzo dziękuje bo szczerze nie mam pojęcia dlaczego tego nie zrobiłem. W każdym razie już zostało poprawione (Luno co ja ćpałem jak pisałem?) A i dialogi, trochę bo trochę, ale zmieniłem. Przejdę więc do małej odpowiedzi (bo chyba wypada skoro tak nastarałeś się nad komentarzem... dla jednego rozdziału...) To jest kwestią sporną. Otóż zastosowałem formę opisu jak ja to nazywam "przeskakująco-szybkiego" (umowna nazwa). Czyli przeskakuje pomiędzy tym co robią postacie na polu bitwy. Nie ma miejsca na przemyślenia i dialogi pomiędzy pojedyńczymi wymianami zdań. Już niejedna osoba pisała mi, że sposób ten jest nieciekawy, niejasny i chaotyczny, ale z drugiej strony parę osób pisało mi też że im się podoba ten styl. W każdym razie nie zamierzam zmieniać tego stylu. Czy mógłbyś wyjaśnić co to jest ta forma? Bo często tego używasz. Chodzi co o pisanie z którejś osoby? Opisywanie świata za pomocą czyiś oczu? Czy może o sam styl pisania? Bo ja niestety naprawdę nie wiem. Poprawione na: "Postanowili rozłożyć wszystkie w półkolu wokół ogniska z dwu metrowym odstępem, między ogniskiem a wejściem do środka. Dawało to przewagę taktyczną. Wróg po prostu nie był w stanie zajść ich od tyłu." Chodzi o to, że zazwyczaj gdy jest się w większym oddziale jak wojsko albo idzie na bezpieczny biwak w góry rozkłada się namioty z dala od ogniska, jakieś pięć-dziesięć metrów. Tymczasem nasi bohaterowie są na nieprzyjaznym szlaku zamieszkiwanym przez patykowilki i być może podmieńce. Nie są w stanie wystawić więcej niż jednej warty. Dlatego ustawiają namioty w półkolu aby, gdy przyjdzie wróg nie musieć martwić się o atak od tyłu. (Tam będą namioty) Wiem (po korekcie bo jak ćpając podczas pisania I Rozdziału chyba straciłem świadomość i zapomniałem co wogóle napisałem) W każdym razie II Rozdział wyszedł na pewno lepiej (tam jak coś była dwukrotna korekta( żebyś się nie bał braku korekty jak przy pierwszym) z III przerywnikowego jestem naprawdę zadowolony, a ten który teraz piszę ma być po prostu na poziomie trzeciego, długi i ciekawy. Mam zatem nadzieję, że zadowole ciebie i innych. No. To korekta zrobiona. Komentarz zkomentowany. Szeregowy Diamond odmeldowuje się
  9. I ponownie ja Wracam po tygodniowej przerwie Tym razem mam dla was coś w stylu przerywniku rozdziałowego. Idealny do przeczytania na przerwie podczas e-lekcji, ale nie polecam szykować przekąsek czy czegokolwiek. W każdym razie postarajcie się nie przestraszyć Rozdział III "Pisał Diamond" "korekta ( i w sumie też pre-reading) Zerrome" PS: Zaczynam się zastanawiać czy nie powinienem użyć tagu tego większego dark lub gore. Jak coś piszcie w komentarzach to się ogarnie PPS: W sumie fajnie byłoby jakbym tak pisał jeden rozdział na tydzień...Ale niczego nie obiecuję.
  10. Widzę że jest rozdział drugi. Ewidentnie to zapisałeś ale nie da się kliknąć linka! Klikam i nie otwiera mi docsa! Halo! Ja chcieć drugi rozdział! Ps: To jest żart XD
  11. KLGDiamond

    Po pierwsze nie zamulasz forum. Bo w sumie dość mało się dzieje. Po drugie bardzo ładny wiersz. Dobrze opisuje sprawowanie władzy wydaje mi się, że to nie było łatwe poza tym. Czyta się w rytmie. I pomimo że nie wszędzie się rymuje to w większości wersów są rymy. Za to ogromne gratki. Na pewno ciekawsze od niektórytch wierszy z polaka. Ale co ja tam wiem...
  12. Siemka To znowu ja! Powracam z drugim rozdziałem KPE! Mogłem wrzucić go wczoraj, ale jak to się mówi: "Piątek weekendu początek" Więc wrzucam wam go teraz żebyście zaczęli sobie ten weekend fajnie a nie od jakiś e-lekcji. Nie ma za co Chociaż w sumie tytuł to nauczyciele i uczniowie... więc takie trochę e-lekcje... Rozdział II "Pisał Diamond" "Korekta Zerrome"
  13. Cześć pisze do zainteresowanych, iż zakończyłem pierwszy rozdział. To w sumie tyle miłego czytanka
  14. KLGDiamond

    Prawdopodobnie gra mogła się zaktualizować i Cadence miała podczas niej przejść do zakupu za klejnoty. Ne mam natomiast pojęcia dlaczego nie chce ci się pokazać w grze. Możliwe, że to problem w kodzie który wkradł się przy aktualizacji. Możesz chyba jedynie czekać na naprawiającą łatke albo grzebać w kodzie. Z czym niestety ci nie pomogę bo na takich sprawach się nie znam
  15. KLGDiamond

    dołoże się 21.550
  16. Cześć wszystkim! Wiem, że mój prolog był średni... Uświadomiło mi to włączenie komentarzy. Ale chcę też podziękować za wskazanie mi wielu błędów i tego w jaki sposób mam tworzyć tekst. Szczególnie dziękuje Cahan zebrze która pokazała mi jak stworzyć fika z dobrze stworzonymi dialogami na płaszczyźnie budowy. A także nazywającej się w Docu Gandzi Gandzi za wskazanie gdzie powinny być przecinki. Teraz to w sumie prawie zupełnie inny tekst, także zainteresowani mogą sobie go przeczytać jeszcze raz. A i ci nie lubiejący czytać dwa razy nie muszą się martwić bo ogólny sens oczywiście został zachowany. Tym samym obiecuję o wiele lepszy pierwszy rozdział na "premierę" o ile można to tak nazwać. PS: A no i udało wam się... Macie tego ariala w całym prologu! Nie ma za co! PPS: Cahan zmieniła lub zachęciła mnie do zmiany dość dużej części zdań innaczej napisanymi. Więc nie zdziwcie się jeżeli nie rozpoznacie tego samego tekstu. PPPS: Zawsze chciałem napisać trzy PPP-esy
  17. Wiem, iż może się wydawać, że zmiana czcionki jest dziwna. Ale myślę, iż po prostu lepiej to wygląda. Zmiana wynikała głownie z tego, że ostatnio przeczytałem naprawdę dużo książek. E-booków fików czy też zwykłych. I wszędzie ta sama czcionka. Postanowiłem po prostu odświeżyć sobie oczy jak i czytelnikom. Ogólnie mówiąc mam dość powszechnego wszędzie (nawet tu ariala) Dlatego myśli bohaterów są napisane new romanem a wypowiedzi lekko pogrubioną czcionką comfortaa. Co do błędów pewnie masz na myśli te podkreślone przez samego google doca. Nie mówię, iż mój fik nie posiada błędów bo na pewno jakieś są ale większość Jest po prostu nie wiadomo dlaczego podkreślona. NP: W zdaniu "Dobra to wy zjedzcie śniadanie a ja zwinę obóz i ruszamy zgoda?" google doc bardzo chce zamienić "zwinę" na "zwinąć". Dlatego może się wydawać , że jest więcej błędów niż powinno być. No bo wiesz zdanie : "Dobra to wy zjedzcie śniadanie a ja zwinąć obóz i ruszamy zgoda?" Byłoby co najmniej śmieszne.
  18. Cześć pewnie nikt mnie tu nie zna. I w sumie nie powinniście nawet mnie znać. Po prostu nie ma z czego ale mam nadzieję, że tym fanfikiem wyjdę naprzeciw waszym (przynajmniej) oczekiwaniom. Więc nie przedłużając zapraszam! Prolog Rozdział I Rozdział II Rozdział III
  19. KLGDiamond

    Trochę głupie rozumowanie. Twórcy tej umiejętności raczej chodziło o to ,że Fluttershy nabiera takiego wyrazu oczu, iż po prostu inne stworzenia się jej boją. Sam spróbuj spojrzeć kiedyś w oczy strasznie wściekłemu na ciebie koledze. Na pewno się wystraszysz! No i zrozumiesz jak to działa. ( Jeśli masz czas)
  20. spodziewam się ,że raczej nie ujrzymy tego całego cofania się w czasie i walki ze złem. Ale tylko samą podróż tego właściwie martwego kucyka... Mimo wszystko może być naprawdę ciekawie. Zastanawia mnie jednak z kogo perspektywy oczytamy tego fanfika. Oczywiście może to być standardowy narrator z 3 osoby który wszystko wie. Ale nie zdziwiłbym się gdybyśmy mieli takie ciekawe przejścia między narratorem a naszym stwórcą wszechświata. Byłby to ciekawy zabieg którego bym sie jednak spodziewał ale jednak po części nie spodziewał. Mimo wszystko nawet sam motyw tego, iż sam stwórca się do nas bezpośrednio zwraca jest bardzo ciekawy i odświeżający. Nie tylko formułę fanfików ale także książek. PS: Fajną grafikę dodałeś.
  21. KLGDiamond

    chociaż to niejasne to chyba się zadowolę odpowiedzią...
  22. KLGDiamond

    Mam pytanko. Czy jeśli Luna czuwa nad moimi snami w nocy ale ja zamiast spać siedzę np. na forum. To ona wtedy przyjdzie do mnie jak będę spać w dzień czy to już jest zadanie Celestii?
  23. KLGDiamond

    mam takie pytanko do mg jak właściwie działa to całe rpg? Są tu jakieś z góry ustalone zasady poza regulaminem czy każdy mg wymyśla własne zasady do gry?
  24. Tłumaczenie widzę poprawione. Świetnie się czyta. Ale mam pytanie. Czy to powinno być śmieszne? Bo bardzo mnie ten kawałek tekstu rozbawił.
×
×
  • Create New...