Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback

Recommended Posts

@Uszatka, sugerujesz, że instytucja kościoła ma jeszcze coś wspólnego z wiarą w jej oryginalnej, nieskażonej niczym formie, a nie służy tylko indoktrynowaniu nowych członków, pozyskiwaniu funduszy i  przepychaniu do społeczeństwa pomysłów księży według ich subiektywnego uznania? ;) Swoją drogą masz bardzo sympatyczną wizję boga. Może powinnas spróbować buddyzmu, pasowałby tobie. ^^

Edited by Burning Question

Share this post


Link to post
Share on other sites

To ja zadam pytanie, które męczy mnie od zawsze. 

 

Co ma począć osoba, która chce być dobrym człowiekiem, chce w Boga wierzyć, pomagać innym, wybaczać bliźnim i w ogóle być cacy, ALE zakochała się w osobie tej samej płci i oboje kochają się ponad miarę i dobrze jest im razem? 

Ma porzucić miłość, swoją drugą połówkę, bo Bogu się nie podoba, że to mężczyzna/kobieta? 

 

Były przypadki w Starym Testamencie, gdzie Bóg chyba kazał ukamieniować homoseksualistę czy coś takiego, wiem, że na pewno ukarać. Nie wiem kiedy, gdzie, tylko to, że było to w Starym Testamencie. A czy według Boga homoseksualiści to zło? Tego nie wiemy, ale wiemy co również robił Bóg w Starym Testamencie - Zsyłał wojny, plagi... A to raczej nie było "dobre", staramy się dociec dlaczego tak robił, ale trudno znaleźć na to odpowiedź. Dlatego też moim zdaniem Bóg nie tępi homoseksualistów. Bóg miłuje każdego tak samo. 

 

(też tylko post Uszatki mnie zaintrygował by tutaj napisać, bo już odfollowowałam ten temat :v)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Buddyzm i jako religia i jako filozofia jest chyba najbardziej przyjaznym ludziom wyborem. ^^ Przynajmniej nie każą ci tam wielbić masowego mordercy a zamiast tego szanować wszystko co żywe. To chyba dobrze. Tak myślę. A teraz ulotnię się razem z Kangurem. 

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bóg nie jest mordercą...Mówienie w takim kontekście o nim to nie takt. Czy morderca dobrowolnie poświęcił by się by ciebie uratować i dać ci wieczne szczęście? 

 

Już to pisałem wcześniej, nie bierz tych opowieści z ST tak na poważnie..dużo z nich ma bardziej charakter moralizatorski niż prawdziwy i nie obrażaj Boga od morderców. Bóg nikogo nie morduje.

Share this post


Link to post
Share on other sites


Bóg nie jest mordercą...Mówienie w takim kontekście o nim to nie takt. Czy morderca dobrowolnie poświęcił by się by ciebie uratować i dać ci wieczne szczęście? 
 
Już to pisałem wcześniej, nie bierz tych opowieści z ST tak na poważnie..dużo z nich ma bardziej charakter moralizatorski niż prawdziwy i nie obrażaj Boga od morderców. Bóg nikogo nie morduje.

I naprawdę nie mógł znaleźć lepszego przekazu niż "zabić"? Jakoś potem mógł nadstawić drugi policzek, czemu w ST tego nie zrobił?


Były przypadki w Starym Testamencie, gdzie Bóg chyba kazał ukamieniować homoseksualistę czy coś takiego, wiem, że na pewno ukarać. Nie wiem kiedy, gdzie, tylko to, że było to w Starym Testamencie. A czy według Boga homoseksualiści to zło? Tego nie wiemy, ale wiemy co równie robił Bóg w Starym Testamencie - Zsyłał wojny, plagi... A to raczej nie było "dobre", staramy się dociec dlaczego tak robił, ale trudno znaleźć na to odpowiedź. Dlatego też moim zdaniem Bóg nie tępi homoseksualistów. Bóg miłuje każdego tak samo. 

Homoseksualistę chyba nie. Tak naprawdę w Biblii chyba nie ma fragmentu, który jednoznacznie jest przeciwko homoseksualizmowi. Podejrzewa się, że było to przyczyną spalenia Sodomy i Gomory, św. Paweł w jednym liście też potępił, tylko nie wiadomo czy mężczyzn współżyjących z innymi mężczyznami, czy mężczyzn-prostytutki, bo przekaz jest niejasny. Chyba w Kapłańskiej/Pwt coś jeszcze jest, ale to się traktuje jako przekaz dla Żydów żyjących w tamtych czasach. Ale jestem pewien, że Bóg w Biblii nie nakazał kamienować homoseksualisty. Może ci się pomyliło z tym zbieraczem drewna w szabat?

Share this post


Link to post
Share on other sites

I naprawdę nie mógł znaleźć lepszego przekazu niż "zabić"? Jakoś potem mógł nadstawić drugi policzek, czemu w ST tego nie zrobił?

 

 

Homoseksualistę chyba nie. Tak naprawdę w Biblii chyba nie ma fragmentu, który jednoznacznie jest przeciwko homoseksualizmowi. Podejrzewa się, że było to przyczyną spalenia Sodomy i Gomory, św. Paweł w jednym liście też potępił, tylko nie wiadomo czy mężczyzn współżyjących z innymi mężczyznami, czy mężczyzn-prostytutki, bo przekaz jest niejasny. Chyba w Kapłańskiej/Pwt coś jeszcze jest, ale to się traktuje jako przekaz dla Żydów żyjących w tamtych czasach. Ale jestem pewien, że Bóg w Biblii nie nakazał kamienować homoseksualisty. Może ci się pomyliło z tym zbieraczem drewna w szabat?

Właśnie nie byłam pewna. Niestety bardzo mało znam Biblię (chociaż i tak więcej niż przeciętny chrześcijanin) więc mogłam palnąć głupotę. Mój błąd ^^" Ale czytając wasze wypowiedzi naprostowaliście mnie, więc nie mam już więcej nic do dodania, dziękuję ^^ Bo również byłam ciekawa tego wszystkiego, a post Sttarka bardzo wiele i fajnie wyjaśnił.

Edited by Kangur

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

I naprawdę nie mógł znaleźć lepszego przekazu niż "zabić"? Jakoś potem mógł nadstawić drugi policzek, czemu w ST tego nie zrobił?

 

Ech...to trochę skomplikowane. Postaram się pokazać jak ja to rozumiem jutro. Powiem tylko tyle, że te ,,nastawianie drugiego policzka,, to oczywista przesada i jest związana z kulturą żydowską, gdzie mężczyźni na powitanie często się całowali w policzek. Jezus nie powiedział byś podporządkowywał się złu, ale nie odpowiadał złem na zło. 

 

I mówię..dla mnie jedyne logiczne wytłumaczenie jest takie, że w ST ludzie często nadawali Bogu cechy takie jakie chcieli by Bóg miał. Dla Izraelitów, Bóg powinien być surowy, twardy, potężny, ale i mądry oraz miłosierny. Później kultura trochę się zmieniła więc zmienił się obraz Boga przedstawiany w Piśmie. Albo to Bóg idealnie się wpisał i wiedział kiedy być taki a kiedy taki. Tak czy inaczej, nas jako chrześcijan ST nie obowiązuje, więc nie widzę powodu by się tak zamartwiać. Bądź co bądź, Jezus był wiele stuleci po tych wydarzeniach i, w przeciwieństwie do mocno nie pewnych wydarzeń z ST, tutaj, w przypadku Jezusa, mamy chociaż pewność, że ten człowiek istniał. 

 

 

I to nie był homoseksualista tylko cudzołożnica. 

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Uszatka, sugerujesz, że instytucja kościoła ma jeszcze coś wspólnego z wiarą w jej oryginalnej, nieskażonej niczym formie, a nie służy tylko indoktrynowaniu nowych członków, pozyskiwaniu funduszy i  przepychaniu do społeczeństwa pomysłów księży według ich subiektywnego uznania? ;) Swoją drogą masz bardzo sympatyczną wizję boga. Może powinnas spróbować buddyzmu, pasowałby tobie. ^^

daleko mi do pochlebnych slow na temat kosciola w sensie instytucji, ale w kosciele jako zgromadzeniu wiernych (co jest w linii z oficjalna nauka kosciola, jako ze jest o tym wprost w biblii), takiej oryginalnej, w niczym nieskazonej formie, takiej wiary jest na peczki.

 

znam swoje wlasne motywy dzialania, kiedy bylem aktywny w tym srodowisku, i dalbym sobie rece uciac nawet dzisiaj za dosc spore grono osob zarowno swieckich, jak i duchownych, ktore odwalaly kupe swietnej roboty w imie tej wlasnie czystej i niczym nieskalanej wiary.

to, co mnie odepchnelo na dobre od kosciola i wiary to - jakiego kalibru syf i w jak perfidny sposob sie ukrywa pod plaszczykiem stroju duchownego. na etapie od wiejskiej parafii do kurii i korespondencji z 'watykanem', i im wyzej tym gorzej. ale nie ma to wplywu na moja opinie na temat tych wszystkich zajefajnych rzeczy, ktore sie dzialy w moim zyciu wlasnie z powodu kosciola. i wplywu na innych - w bardzo pozytywnym sensie, by byli 'lepszymi ludzmi' lub dawali sobie rade i normalnie funkcjonowali w spoleczenstwie pod ciezarem niekiedy totalnie makabrycznych historii rodzinnych.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Burning Question

ja bym powiedzial ze lepiej, aby takie przypadki jak moj, zostaly w srodowisku mimo wszystko, i probowaly robic co w ich mocy, zeby to wszystko trzymalo sie kupy i mialo jakis sens. Bo dla wielu ludzi, w szczegolnosci mlodziezy, to jest 'ostatnia deska ratunku'. zarowno doslownie jak i w przenosni.

Edited by CuteHornyUnicorn

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

@Burning Question

ja bym powiedzial ze lepiej, aby takie przypadki jak moj, zostaly w srodowisku mimo wszystko, i probowaly robic co w ich mocy, zeby to wszystko trzymalo sie kupy i mialo jakis sens. Bo dla wielu ludzi, w szczegolnosci mlodziezy, to jest 'ostatnia deska ratunku'. zarowno doslownie jak i w przenosni.

Co masz na myśli? Możesz rozwinąć? 

Edited by Sttark

Share this post


Link to post
Share on other sites

co mam na mysli?

to, ze w wieku 16-18 lat, do grona moich najblizszych znajomych zaliczaly sie:

6 ofiar gwaltu, szereg osob z problemami typu rodzic-alkoholik, ofiary przemocy fizycznej i psychicznej w domu/rodzinie, duzo osob z innymi problemami, ktore gdyby nie trafily na duszpasterstwo, najprawdopodobniej podczas ktorejs z kolejnych prob samobojczych, odnioslyby w tym sukces, bo innej pomocy z nikad indziej nie mialy. i zapewne cala rzesza ludzi z problemami o ktorych nie mialem zielonego pojecia, bo nie podzielily sie ze mna szczegolami na ten temat. wszystkie nieletnie. 

akurat tutaj propaganda w postaci sily wyzszej - boga, dziala dosc dobrze do 'werbowania' takich osob, szczegolnie jak gdy przyjda w niedziele na msze do kosciola, to widza fajna grupe mlodziezy, ktora robi oprawe z gitarami elektrycznymi, djembe, itd, i zaprasza po mszy na herbate itd. 

zeby nie bylo, znaczna wiekszosc grupy to byly zupelnie normalne osoby bez tego typu problemow. cala sztuka w tym zeby z tej calej grupy wypatrzyc tych kilka, trafic do nich w taki sposob, zeby otworzyly sie na pomoc i sprobowac jakkolwiek pomoc poki nie jest zbyt pozno/przekonac do tego, aby skorzystaly z profesjonalnej pomocy typu psycholog/psychiatra/seksuolog itd.

 

osobiscie dla mnie to bylo pierwsze miejsce, gdzie osobiscie poznalem osobe homoseksualna, probujaca pogodzic jakos swoje odczucia z 'przyjetymi ogolnie normami spolecznymi, opinia kosciola, srodowiska itd', 15-letnia nimfomanke z powaznymi problemami, i troche innych 'ciekawych' osob.

 

 

wystarczajace rozwiniecie?

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na jakiś czas przeszedłem do Spectators, uważam jednak, że czas powiedzieć co-nieco.

 

Bóg jest zawsze taki sam, zaś to człowiek w przeciągu wieków przedstawia go w inny sposób. Jeśli ktoś kiedyś powie, że Bóg był taki kiedyś, a teraz jest inny, to nieprawda - po prostu zmienił się sposób jego opisania przez człowieka.

 

Generalizowanie Kościoła, który ma około 1 miliarda swojej trzody na całym świecie, jest kompletnie nie na miejscu. Wiedza na ten temat czerpana z Discovery Channel czy innych Super Expressów jest jednym wielkim kabaretem. Historia Kościoła katolickiego nie jest śnieżnobiała, jak cokolwiek w czym maczał swe palce człowiek.

 

Odnośnie zaś homoseksualistów, Kościół katolicki w Katechiźmie Kościoła Katolickiego wspomina, że ludzie homoseksualni, żeby zostać zbawionymi, muszą tym bardziej nad sobą pracować, modlić się o wytrzymałość i nie dopuszczać do czynów sodomskich z tą samą płcią. Znaczy to, że jeśli jesteś homo, módl się, zapomnij o seksie, zero buziaczków, nic. Jeśli ktoś taki podejmie taki krzyż... Szacunek.

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Odnośnie zaś homoseksualistów, Kościół katolicki w Katechiźmie Kościoła Katolickiego wspomina, że ludzie homoseksualni, żeby zostać zbawionymi, muszą tym bardziej nad sobą pracować, modlić się o wytrzymałość i nie dopuszczać do czynów sodomskich z tą samą płcią. Znaczy to, że jeśli jesteś homo, módl się, zapomnij o seksie, zero buziaczków, nic. Jeśli ktoś taki podejmie taki krzyż... Szacunek.

Czyli gada głupoty. Czyny sodomskie nie były związane z homoseksualizmem tylko z niegościnnością. Pisałem już o tym, że ten fragment jest często źle odbierany i słowo ,,homoseksualizm,, jest w nim co najmniej nie na miejscu. 
 
I właśnie..jest to strasznie nie fair wobec osób homoseksualnych. Jakim prawem mają oni trudniej, skoro urodzili się właśnie tacy? Jakim prawem sama genetyka ma wpływać na to jak Bóg ich postrzega? 
Błagam..kościół gada takie głupoty w tym temacie, że aż śmiać mi się chcę od tego. Zwłaszcza, że wystarczy tylko trochę samozaparcia by przestać być manipulowanym przez tych ludzi. Jak to mówił pan Jezus ,,prawda was wyzwoli,,. I wyzwala, od manipulantów. 
 
 

 

osobiscie dla mnie to bylo pierwsze miejsce, gdzie osobiscie poznalem osobe homoseksualna, probujaca pogodzic jakos swoje odczucia z 'przyjetymi ogolnie normami spolecznymi, opinia kosciola, srodowiska itd', 15-letnia nimfomanke z powaznymi problemami, i troche innych 'ciekawych' osob.

 
Czyli ludzie ogólnie z problemami co? Nie jestem pewien czy kościół w dzisiejszym wydaniu jest to odpowiednie miejsce dla homoseksualisty czy też nimfomanki, zwłaszcza, że nauka KK przez wiele lat była inaczej interpretowana i błędna. Ale hej, niech każdy robi jak chcę. 

 

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czyli gada głupoty. Czyny sodomskie nie były związane z homoseksualizmem tylko z niegościnnością. Pisałem już o tym, że ten fragment jest często źle odbierany i słowo ,,homoseksualizm,, jest w nim co najmniej nie na miejscu.

Widzę, że mamy tu dyplomowanego teologa.

KKK wyraźnie mówi i wskazuje, że skłonność homoseksualna nie jest potępiana. Ponadto, mamy w liście do Rzymian wyraźnie zaznaczone.

" 24 Dlatego wydał ich Bóg poprzez pożądania ich serc na łup nieczystości, tak iż dopuszczali się bezczeszczenia własnych ciał. 25 Prawdę Bożą przemienili oni w kłamstwo i stworzeniu oddawali cześć, i służyli jemu, zamiast służyć Stwórcy, który jest błogosławiony na wieki. Amen. 26 Dlatego to wydał ich Bóg na pastwę bezecnych namiętności: mianowicie kobiety ich przemieniły pożycie zgodne z naturą na przeciwne naturze. 27 Podobnie też i mężczyźni, porzuciwszy normalne współżycie z kobietą, zapałali nawzajem żądzą ku sobie, mężczyźni z mężczyznami uprawiając bezwstyd i na samych sobie ponosząc zapłatę należną za zboczenie."

Ponadto, taka samointerpetacja jest błędna. Bawisz się w świadka Jehowy i sklecasz losowe kawałki Biblii jak chcesz. Niektóre odrzucasz, niektóre akceptujesz. Jak dla mnie to możesz nawet teraz wkręcić tam manifest komunistyczny, bo tak pięknie, wybiórczo sobie wybierasz, że dodanie tego nie zmieni twojej samowoli interpretacyjnej. Kościół jest jeden i jedna jest jego nauka.

Ej, w Biblii nie było słowa o nekrofilii, zoofilii, womerofilii, kaprofilii...(wstaw wiele zboczeń) To może to też jest dopuszczalne?

Idąc taką kulawą logiką(nawet logiką!) brniesz do piekła.

  • Upvote 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ej, w Biblii nie było słowa o nekrofilii, zoofilii, womerofilii, kaprofilii...(wstaw wiele zboczeń) To może to też jest dopuszczalne?

"Miłuj bliźniego" w przypadku nekrofilii i zoofili (chociaż niekoniecznie) nie miłujesz, bo krzywdzisz. A w przypadku homoseksualizmu kogo krzywdzisz? 

Poza tym co to jest womerofilia? Próbowałam wygooglować, nic nie znalazło. I poza tym koprofilia, jeżeli chodzi Ci o to o czym myślę.

Zboczenie, a orientacja seksualna to zupełnie co innego. Jak ktoś nie widzi różnicy między pedofilią czy homoseksualizmem, to nie ma o czym nawet dyskutować. 

Edited by Kangur
  • Upvote 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

Widzę, że mamy tu dyplomowanego teologa. 

A ja widzę, że ktoś ma tutaj pewne problemy, związane z swoją osobą i brakiem dowartościowania. 

Jak inaczej mam wytłumaczyć tak żałosny argument ad hominem stosowanym do mojej osoby? Naprawdę nie potrafisz pisać bez wycieczek osobistych? 

Nie moja wina, że znam się na Biblii bardziej niż ty. I, tajemnica, nie trzeba być teologiem by dobrze znać Biblię ;) 

 

A teraz..może skupimy się na faktach ok? 

 

Czytałeś co pisałem na temat Sodomy i Gomory na poprzedniej stronie? Jeśli nie to zapoznaj się z tym proszę. Wtedy może zweryfikujesz swój błędny pogląd mówiący o tym, że Sodoma i Gomora upadły przez homoseksualizm. Te miasta były rozpustne. I tyle. Niegościnne również. Nie ma nic to wspólnego z homoseksualizmem. Rozpusta może oznaczać bardzo wiele rzeczy i ciężko powiedzieć, co oznaczała tak dawno temu. W ogóle traktowanie jakiejś opowieści bardziej serio niż słowa Jezusa Chrystusa na temat zbawienia człowieka, jest czymś co najmniej głupim i prędzej podpada pod bluźnierstwo niż cokolwiek innego. Więc polecał bym na początku przyjrzeć się swojemu oku i tam dostrzec belkę niż czepiać się o drzazgę w oku innego człowieka. Że tak, w nucie Biblii podsumuje. 

 

,,Chrystus twierdził, iż Sodoma została zniszczona za grzech niegościnności (Mt 10, 14-15, Łk 10, 10-12), poza tym Orygenes, który miał poglądy krańcowo ascetyczne i antyseksualne, analizując fragment o Sodomie nie poruszał zagadnienia homoseksualizmu, lecz dostrzegał wyłącznie problem gościnności. Jedynym miejscem  Starego Testamentu, w którym mówi się o aktach homoseksualnych, jest Księga Kapłańska (18, 20; 20, 13), gdzie współżycie dwóch mężczyzn określane jest jako obrzydliwość.,,

 

Z twojego tekstu wynika nie homoseksualizm tylko rozpustna seksualna. Czyli mężczyźni hetero zdradzali swoje żony i szli do innych żon albo i męskich prostytutek. I analogicznie.  Twój błąd polega na tym, że bierzesz Pismo Święte tylko literalnie. Albo chociaż ten fragment. To bardzo oportunistyczne traktowanie Pisma Świętego. Chyba, że wierzysz, że wszystko co jest w Biblii jest dosłowne. W takim razie jesteś Adwentystą bardziej niż katolikiem. Oczywiście nie ma w tym nic złego. Oni nie wiedzieli o tym, że coś takiego jak homoseksualizm istnieje. Nie wiedzieli, że to zależy głównie od genów. Dzisiaj to wiadomo. Oczywiście, wie to każdy rozsądny człowiek, który nie zamyka się na naukę. Przynajmniej w tej kwestii. 

 

 

 

 

Ponadto, taka samointerpetacja jest błędna

 

Ależ mój drogi..każdy sam interpretuje Biblię. XD 

Przepraszam, z których czasów się urwałeś? Z renesansu? Tam rzeczywiście kościół zabraniał posiadać słowo Boże i nie chciał by ludzie interpretowali je. Innymi słowy ograniczali ludzkie sumienie do swoich własnych interpretacji co mogło skutkować m.in odpustami, czyśćcem i innymi kwestiami dosyć kontrowersyjnymi i zależnymi tylko od tego co dany człowiek zrobi. Nie wspomnę już o zmienianie kanonu Pisma Świętego jak gdyby była to jakaś zabawa. Naprawdę jestem zaskoczony słysząc z twoich ust tak faryzeuszowską postawę. Chcesz ograniczyć ludziom zbawienie? Sugerujesz, że księża automatycznie lepiej interpretują Biblię, mimo iż są to tacy sami ludzie jak ty i ja, i równie często gadają głupoty?  Jak ks. Oko np. ten to ewenement. 

To pachnie grzechem przeciwko duchowi świętemu..Jezus ostrzegał kapłanów, mówiąc by nie ograniczali ludziom zbawienia, bo może się to źle skończyć. 

 
Zastanówmy się, jakie są konsekwencje niewłaściwie pojmowanego grzechu przeciw Duchowi świętemu. Wspomnieliśmy na wstępie, że grzech ten na ogół bywa definiowany jako "sprzeciwianie się uznawanej prawdzie chrześcijańskiej". Dla katolika uznaną prawdą będą nauki jego kościoła, ze wszystkimi dogmatami i obrzędami. Dla protestanta prawdy te są odmienne. Czy katolik może zatem czerpać z myśli protestanckiej i na odwrót? Czy człowiek może samodzielnie czytać Biblię i formułować własne poglądy o Bogu? 
Ludzie wychowani w silnej tradycji religijnej boją się przyjęcia wszelkiej myśli o Bogu, która pochodzi z innej denominacji. Dlaczego? Dlatego, że przyjęcie innego poglądu mogłoby oznaczać sprzeciwienie się nauce własnej denominacji, a to z kolei w ich zrozumieniu byłoby grzechem przeciwko Duchowi Świętemu, który potocznie jest traktowany jako niewybaczalny. Z tego względu ludzie boją się badać, czy ich wiara ma podstawy biblijne i czy jest racjonalnie uzasadniona. Ich wiara staje się bardzo emocjonalna, a nawet fanatyczna. Wierzą, a dlaczego, to już nie jest istotne. Próba sprowokowania ich do zastanowienia się nad wyznawaną przez nich doktryną wywołuje w nich agresję, która wynika ze strachu przed popełnieniem niewybaczalnego grzechu. 
Co ma zrobić człowiek, który zabrał się do czytania Biblii i nie może się doczytać w niej dogmatów, które mu zawsze wpajano, więcej, zaczyna odkrywać, że Biblia mówi co innego? Czy ma prawo do podążania za własnym wnioskami, a jeśli trzeba, do odrzucania dogmatów? Czy człowiek ma prawo do tego, aby szczerze wątpić w podaną mu naukę? Czy może samodzielnie szukać prawdy o Bogu? Czy będzie to grzechem przeciwko Duchowi świętemu? 
Niewłaściwie pojmowany grzech przeciwko Duchowi świętemu jest potężną barykadą dla duchowego rozwoju. Dlaczego? Ponieważ człowiek wychowany w takim zrozumieniu tego grzechu boi się myśleć inaczej niż naucza jego kościół; boi się wyjść poza ramy dogmatów. Tak zdefiniowany grzech daje kapłanom możliwość manipulowania sumieniami wiernych, aby nie pozwolić im myśleć inaczej. W tym momencie trzeba jeszcze raz przypomnieć, że grzech bluźnierstwa przeciw Duchowi Świętemu nie został popełniony przez zwykłych ludzi, ale właśnie przez kapłanów, przez faryzeuszy, którzy manipulowali sumieniami ludzi, aby odwieść ich od samodzielnego myślenia w sprawach wiary i uznania Jezusa za Zbawiciela. Przytoczona definicja grzechu przeciwko D.Św. nie pochodzi z Biblii ale jest wymysłem kapłanów. 

 

Nie widzisz tutaj za mało chrześcijaństwa i duchowego rozwoju a za dużo tradycji i ksenofobi? Pomyśl o tym.

 

 

 

Bawisz się w świadka Jehowy i sklecasz losowe kawałki Biblii jak chcesz

Co jest złego w byciu świadkiem Jehowy? Czy tama osoba z automatu jest zła? Jest wedle ciebie nie godna królestwa niebieskiego? Mamy na forum  minimum jednego Świadka Jehowy. Może z nim porozmawiasz i powiesz mu jak bardzo obraźliwe i pejoratywne jest to stwierdzenie. 

Teraz mi pokaż i udowodnij, że nie jesteś bezczelnym kłamcą. Gdzie niby skleciłem jakiekolwiek fragmenty Biblii tak jak chciałem w celu własnych korzyści? No proszę, pokaż mi. Chyba, że dla ciebie każda interpretacja nie zgodna z KK to już bluźnierstwo, w takim razie, nie ma pytań z fanatykiem nie ma co gadać. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

 

 

 

Niektóre odrzucasz, niektóre akceptujesz. 

Wybacz, że się tak wyrażę, ale to jest opus magnum twojej ignorancji i głupoty XD

Czyli mam rozumiesz, że wierzysz w to, że Ziemia powstała w 6 dni, jedzenie owoców morza to grzech, nosisz tylko ubrania z dwóch materiałów, nie zajmujesz żadnej pozycji w państwie, jesteś przeciwny wszelakiej formie przemocy, a kobieta by nie grzeszyła musi się modlić w chuście na głowię. Po za tym, hej..patrz na to 

 

Co na ten temat celibatu uprawianego przez księży mówi Biblia? Przytoczę fragment pierwszego listu do Tymoteusza, rozdział 3:
 
,,Nauka ta zasługuje na wiarę. Jeśli ktoś dąży do biskupstwa, pożąda dobrego zadania. 2 Biskup więc powinien być nienaganny, mąż jednej żony, trzeźwy, rozsądny, przyzwoity, gościnny, sposobny do nauczania, 3 nie przebierający miary w piciu wina, nieskłonny do bicia, ale opanowany, niekłótliwy, niechciwy na grosz, 4 dobrze rządzący własnym domem, trzymający dzieci w uległości, z całą godnością. 5 Jeśli ktoś bowiem nie umie stanąć na czele własnego domu, jakżeż będzie się troszczył o Kościół Boży? 6 Nie [może być] świeżo ochrzczony, ażeby wbiwszy się w pychę nie wpadł w diabelskie potępienie. 7 Powinien też mieć dobre świadectwo ze strony tych, którzy są z zewnątrz, żeby się nie naraził na wzgardę i sidła diabelskie.
8 Diakonami tak samo winni być ludzie godni, w mowie nieobłudni, nie nadużywający wina, niechciwi brudnego zysku, 9 [lecz] utrzymujący tajemnicę wiary w czystym sumieniu. 10 I oni niech będą najpierw poddawani próbie, i dopiero wtedy niech spełniają posługę, jeśli są bez zarzutu. 11 Kobiety również - czyste, nieskłonne do oczerniania, trzeźwe, wierne we wszystkim. 12 Diakoni niech będą mężami jednej żony, rządzący dobrze dziećmi i własnymi domami. 13 Ci bowiem, skoro dobrze spełnili czynności diakońskie, zdobywają sobie zaszczytny stopień i ufną śmiałość w wierze, która jest w Chrystusie Jezusie. "
 
i w innym miejscu:
 
"Duch zaś otwarcie mówi, że w czasach ostatnich niektórzy odpadną od wiary, skłaniając się ku duchom zwodniczym i ku naukom demonów. [stanie się to] przez takich, którzy obłudnie kłamią, mają własne sumienie napiętnowane.Zabraniają oni wchodzić w związki małżeńskie, [nakazują] powstrzymywać się od pokarmów, które Bóg stworzył, aby je przyjmowali z dziękczynieniem wierzący i ci, którzy poznali prawdę". (1 Tym. 4,1-3)
 
 
Wedle twojego rozumowania każdy duchowy katolicki bluźni i grzeszy bo bierze z Biblii tylko to co mu się podoba a co nie. A właściwie to co podoba się zarządcom kościoła. 
 
Widzisz bezsensowność swoich postulatów. ;) 

 

 
Fragment ten dobitnie wskazuje na bezsensowność celibatu w Kościele:
 
,,Jeśli ktoś bowiem nie umie stanąć na czele własnego domu, jakżeż będzie się troszczył o Kościół Boży"
 

 

 

Kościół jest jeden i jedna jest jego nauka. 

 

Mój drogi obawiam się, że nie rozumiesz właściwego znaczenia tych słów. Znowu masz problem z tym, że Bibie odbierasz tylko literalnie. Jezus nie mówił o kościele katolickim. Mówił o kościele chrześcijan. Kościół w znaczeniu ,,wspólnota wiernych,, do której należą protestanci, baptyści, adwentyści dnia siódmego, katolicy i myślę, że Świadkowie Jehowy też. 
 

 

 

Ej, w Biblii nie było słowa o nekrofilii, zoofilii, womerofilii, kaprofilii...(wstaw wiele zboczeń) To może to też jest dopuszczalne? 

 

Następnym razem jak coś napiszesz to sprawdź czy nie palnąłeś głupoty...

 

Kpł 20, 15
" 15 Ktokolwiek obcuje cieleśnie ze zwierzęciem wylewając nasienie, będzie ukarany śmiercią. Zwierzę także zabijecie. "
 
Innymi słowy zoofilia jest ok, dopóki nie ma orgazmu XD
 
I oczywiście, to ja jestem bluźniercą i pójdę do piekła za to, że znam Biblię i śmiem wytykać takiemu człowiekowi jak ty błędne rozumowanie. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Stary błagam..rozsądku trochę. Jak dotąd zbudziłeś u mnie tylko uśmiech politowania. Po co w ogóle w takim razie siedzisz na forum o kolorowych koniach gdzie idea gender oraz równość orientacji jest na porządku dziennym? 

Następnym razem nie pisz takich głupot, mniej emocji zawieraj w wypowiedzi, sprawdzaj dokładnie swoją wiedzę, weryfikuj ją. A dużo lepiej zrozumiesz Słowo Boże. Jeśli chcesz mogę ci polecić parę książek, które pomogą ci się rozwinąć w tej kwestii. 

 
Koleżanka powyżej wystarczająco pokazała bezsensowność porównywania homoseksualizmu do zoofilii, pedofilii i uwielbieniem kału...żałosne jest to co sugerujesz. Naprawdę żałosne.  
  • Upvote 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobra ludzie, przestańcie gadać o homoseksualizmie, nekrofilii, zoofilii, womerofilii, kaprofilii, i Bóg wie o czym jeszcze. Na forum były już co najmniej 3 tematy o homosiach i wszystkie trafiły do kosza. Jeśli nie chcecie, by tak samo się stało z tym tematem, to przestańcie o tym pisać.

Edited by Branthos

Share this post


Link to post
Share on other sites

A w przypadku homoseksualizmu kogo krzywdzisz?

"Miłuj bliźniego, powiedział artysta po czym położył Biblię na ziemii i podeptał ją. Hurr, zobacz, dzięki temu mam prawo robić co chcę. Miłuj mnie za wszystko co robię, nawet jeśli jest to jawna degeneracja."

Homoseksualistów można faktycznie miłować, ale ich wyboczenia niezbyt.

Jest wyraźny fragment Biblii mówiący o tym. Podałem powyżej, został zignorowany.

Wiesz, gdyby homoseksualista miał stałego partnera, nie współżył z nim,to faktycznie, nie jest to krzywdzące.(ni mówiąc już o stystykach zmiany partnerów i roznoszenia chorób wenerycznych które jest dwa rzędy wielkości bardziej intensywne niż w przypadku partnerstwa hetero) W każdym innym przypadku jest to ohyda w oczach Boga i zbrodnia przeciwko naturze (Hurr istnieje kilka na miliard przypadków zaobserwowanych wśród zwierząt wiec Hurr nie jest to przeciwko)

Jeśli chcesz napisać własną wersję pisma Świętego... To rób to. Zobaczymy gdzie skończysz

Ach no i jeszcze.

" Czytałeś co pisałem na temat Sodomy i Gomory na poprzedniej stronie? Jeśli nie to zapoznaj się z tym proszę. Wtedy może zweryfikujesz swój błędny pogląd mówiący o tym, że Sodoma i Gomora upadły przez homoseksualizm. "

>mój pogląd

>cytując Pismo Święte

Wyzywasz mnie od głupca, bo mam czelność podważać twoje argumenty? Patrząc na ilość jadu jaki wylałeś w swoich postach... To szkoda nawet wchodzić z Tobą w dyskusję.

Edited by KochamChemie
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 

"Miłuj bliźniego, powiedział artysta po czym położył Biblię na ziemii i podeptał ją. Hurr, zobacz, dzięki temu mam prawo robić co chcę. Miłuj mnie za wszystko co robię, nawet jeśli jest to jawna degeneracja."

Sugerujesz, że każda osoba homoseksualna taka jest? Zgadzam się z tobą, że niszczenie Biblii jest złe i tak dalej. Ale chcesz z tego powodu życzyć komuś wiecznych cierpień w najgorszym miejscu na świecie? Tylko i dlatego, że dana osoba nie wie co czyni? I wybacz, ale takie jest przesłanie wiary. Miłujcie wszystkich w szczególności wrogów. Skoro Jezus potrafił naprawdę kochać ludzi, którzy go mordowali, masz problem z kochaniem człowieka, który zbłądził i podarł książkę? Jak dla mnie nie jest to wymierne. 

 

 

 

Jest wyraźny fragment Biblii mówiący o tym. Podałem powyżej, został zignorowany. 

Obalony, sensownymi argumentami prędzej. 

 

 

 

 

Wiesz, gdyby homoseksualista miał stałego partnera, nie współżył z nim,to faktycznie, nie jest to krzywdzące.(ni mówiąc już o stystykach zmiany partnerów i roznoszenia chorób wenerycznych które jest dwa rzędy wielkości bardziej intensywne niż w przypadku partnerstwa hetero) W każdym innym przypadku jest to ohyda w oczach Boga i zbrodnia przeciwko naturze (Hurr istnieje kilka na miliard przypadków zaobserwowanych wśród zwierząt wiec Hurr nie jest to przeciwko) 

Nie wiem co masz do homoseksualistów, że posługujesz się tak krzywdzącymi i ignoranckim statystykami. Widzę miłosierdzie w pełnej krasie. Jako taki gorliwy chrześcijanin powinieneś modlić się do Boga i prosić by Bóg przebaczył ich ich grzechy. Polecam koronką. 

 

 

Na temat samego homoseksualizmu się nie wypowiem bo to nie temat o tym, ale wszystko to co mówisz można obalić łatwo i to bardzo więc nie robi to na mnie wrażenia. 

 

 

Jeśli chcesz napisać własną wersję pisma Świętego... To rób to. Zobaczymy gdzie skończysz 

 

Zobaczymy. A polecam więcej się skupić na miłowaniu ludzi i prawdziwym miłowaniu ludzi. Jak mawiał Św Jan. Nie możesz kochać Boga jeśli nie kochasz bliźniego obok ciebie. Jak możesz kochać niewidzialnego Boga jeśli nie kochasz swojego brata albo siostry? 

 

Miej zdanie jakie tylko chcesz mój drogi, tylko bez nienawiści proszę. 

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites


Wiesz, gdyby homoseksualista miał stałego partnera, nie współżył z nim,to faktycznie, nie jest to krzywdzące.(ni mówiąc już o stystykach zmiany partnerów i roznoszenia chorób wenerycznych które jest dwa rzędy wielkości bardziej intensywne niż w przypadku partnerstwa hetero) W każdym innym przypadku jest to ohyda w oczach Boga i zbrodnia przeciwko naturze (Hurr istnieje kilka na miliard przypadków zaobserwowanych wśród zwierząt wiec Hurr nie jest to przeciwko

Badania i statystyki amerykańskich naukowców? Wybacz, ale teraz to mnie rozśmieszyłeś. Ostatnio właśnie czytałam taki artykuł, popierany badaniami "amerykańskich naukowców" o tym, jak niezdrowe jest współżycie seksualne homoseksualistów. Kiedy w całym tym artykule widziałam, że wszystko dotyczy TYLKO gejów. Dewiacje seksualne występują tak samo u ludzi heteroseksualnych jak i homoseksualnych. Ludzie na siłę szukają wymówki. Poza tym już nie mówię o tym, że żałosne jest spłycanie homoseksualizmu do seksu. Homoseksualizm to MIŁOŚĆ między osobami tej samej płci, nie SEKS.

Poza tym pisałam, że nie znam za bardzo Biblii, dlatego temat homosekualizmu w niej mnie zainteresował i dlatego też tutaj piszę. A nie dlatego, by tworzyć własną Biblię, jak to napisałeś, tylko by się dowiedzieć czegoś w temacie. Tak, niektórzy lubią się dowiadywać, a nie tylko kłócić kto ma rację.

  • Upvote 6

Share this post


Link to post
Share on other sites

>Sugerujesz, że każda osoba homoseksualna taka jest?

Fajnie się dowiedzieć, że homoseksualizm jest definiowany przez niszczenie Biblii.

Co do miłowania, owszem, da się. (powinno się)

Co do miłowania ich grzechu (jak występuje), już nie.

Wcześniej kilka razy zaznaczano, że sama skłonność nie jest grzechem. Więc ktoś tu nie czyta uważnie, lub posty skaczą za szybko.

A co artykułu o stosunkach homoseksualistów... To wiesz,miałabyś pewnie sporo więcej o dewiacjach w związkach hetero... Jakbyś przeczytała statystykę o stosunkach w takich związkach.

Kiedyś chciałem przeczytać o stopach żelaza w książce kucharskiej, to dyskryminacja, nie było tam niczego o żelazie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A co artykułu o stosunkach homoseksualistów... To wiesz,miałabyś pewnie sporo więcej o dewiacjach w związkach hetero... Jakbyś przeczytała statystykę o stosunkach w takich związkach.

Kiedyś chciałem przeczytać o stopach żelaza w książce kucharskiej, to dyskryminacja, nie było tam niczego o żelazie.

I Ty wspominasz o czytaniu uważnie? :ming:

Napisałam, że u osób heteroseksualnych jest tyle samo dewiacji procentowo, co u osób homoseksualnych. Według "badań kangurzych naukowców".

A co do artykułu to napisałam właśnie jak absurdalne są te wszystkie "badania i statystyki". Nie ma nawet wspomnianego nic o kobietach, tylko geje, bo przecież nimi najbardziej się brzydzimy. Ciekawa jestem jak robią te wszystkie badania i statystki. Ludzie wierzą w internecie i mediach w to co chcą wierzyć, a jeżeli im nie pasuje, to wtedy mówią "ale media kłamią!".

Ale offtop się zrobił. Nie udzielam się już tutaj, bo niepotrzebnie spamuje, to temat o Bogu, jak już ktoś zauważył.

Edited by Kangur
  • Upvote 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ty to sugerowałeś nie ja przechodząc z tematyki homoseksualnej do niszczenia Biblii. Więc mnie się nie czepiaj. Nie ja z tym wyskoczyłem jak Filip z Konopi. 

 

No właśnie i tu jest problem. Ty nadal uparcie twierdzisz, że stosunek homoseksualny jest grzechem, mimo iż wytłumaczyłem dokładnie, że takie twierdzenie jest daleko niestosowne. Publikacji na ten temat jest dużo. Jeżeli jesteś zainteresowany duchowym rozwojem w tej kwestii to ok, jeśli nadal chcesz wierzyć w swoje własne przemyślenia, tylko literalne, ignorując oczywiste nieścisłości oraz błędy w rozumowaniu to ok, twoja wola, twoje życie. 

 

Statystyki imają się do jednostki i są bardzo często źle przeprowadzane, ale to jest temat na inną okazje, jeśli chcesz wiedzieć na czym polega błąd, zapraszam na PW mogę ci wysłać odpowiednie artykuły, polecić książki itd. 

 

Kończę dyskusje o homoseksualizmie w temacie religijnym jak chcesz wiedzieć więcej i chcesz bym wyjaśnił ci czemu w takich stosunkach nie ma niczego złego, do daj znać. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

×
×
  • Create New...