Skocz do zawartości

Recommended Posts

Napisano (edytowany)

Widząc uśmiech na twarzy Thery Almur uspokoił się i trochę odetchnął. - Okej. - Podał agrafki i plaster dziewczynie - Coś jeszcze?

Edytowano przez Lepus
Napisano

Zack chwycił broń do ręki i stanął na wprost stworzenia. Był w gotowości na atak. "Pierwszy cios może być zgubny. Muszę wyczaić jej styl."

Napisano

- Tabletki przeciwbólowe - powiedziała zapinając bandaż agrafką. Nakleiła plaster na policzek i spojrzała na Almura. - Wyglądam jak kobieta wiking. - zaśmiała się na tyle, ile pozwalały jej siły.

Napisano (edytowany)

Zack zamiast wykonać odskok do tyłu skoczył...na potwora, wykonując coś w rodzaju skoku tygrysiego, a gdy wybijał się po przewrocie pchnął go barkiem z całej siły, zasłaniając się jednocześnie kosą w obronie przed ewentualną kontrą.

Edytowano przez Darnok2
Napisano

((A postać Ukezia to nie jest przypadkiem kosa o dwóch ostrzach?)) 

Larwa nie spodziewała się takiego zachowania i ale dalej próbowała atakować w najbardziej agresywny sposób jaki znała, jednak zachwiała się pod wpływem ataku. 

Napisano

- Mało powiedziane - zaśmiał się, szukając tabletek w apteczce. Gdy wreszcie je znalazł, podał Therze. Poszedł szybko do kuchni i wrócił po chwili ze szklanką wody w ręku - Wody?

Napisano

- Dziękuję - uśmiechnęła się biorąc do ręki tabletkę i szklankę z wodą. Gdy popiła lek poszła do swojego pokoju i położyła się ciężko na łóżku. - Mam dość na dzisiaj - mruknęła.

Napisano

- W porządku, doskonale cię rozumiem - odpowiedział, stając w drzwiach pokoju. Nastąpiła chwila dziwnej ciszy, którą Almur w końcu przerwał. - Nieźle tego stwora urządziłaś. Trochę ryzykownie, choć efektywnie. Ciekawe co z pozostałymi.

Napisano

Dziewczyna uśmiechnęła się nadal leżąc na łóżku.

- Siadaj - poklepała miejsce obok siebie. - Dzięki że tak myślisz. Dawno nie walczyliśmy, prawda? - spytała z lekkim uśmiechem.

Napisano

((Serio zamulam skoro i to przeoczyłem))

Zack blokując pazury stwora nad swoją głową za pomocą kosy kopnął jednocześnie zjawę w splot i po opuszczeniu nogi ją podciął. Odsunął się na krok by przeciwnik upadł i zadał mu cios kosą w klatkę piersiową, a gdy broń dosięgła celu obrócił ją w ręce by ciąć drugim ostrzem.v

Napisano

((Cholera, co się wczoraj działo to ja nie mam pojęcia))

Zack stanął z kosą w ręku i spojrzał na duszę. Wypuścił z ręki Felixa który się odmienił. - Smacznego partnerze. - mruknął i odpalił papierosa. - Zero ran. Nieźle jak na taką przerwę, nie?

Napisano

Emi lekko się zaczerwieniła.

- Dzięki... - powiedziała z lekkim uśmiechem i zaczęła jeść.

Po śniadaniu odłożyła talerze do zlewu i wytarła stół.

- Pójdę się przebrać~ - powiedziała wesoło i poszła do pokoju. Drzwi zostawiła otwarte w dodatku zupełnie na oścież. W końcu jak się mieszka z niewidomą osobą to można nawet nago po całym domu chodzić. Zaczęła się przebierać.

Napisano

Emi ubrała się w krótkie spodenki, koszulkę, trochę na nią za dużą z Gumballem i pomarańczową bluzę z lisimi uszkami i ogonem. Poszła do salonu i podeszła do Dave'a. Usiadła chłopakowi na kolanach i przytuliła się do niego.

Napisano

- Dooobra~ To chodźmy - powiedziała wesoło wstając z jego kolan. Pobiegła jeszcze do swojego pokoju i wyciągnęła z torby cukierki i wsypała je do kieszeni. Ubrała trampki i wróciła do Dave'a. - Dobra, możemy iść~

×
×
  • Utwórz nowe...