Jump to content

Strona Główna  |  Ogłoszenia  |  Lista Fanfików  |  Fanpage  |  Feedback
LegendarnyKapitan

Orły Mórz [NZ] [Comedy] [Human] [Adventure] [Violence] [Mature]

Orły Mórz  

33 members have voted

  1. 1. Jak oceniasz całe dzieło? ( w skali 1-10 )

  2. 2. Jak oceniasz konwersacje bohaterów? ( w skali 1-5 )

  3. 3. Czy fabuła jest ciekawa?

  4. 4. Co sądzisz o głównych bohaterach? ( kapitan i oficer )

    • Nudni
    • Tajemniczy
    • Podobają mi się
    • Typy z pod ciemnej gwiazdy
    • Mili goście
    • Standardowi
    • Dobrze rospisani
    • Dziwni
  5. 5. Kiedy wydawać nowe rozdziały?

    • Niedziela
    • Sobota
    • W tygodniu
    • Od razu kiedy wyjdą z poprawy
  6. 6. Jak sądzisz. Ile jeszcze czeka rozdziałów

  7. 7. Czy Celestia ma umrzeć ?

  8. 8. Czy chciałbyś/chciałabyś pomóc w pisaniu?

  9. 9. Nazwa z 20 rozdział

    • U Legendarnego Kapitana
    • Pod Zamkiem
      0
    • Lochy
      0
    • U roześmianej czaszki
    • Ambasada


Recommended Posts

Siema :D 

,,Orły Mórz":

 

Polecam rozpocząć czytanie od 1 rozdziału.

 

Rozdział 1-3    Audiobook

 

Muzyka Kapitana ,,Play-lista" tylko muzyka (taki dodatek, smaczek dla nastroju)

 

Rozdział 4 ,,Wyspa"   Audiobook

 

Rozdział 5 ,,Koniec..."   Audiobook

 

Rozdział 6 ,,Kaj my som?''

 

Rozdział 7 ,,Wpadli jak śliwka w kompot“

 

Rozdział 8 ,,Jedzie pociąg"

 

Rozdział 9 ,,,Znów w siodle"

 

Rozdział 10 ,,Cała naprzód ku nowej butelce”

 

Rozdział 11 ,, Kapitan w niebezpieczeństwie ”

 

Rozdział 12 ,, Objawienie ” ( 1 kwietnia :D

 

Rozdział 13 ,, Island of tomorrow ”

 

Rozdział 14 ,, Alkohol, polityka, kościół i alkohol ”

 

Rozdział 15 ,, Polityka po piracku ”

 

Rozdział 16 ,, Czerwone wody ”

 

Rozdział 17 ,, Pościg "

18, 19 , 20 , 21

 

Kliknij na tytuł a zobaczysz link do rozdziału pod tytułem.

 

Jest to mój pierwszy fik.

Na wodach świata, w którym znajduje się Equestria, grasują tak niezwykli piraci że aż większość świata nie wierzy w ich istnienie. Co się stanie gdy kuce staną w oko w oko z czymś czego nie pojmują. Kto jest tu prawdziwym złem. Kto pociąga za sznurki? gdzie toczy się prawdziwa wojna? I ile może wypić polak?

Uwaga!: Fik jest naładowany wiarą chrześcijańską, jednak obiecuje że nie ma tam chrystianizacji Equestri, ani co chwila jęczenia jaki to On jest wspaniały. Jest to znacząca część fabuły dostosowana tak by nie razić ateistów. (SP.: Chciałbym zobaczyć wasze zdziwione minki w piekle :D {dla niekumatych to był żart} ).

 

Jest to KOMEDIA, więc Bardzo proszę do fan fika z dystansem i uśmiechem podchodzić. A jeśli udało mi się cie rozśmieszyć to proszę napisz. 

 

 

Epic: 1/10

Legendary: 1/50

Edited by LegendarnyKapitan
Poprawiono listę tagów
  • Upvote 7
  • Like 3
  • Downvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chronologia trochę posypana.Jest napisane, że w wieku 19 lat znaleźli pracę nad morzem, a chwilę później, że Mirek ożenił się w wieku 18 lat

Jeżeli Śląskie pochodzenie nie będzie się odciskać później w fabule to moim zdaniem jest to wciśnięte bez sensu.

Literówka do poprawy " -- Chodzimy to jeszcze raz sprawdzić. "

 

Zapowiada się ciekawie i choć zazwyczaj takich FF nie czytam to tym razem na pewno się skuszę :)

Edited by Maffle Fluff
  • Upvote 4

Share this post


Link to post
Share on other sites

Raczej mnie nie ciągnie do opowiadań łączących ludzi i kucyki, a takowe, oparte na schemacie: "Nie wiemy jak, ale jakoś znaleźliśmy się w innym świecie pełnym kucyków; a jeden z nas uwielbiał MLP" (częściej w liczbie pojedynczej), całkowicie mnie odrzuca, ale mimo to postanowiłem przeczytać, ponieważ mam chwilkę, a nie mam co robić.

Najpierw kwestie techniczne.

Wyjustuj tekst, lepiej się prezentuje, i wstaw wcięcia do akapitów. Jest cała gama błędów, głównie literówek, więc postaraj się na spokojnie przejrzeć to jeszcze raz. Co najbardziej mnie raziło jednakże, wstaw wyjaśnienia zwrotów gwary do przypisów dolnych. W obecnej formie wygląda to fatalnie. Albo w ogóle możesz to pominąć, i jedynie wspomnieć tutaj, że w tekście występują sformułowania gwary, czy jakoś tak, aby nie było zdziwienia; chyba, że bardzo chcesz. No i dialogi, raczej nie używa się takich "--" oznaczeń, ale jeśli już chcesz, to trzymaj się ich, a nie zmieniaj w środku opowiadania.

Co do fabuły natomiast, jest tak:

Musisz poćwiczyć. Tak to ujmę. Jest słabo opisana akcja, zbyt szybko się dzieje... Inaczej. Prolog powinien być napisany tak, aby czytelnik nie mógł się doczekać pierwszego rozdziału, a najlepiej całości. Tutaj tego nie ma. Powinieneś się bardziej do tego przyłożyć. Poświęcić trochę czasu na budowanie klimatu i inne tego typu. Takie szybkie, proste i krótkie sprawozdanie z nagłego przeniesienia się do innego świata jest zwyczajnie nieciekawe. Moim zdaniem, powinieneś powrócić do momentu w którym następuje przeniesienia i jakoś nad nim popracować. Poświęcić więcej czasu na opisanie opustoszałego statku. To powinien być moment, który przykuwa i zachęca do czytania dalszego. Poznania losu załogi. To aż się prosi o jakąś tajemnicę, wstawioną zręcznie do całości opowiadania. No i powinieneś coś więcej napisać o samym okręcie, załodze, może ładunku. Takie niby nic, ale odpowiednio wprowadzone do tekstu, wzbogaca go.

Swoją drogą, ciekawi mnie, dlaczego ludzie zawsze (przynajmniej w opowiadaniach, które czytałem), nie mają problemów w dogadaniu się z mieszkańcami świata kucyków. Nie ma żadnych różnic językowych? (wiadomo, wszyscy mówią po angielsku zawsze :grumpytwi: ) Pomijając już fakt, że kucyki i ludzie powinni się nieco różnić w możliwościach co do wydawanych dźwięków, co powinno wpływać na możliwości porozumiewania się jednym językiem. Ale to takie moje narzekanie.

Na koniec: Nie mają nic, więc zostali piratami. W obcym sobie świecie. Nic o nim w zasadzie nie wiedząc. I bez problemu zebrali załogę. Takie nieco dziwne to, moim zdaniem, ale co ja tam wiem.

 

Podsumowując, powinieneś wrócić do prologu i dopracować go, zanim ruszysz dalej. Może poćwicz na jakiś jednostrzałowcach, zanim przerzucisz się na większe teksty, na kilka rozdziałów.

W każdym razie, pisz dalej :giggle:

Edited by Arkane Whisper
  • Upvote 6

Share this post


Link to post
Share on other sites

Błędy błędy, wiele błędów. A poprawić czy zaznaczyć nie mogę :( Jeśli możesz zacznij pisać w docs na google.

A poza tym rozdział bardzo przyjemny, szczególnie spodobały mi się wstawki muzyczne. Pobudziłeś moją ospałą wyobraźnie tym pojedynkiem. Co tu jeszcze... Pisz dalej, pisz więcej, pisz do upadłego i rób mniej błędów :)

1. skąd, a nie z kąd/kont
2. reszty znaleźć nie mogę, łatwiej się wyłapuje czytając, a nie skacząc po tekście :D

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 godziny temu Add napisał:

Błędy błędy, wiele błędów. A poprawić czy zaznaczyć nie mogę :( Jeśli możesz zacznij pisać w docs na google.

A poza tym rozdział bardzo przyjemny, szczególnie spodobały mi się wstawki muzyczne. Pobudziłeś moją ospałą wyobraźnie tym pojedynkiem. Co tu jeszcze... Pisz dalej, pisz więcej, pisz do upadłego i rób mniej błędów :)

1. skąd, a nie z kąd/kont
2. reszty znaleźć nie mogę, łatwiej się wyłapuje czytając, a nie skacząc po tekście :D

Dziękujemy za miłe słowa :) dzisiaj albo jutro postaram się poprawić wszystkie błędy:)

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak pisałeś, rozdział spokojniejszy ale także trzymający poziom. Zostawiłem kilka poprawek, choć coś czuję, że to nie wszystkie jakie można było znaleźć.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Od razu mówię, że przeczytałam tylko prolog, więc nie wiem, czy w dalszej części coś jest poprawione lub wyjaśnione.

Sam pomysł na fanfik o piratach jest całkiem ciekawy, osobiście jeszcze się z czymś takim nie spotkałam. Niestety z kolei fanfików o ludziach trafiających do Equestrii jest aż za dużo (szczególnie o Bronies trafiających do Equestrii), a tu nie zostało to rozwiązane jakoś szczególnie oryginalnie. Akcja dzieje się zdecydowanie zbyt szybko, co jest dość częstym błędem. Rozumiem, że chciałbyś już przejść do najważniejszych wydarzeń, ale trzeba też poświęcić czas na początek, przedstawić porządnie bohaterów, zbudować klimat, dać dużo opisów i powoli rozwijać wydarzenia, żeby dało się w tym połapać. Przez ten pośpiech wszystko jest też mało przekonujące. Płyną sobie i płyną (niezbyt wiadomo skąd i w jakim celu), i nagle PUF, są w innym wymiarze? I nie są tym jakoś szczególnie zdziwieni, i natychmiast dogadują się z jego mieszkańcami?

Ze stroną techniczną opowiadania też jest kiepsko. Są błędy językowe i ortograficzne, ale przede wszystkim całe mnóstwo interpunkcyjnych. Zdania są krótkie, a i tak więcej w nich przecinków brakuje, niż jest... Dobrze, żebyś coś poczytał na ten temat, ale pozwolę sobie przytoczyć podstawy (chyba gdzieś to już pisałam ostatnio?). Przecinkami oddzielamy:

- zdania składowe w zdaniu złożonym, czyli części zdania zawierające orzeczenie; chyba że oddzielone są spójnikami i, oraz, lub, albo, czy, bądź, ni, ani

- imiesłowy (np. czytając, przeczytawszy)

- wyliczenia

Wspomnę też, że liczebniki w opowiadaniach powinno się pisać słownie, nie liczbą. Przydałoby się też zmienić to -- w dialogach na półpauzy (–). A przynajmniej zacząć tak pisać od kolejnego rozdziału - chyba już lepiej zacząć pisać poprawnie od połowy, niż mieć całość błędnie, ale rób jak wolisz.

Także podsumowując, prolog wymaga dopracowania. To jest wizytówka twojego fanfika - może wciągnąć czytelnika lub całkowicie go zniechęcić. Ćwicz pisanie, może napisz coś krótszego w ramach praktyki - trening czyni mistrza. Życzę powodzenia i liczę, że jakoś pomogłam. :fluttershy5:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki, ale prolog miał wyjaśnić na szybko jakim cudem się tam dostali, ale nie zdradzać zbyt wiele o nich samych. Jest tylko jeden bron, drugi jest bardziej anty. Półpauzy jakoś się nie da się zrobić na moim kompie (sprawdzałem jak się je robi w necie, i nie działa). Bohaterowie się powoli rozwijają w rozdziałach. Akcja już tam tak nie mknie. Błędów jest mniej, a Max odpowiedzialny za: zachowanie kuców, swojego bohatera brona, i ortografie, jeszcze się tym nie zajął (brak czasu). Przeczytaj dwa rozdziały (nie są długie), a wymażesz połowę swojego komentarza. Ale dzięki, i popracujemy nad prologiem. Nie za bardzo wiedzą z kont do kont, bo są jedynie mechanikami, płacą więc nie pytam a płynę. Mirek był niezwykle załamany, a Max się cieszył jak dziecko. Dogadują się z mieszkańcami bo mieszkańcy to podobne ,,zakapiory" co oni (Max się dogaduje, Mirek siedzi cicho). Nie trafiają wprost do Equestri tylko na sąsiadujący ocean ( w samej Equestri nigdy nie byli, widzieli przez lunetę). Jest opis/rozmowa ich, że są zdenerwowani/zgubieni sytuacją gdzie są, że nic nie mają, że muszą zabijać, i tym gdzie jest załoga. Specjalnie mało napisaliśmy o charakterach bohaterów w prologu, by zbudować tajemnice i stopniowe ich odkrywanie w rozdziałach, i by było widać jak wydarzenia ich zmieniają. A nie wiedzieliśmy jak to wymyśliliśmy że jest tyle fanfików o ludziach trafiających do Equestri, dopiero po napisaniu pierwszego rozdziału się skapliśmy ile tego naprawdę jest. O.o I doszliśmy do wniosku że jeśli ludzie to czytają to lepiej to już zostawić, a nie wymyślać cudów na siłę.

 

edyt 1

nie wiem czym jest Verarda ani Projekt Brinies

Edited by Ożarty

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki, ale prolog miał wyjaśnić na szybko jakim cudem się tam dostali, ale nie zdradzać zbyt wiele o nich samych. Jest tylko jeden bron, drugi jest bardziej anty. Półpauzy jakoś się nie da się zrobić na moim kompie (sprawdzałem jak się je robi w necie, i nie działa). Bohaterowie się powoli rozwijają w rozdziałach. Akcja już tam tak nie mknie. Błędów jest mniej, a Max odpowiedzialny za: zachowanie kuców, swojego bohatera brona, i ortografie, jeszcze się tym nie zajął (brak czasu). Przeczytaj dwa rozdziały (nie są długie), a wymażesz połowę swojego komentarza. Ale dzięki, i popracujemy nad prologiem. Nie za bardzo wiedzą z kont do kont, bo są jedynie mechanikami, płacą więc nie pytam a płynę. Mirek był niezwykle załamany, a Max się cieszył jak dziecko. Dogadują się z mieszkańcami bo mieszkańcy to podobne ,,zakapiory" co oni (Max się dogaduje, Mirek siedzi cicho). Nie trafiają wprost do Equestri tylko na sąsiadujący ocean ( w samej Equestri nigdy nie byli, widzieli przez lunetę). Jest opis/rozmowa ich, że są zdenerwowani/zgubieni sytuacją gdzie są, że nic nie mają, że muszą zabijać, i tym gdzie jest załoga. Specjalnie mało napisaliśmy o charakterach bohaterów w prologu, by zbudować tajemnice i stopniowe ich odkrywanie w rozdziałach, i by było widać jak wydarzenia ich zmieniają. A nie wiedzieliśmy jak to wymyśliliśmy że jest tyle fanfików o ludziach trafiających do Equestri, dopiero po napisaniu pierwszego rozdziału się skapliśmy ile tego naprawdę jest.  I doszliśmy do wniosku że jeśli ludzie to czytają to lepiej to już zostawić, a nie wymyślać cudów na siłę.

 

Sp.: Piszemy 3 rozdział, mamy już go zaplanowanego, ale jeśli ktoś ma jakiś ciekawy pomysł który chciałby wtrącić, to prosiłbym pisać. Może go wykorzystamy. W następnych rozdziałach postać anty-brona będzie rozwijana, jak tylko nie będzie już zmuszony do bycia miłym pokaże swoje rogi. A i Max pisze swój własny rozdział ++++18. Ja do tego nie przykładam ręki. Nałożyłem na niego jedynie małe prawa, ale po za tym nawet go nie przeczytam (boje się). Więc przepraszam za urazy i zgony, ale będziecie czytać tego belzebuba na własną odpowiedzialność. I jeszcze raz, NIE KOJARZYĆ TEGO ZEMNĄ!!! Pojawi się to zapewne za dwa trzy dni.

I jeszcze raz dzięki za aktywność. (wiem trochę liże wam dupę, ale dzięki)

 

edyt 1

nie wiem czym jest Verarda ani Projekt Brinies

Mam wrażenie, że ten tekst był pierwotnie był po angielsku, potem wrzucony do translatora, a na koniec przekopiowany tutaj... Albo po prostu za szybko piszesz bo strasznie motasz litery w wyrazach. Taka rada, uspokój się, bo to nie są wyścigi. Jak coś napiszesz, przeczytaj to na koniec i popraw błędy. Mała rzecz, a przyjemniej się czyta. O fanfiku wypowiem się jak przeczytam.

Jak nie jesteś długo w fandomie, to raczej nie wiesz co to Projekt Bronies, bo to od dawna jest martwe. Tak samo jak jego pomysłodawca Verard który jest nieaktywny od roku.

Edit. To nie będzie czytania. Prosiłbym o wrzucenie prologu i pierwszego rozdziału do google docs gdyż taka jest obowiązująca forma fanfików w tym dziale. No i przyjemniej się tam czyta. Po tym przeczytam fanfik.

Pozdrawiam,Varx.

Wysłane z mojego SM-T350 przy użyciu Tapatalka

  • Upvote 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy to wrażenie o tym, iż tekst wygląda jakby był wcześniej po angielsku odnosi się do jakiegoś konkretnego fanfika?

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu Varx napisał:

edyt 1

nie wiem czym jest Verarda ani Projekt Brinies

 

3 godziny temu Varx napisał:

Jak nie jesteś długo w fandomie, to raczej nie wiesz co to Projekt Bronies, bo to od dawna jest martwe. Tak samo jak jego pomysłodawca Verard który jest nieaktywny od roku.

True... Verard zniknął, chyba jest zamknięty na własnym forum, do którego ciężko się dostać. Kiedyś z nim pisałem... Chodzi o to, że jego UNI, tez opierało się o historie Brony w EQ... Tylko każdy bohater tam pisał historie, niby połączoną, ale we własnym fiku i wydarzenia z własnego punktu widzenia [ z własnych oczu ]. Dlatego miałem skojarzenie z tym, jakby nie patrzeć GIGANTYCZNYM projektem, który jest dawno nie aktywny tutaj...

2 godziny temu Dolar84 napisał:

Czy to wrażenie o tym, iż tekst wygląda jakby był wcześniej po angielsku odnosi się do jakiegoś konkretnego fanfika?

Oj, Dolar węszy możliwość Plagiatu, że tak pytasz?

Edited by Accurate Accu Memory

Share this post


Link to post
Share on other sites
5 godzin temu Accurate Accu Memory napisał:

Oj, Dolar węszy możliwość Plagiatu, że tak pytasz?

 

Bywały już takie przypadki :v 

Share this post


Link to post
Share on other sites

To nie jest plagiat. A temat plagiatu pojawił się tu przez niezrozumienie wiadomości od Varx. Który skomentował moją wiadomości

5.09.2016 at 21:37 Zmuszony, nie chętny napisał:

Dzięki, ale prolog miał wyjaśnić na szybko jakim cudem się tam dostali, ale nie zdradzać zbyt wiele o nich samych. Jest tylko jeden bron, drugi jest bardziej anty. Półpauzy jakoś się nie da się zrobić na moim kompie (sprawdzałem jak się je robi w necie, i nie działa). Bohaterowie się powoli rozwijają w rozdziałach. Akcja już tam tak nie mknie. Błędów jest mniej, a Max odpowiedzialny za: zachowanie kuców, swojego bohatera brona, i ortografie, jeszcze się tym nie zajął (brak czasu). Przeczytaj dwa rozdziały (nie są długie), a wymażesz połowę swojego komentarza. Ale dzięki, i popracujemy nad prologiem. Nie za bardzo wiedzą z kont do kont, bo są jedynie mechanikami, płacą więc nie pytam a płynę. Mirek był niezwykle załamany, a Max się cieszył jak dziecko. Dogadują się z mieszkańcami bo mieszkańcy to podobne ,,zakapiory" co oni (Max się dogaduje, Mirek siedzi cicho). Nie trafiają wprost do Equestri tylko na sąsiadujący ocean ( w samej Equestri nigdy nie byli, widzieli przez lunetę). Jest opis/rozmowa ich, że są zdenerwowani/zgubieni sytuacją gdzie są, że nic nie mają, że muszą zabijać, i tym gdzie jest załoga. Specjalnie mało napisaliśmy o charakterach bohaterów w prologu, by zbudować tajemnice i stopniowe ich odkrywanie w rozdziałach, i by było widać jak wydarzenia ich zmieniają. A nie wiedzieliśmy jak to wymyśliliśmy że jest tyle fanfików o ludziach trafiających do Equestri, dopiero po napisaniu pierwszego rozdziału się skapliśmy ile tego naprawdę jest. O.o I doszliśmy do wniosku że jeśli ludzie to czytają to lepiej to już zostawić, a nie wymyślać cudów na siłę.

 

Sp.: Piszemy 3 rozdział, mamy już go zaplanowanego, ale jeśli ktoś ma jakiś ciekawy pomysł który chciałby wtrącić, to prosiłbym pisać. Może go wykorzystamy. W następnych rozdziałach postać anty-brona będzie rozwijana, jak tylko nie będzie już zmuszony do bycia miłym pokaże swoje rogi. A i Max pisze swój własny rozdział ++++18. Ja do tego nie przykładam ręki. Nałożyłem na niego jedynie małe prawa, ale po za tym nawet go nie przeczytam (boje się). Więc przepraszam za urazy i zgony, ale będziecie czytać tego belzebuba na własną odpowiedzialność. I jeszcze raz, NIE KOJARZYĆ TEGO ZEMNĄ!!! Pojawi się to zapewne za dwa trzy dni.

I jeszcze raz dzięki za aktywność. (wiem trochę liże wam dupę, ale dzięki) :D

 

edyt 1

nie wiem czym jest Verarda ani Projekt Brinies

 że ją pisze jakbym ją przetłumaczył przez google. Innymi słowy pisze w strasznym pośpiechu. Co jest prawdą, bo piszę w autobusie.

To nie jest plagiat!!! Na bieżąco piszemy sceny a tacy użytkownicy jak 

Maffle Fluff

Arkane Whisper

Czytali nasz brudnopis ze scenami. Który był na innym już nie istniejącym temacie, w którym prosiliśmy o pomoc.

Więc to nie jest plagiat!!! Udostępnie nawet te notatki Tutaj. Uwaga spojlery!!! 

ps. już jest wszystko w google docs

Ps2. 3 rozdział się opóźni bo max jeździ na wystawy i nie mamy kiedy pisać. Zapewne będzie tak we wtorek może piątek.

 

Edited by Zmuszony, nie chętny
  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czy to wrażenie o tym, iż tekst wygląda jakby był wcześniej po angielsku odnosi się do jakiegoś konkretnego fanfika?

Broń Boże nie sugeruje żadnego plagiatu. Chodziło mi raczej o jego komentarz, który z tymi poprzekręcanymi literami wyglądał jak wyciągnięty prosto z translatora. Każdy popełnia błędy, ja też ale z powodu tej mojej delikatnej wredoty nie mogłem tego nie napisać. Ot, takie moje czepialstwo.

Pozdrawiam,Varx.

Wysłane z mojego SM-T350 przy użyciu Tapatalka

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu Zmuszony, nie chętny napisał:

To nie jest plagiat. A temat plagiatu pojawił się tu przez niezrozumienie wiadomości od Varx. Który skomentował moją wiadomości

 że ją pisze jakbym ją przetłumaczył przez google. Innymi słowy pisze w strasznym pośpiechu. Co jest prawdą, bo piszę w autobusie.

To nie jest plagiat!!! Na bieżąco piszemy sceny a tacy użytkownicy jak 

Maffle Fluff

Arkane Whisper

Czytali nasz brudnopis ze scenami. Który był na innym już nie istniejącym temacie, w którym prosiliśmy o pomoc.

Więc to nie jest plagiat!!! Udostępnie nawet te notatki Tutaj. Uwaga spojlery!!! 

Sp. już jest wszystko w google docs

 

 

Spokojnie, o nic Cię nie oskarżam. Jednak jeżeli pojawia się takie przypuszczenie, to muszę sprawdzić, czy coś nie jest na rzeczy. Wykonałem szybkie przeszukanie na fimfiction (naturalnie nie na całym) szukając opowiadań o podobnych nazwach i tagach, ale nic złego nie znalazłem. Pewnie - teoretycznie mogłem coś przegapić, ale zdecydowanie jestem skłonny Ci wierzyć, że to wytwór własny.

  • Upvote 2

Share this post


Link to post
Share on other sites
‎2016‎-‎09‎-‎05 at 21:37 Zmuszony, nie chętny napisał:

Nie za bardzo wiedzą z kont do kont

Błagam :eww:

‎2016‎-‎09‎-‎06 at 00:04 Varx napisał:

Jak coś napiszesz, przeczytaj to na koniec i popraw błędy.

Posłuchaj tej rady, dobrze? :OTE2F:

 

‎2016‎-‎09‎-‎07 at 15:06 Zmuszony, nie chętny napisał:

Na bieżąco piszemy sceny a tacy użytkownicy jak 

Maffle Fluff

Arkane Whisper

Czytali nasz brudnopis ze scenami. Który był na innym już nie istniejącym temacie, w którym prosiliśmy o pomoc.

Nie pamiętam. Możliwe, nie wykluczam, ponieważ czytałem i komentowałem coś, co później zniknęło z forum, ale nie przypominam sobie żadnego brudnopisu. Tak o tym wspominam, ponieważ; miałem zignorować; ale nie daje mi to spokoju.

W każdym razie, jak znajdę czas, to przeczytam kolejne rozdziały, więc spodziewajcie się jakiegoś komentarza w najbliższych dniach.

  • Upvote 3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Obiecałem, że przeczytam kolejne rozdziały i skomentuję, więc tak też uczyniłem.

Na wstępie jednakże muszę zwrócić uwagę na jedno.

‎2016‎-‎08‎-‎26 at 20:02 Zmuszony, nie chętny napisał:

Przepraszamy za formę tekstu i błędy.

Masz za co przepraszać, tak szczerze mówiąc. Trochę tych błędów jest. Nawet całkiem sporo. Najczęściej chyba ten, z mojego postu powyżej. Niewiele się w tej materii zmieniło od mojej pierwszej wypowiedzi, jak widzę. Tylko tyle, że prolog nieco dłuższy jest, więc raz jeszcze go przeczytałem. Ta scena, w której zdobywali załogę, pozostawiła we mnie wyjątkowo negatywne odczucia. Lepiej już było, jak jej nie było :grumpytwi:

Skoro już przy tym, to jeśli robisz postać o wadzie wymowy, to dobrze by było, żeby miała ją przez całe opowiadanie. Powinieneś wiedzieć, o której postaci mówię. W drugim rozdziale, kiedy zjawia się na mostku, pierwsza jego wypowiedź pozbawiona jest tej wady, choć powinna ona być. Jeśli występuje ta postać; a raczej, wypowiada się; w pierwszym rozdziale, to także jest ona wtedy pozbawiona wady wymowy, ponieważ jej nie pamiętam z tamtego rozdziału. Radzę zwracać uwagę na takie rzeczy.

Linki, w tych piosenkach, lepiej by chyba wyglądały, jakbyś je wstawił jakoś zgrabnie do tekstu, ukrywając pod odpowiednimi słowami. Natomiast tekst piosenek, skoro dajesz link do nich, mógłbyś sobie podarować, zamiast niego wstawiając zgrabny opis śpiewu postaci i towarzyszącej mu muzyki. Rozumiesz? Właściwie, to nawet bez linków opis zamiast tekstu byłby dużo lepszy, moim zdaniem.

Co do strony technicznej, to więcej się nie wypowiem. Podsumuję jedynie tak, iż nie jest dobrze, ale chyba mogło być gorzej.

Teraz odnośnie fabuły.

Przenoszenie fana i antyfana MLP do świata kucyków nie jest najoryginalniejszym pomysłem na opowiadanie, ale pojawienie się w nim równocześnie księżniczki Twilight Sparkle i wyraźna sympatia względem niej jednej z postaci to już jawne proszenie się o pogrążenie tekstu w otchłani standardowego stereotypu Human in Equestria. Tak tylko ostrzegam.

Większość moich rad z pierwszego postu, pozostaje aktualne, więc nie będę się powtarzał.

Jest sporo niejasności. Przykładowo: jak udaje im się od 3 lat, chyba, utrzymywać okręt w dobrym stanie, a nawet, jak widać, w całkiem dobrej sprawności bojowej, nie mając do dyspozycji technologii odpowiadającej tej, wykorzystanej do jego produkcji? Nie ma żadnych awarii elektroniki? A elementy mechaniczne? Zużycie ich? Oleje, płyny i inne tego typu w nich wykorzystywane, które co jakiś czas pasowałoby wymienić zapewne?

Poza tym, okręt wojenny; jakby nie patrzeć; uzbrojony adekwatnie do tego określenia, zbudowany dla jakiegoś milionera, prawdopodobnie cywila. Już samo to budzi pewne wątpliwości.

Zachowanie postaci w niektórych momentach, albo ogólnie, jest dziwne dla mnie, ale o tym też już wspominałem w pierwszej wypowiedzi mojej. Sam pomysł zajęcia się piractwem jest całkiem nielogiczny w sytuacji, w jakiej się znaleźli, a zdobycie załogi... o tym już napisałem.

Jak napisała koleżanka karlik, to wszystko jest mało przekonujące.

Może jeszcze przeczytam następne rozdziały; jak się ukażą; ale tym razem już niczego nie obiecuję.

 

Naprawdę radzę poprawić stronę techniczną opowiadania i poćwiczyć pisanie.

Życzę szczęścia w dalszej twórczości i powodzenia :giggle:

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Naprawy będą opisane 3 rozdział.

A stosunek do Twilight Kapitana się stopniowo zacznę zmieniać.

W pierwszym rozdziale nie ma rozmów z młodszym.

W nie których stanach możesz mieć nawet czołg jak masz kasę.

Przyjacielu bogacze mają takie sposoby że nie jesteś w stanę pojąć. 

Mały przekręt, płacisz wojskowym by zamówili w polskiej stoczni statek, gdy jest już w kraju płacisz im by przeszedł w stan spoczynku po czym go odkupujesz. Po za przekupstwem wszystko legalne. A w Polsce budowa bo najtaniej a przekupstwa już dosyć kasy zeżarły, a w stanach ci takiego nie zbudują zbyt ścisła kontrola.

PS.: Szukam korektora, bo Max mnie olał.

Edited by Zmuszony, nie chętny

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z opowiadania wnioskowałem, że ten okręt był budowany w Polsce. Stąd moje wątpliwości. W innych częściach świata mogłaby to być jedynie kwestia zer, w proponowanej gotówce, ale u nas, chyba raczej nie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×
×
  • Create New...