-
Zawartość
1559 -
Rejestracja
-
Ostatnio
-
Wygrane dni
52
Wszystko napisane przez Sun
-
fallout equestria Książkowe wydanie Fallouta Equestrii (w oryginale)
temat napisał nowy post w Projekty
Ale odzew. Większy niż jakbym ogłosił, ze przejmuję władzę nad światem. Tak więc już nadrabiam zaległości. @The Silver Cheese, tak, tam napisali, ale w samej książce jest to nieuwzględnione (przynajmniej w 5 tomowej wersji), a to jest niefajne. A co do kosztów dostawy, to już ktoś na to odpowiedział, a ja dopowiem tyle. Skoro amerykanie zarabiają więcej od nas, to raczej wydanie będzie droższe. Dolicz do tego transport powiedzmy 250 kilogramowej paczki o rozmiarze półpalety i do mojej ceny musiałbyś dopisać jedno zero. No może przesadzam, ale to się nie opłaca głównie przez transport (dlatego ciężko o model w 1:35 z chin, który będzie zauważalnie taniej niż u nas, zwłaszcza większy) @Wanaheim Tak, to dokładnie te PDFy zza wielkiej wody. Te z obrazkami otwierającymi rozdziały, interliniami i tego typu bajerami. Wygląda naprawdę nieziemsko (może zauploaduję tom 1 na dysk i udostępnię by wszyscy optycznie obmacali). Stąd taka, a nie inna cena. I tak niższa niż u amerykanów, gdzie najpewniej kosztowałoby to ze 40 dolców + przesyłka. Fakt, oni mieli twardą oprawę, której u ans się nie uświadczy (no chyba, że fandom zamówi ~600 kompletów). Więc naprawdę warto. Stąd tak szybka informacja i wybór terminu przed świętami (niech ludzie naciągają rodziny na prezenty) @1stChoice Dokładnie. Zwłaszcza, ze fallout nie jest napisany trudnym językiem. Ośmielę się stwierdzić, że na lekcjach angielskiego w liceum i wyżej uczymy się znacznie bardziej zaawansowanych konstrukcji i czasów niż stosowane w Falloucie, czy w normalnej rozmowie z przeciętnym anglikiem. Liczy się głównie znajomość słownictwa. Ostatecznie można coś wywnioskować z kontekstu. Tak czy siak, fanfik nie jest językowo skomplikowany i nie sypie dowcipami językowymi jak z rękawa. Pod tym względem Project Horizons, czy oryginał Crisisa są bardziej wymagające. @Król Etirenus Nie do końca rozumiem pytanie. To jest fanfik, wielki, byczy fanfik i ani hasbro, ani bethesda nie maczali w tym swych palców (bezpośrednio). -
fallout equestria Książkowe wydanie Fallouta Equestrii (w oryginale)
temat napisał nowy post w Projekty
Nie chcę kawałka polskiej wersji, bo obawiam się, że z tym kawałkiem zostaniemy do końca. Przeżyję z 2 głosami. A co do okładek, to szczerze, jest słabo. Zdecydowana większość autorów nie pozostawiła kontaktów, na które idzie pogadać (albo źle szukam). Zostawili tylko zgodę na non comercial use. Niby to masowe wydanie, ale się łapie. Więc jeśli będzie wersja 5 tomowa, to będą pokazane przez ciebie okładki, a jeśli 3 tomowa (która kusi, bo oryginalne PDFy wymagałyby jednej, małej zmiany), z tym, ze do 3 tomowej musiałbym szukać innych okładek. Znaczy mam już typ. A ewentualne obwoluty będą najpewniej identyczne z okładkami. O ile będą (bo wciąż mówimy o oprawie miękkiej) -
Matko, dalej nie wierzę, że to robię. Wziąłem się za największą, pardon, jedną z największych i najbardziej znanych epopei fandomowych. Za podstawę fandomu w fandomie. Za wydanie Fallouta Equestrii (po angielsku). Już w te święta będziecie mogli przytulić 4 tomową sagę fallouta equestrii w specjalnie przygotowywanych okładkach, których styl został już zaprezentowany i których styl widać w spoilerze poniżej. A teraz pytanie najważniejsze, gdzie się zapisać? Już mówię. W formularzu zamieszczonym poniżej: Formularz Powinien działać poprawnie. Zapisy zbieram do 22.11.2017 (to samo się tyczy wpłat). Numer konta podany jest w regulaminie. Wysyłka nastąpi jak tylko otrzymam książki. Czyli najpewniej na początku grudnia. Cena fallouta to zawrotne 110zł za wszystkie tomy. Ceny wysyłki zależą od metody i ynoszą odpowiednio 17 zł za pocztę i 13 za paczkomat Regulamin Zachęcam do zamawiania i zadawania pytań. Jakbym zapomniał czegoś powiedzieć, jakaś, dobra dusza zaraz mi przypomni
-
Nowa strona, nowe fragmenty nowego tomu wiszą już od miesiąca i jeszcze nie było żadnego odzewu. No tego się człowiek po tym temacie nie spodziewał*. Ale to może kwestia wakacji. No to może ja trochę wody w tym temacie zmącę. Dostaliśmy nową (widać, że jeszcze niewykończoną) stronę internetową, gdzie mamy wszystkie rozdziały (niestety pochowane gdzieś w bocznej zakładce, zamiast atakować od frontu), oraz wielkie zdjęcie autora (na wypadek gdyby jeszcze ktoś w tym fandomie nie wiedział jak Spidi wygląda). Mamy też masę innych rzeczy, ale przyznam, ze nie przyglądałem się dokładnie, co tam jest pochowane, więc treści strony oceniać nie będę. Wizualnie, na mój brak gustu, to nie jest źle. A nawet jest całkiem ładnie. Jak strona będzie gotowa, to może da się coś powiedzieć o wygodzie poruszania się po niej. Przejdźmy jednak do treści rozdziałów i jej wykonania. Trzymają poziom poprzednich. Są momenty, kiedy człowiek czyta szybciej, są momenty zabawne. Jest też kilka mniejszych i większych błędów. Niemniej to kolejny, poczytny kawałek oblężenia. Odniosłem jednak wrażenie, że powoli to wszystko zaczyna się dłużyć. Ale może to kwestia długiego odstępu między rozdziałami. Nadal jestem ciekaw, co będzie dalej.
- 534 odpowiedzi
-
- crystal siege
- crossover
- (i 2 więcej)
-
Sekret Sunset Shimmer [oneshot][SoL][Equestria Girls]
temat napisał nowy post w Opowiadania wszystkich bronies
Są stany, w których pełnoletnim jest się od 16 roku życia (prawo jazdy i broń). I nie przypominam sobie, by Rainbow coś takiego trenowała. Sunset tylko napisała, że Pamiętajmy, że Sunset była demonem i ciągle o tym pamięta, więc może mieć wrażenie, że przyjaciółki o niej źle pomyślą (Pół roku temu chciała przejąć władzę nad światem, a teraz uczy się strzelać. Z pewnością coś kombinuje). Mimo 2 części filmu, gdzie jest dobra, to nadal może mieć problemy z przyjaźnią. Zwłaszcza jeśli wpływ miała telewizja, która mówiła, co mówiła (o czym Sunset wspomina). Poza tym, kto mówi o teksasie? Jest kilka stanów w kótrych posiadanie jakiejkolwiek broni palnej na amunicję zespoloną jest nielegalne. Akcja owszem, toczy się w usa, ale nie precyzuje gdzie, a bodajże AJ nie precyzuje ulic. Owszem są stany, gdzie występują strzelaniny, ale są też takie, gdzie jest to rzadkość. Wpływa na to wiele czynników i każdy w imnny sposób. A rzeczone czynniki oddziałują na siebie, co czyni ewentualne rozważania dość skomplikowanymi. Masz jednak rację, ze to zdanie powinno brzmieć trochę inaczej i zostanie przeformuowane. A konkretnie do dam po nim stwierdzenie, że nie codziennie. Nie wciskam tam zalet posiadania broni (choć tak to brzmi), ale wciskam ich poglądy na ten temat. Są zbieżne (z wyjątkiem Fluttershy) i zgodne z poglądami wielu ludzi (nie zdradzę, czy z moimi, bo jak już taki ktoś, jak PanPisak się przekonał, poglądy narratora i bohaterów często nie są zgodne z poglądami autora). Każda z bohaterek przedstawiać miała swoje zdanie w swój odrębny sposób. Rarity mówi o ubraniach, Twilight cytuje mądre słowa... Po prostu każda miała być po swojemu. Każda miała po swojemu przekonać Sunset, że to nic złego. Nie mówiłem, ze fabuła jest wybitna i nie mówię. Miał to być prosty, przyjemny tekścik, przeczytaj i zapomnij. Nie każdemu musiał się spodobać. Dziękuję jednak za komentarz. Każdy się dla mnie liczy. -
Sekret Sunset Shimmer [oneshot][SoL][Equestria Girls]
temat napisał nowy post w Opowiadania wszystkich bronies
Dziękuję, poprawione -
Dawno nie publikowałem fanfika w tym dziale. Pora więc to nadrobić tym, niepowalającym dziełem, z którym wiąże się ciekawa historia. Otóż dwukrotnie sformatowałem dysk, na którym znajdowała się jedyna kopia (a przynajmniej tak myślałem). Następnie, na bykonie zgubiłem pendrive, na którym rzeczywiście była jedyna, ostatnia kopia fika. Znalazłem pendrive we Wrocławiu, więc pora to wrzucić zanim znowu zginie. Przejdźmy jednak do treści tego, krótkiego dzieła. Otóż Sunset ma sekret. Sekret, którego się wstydzi i do którego nie chce się przyznać. Jej przyjaciółki widzą to i próbują odkryć, co to za sekret. Ku zgrozie Sunset szybko im się to udaje. Jednak ich reakcje są zupełnie inne od zakładanych. Zwykły, nudny SoL, bez wodotrysków, epickich pościgów i magii. Może komukolwiek się spodoba. Sekret Sunset Shimmer
-
Ukryta strona magii [NZ][Steampunk][Political][Adventure]
temat napisał nowy post w Opowiadania wszystkich bronies
Nie do końca chodziło mi o mechy, ale to też dobry pomysł. Bardziej miałem na myśli to co już jest, czyli powiedzmy te lodówki na magiczne kryształy, ale też naprzykład protezy kończyn (ruchome, a nie drewniane nogi), mikroskop z wplecionym czarem analizującym, czy na przykład plecak ze skrzydłami (niby jetpack) zasilany magią. Względnie dajmy na to silnik parowy z kotłem grzanym kryształem (o, to całkiem dobre), czy maszyna parowa do ładowania kryształów magią. Parowe golemy. Coś na pewno się wymyśli. Co zaś się tyczy samego rozdziału, to było parę powtórzeń (moze 2) i kilka literówek, które oznaczyłem. Treść zaś na medal. Bardzo wciągająca. W kilku miejscach miałem myśl, by zrobić inaczej, ale stwierdziłem, ze tak jest dobrze, a może i lepiej. Widzę też, że część powyższego towaru już weszła. Zatem pozostaje mi tylko jedno. Czekać na kolejny, świetny rozdział i powiedzieć tylko tyle: Dawno tak nie wyczekiwałem na jakiś rozdział fanfika. Bardzo dawno. -
Ukryta strona magii [NZ][Steampunk][Political][Adventure]
temat napisał nowy post w Opowiadania wszystkich bronies
Steampunk. Piękny, wspaniały klimat, który daje olbrzymie możliwości, a już zwłaszcza w świecie z naturalną magią. Można z nim wyczyniać naprawdę wspaniałe rzeczy i zrównywać ze sobą rasy, przy pomocy technologii. Można tworzyć wszystko na nowo, z wykorzystaniem energii pary. Dlatego cieszę się, że powstał fanfik w tych klimatach. Co więcej, nie jest to jakieś barachło, tylko naprawdę dobrze napisany fragment, bardzo dobrze zapowiadającego się fanfika. Ma znane nam postaci w nieco zmienionej formie (a skoro o tym mowa, to gdzie Spike?), ma mechanomagiczne sprzęty i maszyny parowe. Na razie niewiele tego, ale to w końcu było tylko 9 stron. Brakło wymyślnych, steampunkowych strojów, ale wiadomo, kuce są gołe z definicji. Tak więc czekam na więcej. -
Mam za sobą pierwszy rozdział kanclerza i musze przyznać, że to bardzo ciekawe dzieło. Już od poczatku mamy fajne, rozległe, ale nie nudne opisy i dobrą, wielowątkową, wciągającą fabułę. Do tego te tytuły, tytuliki, koligacje, ta cała polityka... Wprost czuć wylewajace się intrygi i plany. Aż przypomina mi się pewna animacja. Każda z postaci ma swoją głębie, co tym bardziej jest na plus. Nie jest to dzieło pozbawione wad. nie są one jednak zbyt wielkie. Boli głównie brak spacji po myślnikach (powinny być półpauzy, ale to bym przebolał). Miejscami zdarzyły się też literówki, ale niewielkie. Mieszane mam też uczucia dotyczące konwencji autora, co do pisania zwrotów wielką literą. Tłumaczył sens tego i aj ten sens rozumiem, ale z drugiej strony... po prostu mi się wizualnie nie podoba. Niemniej fanfik jest naprawdę dobry i wart przeczytania, a tym bardziej kontynuacji. Od siebie dodam, ze po korekcie i ukończeniu bym go chętnie wydał.
-
Proszę bardzo. A po przeczytaniu radze wszystkim odkładać kasę na fallouta. To dzieło tak słynne, że aż wielka szkoda by była, gdyby wydanie miało niski nakład.
-
Oryginalne PDFy, z tego co pamiętam mają od 250 do 550 stron, czyli nie aż tak dużo. Może podpytam o opcję szyto klejonej oprawy, ale powoli
-
Kolejna porcja wiadomości: Jak być może część z was wie, byłem se na wrocławskim meecie i było wspaniale. Wielkie gratulacje dla organizacji i ludzi, którzy byli. Tam też można było zobaczyć mnie i ofoliowane na błysk Save me. Jest lepsze, ale do ewentualnego dodruku się jeszcze okładkę poprawi z deczka. Jak już też pewnie kilka osób wie, dziś z rana była wysyłka. Część paczek została wysłana. Czemu tylko część? Z dwóch powodów. Po pierwsze, zabrakło mi zasobów (taśmy i kartonów), a po drugie moje plecy mają ograniczony udźwig (nie miałem dziś jak podjechać autem, z resztą patrz punkt pierwszy). Resztę wyślę we wtorek. Jak też mi na meecie przypomniano, miałem ogłosić to wielkie, grudniowe wydanie. Ale w sumie wszyscy i tak wiedzą, co to będzie, więc nie wiem, czy to będzie jakaś, wielka zapowiedź. Ale na dole znajduje się spoiler z tytułem. Pamiętam też, ze miałem jakoś opracować wyniki ankiety i propozycje fanfików do wydania (których swoją drogą była olbrzymia ilość). Co ciekawe, niektóre nawet nadają się do wydania w naszych warunkach (spora część dzieł nieukończonych, część dzieł do przełożenia (w tym falout i PH), a część dzieł budzi moje wątpliwości (ktoś wpisał Past Sins)). Więc wezmę je pod uwagę (wyniki znaczy). Ale od razu mówię, że nie zabiorę się ani za tłumaczenie fallouta, ani za tłumaczenie PH. To za dużo jak dla mnie.
-
Mały update. Save me pojechało do poprawki i powinno być przed bożym ciałem z powrotem. Tym razem już z okładką foliowaną na błysk. Zatem, poniżej plany wysyłki: 13.06, czyli we wtorek, postaram się wysłać wszystkie zamówienia z samą antropologią\ Jeśli Save me zostanie poprawione do wtorku wieczorem, to istnieje spora szansa, że w środę wyjdą wszystkie pozostałe paczki, a przynajmniej te pocztowe. Reszta w piątek po bożym ciele. Jeśli zaś Save Me dotrze w środę, to paczkomaty wyjdą w piątek (a przynajmniej ich cześć, a reszta paczek będzie wychodzić w poniedziałek i wtorek po wrocławskim meecie ( 19-20 czerwca) Za utrudnienia... Chwila, nie ma żadnych utrudnień dla was. Wysyłka i tak była planowana wstępnie na 19-20 czerwca. Zatem musicie jeszcze trochę poczekać, a ja ponapawam się stosikiem antropologii
-
Mam dla was dwie dobre wiadomości i jedną niekoniecznie. Zacznijmy jednak od tych dwóch, a może i nawet trzech dobrych, bo to was pewnie najbardziej interesuje. Zatem, na sam początek powiem, że mam już książki. Całe 96 sztuk (48 Antropologii i 48 Save me). Z tego też wynika druga, dobrza rzecz, a mianowicie drukarnia dała mi po cztery egzemplarze gratis. Część trafi na aukcje na wrocławskim i ambermeecie (jeśli będzie), a część pewnie do spóźnialskich wszelkiej maści. Jest też trzecia, prawdopodobnie dobra wiadomość. Prawdopodobnie, bo nie do końca jestem w stanie ją w tej chwili zweryfikować. Otóż, po zmianie monitora na nowy, udało mi się ten nowy względnie poprawnie skonfigurować, żeby uzyskać obraz zbliżony do efektu wydruku (jeszcze muszę parę rzeczy poprawić, ale to się zrobi). Dlaczego jednak ciężko mi to zweryfikować? Otóż tu dochodzimy do tej, mniej fajnej części. Otóż, drukarnia się odrobinę machnęła. Nic wielkiego. Zamiast ofoliować Save me folią błysk, ofoliowała matową. A czemu nie jest to za fajne, skoro wszystkie książki ode mnie były matowe (KO jest defacto dziełem Spidiego)? Otóż oryginalna kolorystyka okładki jest dość ciemna. Dodajmy do tego fakt, że monitory świecą, a kartka nie, oraz to, że po konwersji na CMYK kolory też ulegają pewnemu osłabieniu. Folia błyszcząca miała wyciągnąć kolory i sprawić, że cała kompozycja będzie wyraźna. A dostaliśmy folię mat, która łagodzi kolory. Efekt widać na zdjęciach poniżej Zdjęcia robione kartoflem, więc słabo wyszły, ale widać mniej więcej o co chodzi. Tytuł i takie tam się słabo odcinają, jak się patrzy z większej odległości. Widać to, jak się zdjęcie powiększy. Jeśli chodzi o ziarnistość i brak ostrości, to wina fotografa. W poniedziałek zorganizuję lepszy sprzęt i cyknę kilka dodatkowych zdjęć.
-
Myślę, ze byłaby możliwość dostawy na wrocławski meet i zwrot kosztów wysyłki. p Vistulianie stwierdziłem, że dawanie opcji odbioru na meecie to zły pomysł (dla mojego grzbietu), ale jedna, czy dwie książki nie będą bolały (wtedy miałem ze 12-15 kilo) Zaś powiadomienia staram się wysyłać, bo dzięki temu moji dotychczasowi klienci mają pewne informacje o tym, ze można zamówić coś i akcja ma większe szanse na powodzenie
-
Witajcvie bracia i siostry. Mam dla was nowinę. Otóż dziś w drukarni będąc, zamówiłem 44 egzemplarze antropologii i 44 egzemplarze Save me. Zatem, jak sami widzicie, ilość ludzi dopisała, z czego się bardzo cieszę. Po drugie, okazuje się, że mój monitor jest dobrze ustawiony pod kątem drukowania (porównałem efekt z profesjonalnym) i choć są pewne różnice, to wiem, ze efekt wydruku będzie zbliżony do tego, co widziałem. A to bardzo ważne. Ale to nie jest koniec dobrych wieści. Otóż, moja, wspaniała drukarnia, w której pracują fenomenalni ludzie oznajmiła, że upora się z tym do przyszłego poniedziałku. Zatem wszystkie książki wyjdą przed wrocławskim i na wrocławskim będą dostępne w spidimarkecie (tak jak KO, czy Past Sins). Przede mną zaś ostatnie dwa zadania związane z wydaniem. Zdobyć wieczka od kartonów po ksero i wysłać wam książki. W spoilerze łapcie randomową bibliotekarkę Twilight z książką
-
Chyba jedynym, aktywnym wydawcą. A przynajmniej nie przypominam sobie drugiego, który by sie w to bawił. A szkoda. No dobra, Spidi w sumie sam swoje wydaje w dużym stopniu. A na pewno poradziłby sobie beze mnie. Bo fandom umiera. A tak poważnie,to nadal trochę mnie dziwi aż tak duża (ale i słabnąca) popularność dzieł książkowych. Cóż, może to kwestia dzieł. Może grudniowe wydanie pójdzie lepiej.
-
Pora na kilka informacji. Po pierwsze, cieszę się, że tak licznie zainteresowaliście się akcją wydawniczą. Rekord co prawda nie padł, ale powstaną 44 egzemplarze save me i 40 antropologii. Tak więc wynik uznaję za przyzwoity. A nawet za bardzo ładny. Po drugie, wciąż nie otrzymałem wpłat od 3 osób. Te osoby dostaną dziś maila z ostatecznym przypomnieniem. Większość jednak przelała pieniądze i nawet udało im się dobrze tytułować przelewy (ten mail w tytule naprawdę wiele zmienia) Po trzecie, w poniedziałek rano (albo we wtorek, jeśli w poniedziałek coś mi nie pozwoli) jadę zamówić książki. Powinny więc dotrzeć przed 17 czerwca do mnie i najpewniej 20.06 nastąpi wysyłka. Istnieje szansa, że wysyłka nastąpi jeszcze 16.06, ale nie jestem w stanie tego obiecać. Po czwarte, wybywam aż do poniedziałku (licząc od teraz) i kontakt ze mną będzie nieco utrudniony. I to chyba na tyle, z ważnych informacji. Jak coś mi się po drodze przypomni, to na pewno się tu dowiecie.
-
Fakt, Accu, ale pierwsze dwa tomy są dość chude, a nawet najgrubszy nie osiąga rozmiarów KO, które robiło tu za największą część wagi. Wiec na ilość może, ale na wagę to raczej niekoniecznie. Tak jakby moja firma, a raczej firma w której robię nie ma służbowego autka. To sklep modelarski (a szef mi swojego nie pożyczy, z resztą wcale nie ma jakiegoś, wielkiego). A z firmą to mówiłem, ze może mógłbym podrzucić pośród naszych paczek z modelami na wysyłkę, co by nie nosić, ale za dużo tego wyjdzie żeby się raczej zgodził. Z resztą, an razie jestem w lesie, sto lat za zebrami.
-
Accu. Miałem w domu 230 sztuk kryształowego, 60 sztuk past sinsów i bodajże 55 sztuk opowiadań za jednym zamachem. Wiem ile to zajmuje. I mówiąc szczerze, przy falloucie obawiam się czego innego. To co napisałem powyżej, ważyło ponad 250 kilogramów (czytaj, ćwierć tony książek). W wypadku fallouta myślę, że może być podobnie, albo gorzej. A ja mam ograniczoną pojemność samochodu, o udźwigu nie mówiąc. Bo jakoś pakowanie i wysyłanie mi nie będzie specjalnie przeszkadzać. najwyżej wysyłka będzie na raty. Ewentualnie, jeśli się wyrobię przed świątecznym zasuwem i szef się zgodzi, to pójdzie firmowo. Ale wątpię by się zgodził na taką ilość paczek, jaka może się z tego zrobić
-
A nie napisałem już, ze będzie? Musiałem zapomnieć. Minimalny, według moich obliczeń to 28, a każdej mamy ponad 40. Zatem oba fanfiki powstaną
-
Nasze porzucone pomysły na opowiadania - dyskusja
temat napisał nowy post w Opowiadania wszystkich bronies
W zasadzie nie tyle co porzucone pomysły mam dla was, co pomysły, których raczej nie dam rady zrealizować, a które są moim zdaniem dość ciekawe, by oddać je w dobre ręce. 1. Crosover z planeta kucyków. Wiecie, zamiast puścić małpę w kapsule (jak w tym filmie), puścili kuca. Takiego, normalnego, naszego. Efekt: Zamiast planety małp mamy Equestrię z całym dobrodziejstwem inwentarza. Dalej można by pokombinować asymilację, czy coś. Pomysł był luźny. 2. Akcja po pierwszym dwuodcinklowcu sezonu 1. Wróciła Luna po tysiącu latach banicji. Odmieniona, młodsza (to wiemy). Nie pamiętająca nic i nikogo. Z umysłem bobasa. Wiecie, srywa w becik, płacze ledwo stawia pierwsze kroki... słowem, małe dziecko, którym Celestia musi się zająć i wychować. Zdaniem ekspertów wspomnienia mają wrócić, ale nie wiadomo kiedy. Więc trzeba z małej, nieznośnej, smarującej ściany marchewką Luny zrobić księżniczkę. Przyznam, ze napisanie kusi, ale brak czasu, wiec zostawiam dla kogoś. -
Przy dobrych wiatrach wystarczy półtora, ale to się jeszcze muszę dopytać w odpowiednim momencie.
-
Zostało nieco ponad dwa tygodnie, więc przypominam o wydaniu, o płaceniu i zamawianiu. Swoją drogą, pochwalę się, do jakiego wydania (grudniowego) rozpocząłem starania. Nie mam co prawda jeszcze odpowiedzi ze zgodą, ale sądzę, że to może być wina starym kontaktem. Myślę też, że uda mi się jednak uzyskać potrzebne informacje by podjąć decyzję zgodną ze stanem faktycznym. Ale, ale. Miałem powiedzieć o jaki tytuł chodzi. Zatem: