Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
Uszatka

[Dyskusja] Rozwój technologiczny - ryzyko czy błogosławieństwo?

Recommended Posts

Ja tak nie uważam,jeśli ludzie będą nieśmiertelni(albo nie starzejący się)to będzie więcej czasu na uczciwe dorobienie się itd. itp.

Poza tym,psychole i inni tacy zawsze są i będą,ale czy serio procent by się zwiększył?

To raczej zależy od tego ile ludzkość osiągnie i czy użyją nieśmiertelności w dobry sposób.

Ja gdybym był nieśmiertelny miałbym cel dorobić się fortuny.

Share this post


Link to post
Share on other sites

"Gdyby ludzie znali przyszłość, nie byłoby rozwoju nauki" (czy jakoś tak, nie mogę znaleźć).

 

Rozwój technologiczny jest jak obosieczny miecz, dla jednych będzie błogosławieństwem, dla innych przekleństwem. Przykładowo zrobotyzowana fabryka przyniesie więcej zysku dla firmy, większa wydajność, większa produkcja, więcej towarów do sprzedania, większy zysk, ale kłopot będzie ze zwolnionymi pracownikami, którzy będą musieli znaleźć pracę gdzie indziej, bezrobocie i jej następstwa.

 

Choć wydaje mi się, że po robotach zastępujących pracowników fabryk, zbudują roboty zastępujących żołnierzy (bo będzie taniej), potem kolejno przyjdzie kolej na wszystkie inne pozostałe zawody wymagające "siły", być może będą chcieli zastąpić policjantów, strażaków, lekarzy? A co powiecie na robota-polityka? Nigdy by nie zwiał łapówki, ani awanturował się w sejmie? Mnie przeraża wizja państwa rządzonego przez maszyny. 

 

A teraz pytanie, co ludzie zaczną robić? Gdy wszystko będzie zrobotyzowane? Od rolnictwa, przez przemysł, usługi aż po zawody wymagające dobrego wykształcenia (robo-lekarz, robo-prawnik, robo-psychiatra). Z czego będą żyć? Jak będą zarabiać? Może to być poważny problem przyszłych pokoleń. Dodam jeszcze.

 

http://www.komputerswiat.pl/artykuly/redakcyjne/2015/06/zobacz-imponujace-obrazy-wykonane-przez-sztuczna-inteligencje.aspx

 

Jak dla mnie brzydko, typowa awangarda. A co jeśli maszyny zaczną nie tyle za nas pracować, ale za nas tworzyć? Malować, pisać, grać na instrumentach?

 

Robot potrafiący napisać scenariusz do filmu lepszy od dotychczasowych blockbusterów? Stephen King padłby na zawał, ponieważ jego książki gorzej by się sprzedawały od bestsellerów napisane przez sztuczną inteligencję? 

 

Martwi mnie jeszcze jedno zjawisko.

 

Technologia oducza nas myślenia. O ile jeszcze parę lat temu pisało się w C++, gdzie trzeba było myśleć o wskaźnikach czy o zarządzaniu pamięci, o tyle wystarczy prosty program napisać w Javie + kilka bibliotek. Ja rozumiem, że to zmierza do uproszczenia, czy ułatwienia, automatyzacji pewnych działań. Ale niepokoi mnie, Czy to aby nie za proste? Teraz każdy może napisać grę taką jak Super Meat Boy, czy coś podobnego, próbując sił w branży gier komputerowych. Co jest nie tak? Nagle wszyscy chcą zostać informatykami, ponieważ wydaje im się to takie proste, takie fajne. Polecam wam II stopień.  :rainderp: Nauczycie się więcej praktycznie, ale życie będziecie mieć wiecznie w biegu.

 

Inna sprawa co do oduczania myślenia. Zauważyłem, że coraz więcej ludzi zamiast samemu rozwiązać zadanie domowe, pierwsze co robią, to zaglądają do internetu po gotowce, bo im się nie chce samemu rozwiązać zadania, bo za trudne, za nudne, nie wiem.... (w sumie to zjawisko jest obserwowane od wielu lat.)

Edited by Dayan

Share this post


Link to post
Share on other sites

Według mnie rozwój technologii jest koniecznością. Być może kiedyś skończy się to źle, ale co z tego? Przecież też ludzie potrafią sami sobie rozwalić życie.

 

 

 


Technologia oducza nas myślenia.

Nie. Wręcz przeciwnie - media ze wszystkich stron bombardują nas informacjami, które musimy posortować i wpasować w naszą wizję świata. Coraz więcej ludzi pracuje umysłowo. Naprawdę sądzisz, że chłop pańszczyźniany myślał więcej od Ciebie? Przecież egzystencja takowego, to było harowanie w polu. Ewentualnie co jakiś czas mógł sobie taki usiąść i bezmyślnie pogapić się przed siebie.

 

 

 


Nagle wszyscy chcą zostać informatykami, ponieważ wydaje im się to takie proste, takie fajne.

Niezbyt. Ponoć po jakimś czasie całe poczucie kreatywności się ulatnia, bo zdajesz sobie sprawę, że cokolwiek robisz, zawsze robi się to tak samo.

Edited by Mordoklapow

Share this post


Link to post
Share on other sites

Technika sama w sobie wydaje się być politycznie i światopoglądowo neutralna. To narzędzie, które ma przysparzać wygody i bogactwa, a przede wszystkim oszczędzać czas i trud podnosząc wydajność pracy. Ot, używamy danej rzeczy nie dostrzegając w tym jakichkolwiek podtekstów ideowych czy ideologicznych. 

Jednakże technika może rozrywać tradycyjne więzi społeczne, przekształcając organiczne związki społeczne w wielką masę ludzką, gdzie nie występują stałe relacje rodzinne, towarzyskie, zawodowe, sąsiedzkie, itd. Jestem przeciwny nie tyle technice, co pewnemu rodzajowi technicznego racjonalizmu, który przesłania tradycyjne relacje, np. wymiana smsów zamiast spotkania w gronie przyjaciół. Szybkość, z jaką przemieszczamy się i wymieniamy informacje, odbywa się kosztem tradycyjnych relacji społecznych.Stajemy się anonimowym tłumem jednostek.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja się wypowiem apropo pierwszej strony, czyli dyskusji o elektrowniach.                                                                                                                                       Elektrownie wodne są bardzo bezpieczne, bardzo wydajne, ale mają jeden bardzo poważny problem. Potrzebują dużego spadku, by woda za pomocą grawitacji mogła rozkręcić turbiny, w naszym kraju (96%) nizin, było by to zupełnie nie efektywne.                                                                                                                                 Elektronie słoneczne, już są mniej bezpieczne, panele wymienia się po jakiś 7 latach, a na nasze niewszczęcie cały ambaras polega na tym, że przy ich produkcji stosuję się wiele ciekawych związków (choćby TiO2), i po tych 7 latach trzeba je gdzieś składować, nie można ich sobie tak wyrzucić, a i wydajność jest szczególnie w Europie bardzo niska.                                                                                                                                                                                                                                   Elektronie węglowe, mają średnią wydajność, a jako, że opłacalność wydobycia węgla coraz bardziej spada, więc sądzę, że jakieś 50-100 lat i znikną one z kuli ziemskiej.                                                                                                                                                                                                                                                     Elektrownie jądrowe, prze ogół społeczeństwa uważane za niebezpieczne, w sumie były 2 wypadki w historii tej energetyki, i z tego co wiem oba były spowodowane, błędami ludzkimi, a nie wadami technologii. Póki co najwydajniejszy i najbezpieczniejszy sposób pozyskiwania energii.                                                                              Wg mnie przyszłością będą elektronie fuzyjne (czyli bierzmy dwa jąderka i stukamy je o siebie by powstało nam większe jąderko), o ile doprowadzimy to do opłacalności ekonomicznej, to właściwe wyeliminujemy problem radioaktywnych odpadów (docelowo odpadem ma być Hel 4). Takie elektronie będą bezpieczne, bo po rozszczelnieniu się reaktora, reakcja sama naturalnie wygaśnie (pole magnetyczne nie będzie w stanie już zbliżyć dwóch jąder do siebie). Kiedy opanujemy ten sposób pozyskiwania energii, wg mnie czeka nasz jeszcze jakieś 20-30 lat badań.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy rozwój technologiczny jest dobry czy zły?Jak dla mnie 50 na 50 wszystko zależy od tego jak się wykorzysta.Na nieszczęście w większości przypadków jeśli nie wszystkie najpierw jest dla wojska.Żeby się tylko nie okazało,że coś się wymknie spod kontroli to będzie dopiero sajgon.Nie zapominajmy też  o tym,czym większy rozwój technologi tym mniej miejsc pracy dla człowieka.A jeśli chodzi o choroby to i tak wirusy się uodparniają na leki i powstają kolejne nieznane choroby,błędne koło nic więcej.

Share this post


Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...