SebastianRichCountryOwner

Dorośli oglądający kreskówki

Recommended Posts

Jakie jest wasze postrzeganie takich osób? I nie chodzi o osoby oglądające tylko "MLP: Przyjaźń to magia", ale lubiący zarówno te stare kreskówki, jak i te nowsze. I też nie chodzi mi też od razu o jakiś wręcz maniaków mających wielki stos zabawek i fapujących do późna nocy w internecie do postaci :D Mam na myśli osoby, które lubią sobie każdego dnia włączyć chociaż jeden odcinek jakiejkolwiek kreskówki, przy której na przykład relaksuje się po ciężkim dniu w robocie. Jak postrzegacie osoby, które pasjonują się tym i codzienne myślą o postaciach z kreskówkach, nie mówię, że całą dobę, ale dużą część dnia. Jak dziewczyny postrzegały by osobnika, który po dniu roboty, zamiast włączyć wiadomości, odpala sobie odcinek "The Littlest Pet Shop", zamiast np. pić piwko czy oglądać mecz. Czy chciałybyście mieć do czynienia z takim mężczyzną? Nie ukrywam, że w dużej mierze ten opis pasuje do mnie :P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kiedyś powiedziałbym że to trochę dziwne....ale odkąd oglądam kucyki wiem, że bajki (w tym kreskówki) potrafią być świetne, więc szanuję takich ludzi.

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

A kto powiedział, że nie można się napić piwka przy odcinku MLP? :D Rozumiem, że dla większości osób oglądanie bajek czy nawet anime przez dorosłych to coś dziwnego, bo niby jest to niedojrzałe. Ale jakby tak spojrzeć na filmy, które lecą na ekranach to cóż, wiele z nich oglądają dorośli chociaż w swojej złożoności są bardziej proste niż seria MLP, zaś kręcą się wokół jakiś idiotyzmów, które nic nie znaczą. J.R.R. Tolkien twierdził, że ludzie potrzebują bajek, że czasem trzeba spojrzeć ponownie na świat oczami dziecka. Świat ma swoje wady, ma swoje cienie i człowiek czasami potrzebuje od niego odpocząć. Bajki takie MLP przypominają nam czasy, gdy życie było prostsze i realizowanie takich ideałów jak dobroć, empatia czy przyjaźń były znacznie bardziej realne i nawet pochwalane. W życiu dorosłym osoby czyniące bezinteresowne dobro są nierzadko brane za dziwne. Ludzie mogą krzywo patrzyć na dorosłych oglądających kucyki, ale niech mi powiedzą, że sami nie oglądają czasem bajek Disneya jak lecą w telewizji. Niech mi powiedzą, że sie przy tym dobrze nie bawią. 

  • Upvote 3

Share this post


Link to post
Share on other sites
27 minuty temu SebastianRichCountryOwner napisał:

Jak dziewczyny postrzegały by osobnika, który po dniu roboty, zamiast włączyć wiadomości, odpala sobie odcinek "The Littlest Pet Shop", zamiast np. pić piwko czy oglądać mecz. Czy chciałybyście mieć do czynienia z takim mężczyzną? Nie ukrywam, że w dużej mierze ten opis pasuje do mnie :P

 

Spotkałem się z opinią, że facet kolekcjonujący figurki z Marvel Comics, My Little pony, mający nie wiem, cały pokój z zabawkami, plakatami i nie mający dziewczyny, jest (za przeproszeniem) dupą wołową (frajerem, niepotrafiący poradzić sobie w życiu, maminsynkiem, dzieciuchem, niedojrzałym emocjonalnie itp.) i nie chce ona mieć z nim nic do czynienia. 

Edited by Dayan
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Namiętnie oglądałem kreskówki w czasach dzieciństwa. Jeny, jak ja pomyślę, ile tego oglądałem, to aż sam nie mogę się sobie nadziwić:twilight2:I jednocześnie miałem czas na mnóstwo innych rzeczy. Może kiedyś umiałem lepiej gospodarować czasem :rarityawesome:I gdy tak powoli stawałem się co raz starszy, to zauważyłem, że moja miłość do kreskówek nie słabła, choć oglądanie ich było z wiekiem co raz bardziej krępujące. Nie oglądam ich aż tak namiętnie, ale nadal jakoś nie mogę żyć bez kreskówek i lubię te nowe różne pozycje np. "Dofus - skarby Keruba", choć dużo częściej jak kiedyś, oddzielam ziarna od plew, czy oglądam to, co mi się podoba, a to co nie, to nie ruszam. Szczerze lubię w sobie tą miłość do świata kreskówkowego i zapewne do końca życia będę darzył sympatią postaci kreskówkowe. Mam nadzieję, że jako staruszek też będę lubił np. Rarity czy Rainbow Dash :) Cóż, z rodziny, to chyba tylko ja taki jestem, bo nie zauważyłem takich upodobań u braci, ani tym bardziej u rodziców. To pewno wynika też z mojej introwertycznej natury, bo mam bogaty, wewnętrzny świat.

 

13 godziny temu Dayan napisał:

 

Spotkałem się z opinią, że facet kolekcjonujący figurki z Marvel Comics, My Little pony, mający nie wiem, cały pokój z zabawkami, plakatami

Tych warunków nie spełniam.

 

13 godziny temu Dayan napisał:

 

 

13 godziny temu Dayan napisał:

 nie mający dziewczyny, jest (za przeproszeniem) dupą wołową (frajerem, niepotrafiący poradzić sobie w życiu, maminsynkiem, dzieciuchem, niedojrzałym emocjonalnie itp.) i nie chce ona mieć z nim nic do czynienia. 

 

To już bardziej wynika z mojego charakteru, jakoś nie poszukuję partnerki życiowej na siłę :P

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak dorosły człowiek zapomina rzeczy ze swojego dzieciństwa, to z automatu traci też większość cech, które rzadko można spotkać u osób po 30. Mowa tu oczywiście o radości, bezinteresownej pomocy, dzielenie się z innymi.... Można wymieniać, a dobrze wiemy, że mając parę czy parenaście lat mieliśmy takie cechy. Ja po prostu się krzywię, gdy ktoś mówi że faceci nie mogą oglądać MLP. Przepraszam, ale serial przekazuje wartości socjalne oraz propaguje zdrowe relacje międzyludzkie, których dzieci, a nawet dorośli powinni się uczyć. Plus jest też taki, że kreskówki czy bajki również rozwijają wyobraźnię, a także uczą innego patrzenia na świat. Oczywiście, kto chce zgłębiać temat jeśli mamy stereotypy czy natychmiastowe nasuwające się zdania typu: "Małe dziecko jesteś?", "Może lepiej dorośnij.". Filmy animowane/kreskówki czy bajki to też pożyteczne teksty kultury (no może oprócz bajek przeznaczonych dla dzieci poniżej 4 roku życia, typu "Dora poznaje świat"), które czasem zawierają więcej pożytecznej treści niż filmy, np. Michael'a Bay'a. 

 

Jak chce mieć szczęśliwe życie, a kreskówki w jakimś stopniu mi je dostarczają to dlaczego by z tego rezygnować? Mniej stresu, więcej frajdy. Przecież dorośli ludzie wymyślają te wszystkie odcinki, a jakoś nie są wyzywani od małych dzieci :cheese:.

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dobre miejsce sobie znalazłeś, żeby pytać o takie rzeczy :D

 

Sam oglądam sporo kreskówek, więc jestem narażony na błędy poznawcze w ocenie tego zjawiska. Jak ludzie to postrzegają? To zależy od tego, na ile są świadomi,  że kreskówki nie są rozrywką niższego rzędu. Raz mnie pewna dziewczyna spytała, czy ja mam 10 lat, że oglądam kreskówki. Z drugiej strony często spotykam się ze zrozumieniem, nawet osób, które same nie oglądają zbyt często.

 

Jak ja postrzegam taką osobę? Jak każdą inną, a nawet lepiej, bo mam z nią wspólne zainteresowanie.

 

 

 

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Biorąc pod uwagę, jakie mamy czasy, mam wrażenie, że takie zainteresowania będą co raz rzadziej postrzegane, jako coś dziwnego. Era internetu, zmiany społeczne, sprzyjają co raz bardziej takiemu postrzeganiu świata. Zwłaszcza, że internety się rozwijają. Może kiedyś wchodzenie do świata takiej kreskówki będzie możliwe i postrzegane jako normalne wśród dorosłych :)

 

Mi bardzo podobają się filmiki z serii "My Little Pony in Real Life", czyli takie, w których kucyki z serialu są w realnym świecie ludzi. Bardzo lubię to oglądać i bardzo chcę, aby coś takiego było możliwe. Bardzo fajnie się to ogląda :rdblink:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ze swoim facetem (22 lata) namiętnie dyskutuję tak o grach, jak i o serialach z naszego dzieciństwa, więc...

Punkt wyjścia jest taki, że w społeczeństwie pokutuje przekonanie "animacja=dla dzieci". Nawet, jeśli ta animacja to "Spawn", "Ghost in the Shell" czy "South Park". Odrzucamy seriale i filmy animowane jako "dziecinne", uparcie ignorujemy fakt, że dobrze napisana i narysowana kreskówka może przyciągnąć nie tylko dzieciaki, ale i dorosłych, że produkt skierowany dla dziecka nie musi być infantylnym, kiczowatym chłamem.

Dobra wiadomość jest jednak taka, że z czasem takie podejście będzie się zmieniać - jak wszystko inne. Tak jak gry wideo stają się coraz bardziej akceptowalną formą spędzania wolnego czasu, tak i seriale animowane "dla dzieci" z czasem stracą tą dziecięcą łatkę i staną się raczej produktem "familijnym".

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Osoby od których słyszę frazy typu "bajki są dla dzieci", w ogóle mylenie pojęć "bajka" <> "kreskówka", to są często osoby nie mające zielonego pojęcia o animacji, z nowszych znają jedynie Shreka, ale zawsze ci powiedzą, że "Miś Uszatek" jest najlepszą polska "bajką" (ja też lubiłem oglądać za dzieciaka Misia Uszatka), albo Pszczółka Maja (choć tak naprawdę nie jest polskiej produkcji), wszystkie inne animacje/kreskówki uważają za "złe", że są głupie, chore, nienormalne, demoralizujące i inne tego typu bzdury usłyszane od nawiedzonych nauczycielek, które najchętniej zakazałyby dzieciom wszystkiego...

 

Niestety takie osoby są uparte i nikt ich nie przekona, ponieważ uważają, że wiedzą lepiej.

 

W ciągu najbliższych lat, najpewniej się to nie zmieni i nasz fandom będą postrzegać jako "przedszkole", "dzieci z autyzmem" itp.

Edited by Dayan
  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
21 minuty temu SebastianRichCountryOwner napisał:

A może powiesz, co ty sądzisz o dorosłych lubiących kreskówki? :)

 

Nie przeszkadza mi to, bo sam jestem dorosły. :P Jeśli rozumieć dorosłego jako osobę pełnoletnią. 

 

Czułbym jednak lekki dyskomfort na widok tego:

 

Spoiler

%7B3642ED01-40B1-A6B3-CDD4-47C91D4995A0%

 

mlp_2014_collection_by_alienkittykun-d7v

 

Battlestation.jpg

 

Bogactwo :rainderp:

 

Oglądałem kiedyś taką głupią komedię "40-letni prawiczek". W którymś momencie filmu, dla głównego bohatera ważniejsze było pudełko z Iron-manem (czy kto to tam był) niż "stosunek" z dziewczyną, bo przecież figurka z opakowaniem jest więcej warta, dziewczyna wstaje i mówi "Co mam zrobić, żebym się Tobie podobała? Mam się przebrać za Ironmana? Czy Aquamena?". Nie miałbym nic przeciwko kubkom, paroma figurkom, czy plakatom, temu "bogactwu"

 

Spoiler

Pod koniec filmu, wszystkie "Marvelowskie skarby" były warte majątek i główny bohater je sprzedał...

 

ale... niestety wstyd zaprosić kogokolwiek, zwłaszcza kogoś, kto ma inny "światopogląd", "gusta", kogoś kto jest po prostu "betonem", nic do niego nie dociera, bo uważa, że wie "lepiej" dla zasady, "bajka dla dzieci i już, a polskie bajki są najlepsze".

 

Wielu moich znajomych z fandomu ogląda "kucyki", Naruto, pingwiny z Madagaskaru, Steven Universe, nie wiem co teraz leci w telewizji, bo nie mam dla niej czasu. Z kolegów z poza fandomu, znajdę miłośników gier, miłośników fantasy, militariów...

 

Wydaje mi się, że to kwestia różnicy pokoleń i chyba tego podstawowego podziału na ludzi którzy zachowali w sobie dziecko i takich, którzy uważają, że są "dorośli". Czytał może ktoś Małego Księcia? :interesting: Dorośli są to z reguły osoby "bez wyobraźni". Lecz znajdą się także wśród nich osoby, które potrafią zachować równowagę miedzy fantazjami, a pracą. Są Bronies pracujący w marketach, poważnych firmach, w telekomunikacji, ale nie afiszujący się swoim "hobby".

Edited by Dayan
  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

W moim pokoju nie znalazł byś niczego, co sugerowało by moje zainteresowanie kreskówkami :D Daleko mi do wielbiciela zbierajacego gadżety. Po prostu lubię oglądać kreskówki i raczej się z tym nie afiszuję. Jak mówiłem, mam bogaty świat wewnętrzny. Życie bez kreskówek by było szalenie smutne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie wiem jak wy, ale ja wolę sobie pooglądać jakiś spokojny film animowany lub rzeczywiście odcinek kuców niż oglądać choćby grę o tron (większość książek z tej serii przeczytałem). Co jest ze mną nie tak (mam 19 lat oglądam od jakiś 4 lat)? :crazytwi2:

Ale co zauważyłem: póki dana osoba nie ma doczynienia z bronies/mlp lub anime to źle się odnosi do bronies. Na czym to polega? Otóż jak widzi, że brony to nie jakiś tam zboczeniec (nie piszę tu o kobietach, bo mam zbyt małe doświadczenie :/ ) który ugania się za małymi dziewczynkami i zabiera im zabawki, tylko zwykły, normalny człowiek to zmienia swoje postrzeganie bronies. A co do anime: taka osoba stwierdza animacja = animacja i się dalej nie czepia (poza wyjątkami potwierdzającymi regułę):D Ostatnio nawet jak kolega stwierdził, że ogląda anime, a ja mu wprost, że oglądam kucyki, stwierdził, że nie wie co jest gorsze :NjdaT:

Jeśli się ze mną nie zgadzacie piszcie!

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na świecie jest całe mnóstwo facetów lubiących kreskówki, rzekłabym ogrom. Dzielą się na takich, którzy lubią kreskówki zachodnie i takich, którzy lubią kreskówki wschodnie, dokładniej mówiąc anime. Jaki stosunek mają do nich ludzie? Ja myślę, że dwojaki: albo mają to gdzieś, albo uważają takiego za niedojrzałego. 

 

Jaki stosunek mam ja? A oglądaj sobie ile wlezie ^^ Każdy ma jakieś zainteresowania. 

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 godziny temu SebastianRichCountryOwner napisał:

Jak dziewczyny postrzegały by osobnika, który po dniu roboty, zamiast włączyć wiadomości, odpala sobie odcinek "The Littlest Pet Shop", zamiast np. pić piwko czy oglądać mecz. Czy chciałybyście mieć do czynienia z takim mężczyzną?

No tak... odnosząc się najpierw do tego picia piwka, czy oglądania meczu po robocie, to powiem, że żadna normalna na pewnym poziomie takiego faceta by nie chciała, bo takie picie piwa od razu jak się z pracy wróci, dzień w dzień, to taki trochę margines społeczny, więc trochę słabe porównanie.

Ja bym nic nie miała do faceta, ani ogólnie do kogokolwiek, kto kreskówki lubi oglądać, sama lubię, ale nie oglądam ich jakoś nałogowo. Oprócz MLP to systematycznie (znaczy jak nowe odcinki wychodzą) to "Family guy" oglądam, inne kreskówki to sporadycznie raczej. I ogólnie to trzeba znać umiar, jeżeli oglądanie kreskówek jest jedynym co do danego osobnika interesuje, to raczej będę mieć o nim negatywne zdanie.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chciałabym mieć chłopaka, który lubił by poni, usiąść ze mną i oglądać Zwariowane Melodie, przekonać do obejrzenia Adventure Time.

Fakt, rzadko się spotyka takich ludzi, ale w czym niby mają być gorsi? W tym, że lubią coś co nie jest skierowane do ich grupy wiekowej?

  • Upvote 5

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu Dog in the Fog napisał:

No tak... odnosząc się najpierw do tego picia piwka, czy oglądania meczu po robocie, to powiem, że żadna normalna na pewnym poziomie takiego faceta by nie chciała, bo takie picie piwa od razu jak się z pracy wróci, dzień w dzień, to taki trochę margines społeczny, więc trochę słabe porównanie.

Ja bym nic nie miała do faceta, ani ogólnie do kogokolwiek, kto kreskówki lubi oglądać, sama lubię, ale nie oglądam ich jakoś nałogowo. Oprócz MLP to systematycznie (znaczy jak nowe odcinki wychodzą) to "Family guy" oglądam, inne kreskówki to sporadycznie raczej. I ogólnie to trzeba znać umiar, jeżeli oglądanie kreskówek jest jedynym co do danego osobnika interesuje, to raczej będę mieć o nim negatywne zdanie.

Na szczęście mam też inne zainteresowania, choć głównie mieszczą się w ramach geografia i słuchanie muzyki.

 

Z tym piciem piwa, to rzeczywiście był dość zły przykład, ale chodziło mi generalnie o to, że ludzie wolą używki od oglądania kreskówek, choć jedno z drugim może się łączyć. I że dorosły facet woli rozrywki, typu mecz, często z piwem w ręku.

Edited by SebastianRichCountryOwner

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja też lubię oglądać kreskówki, ale robię to już od bardzo dawna za zamkniętymi drzwiami i bez świadków.

 

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
12/8/2015 at 20:43 khawker napisał:

Kiedyś powiedziałbym że to trochę dziwne....ale odkąd oglądam kucyki wiem, że bajki (w tym kreskówki) potrafią być świetne, więc szanuję takich ludzi.

No właśnie! W ogóle przed pojawieniem się Bronies, w ogóle jakoś odnoszę wrażenie, że nie było nigdy wcześniej tego typu zgrupowań wielbicieli kreskówki, a przynajmniej na taką skalę. Odnoszę wrażenie, że "My Little Pony: Przyjaźń to magia" przyczyniło się do pewnej rewolucji kulturowej. No bo na przykład nie słyszałem o spotkaniach dorosłych wielbicieli kreskówki "Fineasz i Ferb".

 

Ludzie, którzy myślą, że kreskówki są głupie, po prostu nie mają z nimi do czynienia. Śmieszy mnie to zdziwienie, że kreskówki mogą być fajne.

 

Post z dnia 9 grudnia 2015 roku:

12/9/2015 at 14:18 BiP napisał:

Ja też lubię oglądać kreskówki, ale robię to już od bardzo dawna za zamkniętymi drzwiami i bez świadków.

 

Szczerze, ja mam tak samo :P

Edited by SebastianRichCountryOwner

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja tak naprawdę nigdy nie przestałem oglądać kreskówek i nie zamierzam. I choć nie jestem pełnoletni, to chyba mogę się wypowiedzieć, bo są osoby, które mówią mi, że od co najmniej 4 lat nie powinienem oglądać bajek :P

Ludzie się dziwą, bo poza wyjątkami, czyli tymi starymi ("Bolek i Lolek") i paroma nowymi ("Pingwiny z Madagaskaru") kojarzą animacje jako coś dziecinnego, czyli gorszego. Nie mogą zrozumieć, że pewne ograniczenia, jako że w domyśle ma to być kreskówka dla dzieci, można przekuć na zalety. Moim zdaniem najbardziej charyzmatyczne postacie są właśnie w kreskówkach, bo dzięki ich prostym wyglądzie, cechy charakteru są lepiej dostrzegalne (np. Stan z "Gravity Falls").

Są też przecież kreskówki dla dorosłych ("South Park"), co do których nikt nie powinien się dziwić, że oglądają je dorośli.

Poza tym, mimo że stało się to już truizmem to prawda jest taka, że dobra opowieść to dobra opowieść. Nie ważne o czym i w jakiej formie podana. Gdyby ludzie to zrozumieli, pewnie nikt nie miałby zastrzeżeń.

Edited by Branthos
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
16 godzin temu Branthos napisał:

("Bolek i Lolek")

Osobiście wolę "Porwanie Baltazara Gąbki" i parę innych polskich kreskówek. Nie wiem, czemu zawsze ludzie wymieniają ten duet. Chyba z lenistwa od myślenia.
 

 

16 godzin temu Branthos napisał:

Moim zdaniem najbardziej charyzmatyczne postacie są właśnie w kreskówkach, bo dzięki ich prostym wyglądzie, cechy charakteru są lepiej dostrzegalne.

Nie wiem czemu, ale najfajniejsze postaci żeńskie są też właśnie w kreskówkach. Nie szukając daleko, nasze głównie bohaterki z Mane 6. Np. Rainbow Dash, to taki ideał zadziornej dziewczyny:rd9: Zarówno w wersji kucykowej, a i ludzkiej. Oczywiście lubię też dziewczyny te, które są wokół mnie, ale w pewnym sensie, nie będą nigdy tak fajne i pociągające, jak kreskówkowe laski z charyzmą :P A zresztą, jakieś byle romanse nie są mi w głowie :P 

Pociągające w kreskówkowych laskach, że są tak wyraziste i nieosiągalne, abstrakcyjne :)

Edited by SebastianRichCountryOwner

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja sama kreskówki jakie oglądam: Pokemon XY, My Little Pony, Sowa i Spółka tylko, że bez świadków. Zaraz by było, że dorośnij i tak dalej.

Ale co do tego czy ja coś mam. Nie mam nic do tego. Chciałabym trafić na taką drugą połówkę, która poza moimi zainteresowaniami technicznymi zrozumie, że lubię oglądać kreskówki. Jakbym zobaczyła że on ogląda kreskówki to bym się uśmiechnęła najwyżej, ale nic nie mówiła.

Kiedyś mnie mój brat przyłapał jak oglądałam Gormiti Nature Unleashed na Cartoon Network. Ale nic nie powiedział na to, sam nawet się zdziwił.

 

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
6 godzin temu SebastianRichCountryOwner napisał:

Nie wiem czemu, ale najfajniejsze postaci żeńskie są też właśnie w kreskówkach. Nie szukając daleko, nasze głównie bohaterki z Mane 6. Np. Rainbow Dash, to taki ideał zadziornej dziewczyny:rd9: Zarówno w wersji kucykowej, a i ludzkiej. Oczywiście lubię też dziewczyny te, które są wokół mnie, ale w pewnym sensie, nie będą nigdy tak fajne i pociągające, jak kreskówkowe laski z charyzmą :P A zresztą, jakieś byle romanse nie są mi w głowie :P 

Pociągające w kreskówkowych laskach, że są tak wyraziste i nieosiągalne, abstrakcyjne :)

Jak dla mnie nic dziwnego w tym, że fikcyjne postacie (z bajek, książek, komiksów itp) są często bardziej interesujące czy pociągające od realnych. Te postacie często stanowią jakiś ideał, archetyp czy uosobienie czegoś. W starożytności ludzie wzdychali do mitycznych herosów będących wcieleniem pewnych cnót czy ideałów, Herkules, Odyseusz, Persefona itp., w Średniowieczu ludzie jarali się m.in. bohaterami legend i pieśni typu Izolda, król Artur, Beowulf czy Wanda. Dziś rolę legend czy mitów ogrywają po części takie bajki. 

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now