-
Zawartość
4152 -
Rejestracja
-
Ostatnio
-
Wygrane dni
13
Wszystko napisane przez Foley
-
No nie wiem, mi akurat czytanie sprawia frajdę, więc gdyby prac było więcej, to na pewno bym nie narzekał. Co najwyżej Wy byście narzekali, że wyniki pojawiłyby się o parę godzin później.
-
A oto i wyniki... Chociaż nie, może najpierw wyjaśnię swój system oceniania. Przechodząc teraz do części najważniejszej, często mówi się, że "liczy się jakość, a nie ilość". Cóż, jeśli tak, to Konkurs mogę uznać za sukces, bowiem mimo małej ilości prac, poziom był wysoki, czytało mi się przyjemnie. A teraz... Zwycięzca: @Youkai20 Wyróżnienie: @Ravik Najprzyjemniejsza część, czyli mini recki wraz ze szczegółowymi ocenami: KLIK! Dziękuję za udział, gratuluję napisania dobrych fanfików, a po "odbiór" nagród proszę się zgłosić na PW kiedy tylko chcecie. Dodam tylko, że termin ważności nagrody wynosi.. tak długo, jak Foley będzie w tym fandomie. Więc jeśli ktoś nie ma w tym momencie pomysłu na wykorzystanie swojej nagrody, to bez obaw - nie przepadnie. Foley out!
-
A zatem, północ minęła już jakiś czas temu, co oznacza koniec konkursu. Na dobrą sprawę w szranki stają "Déjà vu" oraz nieukończone "Dominus vitae necisque", więc ustalenie werdyktu nie zajmie wiele czasu. Wyniki będą... najszybciej jak to możliwe. Przy czym uspokajam, moja definicja "najszybciej" jest zgoła inna od tej Dolara. Stay tuned.
-
Adventure Found Me [Z][Adventure][Violence]
temat napisał nowy post w Opowiadania wszystkich bronies
Rozdział 4 zawitał właśnie w temacie. Tak jakby kogokolwiek to obchodziło. -
Ogłoszenie parafialne. Zainteresowanym przypominam, że pozostały już tylko trzy dni, więc radzę powoli dokonywać ostatnich szlifów w swoich tekstach. No, chyba że lubicie czekać do ostatniej chwili.
-
Działa. Gratki, wygląda naprawdę tacticool. Przytulałbym.
-
@WilczeK, pomysł na event dobry, ale Twój link nie bangla. Przynajmniej u mnie. Postaram się rzucić coś od siebie... ale muszę to i owo ogarnąć, więc raczej nieprędko będzie.
-
No faktycznie, tam to sami specjaliści przecież.
-
Pudło, widziałem chyba raz w życiu jakiś jego filmik. Drugie pudło, bo te ćwiczenia już od dawna sporo dają. Jeśli po paru filmikach twierdzisz, że wiesz, jakie mam tereny - no to szacun. Tak się jednak składa, że... trzecie pudło, wcale nie mamy "dużo otwartej przestrzeni". Czwarte pudło. I to chyba największe, bo nacierania na umocnione pozycje jest u nas akurat najwięcej ze wszystkiego. Na filmiku zawarłem po prostu inne ćwiczenia. Piąte pudło. Szóste pudło. Świniaki są po gruntownych zmianach w środku, więc do 500 FPS wystarczy tylko sprężynę zmienić. A tego to nawet nie skomentuję. Podsumowując: nie wiesz nic o moim środowisku, ani o tym, co robimy, więc Twoje "rady" są wyssane z palca i nie mają żadnego oparcia w rzeczywistości. Nie wiem czy chciałeś się dowartościować, czy zwyczajnie przyczepić, ale sorry - nie wyszło Ci.
-
Wyluzuj. Akurat tak się składa, że od wiosny te ćwiczenia są po raz w tygodniu. To raz. Dwa, podczas szturmu szybkość ma kluczowe znaczenie, dlatego kładziemy na to taki nacisk. A dopóki taka taktyka się sprawdza, to nie ma sensu jej zmieniać przez czyjeś nieuargumentowane widzimisię. Trzy, na Fort chętnie się wybiorę, jak tylko ogarną dupę z cenami. Świnie są dwie. Zrobić je na 500 FPS to kwestia wymiany sprężyny na mocniejszą. Raz, ciekaw jestem skąd wiesz "jakie lasy tu mamy". Dwa, jakieś konkretne argumenty na to miażdżenie AEGów przez HPA? Owszem, w kilku aspektach są lepsze, ale w mojej opinii to gra nie warta świeczki.
-
Kogo/czego? Zupełnie się nie zgodzę, że to bez sensu. Głównym założeniem wszelkiego rodzaju torów strzeleckich jest wyrabianie sobie refleksu i pamięci mięśniowej. Jeśli jesteś w stanie coś zrobić w pełnej szybkości, to tym bardziej zrobisz to powoli. Natomiast wszelkie ćwiczenia typu czołganie czy przejście pod przeszkodą w pełnym biegu również nie są wyssane z palca - w lesie wielokrotnie możesz natrafić na miejsca z takimi "przeszkodami". Poza tym, wszelkie szybkie działania symulują to, że jesteś w kontakcie ogniowym z przeciwnikiem - a wtedy trzeba działać szybko. Powoli i spokojnie, to możesz podczołgiwać się pod cel, a nie atakować. Pogadamy jak będziesz musiał zaatakować umocnioną pozycję. Cel stojący = cel martwy, cel szybki = cel trudny do trafienia. To żart, tak? Patrole czy reakcja na kontakt, o szturmowaniu już nie wspominając (i to na pięć różnych sposobów co najmniej) to rzeczy tak bardzo podstawowe, że każdy z nas ma je w małym palcu. Podsumowując, wiemy co ćwiczymy i wiemy po co. Nie bez powodu nastawiamy się też na szybkość działania, bo z naszego doświadczenia wynika, że jest to czynnik bardzo ważny przy wszelkiego rodzaju szturmach. I póki widzimy pozytywne efekty tego typu ćwiczeń, to raczej nie ma sensu ich zaprzestawać. Zasadnicze pytanie, po co? HPA zmniejsza jedynie Twoją mobilność i uszczupla budżet. Za cenę samego silnika HPA można złożyć bardzo ładnego AEGa, więc nie widzę sensu pakować się w droższy system, który wcale nie jest jakoś znacząco lepszy... i który zmusza mnie do targania butli i przywiązuje do rurki. Nie, to nie dla mnie.
-
Jak obiecałem, jest filmik. Można wyłapać co i jak się działo. No i nie chwaląc się powiem, że fajnie mi wyszedł.
-
Nie, raczej nie. Tyle tego jest na YT, że nie widzę sensu dorzucać czegoś od siebie. Po prostu jak ktoś coś chce wiedzieć, to wtedy udzielam informacji.
-
Nigdy nie byłem jakimś fanem flory, ale... przyznaję, że robi ciekawe wrażenie. Ale bez repliki to masz -10 do lansu. Od siebie dodam, że dzisiaj miałem solidny trening, głównie strzelanie i kondycja. Postanowiliśmy dać sobie ostro w kość i się to udało. Cieszy mnie nieco fakt, że będąc w stanie 100% zmęczenia, dosłownie potykając się o własne nogi, wciąż zdejmowałem cele na torze z bardzo dobrą skutecznością (pamięć mięśniowa czy jak to tam...), czasami nawet za pierwszym razem. A wierzcie mi, że przy strzelaniu dynamicznym z ostrym limitem czasowym trafianie do celu wielkości rozpostartej ludzkiej dłoni nie jest łatwe. Tym bardziej jak padasz z nóg. Może się uda z tego skleić jakieś wideo, to byście zobaczyli, jak to wszystko wyglądało.
-
Adventure Found Me [Z][Adventure][Violence]
temat napisał nowy post w Opowiadania wszystkich bronies
Temu sam się dziwię. Normalnie jakbym to nie ja pisał, nie? -
Ogłoszenie parafialne. Przypominam, że jeżeli ktoś liczy na gratisowy punkcik za szybkie pisanie, to ma czas do najbliższego poniedziałku do godziny 23:59. Pozdrawiam.
-
Adventure Found Me [Z][Adventure][Violence]
temat napisał nowy post w Opowiadania wszystkich bronies
Rozdział 3! Nieco mniejszy... czyli adekwatnie do zainteresowania w tym wątku. -
D&D [Seria][Violence][Adventure][Military][Czytadła]
temat napisał nowy post w Opowiadania wszystkich bronies
Ale mnie zasypaliście, tego się nie spodziewałem. No dobra, po kolei... Kopiowanie fików z notatnika w telefonie do Docsa nie należy do najprzyjemniejszych rzeczy... Podkreślenie moje. Bardzo podoba mi się użycie takiego, a nie innego nazewnictwa, gdyż tym w zasadzie miały być wszystkie pozycje tej serii - fikami "do popołudniowej herbatki", jak to się mówi. Od zawsze twierdzę, że moje poczucie humoru jest... ekhm... mocno specyficzne. Nie dziwię się, że na chwilę obecną jest to odbierane w taki, a nie inny sposób. Miałem zaplanowane przynajmniej 10, jeśli nie więcej opowiadań, które delikatnie by się zazębiały i wówczas wiedzielibyście jako czytelnicy znacznie więcej, ale cóż... Do tego czasu pozostaje mi tylko zbierać opieprz za opieprzem za zbyt małą ilość informacji. Życie. Jak wyżej. Akurat one były w 110% robione dla jaj. Co to jest MGS...? Chociaż akurat "Bez śladu" wzięło się od którejś z części "Stick Squad", nie pamiętam której dokładnie. A tu jednak zmuszony jestem się bronić. Nie odbicie, a odnalezienie. Na wrogim terenie z założenia chce się działać "niewidzialnie", a im więcej ludzi, tym większe prawdopodobieństwo wykrycia. A że RD i DD od początku stylizowałem tutaj na dwójkę snajperską, to dla mnie nie ma tu absolutnie nic dziwnego. Zadanie jak najbardziej odpowiednie. A tu się nie zgodzę. Może i Amerykanie uchodzą za takich, co mają masę sprzętu, ale w praktyce często mają go w tylko w teorii i o AC-130 czy wsparciu F16 mogą pomarzyć. No, ale głównodowodzących się nie wybiera. Przykłady z życia wzięte? Ot chociażby Somalia (1993) czy Bengazi (2012). PS: Co do wsparcia wywiadowczego, to już w ogóle komedia z tym jest. Jak wcześniej, obcy teren. Dwójki snajperskie są idealne do takich sytuacji. Jakbym słyszał Dolara. Jeszcze kilka osób i chyba sam zacznę wierzyć, że potrafię pisać SoLe. Nie, nie potrafię. Podsumowując, dziękuję za naprawdę rozbudowaną i wysokich lotów recenzję, w dzisiejszych czasach coś takiego jest szczególnie rzadkie. I mile widziane. Tak. Setki razy o tym pisałem i pewnie setki jeszcze pisać będę, że przy pisaniu o kucykach pyszczki są adekwatne w każdej sytuacji. I swojego zdania w tej kwestii raczej nie zmienię. Bywało gorzej, dzięki. -
D&D [Seria][Violence][Adventure][Military][Czytadła]
temat napisał nowy post w Opowiadania wszystkich bronies
O jak miło, dziękuję za odkop i komentarz. Teraz nieco bardziej szczegółowo: Ciii... Nie zapominaj, że to seria, a ja uwielbiam sobie zostawiać furtki do ewentualnych kontynuacji. Po tego typu elementy zapraszam do "Adventure Found Me". Mam tak samo, więc w pełni Cię rozumiem. Nie mogę obiecać, że faktycznie będą... ale w planach są. -
Obstawiam, że wydarzenie jest ustawione jako prywatne czy coś, dlatego nie chce mi się wyświetlić. Poza tym, na jutro już mam plany strzelankowe.
-
#joke #fandom
Przychodzi brony do lekarza, a lekarz mówi do niego:
- Mam dla pana dwie wiadomości, dobrą i złą.
- Jaka jest ta zła?
- Ten status to clickbait, dał się pan zwabić.
- A dobra wiadomość?
- Skoro już tu jesteś, to dowiesz się, że w dziale z opowiadaniami pojawił się kolejny rozdział fanfika przygodowego Adventure Found Me.
Tegoroczną nagrodę w kategorii "Najbardziej chamska autoreklama ever" zdobywa Foley!
-
Adventure Found Me [Z][Adventure][Violence]
temat napisał nowy post w Opowiadania wszystkich bronies
Rozdział 2! Miłego czytania. Dajcie znać czy się podoba. -
Dziękuję. Niestety, ale tak się składa, że EqG nie cierpię całym swoim jestestwem, więc wiesz...
-
Na obrazku jest data 17 marca 2017.
-
Witam! Tym razem pora na mnie. Konkurs Literacki "Pisiont!" by Foley. Skąd nazwa? To akurat bardzo proste, postanowiłem w ten sposób uczcić pewien fakt. Jeśli odpalicie Listę Fanfików i w wyszukiwarkę wpiszecie "Foley", a następnie zliczycie wszystkie fiki, które Wam wyskoczą (sumując te z działu ogólnego, MLN oraz Archiwum), otrzymacie okrągłą liczbę pięćdziesiąt. Czy jak kto woli - pisiont. Dużo? Mało? Nie mnie to oceniać, jednak przyznam, że kiedy publikowałem swoje pierwsze opowiadanie, to nie spodziewałem się, że dobiję do tego wyniku... Dosyć ględzenia, pora na szczegóły! Waszym zadaniem jest oczywiście napisać fanfic na przynajmniej jeden temat z podanych. Tematy konkursowe: 1. "50 000 ponies used to live here... Now it's a ghost town". <---Po angielsku i w cudzysłowie, gdyż jest to przerobiony cytat z CoD4. 2. Discord-ów dwóch. 3. MareGyver. 4. Ukraść Księżyc! 5. Husaria przybyła! Interpretacja dowolna, jednak jeśli któryś jest dla Was niejasny - śmiało mówcie. Na każdy temat można napisać maksymalnie jedno opowiadanie, co oznacza, że każda osoba może w sumie oddać aż pięć fanfików! Każdy jest oceniany oddzielnie, zatem więcej prac = dodatkowa szansa na zwycięstwo. Garść zasad: 1. Fanfic musi być w klimacie MLP: FiM. 2. ZAKAZ clopów, gore (bo znajdujemy się w dziale ogólnym), TCB oraz EqG. 3. Limit słów: brak! Obowiązuje Was tylko limit czasowy. 4. Praca musi być samodzielna, nie może zostać wcześniej poddana prereadingowi/korekcie przez inne osoby, a po jej zamieszczeniu nie można dokonywać żadnych poprawek. 5. Termin oddawania prac: 26 kwietnia 2017 godz. 23:59. Uwaga! Każda praca, która zostanie oddana do dnia 10 kwietnia 2017 godz. 23:59, dostaje dodatkowy jeden punkt gratis do ogólnej oceny! W końcu nie od dziś wiadomo, że cenię pisanie w ekspresowym tempie? 6. Każde nadesłane opowiadanie dostanie oprócz oceny punktowej standardową mini-reckę. 7. Prace umieszczamy w tym temacie, nie muszą być wszystkie w jednym poście. Macie jakieś wątpliwości? Coś jest niejasne? Pytajcie śmiało. Przejdźmy teraz do najprzyjemniejszej części - NAGRODY! Troszkę nad tym myślałem, bowiem konkurs bez nagród ma mniejsze powodzenie. Zastanawiałem się nad żelkami, ale uznałem, że nie będę ściągał od innych i wymyślę coś swojego. A że ostatnio nie mam zbyt wiele do czytania, to... Aha, zrezygnowałem z systemu nagradzania pierwszej trójki - zamiast tego wyłonię zwycięzcę oraz opowiadania wyróżnione, których liczba nie jest z góry określona. Czemu tak? Bo czasami pojawiają się np. dwie dobre prace i reszta średniaków, a czasami perełek jest o wiele więcej niż miejsc na podium. Nagroda dla zwycięzcy: Przeczytanie/komentarz/recenzja (nazywajcie to jak chcecie), wykonana oczywiście przeze mnie, do wybranego przez osobę nagrodzoną fanfika, którego oczywiście jest się autorem, o maksymalnej długości 40 tysięcy słów (plus-minus, ze mną zawsze można się dogadać). Nagroda dla wyróżnionych: Jak wyżej, tylko fanfic do 15 tysięcy słów. UWAGA! O ile opowiadanie, które zostanie nagrodzone, wybiera sam autor, o tyle jednak istnieją pewne obostrzenia: - fanfic musi być po polsku, własnego autorstwa, w klimacie MLP, - bez TCB, EqG czy clopów, - romanse, humany, crossovery z czymś, czego nie znam: na swoją odpowiedzialność (żeby nikt nie miał potem pretensji, jak komentarz nie będzie pozytywny, bo wybraliście coś, czego z góry nie cierpię). Zatem... Skoro tyle osób narzeka na brak zainteresowania ich fanfikami, to macie teraz możliwość to zmienić. A kto wie, może natknę się dzięki temu na jakąś perełkę i na stałe zainteresuję się czyjąś twórczością? Pozostaje mi życzyć powodzenia, raz jeszcze przypominam, że jeśli coś jest niejasne, to możecie śmiało zadawać pytania - przecież nie gryzę. Let the Fun begin!
