Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
Uszatka

[Dyskusja] Nasze złe strony

Recommended Posts

IHy0oKo.png?2

 

Wszyscy mamy złe strony, sporo wad. 

Jedni potrafią z nimi walczyć, inni nie. 

Nawet Doktor przeżył epizod swego życia (lub jak kto woli nadal przeżywa), w którym musi stawić czoła wyciągniętym na wierzch wadom. Czy mu się to udało? Ah, to już kwestia fandomu. 

 

Ale my nie jesteśmy pod wpływem Discorda. To czy próbujemy walczyć z naszymi wadami zależy tylko i wyłącznie od naszej woli. Z jednym potrafimy walczyć, innemu się poddajemy. Jednych wadą będzie lenistwo, innych zbyt duża agresja. 

 

A jakie są twoje wady? 

 

Moje? Hm. Na pewno wspomniane wyżej lenistwo. Jeśli czegoś mi się nie chce to najczęściej to olewam i ciężko jest mi się za to zabrać, zwłaszcza jeśli nie poniosę konsekwencji za niezrobione zadanie. Poza tym boję się ludzi. Bardzo się boję. Mam obawy przed pójściem do lekarza, zapytaniem o coś sprzedawcy w sklepie, albo nawet odezwaniu się na lekcji gdy wiem coś na temat omawiany przez nauczyciela. Staram się z tym walczyć i jakiś postęp jest, ale wciąż zbyt mały by normalnie funkcjonować w świecie. Poza tym, gdy się zdenerwuję często robię się nieczuła. 

 

A wasze wady? Chcecie się czymś podzielić? Poszukać sposobu na walczenie z nimi? 

Piszcie więc śmiało~ 

Edited by Uszatka

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jestem panikarą, straszna panikarą.

I legendarnym leniem.

Nie jestem taktowna, często niemiła. Nie chcę nikogo urazić, ale nie zawsze mi wychodzi.

Czego się dotknę, to zepsuję.

Jestem szpetna.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gdybym miała wymieniać wszystkie wady zajęłoby to wiele miejsca w tym temacie, dlatego skupię się na tych, które źle odbijają się na moim otoczeniu:

- gdy ktoś zwraca się do mnie z problemem, często stosuję "terapię szokową", co kończy się albo pozytywnie albo utratą przyjaźni tej osoby i jej zdenerwowaniem

- jeśli ktoś umawia się ze mną na coś z samego rana (od 09 i wcześniej)... najprawdopodobniej zaśpię

- zawsze się spóźniam co wszystkich denerwuje

- jeśli jestem czymś zajęta i zaczniesz do mnie mówić, to nie usłyszę chyba, że najpierw zawołasz mnie po imieniu

- nie pamiętam jakichkolwiek dat  (i zapominam o urodzinach), oraz imion ludzi nawet, jeśli przebywam z rok i więcej w ich otoczeniu- liczy się to jak często rozmawiamy

- kompletnie nie mam wyczucia, a moje opinie są brutalnie szczere, co nie zawsze dobrze się kończy (dla drugiej strony)

- jestem mistrzem anihilacji werbalnej ale staram się nie używać tej zdolności nawet jeśli kogoś nie lubię

- jeśli czuję jakiś mocny nacisk z czyjejś strony, zamykam się w sobie lub jeszcze bardziej odwlekam coś, co mam zrobić z jej polecenia

- jestem strasznie zapominalska i rozkojarzona co czasem przysparza kłopotów innym lub denerwuje ich ponieważ musza mi odpowiadać na głupie pytania ^^"

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie mam dobrych stron. Powinienem umrzeć.
Jestem leniwy, paskudny, zły, złośliwy, ciapowaty, gburowaty, nienawidzę się.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Burning Quest - z tą szczerością do bólu to rzeczywiście różnie bywa, ale ja wychodzę z założenia, że o ile się nie przegnie jest to bardzo dobra cecha. Owszem, może zrażać ludzi, którzy nie chcą słuchać prawdy i ich ona boli, ale pozostali wezmą to sobie do serca i spróbują coś z tym zrobić. Albo wezmą do serca i uznają siebie za porażkę.. 

I przyznam, że ja dat także nie pamiętam. Pamiętam tylko urodziny najbliższych osób oprócz mamy. Nie to żebym mamy nie kochała, ale jakoś tak jej data urodzin zawsze wypada mi z głowy. Wiem tylko jaki miesiąc i że -20sty któryś. 

 

 

Nie mam dobrych stron. Powinienem umrzeć.
Jestem leniwy, paskudny, zły, złośliwy, ciapowaty, gburowaty, nienawidzę się.

 

O rany. Trochę chyba jednak przesadzasz z tym umieraniem i nienawidzeniem siebie. Nie jestem pewna czy mam to traktować jako em żart czy poważnie  :ohmy:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moje złe strony?

- Na pewno lenistwo... taaa jestem niesamowitym leniem.

- Czasami lubię dołować samego siebie, tak po prostu bez żadnego konkretnego powodu i bez konkretnego celu, po prostu bo mi się nudzi (wiem że to brzmi dziwnie, ale ja tak robię). Najlepiej zauważam że coś takiego robię jak słucham fandomowej muzyki, dlatego czasami muszę robić kilkumiesięczne przerwy od słuchania muzyki o tematyce MLP.

- Lubię denerwować ludzi (na forum tego aż tak bardzo nie widać, przynajmniej tak mi się wydaje), gdy wnerwiam ludzi zawsze po pewnym czasie mam na twarzy chory uśmiech szaleńca (a przynajmniej ja tak sobie to wyobrażam, bo czasami wychodzi z tej miny na prawdę dziwne rzeczy).

- Jestem czasami za bardzo delikatny, w sensie fizycznym, ale to jest wina mojego wzroku, który nie jest w stanie twierdzić jak niektóre rzeczy powinienem chwycić bojąc się że jak za mocno coś chwycę to się zepsuje.

- W niektórych sprawach jestem hipokrytą (nie jestem w stanie powiedzieć dokładnie w jakich sprawach, bo zazwyczaj są to jakieś mało ważne sprawy).

 

Jeśli chodzi o szczerość do bólu to ja także twierdzę że jest to dobra cecha (oczywiście jeśli się nie przesadza)

Edited by DeDanielosek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dlatego napisałam, że to będą rzeczy, które mogą się negatywnie odbić na innych. Sama nie uznaję tego za wadę generalnie, ale często łączy się to w zabójczy mix razem z moim legendarnym brakiem wyczucia i wtedy jest źle. ^^" 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hura, można wylać swoje żale! Ta, winc moje wady:

-leń

-idiota

-chciwiec

-mówiłem idiota?

-zły człowiek( śmieje się gdy innym dzieje sie krzywda, więc czasem sam je powoduje)

-uzależniony od mieczy, telefonu i internetu, a i od roślin

-gadanie do rosiczek

Share this post


Link to post
Share on other sites


-gadanie do rosiczek

 

Więc to jest wada?  :ohmy:  W takim razie ja mówię do swojego pluszowego misia, pluszowej AJ, do rosiczki też mówiłam, czasem mówię do kaktusów do morimo, a kilka lat temu mówiłam do pluszowego psa gdy "brał kąpiel" po znalezieniu go na śmietniku. Nie, nie grzebałam w śmieciach. Był poza koszem. W zasadzie do drugi pluszak jakiego znalazł w śmieciach. Albo trzeci..

 

Przypomniałam sobie o jeszcze jednej wadzie. Mój głos nie ma emocji, a w każdym razie nie są tak mocno słyszalne jak powinny być. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gadanie do rosiczek to zła cecha? Rosiczki są cudowne! Często gadam do swoich. Jakie masz gatunki?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Napisałem, że to wada, bo jak mnie odwiedzają znajomi, to mówią: zmień dilera.

Mam Muchołówki , tylko taki niestety( akurat kiedy kupowałem w Traczu to mieli tylko takie), ale mi starczają. Jest ich z piętnaście( a może i więcej?).

Edit: Wkrótce dojdą Dzbaneczniki, bo właśnie dostałem zastrzyk hajsu( a rodzina jedzie w czwartek do Tracza).

Edited by RexCrusader

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest PervKapitan

miałam nie pisać tu, ale jakoś tak mnie wzięło

 

- leniwa

- całkowity brak pewności siebie

- szczera do bólu

- wredna/chamska i sarkastyczna

- pesymistyczna

- wzrok/uśmiech/ton mam jakbym wszystkich dookoła nienawidziała

- impulsywna

- zbyt emocjonalna/wrażliwa

- agresywna

- uparta

Share this post


Link to post
Share on other sites


Mam Muchołówki

 

Też miałam muchołówkę. Chciałabym drugą i dzbanecznika, ale nigdzie ich nie widziałam od lat :c A co do znajomych to jak mają problem to..ich problem. 

 


- agresywna

 

Już nie tak jak kiedyś~ C: Ale z tą swoją miną i tonem głosu w niektórych sytuacjach musisz coś zrobić. Zdaje mi się, że twój ton głosu robi się nieprzyjemny, gdy coś ci się komplikuje, ktoś mówi, że masz coś zrobić, a ty nie wiesz jak i po co. Jak ostatnio gdy czegoś szukałyśmy, albo w zoo jak się okazało, że zmienili zasady z ulgowymi biletami. Musisz w takich sytuacjach uważać na swój ton i powinno być dobrze ^^

Share this post


Link to post
Share on other sites

Użyjcie Internetów - sklepy: Carnisana, Heldros i Roraima.

 

Polecam.

 

Mam 4 dzbaneczniki, kilkadziesiąt rosiczek, 4 tłustosze, cefalotusa i 2 kapturnice. Kapturów miałam dużo więcej, muchołówki też miałam - ale zeszłoroczne zimowanie było pogromem. Zabrało mi też darlingtonię :C.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Moje wady hymm...?

 

- Ostatnio stałem się dość leniwy.

- Przejmuje się byle błahostką .

- Czasami jestem zbyt Randomowy.

- Niecierpliwy (wyjątkiem jest fanart).

Share this post


Link to post
Share on other sites


Użyjcie Internetów - sklepy: Carnisana, Heldros i Roraima

 

Nie lubię kupować przez internet, a już zwłaszcza roślin i ewentualnie zwierząt x.x

 


Jestem agresywna jak gram

 

Ale już przynajmniej nie bijesz innych ludzi, a to duży postęp. Chociaż z tą agresją przy graniu warto coś zrobić. Agresywnym szybciej się psują myszki i klawiatury. Albo pady. Zależy na czym grają. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest PervKapitan

Nieee, nie chodzi o rzucanie sprzętem, jak mama się do mnie odezwie to strasznie chamska jestem na przykład. Chociaż myszką ostatnio nawet rzucałam...ale i tak jest zjechana :/

Share this post


Link to post
Share on other sites


Nieee, nie chodzi o rzucanie sprzętem, jak mama się do mnie odezwie to strasznie chamska jestem na przykład. Chociaż myszką ostatnio nawet rzucałam...ale i tak jest zjechana :/

 

To nawet nie musi być rzucanie sprzętem. Zdenerwowany człowiek po prostu nie potrafi być delikatny. Mocniej naciskasz na klawisze, mocniej trzymasz przedmiot. Może to nie ma jakiegoś ogromnego wpływu na długość działania sprzętu, ale jakiś ma na pewno. No i jeśli chamsko wtedy mówisz to tym bardziej nie jest dobrze..zwłaszcza, że grasz zazwyczaj dosyć długo. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest PervKapitan

Ano nie. Ale chyba ostatnio coraz mniej negatywnie wpływam na otoczenie. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Akurat jeśli chodzi o te sklepy, to są w 100% profesjonalne i jak najbardziej zaufane. Sama od nich kupuję i przez neta, i na targach. Tanio, rośliny zadbane, dobrej jakości i odporne [nie pochodzą z holenderskich szklarni]. Ogromny wybór i gratisy. Bardziej się boję kupować w marketach budowlanych i kwiaciarniach, bo ich wiedza o owadożerach najczęściej nie istnieje, a to bardzo delikatne i specyficzne rośliny.

 

Agresja podczas grania :rainderp:. Cahan drąca mordę, bo ją zabili to codzienność.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cass ma dużo złych stron! 

1. leń

2. najpierw robi później myśli . Potem chce to naprawić , ale jej się nie udaje (czemu? odpowiedź znajdziesz na początku pkt. 2 )

3. Jest szczera do bólu i mówi coś typu ,,brzydko śpiewasz" a później czyt. pkt . 2 

4. to jest taka Queen Ciapa, że dzisiaj idzie , idzie i wylała herbatę i powiedziała, że to pies ;-; czemu? patrz pkt. 1 
5. Jest niecierpliwa i nie może długo czekać bo szału dostanie :v 
6. Zapominalska i czasami babcia dzwoni bym coś przekazała mamie i idę do mamy i zapominam, albo wchodzę do pokoju i zapominam co chcę (bo ktoś kto gra w sims 21 usunął tę interakcję z listy) 

7.  Za dużo mówi i jak np. chce coś krótko i zwięźle wytłumaczyć to się dwa razy albo 3 powtarza a za każdym razem rozwija to kilka razy bardziej co tyczy się też czytania i wkurza ją to, że innym się pewnie nie chce tego czytać, a ona nie może pisać mniej bo to wina literek, że są za szerokie. 
8. idiotka

9. nieśmiała i zbyt śmiała przez co dostajemy pkt. 10 

10. dziwna D: 

11. jest mało kumata i musisz jej coś powtórzyć i wytłumaczyć 100 razy by za 203 zrozumiała 

12. Nie słucha jeśli nie jest zainteresowana przez co inni strzelają fochy 

13.koniec. nie chce mi się więcej pisać bo  pkt. 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Twoją najgorszą stroną jest że nie odpowiadasz na bardzo ważne prywatne wiadomości! ;_;

odpowiedziałam już dawno! D:

Share this post


Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...