Stałeś z Twilight na jakimś pustkowiu. Trzymałeś coś w kopytku, ale nie mogłeś zauważyć, co. Przytuliłeś Twilight, wciskając to coś między was. Klacz zwiotczała, a ty zauważyłeś, że trzymasz rękojeść noża, która wystawała z klatki piersiowej Twilight.
Obudziłeś się na kanapie, cały zlany potem. Twilight mocno cię tuliła, a na jej policzkach widać było ślady łez. Jednocześnie zauważyłeś, że trzymasz w kopytku nóż. Taki sam, jak ten ze snu, jednak powoli znikał, a gdy machnąłeś kopytem, rozpłynął się w powietrzu...